Ewangelia na 17 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.06.2017 wg św. Mateusza 5, 33-37 z komentarzem:

«Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”.

A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii 17 czerwca:

Jezus dziś mówi o tym, aby nie przysięgać. Przysięga miałaby podkreślić, że „teraz naprawdę mówisz prawdę”. To by zakładało, że w innych wypadkach nie jesteś już tak uczciwy. Dlatego przysięganie nie jest potrzebne człowiekowi szczeremu. Chrześcijanin nie ma powodów, by kłamać, więc przysięganie też jest zbędne. Czy zdarza ci się przysięgać? Jeśli tak, to po co?

Ponadto przysięga zawsze jest „na coś”. My nie mamy na co przysięgać, nic nie należy do nas. Ani niebo, ani ziemia, ani miasto, w którym mieszkamy, ani nawet my sami – wszystko jest w rękach Pana. To zależność, która uwalnia od zbytniej troski – Bóg sam dba o świat.

Mowa „tak, tak; nie, nie” oznacza, że to, co mówimy, nie potrzebuje pokrycia żadną przysięgą. Jest to zaproszenie do prawdziwej prostoty – by nasze słowa zgadzały się z czynami, a czyny ze słowami. Czy ludzie mogą polegać na twoim słowie? Czy twoja mowa jest prosta i autentyczna? Proś Pana, by pomagał ci żyć w prostocie serca. By twoje słowa były zawsze potwierdzone czynami. By były wiarygodne, bez potrzeby pokrywania ich przysięgą. Proś Pana, abyś potrafił zawsze brać odpowiedzialność za swoje słowa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.06.2017 wg św. Mateusza 5, 27-32 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Powiedziano też: „Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa».

Komentarz do Ewangelii 16 czerwca:

W wysłuchanym fragmencie Ewangelii Jezus wypowiada się bardzo radykalnie na temat cudzołóstwa. Jest to wyjątkowo delikatny problem, przyczyna zranień wielu ludzi. Czemu Jezus jest tu tak surowy? Czy chodzi Mu o ratowanie jakiegoś archaicznego, nieżyciowego prawa? A może raczej zależy mu na czymś głębszym i naprawdę ważnym? Na ratowaniu godności człowieka?

Jezus mówi, że kto pożądliwie patrzy na drugiego człowieka, już w swoim sercu dopuścił się cudzołóstwa. „Pożądliwie patrzeć” znaczy widzieć tylko to, co zewnętrzne i powierzchowne w człowieku. Zapominać o tym, co najważniejsze – o tym, co niewidzialne. Jaka jest twoja postawa wobec bliźniego? Czy patrzysz na niego tylko jak na kogoś, kto może zaspokoić twoje potrzeby? Czy raczej starasz się dostrzegać w nim „ukryty skarb”, który jest w głębi każdej osoby.

Jezus mówi również o wierności. Każda osoba jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Nie można jej zastąpić nikim innym. Godność ta jest darem od Stwórcy. Czy wierzysz, że Duch Święty mieszka w tobie? Czy tak też traktujesz innych ludzi – jak żywe świątynie i dzieci jednego Ojca? Proś Jezusa o siłę, byś w drugim człowieku widział nie tylko możliwość realizacji własnych potrzeb, ale byś widział go takim, jakim jest – Jego dzieckiem, a twoim bratem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.06.2017 wg św. Jana 6, 51-58 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.  Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

Komentarz do Ewangelii 15 czerwca:

Jezus przyszedł, aby dać życie. Przyszedł także dać pokarm dla życia. W czasie głoszenia dobrej nowiny daje o tym świadectwo. Ten sam Jezus przychodzi także i dzisiaj, aby tobie ofiarować pokarm na życie wieczne. Co zrobisz z tym darem?

Dla Jezusa jesteś bardzo ważny. To dla ciebie zstąpił z nieba i stał się chlebem żywym, abyś żył na wieki. Zostawił Siebie pod postacią chleba i wina, abyś trwał w Nim, a On w tobie. To miłość Jezusa pragnie dla ciebie życia i to na wieki z Ojcem.

Pragnieniem Jezusa jest, byś żył z Nim i przez Niego, a najważniejszą drogą zjednoczenia jest komunia święta. Słowa Jezusa stały się rzeczywistością w wieczerniku i zaprowadziły go na krzyż. Tam wydał swe Ciało, aby po nocy Zmartwychwstania dać ci radość życia.  Podziękuj Jezusowi za dar Ciała i Krwi, które zostawił ci jako pokarm na życie wieczne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.06.2017 wg św. Mateusza 5, 17-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.

Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.

A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Komentarz do Ewangelii 14 czerwca:

Jezus nie uchyla się wobec prawa Bożego. Jego postawa względem grzechu jest zawsze radykalna. Czy twoi znajomi powiedzieliby o tobie, że jesteś radykalny wobec grzechu i zła?

Odejście od przykazań następuje w bardzo subtelny sposób. Twoje myśli podpowiadają ci, że są tysiące innych powodów, aby się nie modlić. Jak na nie reagujesz? Czy w tej walce w twojej głowie zwycięża pragnienie porozmawiania z Chrystusem?

Usłyszałeś słowa „A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”. Wielkość człowieka nie liczy się tytułami naukowymi, ale tym, w jakim stopniu żyje on dla innych i pomaga innym. Porozmawiaj z Jezusem o twoim wypełnianiu przykazań Bożych.  Nie da się dobrze wypełniać prawa, jeśli nie trwa się przy źródle łaski. To właśnie spotkanie z Najwyższym napełnia i uzdatnia do bycia dla innych. Proś Jezusa, aby dawał ci siły do pomocy innym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.06.2017 wg św. Mateusza 5, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu.

Niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii 13 czerwca:

Wy jesteście solą. Wy jesteście światłem. To słówko „wy” nie pozwala uciec w wielogodzinne dyskusje o kondycji Kościoła katolickiego na świecie i w Polsce. Bo „wy” oznacza ciebie i mnie. Jezus mówi do człowieka, którego codziennie rano widzisz w lustrze. On mówi do ciebie.

Ty jesteś solą, która jeśli straci smak, nikomu nie będzie potrzebna. Wyrzucą cię. I to nie będzie chwalebne męczeństwo! Męczennicy giną, bo są znakiem sprzeciwu. Zwietrzałą sól się wyrzuca, bo nic swoją obecnością nie wnosi. Jest nudna i bezużyteczna. Zastanawiałeś się kiedyś nad źródłem tego smaku? Dlaczego jedni ludzie go mają, a inni wietrzeją?

Można też zacząć od innego pytania: czy ty w ogóle chcesz być solą dla ziemi? Sól oczyszcza, konserwuje, daje smak, ale nie może potrawy zdominować, szczypta wystarczy, rozpuści się i jedząc, nikt o soli nie będzie pamiętał. Aż do momentu, gdy jej zabraknie. Czy ty chcesz być solą dla ziemi? Porozmawiaj z Jezusem jak z Przyjacielem o smaku twojego życia i o twoich pragnieniach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.06.2017 wg św. Mateusza 5, 1-12 z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

Komentarz do Ewangelii 12 czerwca:

Po wyjściu z Egiptu Izrael bał się rozmawiać, a nawet przebywać w obecności Boga. Mojżesz był proszony, by sam rozmawiał z Bogiem i przynosił ludziom Jego słowa. Była to relacja szacunku oparta na strachu przed wszechmocą. Jezus, w „kazaniu na górze” jest Bogiem, który przebywa między ludźmi, nie mówi do nich z pozycji siły, ale łagodności. Mówi jak człowiek do człowieka. Tylko w takiej relacji, w dialogu, może zawiązać się prawdziwa miłość. Jednak i takiego Boga trudno przyjąć. Gdyż „dla wielu zgorszenie krzyża jest trudniejsze do zniesienia niż dla Izraelitów były grzmoty Synaju”.

Błogosławieństwa nie są pochwałą miernoty. Ubóstwo może również zepsuć człowieka. Nauczycielowi chodzi o coś innego. Izrael jako cały naród jest ubogi i zniewolony. Cały jest jednym wielkim oczekiwaniem spełnienia obietnicy. Pytanie, czy ją dostrzeże kiedy przyjdzie? Błogosławieństwa są zachętą, by patrzeć dalej niż na codzienne udręki, gdyż to co nosimy w sercu kształtuje nas, a mężne podejście do niesprawiedliwości może nas uszlachetnić.

Błogosławieństwa zawierają w sobie również misję Jezusa. To on jest ubogi, cichy, pokorny sercem, łagodny, czystego serca, wprowadzający pokój. Również cierpi, bo taka jest wola Boża względem Niego i Jego misji. Jezus zaprasza na do podjęcia się tej misji razem z Nim. To jest fundament pod budowanie Królestwa Bożego, które zaczyna się już tu, na ziemi, w sercach ludzi. W twoim i moim sercu. Proś dzisiaj o łaskę zmiany perspektywy życia chrześcijańskiego. To nie jest łatwa prośba. Co więcej, uważaj, gdyż może zostać wysłuchana! Jezus zaprasza do rzeczy wielkich, ale one wymagają poświęcenia i hartu ducha. Czy jesteś na to gotowy?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.06.2017 wg św. Jana 3, 16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Komentarz do Ewangelii 11 czerwca:

Bóg umiłował świat. Cały świat jest wynikiem decyzji Pana. On go chciał ze względu na nas. Dał nam świat, byśmy mogli w nim żyć. Zapragnął również ciebie. Myślał o tobie, powołując świat do istnienia. Chciał bezpośrednio właśnie ciebie, byś żył dla Niego i innych osób. Czy jesteś wdzięczny za ten dar? Czy masz świadomość, że jesteś darem dla innych ludzi?

Bóg daje nam swojego Syna. Jezus jest wielkim darem dla ciebie. Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie – wszystko dla ciebie. Tylko co to konkretnie oznacza w twoim życiu? Czy przeżywasz wcielenie Jezusa jako dar dla ciebie?

Wiara prowadzi do zbawienia. „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu”, mówi Pismo. Czy jest coś, co budzi w tobie lęk? Oskarża cię lub potępia? Oddaj to Jezusowi, który bierze to wszystko na siebie. On uwalnia od „obciążenia i utrudzenia”, dając „słodkie jarzmo” wiary. Jezus daje wolność dziecka Bożego. Podziękuj Bogu za powołanie cię do życia, za zbawienie, które jest w Jezusie oraz za to, że czyni ciebie swoim dzieckiem. Podziękuj za wolność i proś Go, aby uczył cię nią żyć w pełni.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.06.2017 wg św. Marka 12, 35-37 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.

Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii 10 czerwca:

Czy Jezus gani publiczną pobożność? Z pewnością nie. Z pewnością nie ganił wszystkich arcykapłanów oraz każdego modlącego się publicznie żyda. Jezus mógł wydać taki osąd tylko dlatego, że widział, co jest w sercu człowieka. My takiej zdolności nie mamy, dlatego musimy unikać pochopnych ocen, choć te są bardzo kuszące.

W każdym działaniu ważna jest szczerość intencji. W modlitwie szczególnie, bo ona opiera się na pragnieniu serca. Można komuś pomóc na pokaz. Ostatecznie będzie to jakaś forma pomocy. Modlitwa na pokaz jest pusta jak wydmuszka. Co więcej, obraża Boga. Zamiast koncentrować się na Stwórcy i na oddaniu Mu czci, skupia uwagę na człowieku, podsycając jego pychę.

Ewangeliczny wdowi grosz dowodzi czystości intencji. Jego wartość materialna jest praktycznie żadna. Owi zamożni żydzi bardziej wsparli dzieło pomocowe. Postawa kobiety pokazuje jej wewnętrzną wolność. Mimo materialnego upodlenia ona zachowała swoją godność. Najwięcej bowiem daje ten, kto daje drugim z pełni czystego serca oraz ten, kto czystym sercem się modli. Módl się dzisiaj o postawę wewnętrznej wolności dla siebie. Nie oceniaj i nie klasyfikuj pobożności innych. Bądź w zgodzie z Bogiem i z samym sobą. To się Bogu najbardziej podoba.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.06.2017 wg św. Marka 12, 35-37 z komentarzem:

Jezus nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida?

mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje”.

Sam Dawid nazywa Go Panem, skądże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał.

Komentarz do Ewangelii 9 czerwca:

Z rodowodów przedstawionych na początku ewangelii Mateusza i Łukasza wynika, że Jezus pochodzi, z rodu króla Dawida. Urodził się w Betlejem, mieście urodzenia Dawida. Bóg realizuje obietnicę daną temu wielkiemu królowi Izraela, że Mesjasz będzie jego potomkiem.

Jezus pokazuje jednak, że Jego misja, jako Mesjasza, jest o wiele większa i dotyczy spraw ważniejszych, niż polityczne zwycięstwo władcy na wzór króla Dawida. A jakie jest twoje wyobrażenie królowania? Jakiego zachowania oczekujesz od Jezusa?

Jezus jest Panem świata i nie można próbować Go włączyć w doraźne rozgrywki polityczne. Jest Panem i Zbawicielem wszystkich ludzi, nie tylko Izraela. Jego zwycięstwo nad wrogami, o którym wspomina psalm, to zwycięstwo nad śmiercią i szatanem. Jezus pokazuje jak czytać i interpretować Pismo Święte. Poproś go, abyś za każdym razem, kiedy wsłuchujesz się w słowa Pisma Świętego, był otwarty na działanie Ducha Świętego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.06.2017 wg św. Mateusza 26, 36-42 z komentarzem:

Jezus z uczniami przyszedł posiadłości zwanej Getsemani, i rzekł do nich: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę».  Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę.

Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną». I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!»

Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»

Komentarz do Ewangelii 8 czerwca:

To, co widzimy w Getsemani, wygląda jak kulminacja osobistej porażki Jezusa. Przez trzy lata przebywał z tym ludźmi, uczył ich, pokazywał, jak należy postępować, w pełni angażował się w relacje, dając im czas i siebie. Oni byli najbliżej. A teraz nie są w stanie zobaczyć, że coś jest nie tak, że ich Nauczyciel się boi. Nawet gdy Jezus mówi im wprost, o tym, co przeżywa i czego od nich potrzebuje, oni jakby tego nie słyszeli.

Zauważ, że uczniowie w ogóle nie wchodzą z Jezusem w dialog. On do nich mówi, ale oni milczą. A gdy Jezus odchodzi, zasypiają. Nawet Piotr, do tej pory zawsze chętny do rozmowy, teraz milczy. Pomyśl, jak mógł czuć się wtedy Jezus.? I jak czuli się uczniowie.?

Zastanów się, w jakich sytuacjach ty czujesz się samotny, niezrozumiany. Możesz też pomyśleć o sytuacjach, gdy to ty milczysz, nie dajesz swojego czasu i uwagi drugiemu człowiekowi, choć cię o to prosi. Aby zrobić to ćwiczenie, nie musisz mieć w swoim życiorysie pełnych dramatyzmu sytuacji granicznych. Życie codzienne pełne jest małych samotności i opuszczeń powszednich jak chleb. Ważne jest, abyś zobaczył, jak w tych doświadczeniach obecny jest Jezus. Czy w ogóle jest obecny?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl