Ewangelia na 22 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.08.2018 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.

Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.

A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 22 sierpnia:

W Kościele czcimy Maryję bardziej za to, że nosiła w sobie Jezusa, niż za to kim była. Czy to brzmi dziwnie? Wiemy, że zaufała Bogu i dała Mu się poprowadzić. Jej ludzkie życie, tak jak i nasze, nie przedstawia nic nadzwyczajnego, dopóki nie jest miejscem odpowiedzi na zaproszenie Boga – dopóki nie nosi ono w sobie Jezusa.

To, co pozwala nam dzisiaj czcić Maryję i patrzeć na nią w szczególny sposób, to „ogarnięcie przez łaskę”. Maryja pozwoliła Bogu tak działać, że Ten ją „osłonił”. Oddaje Bogu swoją wolność. Pozwala Mu działać i stać się miejscem Jego Tajemnicy.

Słyszymy, że „anioł wszedł do Maryi”. Bóg wszedł do jej życia i zrobił to bardzo dyskretnie. Maryja nie miała żadnego widzenia. Jesteśmy świadkami dialogu wewnętrznego. Bóg podobnie chce wchodzić do naszego życia i mówić do nas. Czyni to zawsze z wielką dyskrecją. Czy Mu na to pozwalam? Czy Mu w tym nie przeszkadzam? Może świadomie zwlekam? Mówiąc o relacjach z Bogiem, mamy wrażenie czegoś odległego i niedosięgalnego. Warto pamiętać, że tak, jak nie dopuszczam do siebie innych, tak samo mogę nie dopuszczać Boga. On to uszanuje. Z drugiej strony należy pamiętać, że relacja wymaga zaangażowania także z naszej strony. Bóg sam wszystkiego za nas nie zrobi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.08.2018 wg św. Mateusza 19, 23-30 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego».

Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela.

I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

Komentarz do Ewangelii na 21 sierpnia:

W usłyszanym przed chwilą tekście Ewangelii wybrzmiewa pełne niepokoju pytanie uczniów o to, kto może się zbawić. Są oni przerażeni, gdyż wymagania stawiane przez Jezusa jawią się im jako coś nieosiągalnego. Czy tobie też czasem zdaje się, że Jezus żąda od ciebie zbyt wiele?

Odkąd Bóg wkroczył w twoje życie, zapewne nic nie jest w nim jak dawniej. Chrystus domaga się, byś postawił Go w centrum swojego życia, by nic nie było dla ciebie ważniejsze niż On. Opuszczenie ojca, matki, pola i domu nie musi oznaczać fizycznego porzucenia wszystkiego, co ci bliskie. Chodzi raczej o umiejętność „oderwania się”, o świadomość, że tu na ziemi nic nie jest nam dane raz na zawsze.

To normalne, że radykalizm wezwania Boga budzi w tobie lęk i opór. Że twoje „ja” broni się przed oddaniem Bogu inicjatywy. Że czasem wolałbyś żyć jak dawniej. A jednak zaproszenie, by oddać Mu wszystko, nie ustanie. Bóg będzie je ponawiał do skutku. Jeśli czujesz, że nie jesteś jeszcze gotowy, by naprawdę postawić Boga w centrum swojego życia i by oddać Mu wszystko, módl się dziś o tę gotowość. Już samo pragnienie jest krokiem we właściwym kierunku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.08.2018 wg św. Mateusza 19, 16-22 z komentarzem:

Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry.

A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego». Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»

Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Komentarz do Ewangelii na 20 sierpnia:

Nie tylko wierzący, ale nawet ateiści noszą w głębi serca pytanie o życie po życiu. Pytanie to często u schyłku życia podszyte jest lękiem przed Bożym sądem. A przecież życie wieczne z Bogiem nie wymaga nadzwyczajnych rzeczy. Młodzieniec z Ewangelii bierze odpowiedzialność za życie doczesne i przyszłe. On już wie, że czyniąc dobro, pracuje na wieczność.

Pytając Jezusa o dobro, pragnie on upewnić się w dotychczasowych wyborach. Szuka u Jezusa potwierdzenia swej drogi i je otrzymuje. Bo droga dobra to przykazania znane już od Mojżesza. Recepta na wieczne szczęście jest prosta: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij. Ale serce młodzieńca pragnie czegoś więcej i Jezus odpowiada na to pragnienie. Zaprasza na swoją ścieżkę, wąską i niewygodną, ale doskonałą: ubóstwo w Panu.

Wsłuchaj się w swoje serce. Zobacz, jakie pragnienia się w nim rodzą. Co stawiasz na pierwszym miejscu? Jaka jest twoja droga do doskonałości? Jezus nikogo nie zmusza. On po prostu zaprasza i czeka. Porozmawiaj z Jezusem o swoich przywiązaniach, o tym, co trudno ci zostawić, aby pójść za najgłębszymi pragnieniami swojego serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.08.2018 wg św. Jana 6, 51-58 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życia świata”.

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Komentarz do Ewangelii na 19 sierpnia:

Jezus przyszedł, aby dać życie. Przyszedł także dać pokarm dla życia. W czasie głoszenia dobrej nowiny daje o tym świadectwo. Ten sam Jezus przychodzi także i dzisiaj, aby tobie ofiarować pokarm na życie wieczne. Co zrobisz z tym darem?

Dla Jezusa jesteś bardzo ważny. To dla ciebie zstąpił z nieba i stał się chlebem żywym, abyś żył na wieki. Zostawił Siebie pod postacią chleba i wina, abyś trwał w Nim, a On w tobie. To miłość Jezusa pragnie dla ciebie życia i to na wieki z Ojcem.

Pragnieniem Jezusa jest, byś żył z Nim i przez Niego, a najważniejszą drogą zjednoczenia jest komunia święta. Słowa Jezusa stały się rzeczywistością w wieczerniku i zaprowadziły go na krzyż. Tam wydał swe Ciało, aby po nocy Zmartwychwstania dać ci radość życia. Podziękuj Jezusowi za dar Ciała i Krwi, które zostawił ci jako pokarm na życie wieczne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.08.2018 wg św. Mateusza 19, 13-15 z komentarzem:

Przynoszono do Jezusa dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego.

Lecz Jezus rzekł: „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie”.

Włożył na nie ręce i poszedł stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 18 sierpnia:

Uczniowie zabraniają dzieciom przychodzić do Jezusa. Dzieci mogą sprawiać wiele kłopotów. Przez swoją bezpośredniość i spontaniczność są nieprzewidywalne. Niewiele też wiedzą i niektórych spraw mogą nie rozumieć. Jak myślisz, dlaczego uczniowie boją się dopuścić je do Jezusa?

Dzieci pragną spotkania z Jezusem. Chcą być blisko Niego, poczuć Jego zainteresowanie i troskę o każde z nich. Przeczuwają nieskończoną miłość Boga do każdego człowieka. Czy może czasem wydaje ci się, że nie jesteś godzien, by przyjść do Niego? Lub być może ktoś lub coś utrudnia ci to spotkanie? Zastanów się, co może być w twoim życiu przeszkodą na drodze do Jezusa.

Jezus stawia dzieci za wzór prostoty i zaufania, naturalności w kontakcie z Nim. „Do takich należy królestwo niebieskie”. Ty też jesteś dzieckiem Boga, podobnie jak osoby z twojego otoczenia. Jezus nikomu nie zabrania przychodzić do siebie. Usłysz to hojne zaproszenie Jezusa skierowane do każdego człowieka. Dziś jest skierowane do ciebie. Podziękuj Bogu za ten czas modlitwy. Możesz poprosić Go, aby pomógł ci przybliżać ludziom Królestwo Boże. I abyś usłyszał zaproszenie kierowane do wszystkich Jego dzieci.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.08.2018 wg św. Mateusza 19, 3-12 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?” On odpowiedział: „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?

I rzekł: «Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem». A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”. Odparli Mu: „Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?” Odpowiedział im: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę, chyba w wypadku nierządu, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo”.

Rzekli Mu uczniowie: „Jeśli tak się ma sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić”. Lecz On im odpowiedział: „Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki tak się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje”.

Komentarz do Ewangelii na 17 sierpnia:

Małżeństwo i jego nierozerwalność. Według takiego zamysłu stworzył Bóg mężczyznę i kobietę. To powołanie i sakrament, w którym dwoje ludzie zaproszonych jest do tego, aby razem odkrywali miłość Pana Boga. Przez rezygnację z własnego ja na rzecz drugiej osoby mogą oni wspólnie realizować Boże plany na ziemi. Ich związek ma być trwały, nawet podczas trudności i niepokojów.

Dojrzałość. Wielu wybiera jednak drogę łatwiejszą, na skróty. Często chcąc uciec od problemów i odpowiedzialności, odchodzą od osoby, z którą Bóg połączył ich sakramentem małżeństwa. Czy jest w tobie dojrzałość, aby być wiernym osobie, z którą zamierzasz spędzić resztę życia? Na ile masz wrażliwe serce, aby otwierać się na potrzeby i pragnienia drugiej strony?

Bezżenność. Pan Jezus mówi również o innych rodzajach powołania człowieka. Zaprasza ludzi do bezżenności ze względu na Królestwo niebieskie i pełne oddanie się na służbę Panu Bogu. Proś Jezusa, aby dał ci zrozumieć i przyjąć Jego słowa oraz mądrość i siłę, byś w pełni realizował swoje powołanie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.08.2018 wg św. Mateusza 18, 21 – 19, 1 z komentarzem:

Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać.

Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: «Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam». Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który był mu winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: «Oddaj, coś winien!» Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: «Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie». On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: «Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był się ulitować nad swoim współsługa, jak ja ulitowałem się nad tobą?» I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”. Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.

Komentarz do Ewangelii na 16 sierpnia:

W dzisiejszym Słowie słyszymy o królu okazującym swoją łaskawość osobie, która zaciągnęła wielki dług. Ten dług jest nie do spłacenia. Jezus objawia nam w przypowieści, jaki jest Ojciec Niebieski i jak traktuje tych, którzy względem Niego zawinili. Jednak żeby doświadczyć tego osobiście, musimy tak jak sługa upaść na twarz i prosić, by Pan okazał łaskę.

Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością. Dzisiaj Ojciec uczy nas właśnie takiej miłości i tego, byśmy odpuszczali wszystko, czym inni zawinili względem nas. Nasze przebaczenie powinno dokonywać się z serca, ma być czymś najszczerszym i najgłębszym. Dzisiaj Ojciec zaprasza cię, żebyś przyjrzał się, jak to wygląda w twoim życiu. Przebaczenie jest czasem bardzo trudne, ale nie jest niemożliwe.

Przebaczenie otwiera nas na drugiego człowieka, ale też na nowe rzeczy. Jest odpowiedzią na Słowo Jezusa, abyśmy się wzajemnie miłowali. Przebaczenie otwiera nową drogę w życiu, tak jak było w przypadku Piotra, który zaparł się Mistrza. Bóg zawsze daje człowiekowi drugą szansę. Nasz dług, który był nie do spłacenia, został odkupiony przez Krzyż Chrystusa. To przez Niego i w Nim jest nasza siła i moc do przebaczania sobie nawzajem. Prośmy dzisiaj Jezusa, aby uzdalniał nas właśnie do takiej miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.08.2018 wg św. Łukasza 1, 39-56 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

Wtedy Maryja rzekła:Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie na pokolenia i pokolenia Nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.

Komentarz do Ewangelii na 15 sierpnia:

Maryja sama była w ciąży, a mimo to zdecydowała się wyruszyć w podróż, by pomóc Elżbiecie. Nie był to spacer do sąsiadki, ale wymagająca wyprawa. Ciąża to przecież nie czas na górskie wspinaczki. To bardzo charakterystyczne dla Maryi opisanej w ewangeliach, że spieszy, by pomagać. A czy ciebie stać na przekraczanie siebie, by komuś pomóc?

Osoba, która prawdziwie kocha Boga, kocha również ludzi, Jego dzieci. Jeśli Twoja miłość ogranicza się wyłącznie do Boga albo wyłącznie do ludzi, to znaczy, że żyjesz w fałszu. W przypadku Maryi nie ma tego rozdźwięku. Ogrom miłości w Jej sercu przejawiał się w wierności oraz pokorze. Pyszny wszystko przypisuje sobie. Spójrz, jak ona postępuje. Słowa pochwały Elżbiety wzbudzają w jej sercu wspaniałą pieśń dziękującą Bogu za dary, które otrzymała. Nie zaprzecza z fałszywą skromnością. A czy ty potrafisz dziękować Bogu za to, co masz? A może zaprzeczasz, że nic nie otrzymałeś?

Nie ma ludzi doskonałych. Każdy miewa w życiu chwile, gdy sobie z czymś po prostu nie radzi. Wyjścia wówczas są dwa: albo poprosisz o pomoc, albo pogrążysz się w smutku i rozpaczy. Czy w trudnych momentach jesteś w stanie pozwolić Matce Bożej, aby do ciebie przyszła i ci pomogła? Podziękuj Bogu za to, że w trudnych chwilach przysyła ludzi gotowych pomóc. A jeśli dotyka cię kryzys w tym momencie, to powierz z ufnością swoją sprawę Jemu oraz Maryi, którzy pospieszą ci z najlepszą dla ciebie pomocą.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.08.2018 wg św. Mateusza 18, 1-5. 10. 12-14 z komentarzem:

Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.

I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”

Komentarz do Ewangelii na 14 sierpnia:

Stać się jak dziecko. Jest to bardzo trudne dla naszej dorosłości pełnej planów, dążeń, walki… Ciągle czegoś szukamy: władzy, wyróżnienia, zamożności! Chcemy więcej umieć i wiedzieć, bo to nam zapewni miłość i szacunek. I chociaż nie przyznajemy się do tego, chcemy być „the best”! A Jezus uczy odwrotnie: jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Wezwanie Jezusa nie oznacza, że mamy przestać pracować i być łatwowiernym… Jezusowi chodzi o nasze duchowe dziecięctwo przed Bogiem, o otwartość, wrażliwość i ufność. Chodzi o powrót do cnót, z którymi przyszliśmy na świat… Takie są dzieci, które co dzień możesz spotkać.

Być może twoje dziecięctwo jest ci odległe. Spróbuj odkryć je w dzieciach, które widzisz. Staraj się o to, aby dzieci nie traciły ufności, niewinności i by zachowały te cechy, z którymi idzie się do królestwa niebieskiego. Czy troszczysz się o dobro i bezpieczeństwo dzieci? Czy ich nie gorszysz? Wszystko, co w imię Jezusa zrobisz dla tych małych, przybliży cię do twojego dziecięctwa przed Bogiem, do królestwa niebieskiego już tutaj, na ziemi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.08.2018 wg św. Mateusza 17, 22-27 z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie”. I bardzo się zasmucili.

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmy z zapytaniem: „Wasz nauczyciel nie płaci dwudrachmy?” Odpowiedział: „Owszem”. Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: „Szymonie, jak ci się zdaje? Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?” Powiedział: „Od obcych”. Jezus mu rzekł: „A zatem synowie są wolni.

Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie”.

Komentarz do Ewangelii na 13 sierpnia:

Jezus jest Synem Bożym. Ma moc i władzę, zna przyszłość, Boga może w pełnym tego słowa znaczeniu nazywać Ojcem. Sam jest więc Bogiem, bo mówił przecież „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Tylko czy to ma dla ciebie jakiekolwiek znaczenie? Czy wiesz, że na przykład modląc się, przyjmując Komunię św. czy podczas spowiedzi spotykasz samego Boga – nieskończonego?

No właśnie, spotykasz Boga. Da się Go spotkać, bo stał się całkowicie taki jak ty. Utożsamił się z tobą. Z każdym człowiekiem – więc i z tobą. Pozwolił na swoją własną, zwykłą, ludzką śmierć, którą zapowiada w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Stał się człowiekiem również w takich szczegółach, jak płacenie podatku na świątynię, na dom swojego Ojca, choć przecież jako Syn Boży nie musiał tego robić. Czy wierzysz w Jego bliskość?

Pan nie tylko sam zapłacił dwudrachmę na utrzymanie świątyni. Jego monetą zapłacono podatek za Niego i za Piotra. Bo On płaci za nas, gdy tylko może. Pozwól Mu więc zapłacić za siebie – za wszystkie twoje troski, kłopoty, grzechy i lęki. Nieskończony Bóg stał się ograniczonym człowiekiem, aby być bliżej ciebie. I dlatego nie trzeba się wysilać, aby Mu podziękować za możliwość spotkania z Nim. Wystarczy zwykłe ludzkie: „dziękuję”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl