Ewangelia na 11 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.04.2019 wg św. Jana 8, 51-59 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki». Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany, Abraham umarł, i prorocy – a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kimże Ty siebie czynisz?»

Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał go i ucieszył się».

Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem». Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

Komentarz do Ewangelii na 11 kwietnia:

Jezus po raz kolejny rozmawia z Żydami. Nie jest to jednak zwykła, bezkonfliktowa wymiana zdań. Celem Chrystusa nie jest zjednanie sobie przyjaciół czy miłe spędzenie czasu. On daje świadectwo o tym, Kim jest. Nie waha się, nie zostawia tego dla siebie. Mówi, choć wie, że nie będzie zrozumiany. Jednak nie może się wycofać, nie może kłamać. On przyszedł po to, żeby dać świadectwo prawdzie.

Słowa Jezusa są nie do przyjęcia dla Żydów. Najpierw wydają się im czystym szaleństwem: to, co mówi ten człowiek, nie zgadza się ze zdrowym rozsądkiem. Późniejsze słowa jeszcze bardziej ich dotykają, wskazują na pozory ich relacji z Bogiem. Gdy jednak słyszą słowa, które odczytują jako bluźnierstwo, to rzucają się, by wypełnić Prawo, by zabić bluźniercę… Chcą w ten sposób pokazać swoją wierność Bogu.

Prawda kosztuje, czasem bardzo dużo. Jezus jednak nie rezygnuje z niej z żadnego powodu. Dzięki modlitwie i bliskiej relacji z Bogiem potrafi rozpoznać sytuację, kiedy trzeba wytrwać w konfrontacji do końca, a kiedy lepiej ukryć się, zniknąć i nie narażać swojego życia. Dlatego tym razem odchodzi. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co było ważne w tej modlitwie. Możesz także porozmawiać o tym, na ile potrafisz dobrze ocenić sytuację i w porę wycofać się, gdy okoliczności tego wymagają.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.04.2019 wg św. Jana 8, 31-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?”» Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. Co Ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca». W odpowiedzi rzekli do niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy dokonujecie czynów ojca waszego».

Rzekli do Niego: «My nie urodziliśmy się z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga». Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem sam od siebie, lecz On Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 10 kwietnia:

Przebieg rozmowy ujawnia, że rozmówcy Jezusa zupełnie nie zdają sobie sprawy z własnej kondycji. Uważają się za doskonałych, za potomków Abrahama. Tymczasem trwają w grzechu, są nim zniewoleni, mają diabła za ojca. Jak ty sam siebie postrzegasz?

Będąc dzieckiem, każdy z nas starał się naśladować swojego ojca. Gdy popatrzymy uważnie na dzieci, możemy wiele domyśleć się o ich ojcach. Czy to, co czynisz świadczy o przynależności do Boga? A może odsłania się raczej twoje zniewolenie grzechem?

Prawdziwa wolność jest możliwa. Daje ją Jezus Chrystus tym wszystkim, którzy zawierzają Mu całych siebie. On jest Synem, który zawsze prowadzi do swojego Ojca, źródła prawdy o człowieku objawionej w miłości. Słuchając powtórnie Ewangelii, proś, niech Pan objawi ci Prawdę, która wyzwala. Jezu, prowadź mnie Twoją drogą, bym trwając w Tobie mógł być rzeczywiście wolnym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.04.2019 wg św. Jana 8, 21-30 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie». Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?» A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych».

Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?» Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.

Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba». Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Komentarz do Ewangelii na 9 kwietnia:

Ograniczoność naszego ludzkiego postrzegania sprawia, że z pełni Bożego Objawienia ludzkimi zmysłami wyławiamy tylko strzępy. Nieraz wydaje nam się może, że dużo już rozumiemy. Tymczasem skupiamy się na fragmentach, a ginie nam całość Dobrej Nowiny. Co według ciebie znajduje się w sercu Ewangelii?

“Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja jestem…”. Jezus przywołuje zaślepionym duchowo ludziom odpowiedź, którą Bóg dał kiedyś Mojżeszowi, jak mówi Księga Wyjścia. Jezus chce im uzmysłowić, że jest Tym, w którego przecież wierzą i na którego się powołują: Bogiem Izraela. Grzech zablokował ich umysły i serca nawet na to, co było im najbliższe.

Bóg pochylając się nad ludzką zatwardziałością, nie przekonuje argumentami rozumowymi. Raczej przypomina proroctwa, odwołuje się do ważnych wspomnień, uczuć, obrazów. To może dzięki temu wielu się nawróciło. Jakie wspomnienia i obrazy z Ewangelii są dla ciebie najważniejsze? Podziękuj Bogu swoimi słowami za Jego nieustanne i wierne: “Ja jestem”. Poproś Go, by wzbudzał w tobie coraz większą świadomość tego, że On Jest.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.04.2019 wg św. Jana 8, 12-20 z komentarzem:

Jezus przemówił do faryzeuszów tymi słowami: «Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia». Rzekli do Niego faryzeusze: «Ty sam o sobie dajesz świadectwo. Twoje świadectwo nie jest prawdziwe». W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: «Nawet jeżeli Ja sam o sobie daję świadectwo, to świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie ani skąd przychodzę, ani dokąd idę.

Wy osądzacie według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeślibym nawet sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Oto Ja daję świadectwo o sobie samym oraz zaświadcza o Mnie Ojciec, który Mnie posłał».

Na to powiedzieli Mu: «Gdzież jest twój Ojciec?» Jezus odpowiedział: «Nie znacie ani Mnie, ani mego Ojca. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i mojego Ojca». Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy nauczał w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz do Ewangelii na 8 kwietnia:

Jezus jest twoim światłem i może rozświetlić najciemniejsze zakamarki twojego serca. Niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej się znajdujesz, w świetle czy wielkiej ciemności; czy wiesz lub nie, co masz dalej robić. Usłyszałeś dzisiaj obietnicę: jeśli pójdziesz za Jezusem, otrzymasz światło życia, czyli zupełnie nowe życie! Jakie myśli wywołuje to w tobie?

Ile razy osądziłeś człowieka według swojej opinii lub według opinii innych ludzi? Faryzeusze posądzają Jezusa o kłamstwo. Jednakże świadectwo Jezusa jest wyjątkowe, bo jest świadectwem Boga. Odszukaj w tych słowach, pełnych mocy, ukojenia dla swego serca! On nie sądzi nikogo w sposób ludzki. Pragnie pokory, która nie pozwala na wydawanie szybkiego osądu. Jaką opinią lub jakim sądem skazałbyś Jezusa, gdyby powiedział dziś niewygodną dla ciebie prawdę?

Jezus wygłasza swoje słowo przy skarbcu świątynnym. Co jest dla ciebie najcenniejszym skarbem? „Wy mnie nie znacie… Nie znacie mojego Ojca…”. Może jesteś już tak samowystarczalny, że nie potrzebujesz Boga? W Wielkim Poście to pytanie zasadnicze: kim w moim życiu jest Jezus? Gdzie jest mój skarb? Poproś Pana, aby otworzył twoje serce na Jego łaskę. Niech Jego miłość będzie dla ciebie latarnią w trudzie podjęcia każdej decyzji. Poproś Jezusa, abyś nigdy nie był jak faryzeusz, który uważa, że wie już wszystko.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.04.2019 wg św. Jana 8, 1-11 z komentarzem:

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A ty co powiesz?»

Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Komentarz do Ewangelii na 7 kwietnia:

To jest Ewangelia o Miłosierdziu Bożym. Faryzeusze przyprowadzają do Jezusa cudzołożnicę i domagają się od Niego wymierzenia kary, bezdusznej sprawiedliwości opartej na prawie. Oni sami mają się przy tym za ludzi bogobojnych i sprawiedliwych. Jedno krótkie zdanie Nauczyciela sprawia, że jeden po drugim odchodzą, wypuszczając kamienie z rąk. Przypomnij sobie, czy może zachowałeś się kiedyś jak ci faryzeusze? Osądziłeś kogoś i potępiłeś? A może sam byłeś postawiony na środku i wytykany palcami, jak ta kobieta?

Zawstydzeni oskarżyciele odchodzą. Zostaje Jezus i kobieta. Rozgrywa się między nimi dialog miłosierdzia. On zwraca się do niej słowem: niewiasto. Być może już od dawna ona nie potrafiła spojrzeć na siebie w taki sposób, jak Jezus. On nie tylko jej nie potępił, ale przywrócił wiarę we własną godność. Każde twoje spotkanie z Nim w sakramencie spowiedzi jest takim dialogiem miłosierdzia. Pozwól sobie, by poczuć się jak ta kobieta, która odchodzi z podniesioną głową, przyjęta i obdarowana przebaczeniem.

Niech dziś będą dla ciebie budzącymi ufność słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego”. Możesz dziś na nowo obudzić w sobie wdzięczność za miłosierdzie, jakiego doznawałeś za każdym razem od Miłosiernego Ojca w spowiedzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.04.2019 wg św. Jana 7, 40-53 z komentarzem:

Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki.

Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty».

Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?» Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». I rozeszli się – każdy do swego domu.

Komentarz do Ewangelii na 6 kwietnia:

Niektórzy spośród słuchających słów Jezusa, zapewniają, że to On jest obiecanym Zbawicielem. Ale nie wszyscy tak uważają. Niektórzy są zupełnie przeciwnego zdania i sieją zwątpienie w Jezusa. Jak zachowujesz się pośród ludzi, którzy błędnie rozumieją Jezusa albo niewłaściwie interpretują Jego słowa?

Papież Franciszek przypomniał podczas Światowych Dni Młodzieży, że młodzi ludzie mogą przemieniać świat. Powiedział: „Kiedy Jezus dotyka serca młodego mężczyzny, czy młodej dziewczyny, to są oni zdolni do naprawdę wielkich dzieł. To budujące, słyszeć jak dzielą się swoimi marzeniami, swoim pytaniami oraz swoim pragnieniem, by przeciwstawiać się tym wszystkim, którzy mówią, że nic nie może się zmienić”. Jak Jezus dotyka twojego serca, jak zachęca cię do przemieniania świata?

Posłuchaj jeszcze raz tekstu Ewangelii i proś o światło i siły, aby odnaleźć właściwą, ewangeliczną drogę postępowania w sytuacjach zamieszania, kontrowersji, nieporozumień, zwłaszcza gdy zdarzają się one w Kościele. Porozmawiaj z Jezusem o pragnieniach twojego serca. Gdzie widzisz przeszkody dla ich realizacji? Poproś Pana o pomoc w pokonywaniu przeszkód.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.04.2019 wg św. Jana 7, 1-2. 10. 25-30 z komentarzem:

Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd on pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest».

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał».

Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz do Ewangelii na 5 kwietnia:

Jezus jest świadom grożącej Mu śmierci. Chce jednak, żeby wszystko dokonało się w stosownym czasie. Odpowiednio do tego wybiera miejsca, w których działa, pojawia się jawnie lub skrycie, przemawia i dokonuje znaków-cudów. Każdy gest dostosowuje do tego, co najważniejsze, co jest Jego misją. A czy twoje codzienne wybory są podporządkowane temu, co dla ciebie jest najważniejsze, twojej misji?

Jezus udaje się do Jerozolimy na Święto Namiotów. To święto radosne, pełne światła i wody, celebrujące obfitość darów ziemi obiecanej. Spano wówczas „w szałasach” na pamiątkę wyjścia z Egiptu, wspominano poświęcenie świątyni. To jest kontekst objawienia się Jezusa jako źródła wody i światła świata. Jezus jest istotą i wypełnieniem świąt, które celebrujemy. Czy w twoim świętowaniu jest ważniejszy od otoczki świątecznej?

Choć Jezus przybył na święto skrycie, to w połowie obchodów postanowił objawić prawdę o sobie. Wielu wiedziało, skąd Jezus pochodzi jako człowiek. On jednak chciał przede wszystkim objawić, że zna Ojca i Ojciec Go posłał. Jezus objawia się jako Syn swojego niebieskiego Ojca. A czy ty wiesz, skąd jesteś? Co jest dla ciebie najważniejsze? Proś Boga o łaskę wybierania tego, co jest zgodne z twoją życiową misją. Przyjrzyj się też twojemu świętowaniu. Módl się o dobre przeżycie Wielkanocy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.04.2019 wg św. Jana 5, 31-47 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: «Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, świadectwo moje nie byłoby prawdziwe. Jest ktoś inny, kto wydaje świadectwo o Mnie; a wiem, że świadectwo, które o Mnie wydaje, jest prawdziwe. Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.

Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wy nie uwierzyliście Temu, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie.

Nie odbieram chwały od ludzi, ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył ktoś inny we własnym imieniu, to przyjęlibyście go. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie sądźcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak wierzyli Mojżeszowi, to i Mnie wierzylibyście. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?»

Komentarz do Ewangelii na 4 kwietnia:

Jezus mówi, że każdy z nas ma w sobie pewną tendencję: wierzymy przede wszystkim w to, co inni o nas mówią. Nieraz bardzo się tym przejmujemy i podporządkowujemy nasze życie opiniom innych. Przypomnij sobie, co ludzie wokół ciebie mówią o tobie.

Jezus zauważa również, że sami o sobie mamy różne sądy. Wierzymy, że jesteśmy lepsi od innych, lub ciągle trapimy się, że jesteśmy beznadziejni. Często trudno nam zrezygnować z takiego myślenia o sobie. Zastanów się, co ty sam sądzisz o sobie i o swoim życiu.

W końcu Jezus proponuje swoim uczniom, żeby przede wszystkim interesowali się tym, co Bóg mówi na ich temat. To samo dotyczy ciebie. Czy wiesz, co Bóg mówi o tobie? Słuchając jeszcze raz Ewangelii, zastanów się, jak to, co mówi Bóg, ma się do tego, co mówią o tobie inni lub sam o sobie myślisz. Poproś Boga, żeby pokazał ci, jaki jesteś w Jego oczach. To, jak On ciebie widzi, jest prawdą o tobie. Poproś Go, żeby pomógł ci przekonać się do tej prawdy i ucieszyć się nią.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.04.2019 wg św. Jana 5, 17-30 z komentarzem:

Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: «Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam». Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili.

Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą.

Jak Ojciec ma życie w sobie samym, tak również dał to Synowi: mieć życie w sobie. Dał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie do potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest sprawiedliwy; szukam bowiem nie własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 3 kwietnia:

Jezus mówi, że „nic nie może uczynić”. On, który jest Bogiem, wskrzesza umarłych, leczy wszystkie choroby, nie czyni tego swoją mocą. Pozostaje w stuprocentowej zależności od Ojca, jest do końca posłuszny Jego woli. Jezus przez oddanie Ojcu inicjatywy pokazuje, jak mamy Go uwielbiać. Zastanów się, jak ty możesz dziś poddać się woli Boga.

Jezus podporządkował całe swoje życie pragnieniu pełnienia woli Ojca. Dlatego Bóg tak wiele mógł uczynić w Jego życiu – nawet zbawić świat. Przyjrzyj się swojemu zaangażowaniu, wszelkim działaniom, które podejmujesz ze względu na wiarę. Czy przeczuwasz, co Bóg pragnie uczynić w twoim życiu?

Poprzez swoje wcielenie Jezus ukazuje nam prawdziwe oblicze Boga Ojca. Pragnie, abyś i ty zaufał Mu bezgranicznie i dokonywał Jego czynów: uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych, wypędzał złe duchy. To możliwe nie ze względu na twoją moc czy świętość, lecz dzięki „życiu”, które daje ci Ojciec, bo wierzysz w słowa Jezusa. Wsłuchaj się w te słowa ponownie. Poproś Ducha Świętego, aby pokazał ci jeden konkretny czyn, którego Ojciec chce dzisiaj przez ciebie dokonać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.04.2019 wg św. Jana 5, 1–16 z komentarzem:

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną».

Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: «Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy». On im odpowiedział: «Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź».

Pytali go więc: «Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?» Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło». Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat.

Komentarz do Ewangelii na 2 kwietnia:

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje Jezusa, który jest niezwykle wrażliwy na ludzką nędzę i cierpienie. Spostrzega człowieka, który zmaga się z chorobą wiele lat. Widzi jego ból, upokorzenie, ale również pragnienie uzdrowienia. Czy wierzysz, że Jezus pochyla się z miłością nad twoim cierpieniem, chorobą?

Jezus zwraca się do chorego z pytaniem, czy chce być uzdrowiony. Mężczyzna ma swój plan na wyzdrowienie. Czeka na człowieka, który zanurzy go w sadzawce. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że to Jezus ma moc przywrócić mu zdrowie. Zdarza się, że i my liczymy jedynie na ludzką pomoc. Szukamy człowieka, który się nami zajmie, zaopiekuje, pomoże uleczyć nasze rany, zapominając o tym, że to Bóg jest sprawcą każdego cudu uzdrowienia.

Bóg pragnie wylewać na ciebie swoje miłosierdzie i udzielać ci łask z ogromną hojnością. W Wielkim Poście jesteś szczególnie wezwany do nawrócenia. Spróbuj oddać Bogu przede wszystkim swój grzech, który nierzadko jest źródłem cierpienia i chorób. W modlitwie końcowej możesz wsłuchać się w słowa Jezusa, które zapisała święta Faustyna w swoim „Dzienniczku”: „Odsłoń Mi wszystkie rany swego serca, Ja je uleczę, a cierpienie twoje stanie się źródłem uświęcenia twego” (Dz. 1487).

Źródła: modlitwawdrodze.pl