Ewangelia na 1 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.09.2018 wg św. Mateusza 25, 14-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś.

Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

Komentarz do Ewangelii na 1 września:

Jeden talent był wart około 35 kg złota. Słudzy otrzymali więc od swego pana ogromne bogactwo! Metaforycznie może to oznaczać dary jakie człowiek otrzymuje od Boga. Mogą być nimi nasze zdolności, udana rodzina, zdrowie, lubiana praca… Czy dostrzegasz je w swoim życiu?

Szansa na pomnożenie majątku została wykorzystana przez dwóch obdarowanych. Talenty puszczone w obieg przyniosły zysk, zostały pomnożone. Czy starasz się lepiej wykorzystywać swoje zdolności, dbać o dobro rodziny, właściwie rozporządzać dobrami materialnymi?

Trzeci z obdarowanych zakopuje pieniądze w ziemi. Nie wykorzystuje szansy, jaką otrzymał. W jego przypadku oznacza to gniew pana i oddalenie ze służby. Jeśli nie wykorzystujesz darów, które masz, oznacza to ich marnotrawienie. Ostatecznie może to prowadzić nawet do ich utraty. Przypowieść o talentach uczy nas, że zawsze w swoim życiu możemy robić więcej i lepiej. Zaprzepaszczenie tego, co mamy, to poniekąd utrata siebie. Za cenę wygody i spokoju życie ucieka, a wraz z nim dary od Boga. Podziękuj Bogu za skarby, którymi cię obradował i proś o łaskę umiejętnego korzystania z nich.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.08.2018 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych.

Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy.

A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Komentarz do Ewangelii na 31 sierpnia:

Wszystkie panny z usłyszanej przypowieści poznały Boga i wyszły Mu na spotkanie. Oznacza to, że została zaszczepiona w nich wiara. Ty również otrzymałeś ten drogocenny dar. Co z nim robisz? Czy bliżej ci do panien roztropnych, czy nierozsądnych?

Panny, aby w ich lampach nie zgasnął płomień, potrzebowały oliwy. Wiara nie jest ci dana raz na zawsze. Aby była żywa, musi być tak jak ogień w lampie, odpowiednio podtrzymywana. Czas ofiarowany Bogu, czytanie Pisma Świętego, wytrwałość w poznawaniu Boga, to wszystko stanowi oliwę, dzięki której płomień wiary nie gaśnie. Zastanów się, jak ty dbasz o swoją wiarę?

Mogłoby się wydawać, że nierozsądne panny nie zawiniły aż tak bardzo, by usłyszeć od Oblubieńca tak ostre zdanie: „Nie znam was”, on jednak rzeczywiście nie rozpoznał ich, gdyż ich lampy nie płonęły. Niech te słowa będą dla ciebie przestrogą, ale także zachętą do tego, by pogłębiać swoją wiarę, gdyż to ona jest tym światłem, dzięki któremu zostaniesz rozpoznany przez Chrystusa. Nie zniechęcaj się, nawet jeśli Oblubieniec się opóźnia.  Poproś dziś Jezusa o to, aby nigdy nie zabrakło ci wytrwałości w trosce o rozwój swojej wiary.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.08.2018 wg św. Mateusza 24, 42-51 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

Komentarz do Ewangelii na 30 sierpnia:

Co to znaczy być gotowym? Jezus w ten sposób zwraca się do swoich uczniów – „Bądźcie gotowi”. A czy ty już jesteś gotowy? Przyjrzyj się, ile spraw czeka na dokończenie w twoim życiu. A może są pewne relacje, nad którymi powinieneś popracować?

W niedzielę, kiedy wszystko jest posprzątane, chętnie przyjmujemy gości, jednak czy każdego dnia nie powinieneś być gotowy na ich przyjście? Podobnie twoje serce powinno pragnąć przyjścia Jezusa nie tylko w czasie niedzielnej Mszy, ale każdego dnia. Takie też jest chrześcijaństwo – jest nieustannym oczekiwaniem, czuwaniem na Jego przyjście. Warto dzisiaj spojrzeć na serce i zobaczyć, czy jest w nim porządek.

W codziennym oczekiwaniu na przyjście Jezusa pomaga regularna modlitwa, wieczorny rachunek sumienia czy też Eucharystia. Jezus nie pozostawia cię samego, ale chce być blisko ciebie i oczekuje na ciebie każdego dnia. To od ciebie zależy, czy jesteś gotowy, aby przyjąć Jego pomoc. Podziękuj Jezusowi, że zawsze przychodzi we właściwej porze, we właściwym czasie. Zaproś Go dzisiaj do swego serca, by uczynił cię gotowym na Jego przyjęcie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.08.2018 wg św. Marka 6, 17-29 z komentarzem:

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.

Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela».

Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Komentarz do Ewangelii na 29 sierpnia:

Jan Chrzciciel – człowiek, który nie bał się mówić, wiedząc, że naraża swoje życie. Prawda była dla niego ważniejsza od własnego życia. Prawda, porusza sumienia, które nie daje spokoju, gdy w grę wchodzi grzech. Prawda wyzwala, gdy pójdziesz za nią, gdy posłuchasz głosu sumienia.

Śmierć przyszła na Jana Chrzciciela nagle, czy był na nią przygotowany? Całe jego życie było przygotowaniem do tego momentu, do momentu spotkania z Ojcem Niebieskim. Opowiadał ludziom o Jezusie nie tylko słowami, ale przede wszystkim przykładem swojego życia.

Herod chętnie słuchał nauczania Jana Chrzciciela. Słuchał, ale jednocześnie pozostawał na nie obojętny. Piękne słowa, dobrze ujęte problemy, nakazy, z którymi się zgadzał, ale tylko w teorii… nie w praktyce. Herod nie wypełniał słów Jana Chrzciciela. Zastanów się, czy nie jest też tak w twoim życiu. Czy słowa Jezusa, choć dobre i mądre, choć poruszają twoje serce, nie pozostają jałowe? Proś Jezusa, by nauczył cię przyjmować Jego słowa i wcielać je w życie. Niech nie pozostaną w tobie martwe, ale niech nauczy cię żyć nimi i być w tym wytrwałym, wiernym Jemu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.08.2018 wg św. Mateusza 23, 23-26 z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami: «Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

To zaś należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości.

Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta».

Komentarz do Ewangelii na 28 sierpnia:

Jezus raczej nie byłby mistrzem dyplomacji w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Publiczne zwracanie uwagi, pouczanie, podważanie autorytetu i wiarygodności, obraźliwe epitety… Robił to wszystko, czego dzisiejsza psychologia odradza w relacjach międzyludzkich.

Pomyśl, że ktoś publicznie nazywa cię hipokrytą. Że zdziera z twojej twarzy maskę świętości wobec wszystkich, którzy cię szanowali. Stwierdza, że jesteś zdziercą, oszustem. Krytykuje cię przy wszystkich. Pięści niektórych faryzeuszy same zaciskały się do bicia. Czy trudno się temu dziwić?

Kiepska dyplomacja Jezusa, po początkowym oburzeniu, może wywołać tylko dwa efekty. Może otworzyć komuś oczy, wywołać słuszne poczucie winy i skłonić do nawrócenia. Na pewno było wielu takich, na których te słowa podziałały jak kubeł zimnej wody. Inni jednak zamknęli się całkowicie. Zaczęli marzyć o zlikwidowaniu bezczelnego proroka. Spróbuj pochodzić w sercu z dzisiejszym tekstem. Porozmyślać o Jezusie z dzisiejszej sceny.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.08.2018 wg św. Mateusza 23, 1. 13-22 z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo przemierzacie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.

Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: „Kto by przysiągł na przybytek, nic to nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą”. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: „Kto by przysiągł na ołtarz, nic to nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą”. Ślepcy! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę?

Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada».

Komentarz do Ewangelii na 27 sierpnia:

Jezus piętnuje nadmierne wymagania, którymi obwarowano Prawo, a przez to uczyniono je niemożliwym do zachowania przez ludzi. Dziś także łatwo nałożyć sobie jarzmo nadmiernych wymagań: zbyt liczne obowiązki, uleganie presji czasu, postawa perfekcjonisty, wygórowane oczekiwania wobec siebie i innych. Czy ciężar wymagań, które nakładasz sobie lub bliskim, nie powoduje, że widzisz tylko cel, który chcesz osiągnąć, a przestajesz widzieć osoby?

Jezus ostrzega: biada tym, którzy pozyskują człowieka, aby go potem zniewolić swoim chorym sposobem myślenia, pozbawionym miłości. Są obok ciebie osoby, które mają inny temperament czy sposób bycia. Jak przyjmujesz ich odmienność? Czy traktujesz ją jako zaproszenie do poznania innego sposobu myślenia i działania, czy raczej ulegasz niezadowoleniu, że drugi człowiek nie jest na twój obraz i podobieństwo?

By nie być ślepym i głuchym na Bożą rzeczywistość w swoim życiu trzeba widzieć ją oczami Jezusa. Jemu nic nie przesłania człowieka, który jest nieustannie w centrum Jego zainteresowania. Natomiast faryzeusze użyli człowieka do realizacji swoich celów. Jak ty patrzysz na drugiego człowieka, czy dostrzegasz w nim „grudki złota”? Czy okazujesz mu cierpliwość, aby mógł się rozwijać? Twoje pocieszające słowo, ciepłe spojrzenie lub przyjazny gest mogą być najlepszymi warunkami, w których może się rozwijać drugi człowiek obok ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.08.2018 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii na 26 sierpnia:

Skieruj teraz swoje zmysły w stronę dzisiejszej Ewangelii. Jest wesele, nagle Maryja zauważa, że nie ma już wina, i co robi? Idzie z tym problemem do Jezusa, bo wierzy, że tylko On może pomóc. Z odpowiedzi Jezusa można wywnioskować, że nie jest On tym tak przejęty jak Maryja, ale nie mógłby odmówić swojej Matce, która wstawia się nie za sobą, ale za ludźmi, bawiącymi są na weselu. Czy ty zwracasz się do Maryi, by wstawiała się za tobą do Boga?

Spróbuj teraz nie patrzeć na to, co cię rozprasza, ale wejść oczami serca w świat Boga. Zamknij oczy, by penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca. Maryja mówi dziś także do ciebie: „Zrób wszystko, cokolwiek powie ci mój Syn”. Wystarczy uważnie słuchać.

Stań teraz w obecności Jezusa i nie bój się powiedzieć Mu o swoich brakach, ubóstwie i niemocy, ufaj że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że On zna najlepsze rozwiązanie twoich problemów i może dziś napełnić weselem twoje serce. Podziękuj Jezusowi za tak cudowną Matkę. Poproś, by dzięki Niej i przez Nią działał w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.08.2018 wg św. Mateusza 23, 1-12 z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.

Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi.

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii na 25 sierpnia:

Stojąc w tłumie, może chciałbyś być taki, jak Jezus w momencie, gdy przemawia, a wszyscy są w Niego wpatrzeni i wsłuchani. Może pytasz się siebie, co zrobić, by ludzie cię lubili, uważali za autorytet, aby cię słuchali i liczyli się z twoim zdaniem. Co robisz, aby zdobyć ludzką uwagę i sympatię?

Jezus demaskuje faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Wykorzystywali oni religię i swoją pozycję w społeczeństwie nie do służby ludziom, lecz do zaspokajania swojej próżności, budowania poczucia własnej wartości, zwalniania się z trudów, które towarzyszą zwykłym ludziom. Czy zdarza ci się funkcjonować w ten sposób?

Jezus pragnie, aby Jego uczniowie pojmowali siebie jako braci i siostry, dzieci jednego Ojca. Choć sam określa się jako Nauczyciel i Mistrz, to jednocześnie stwierdza, że nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć. Braterstwo i wzajemna służba mają być cechami wyróżniającymi tych, którzy idą za Nim. Jak dzisiaj mógłbyś się wyróżnić w służbie dla innych? Proś Pana Jezusa o łaskę uzdrowienia z pychy i próżności, która tyle razy cię izolowała i czyniła osamotnionym. Proś Go o ducha braterstwa i służby innym z miłości do Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.08.2018 wg św. Jana 1, 45-51 z komentarzem:

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».

Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»

Odparł Mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii na 24 sierpnia:

Patrząc na dzisiejszy tekst Ewangelii, widzimy, że kiedy apostołowie chcieli spotkać Jezusa, szukali Go. Choć może nie wiedzieli do końca, kogo szukają. Pragnienie spotkania Jezusa powinno być obecne w życiu każdej wierzącej osoby. Czy w tobie jest obecne takie pragnienie?

Spotkanie Jezusa sprawia, że pragniemy podzielić się tym faktem z innymi. Nie możemy zostawić tego tylko dla siebie. Mamy głosić Jezusa. Jak? Tak jak potrafimy. Słowem, czynem. My nie wiemy, w jaki sposób dotrzemy najlepiej do drugiego człowieka. My możemy się tylko dzielić. Czy dzielisz się swoimi spotkaniami z Jezusem z innymi?

Jezus jest tym, który wie, jak dotrzeć do drugiej osoby. Wiedział, jak poruszyć Natanaela, by ten w Niego uwierzył. Wiedział, jak poruszyć ciebie. Ale zawsze można odrzucić Boże wołanie. Pójść w inną stronę. Czy jesteś otwarty na te Boże pomysły? Dla Jezusa mógłbyś zrobić wszystko? Poproś Jezusa o wytrwałość w słuchaniu natchnień Ducha Świętego. O siły w kroczeniu drogą, którą wybierać mamy każdego dnia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.08.2018 wg św. Mateusza 22, 1-14 z komentarzem:

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”.

Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na wewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

Komentarz do Ewangelii na 23 sierpnia:

„Pomocą w modlitwie jest mi przede wszystkim Ewangelia; ona zaspokaja wszystkie potrzeby mojej biednej, małej duszy. Odkrywam w niej coraz to nowe światła oraz jej sens ukryty i mistyczny”. – To słowa świętej Teresy z Lisieux. Wróć teraz do Ewangelii, by znaleźć w niej głębszy sens. Król, czyli ktoś bardzo ważny, ktoś, kto ma władzę, zaprasza na ucztę. Czy znajdzie się ktoś, kto zlekceważy to zaproszenie? Niestety tak. Taką osobą na pewno byłeś nie raz sam, gdy zajęty swoimi sprawami nie miałeś czasu na Eucharystię czy na modlitwę.

Zamknij teraz oczy, wyobraź sobie sytuację przedstawioną w Ewangelii. Pomyśl, jak musi czuć się król, który chce się podzielić radością z powodu wesela swojego syna. Przygotował wspaniałą ucztę, „wszystko jest gotowe”, a nikt z zaproszonych gości nie ma nawet ochoty i czasu, by się z nim radować. Jego gniew jest na pewno słuszny. Czy przypadkiem i ty nie sprawiałeś Bogu takiej przykrości?

Kim są pozostali ludzie zaproszeni na ucztę? To ci, którzy nie gardzą zaproszeniem króla i przychodzą na ucztę. Lecz wśród nich są i tacy, którzy podeszli do sprawy lekceważąco, nie zakładając nawet odświętnego stroju. Jakim gościem byłbyś ty? Proś swojego Jedynego Króla, byś zawsze z radością odpowiadał na Jego zaproszenie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl