Ewangelia na 4 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.11.2018 wg św. Marka 12, 28B-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 4 listopada:

Uczony w Piśmie był chyba głęboko zaniepokojony wielością przepisów Prawa. Może już gubił się w tym wszystkim, co powinien, co musi, co trzeba. Może czuł się zmęczony tym napięciem, aby wszystko dobrze wypełnić. Czy masz czasem podobne odczucia?

Jezus z łatwością identyfikuje w całym ogromnym zbiorze przepisów ten najważniejszy. W gruncie rzeczy chodzi tylko o jedno: o jednego Boga i o jedną miłość. Wszystkie przykazania są tylko po to, aby chronić miłość, jej autentyczność i jej integralność.

Najważniejsze przykazanie zaczyna się od „Słuchaj”. Miłości nie da się nakazać. Najpierw trzeba o niej się nasłuchać, trzeba nią nasiąknąć, pozwolić, aby ona nas ogarnęła. Wsłuchaj się: Bóg tak cię umiłował, że zesłał swojego Syna, aby cię zbawić. Porozmawiaj z Jezusem o najważniejszym, o miłości. Powiedz Mu, jak bardzo pragniesz kochać, i jak bardzo tego nie potrafisz. Proś, by otworzył twoje serce na słuchanie o Jego miłości do ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.10.2018 wg św. Marka 10, 46B-52 z komentarzem:

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa.

A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz do Ewangelii na 28 października:

Zastanów się: jakie są twoje ważne sprawy. Czy są ważne, bo potrzebujesz sukcesu, a może dlatego, że nie chcesz dalej się odróżniać, być wytykany palcami? Zanim poprosisz Jezusa – rozeznaj. I pomyśl: czy jeśli cię wysłucha – pójdziesz za Nim tak jak Bartymeusz? A może już potem nie będzie ci potrzebny?

A może nie chcesz prosić o coś dla siebie, może ważny jest ktoś, kto sam nie poprosi, bo się boi, albo nie wierzy, bo wiarę zagłusza w nim jego cierpienie. Wiara uzdrawia każdą ślepotę, także ślepotę duszy, pychę, egoizm, pożądanie, nienawiść. Rozważ, czy masz tyle wiary, odwagi, determinacji, aby szczerze prosić o drugiego człowieka.

Bartymeusz krzyczy za Jezusem, wszystko zostawia i idzie po omacku do Jezusa… Czy ty miałbyś tyle odwagi? Co dla ciebie jest najważniejsze? Jezu, pełen miłosierdzia, daj mi, proszę, światłe oczy serca. Oczyść mnie ze wszystkiego, co oddala mnie od Ciebie. Co sprawia, że marne są moje uczynki i pragnienia. Zmiłuj się nade mną.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.10.2018 wg św. Marka 10, 35-45 z komentarzem:

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy».

Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane». Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Komentarz do Ewangelii na 21 października:

Dzisiaj Jezus ukazuje tobie swoją drogę życia. Nie jest to trasa górowania nad innymi, ale służby tym, których przyszedł zbawić. Chce cię nauczyć iść drogą krzyża, a może ona być całkowitym zaprzeczeniem twojego sposobu myślenia i naszych wyobrażeń o życiu. Pomyśl przez chwilę o swojej drodze życia, jaka ona jest?

Jakub i Jan po trzech latach spędzonych w towarzystwie Jezusa ciągle nie rozumieli Jego drogi, próbowali nawet zapewnić sobie udział w Jego chwale. Zapewne i tobie zdarza się ulegać takiej pokusie. Jezus z wielką łagodnością przypomniał im, że jeśli chcą iść za Nim, to doświadczą wielu cierpień i trudności. Jakub i Jan wybrali drogę Jezusa, a ty, czy chcesz nią pójść?

Bóg pragnie formować cię na wzór Jezusa, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć. Poproś dziś Pana o miłość, która uzdolni cię do pójścia za Nim na krzyż i do zmartwychwstania razem z Nim do nowego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.10.2018 wg św. Marka 10, 17-30 z komentarzem:

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości».

Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

Komentarz do Ewangelii na 14 października:

W Ewangelii jest mowa o pewnym człowieku, który słucha Pana Jezusa. Słowa Mistrza bardzo go poruszyły, dlatego pyta się, jak może zmienić swoje życie, co ma zrobić, aby żyć bliżej Boga? Zastanów się, czy może czytając Pismo Święte, dzieje się z tobą coś podobnego jak z tym człowiekiem?

Zwróć uwagę, że Jezus najpierw patrzy na młodzieńca z miłością, a potem dopiero prosi, by ten sprzedał wszystko co ma i poszedł za Nim. Młodzieniec jedynie słyszy słowa, pod wpływem których bardzo posmutniał. Prośba Jezusa dotknęła przywiązania do bogactwa w jego życiu, z którego nie rezygnuje. A jaka byłaby twoja reakcja? Czy również byłbyś wstrząśnięty i smutny, słysząc taką propozycję?

Bogaty człowiek odszedł zasmucony i wstrząśnięty, ponieważ Jezus prosił go o coś, bez czego nie wyobrażał sobie życia. Bogactwo samo w sobie nie jest złe, lecz „pokładanie ufności” w rzeczach materialnych, zamiast w Bogu. Ostatecznie chodzi więc nie o to, czy coś się ma lub nie, ale czy jest się wobec tego wolnym. Jak jest w twoim życiu? Czy jesteś wolny wobec tego, co posiadasz? Poproś Jezusa o wolność wobec tego, co posiadasz, abyś w większej wolności mógł za Nim iść w życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.10.2018 wg św. Marka 10, 2-16 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo». Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.

A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Komentarz do Ewangelii na 7 października:

W czasach Jezusa kobiety miały niski status społeczny. Były zdane na łaskę i niełaskę swoich mężów. Kobieta oddalona przez męża była skazana na nędzę, pogardę rodziny, czasem na śmierć. U męża była niewolnicą, bez męża – nikim. Dlatego Mojżesz ustanowił napisanie listu rozwodowego. List zapewniał jej przynajmniej materialne przeżycie.

Dzisiaj, jeśli małżeństwo zostało zawarte zgodnie z prawem i szczerze, egoizm serc też jest najczęściej przyczyną rozejść współmałżonków. A jakie podaje się argumenty: najważniejsze są moje uczucia, moje potrzeby, a nie drugiej strony.

Tyle dziś usprawiedliwień dla cudzołóstwa! Niezgodność charakterów: gdy w małżeństwie brak dialogu, dobrych chęci, gdy własne grzechy zasłania się cudzymi. Jak odnaleźć jedność, o której mowa w Księdze Rodzaju? Cudzołóstwo jest złem! Nie jest lekarstwem na samotność! Na pewno znasz rozbite małżeństwa, rodziny. Może nawet z bliska. Oni tak bardzo potrzebują wytrwałej modlitwy, także twojej…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.09.2018 wg św. Marka 9, 38-43. 45. 47-48 z komentarzem:

Jan powiedział do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z: nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami”. Lecz Jezus odrzekł: „Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 września:

„Zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. Pokusa, jaką odczuwają Apostołowie, może dotyczyć każdego z nas. Czy chodzi ci o głoszenie Jezusa, czy o siebie, o sprawy Boże czy o twoje własne, o myśli i drogi Boże czy o twoje własne? Czy nie próbujesz wtłaczać innych w swoje własne ramy? Czy jesteś otwarty na drugich właśnie jako na innych, czy uważasz, że tylko twoja wizja jest drogą do zbawienia?

„Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami”. Jezus uczy Apostołów otwartości na innych i przełamywania barier. Czy jesteś siewcą zaufania czy podejrzliwości? Czy łatwiej ci przypisywać innym dobre intencje, czy złe? Czy starasz się raczej budować mosty porozumienia, czy mury niechęci?

Czytając kolejny raz tekst Ewangelii, zobacz Chrystusa, Jego piękno i Jego miłość, daj się pociągnąć prawdziwemu Dobru, które ma większą siłę atrakcji niż pozorna i pusta satysfakcja płynąca z ludzkiego egoizmu. Ogień piekielny to nienawiść, samotność i rozpacz. Co trzeba, abyś zostawił, byś mógł otworzyć się na Bożą miłość i wejść do królestwa? Poproś Boga o światło i odwagę, abyś dzisiaj coraz pełniej koncentrował się na Nim, a nie na sobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.09.2018 wg św. Marka 9, 30-37 z komentarzem:

Jezus i Jego uczniowie podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”.

Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: „O czym to rozmawialiście w drodze?” Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”. Potem wziął dziecko; postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 23 września:

Podróż Jezusa do Jerozolimy zbliża się coraz bardziej. Na pewno to przeżywał, dlatego po raz drugi mówi uczniom o czekającej Go śmierci. Oni jednak nie rozumieją, co znaczą te słowa. Ich myśli uciekają w zupełnie innym kierunku. Czy taka postawa może określać prawdziwych przyjaciół?

Zobacz, jak reaguje Jezus: nie karci uczniów za to, że w obliczu Jego zbliżającej się męki kłócą się o krzesła. Dlaczego? Dlatego, że Jego ofiara ma przywrócić człowiekowi wolność i godność dziecka Bożego na zawsze. A to, co przeżywają w tym momencie uczniowie, to uwikłanie w próżną chwałę i zaszczyty, które są tylko parodią prawdziwej wolności i godności człowieka.

Prawdziwa wolność, jaką przynosi Jezus, to przyjęcie postawy pokornego sługi. Jezus mówi, że właśnie ten pokorny sługa jest największy, ponieważ w Bożej logice najbardziej liczy się miłość. Każdy, kto przyjmuje tych najmniejszych – przyjmuje samego Boga. Pokora, której uczy Jezus, z jednej strony polega na oddawaniu swojego życia, a z drugiej na traktowaniu innych jako dar. Panie, Ty wiesz, jak często szukam siebie i swojej chwały. Sam nie potrafię się uniżyć, dlatego proszę, abyś Ty uczył mnie pokory.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.09.2018 wg św. Marka 8, 27-35 z komentarzem:

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.

A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, ten je zachowa”.

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

Kiedy widzisz się z ukochaną osobą, chcesz się przygotować najlepiej jak potrafisz. Automatycznie twoje nastawienie polepsza się, wszystko staje się mniej ważne. Serce, które kocha, nie może doczekać się spotkania. Przypomnij sobie, jak rozpocząłeś modlitwę? Co twoje nastawienie mówi o twojej relacji z Chrystusem?

To, jak kogoś traktujesz, warunkowane jest przez to, za kogo go uważasz. Inaczej zachowujesz się przy szefie, inaczej przy nauczycielu, jeszcze inaczej przy osobie, z którą się dobrze znasz. Przy dobrym przyjacielu czas szybko mija. A jak jest z tobą? Męczysz się na modlitwie?

Św. Ignacy uczy, że nie tylko umysłem trzeba przyjmować wiarę, ale wszystkie uczucia powinny być podporządkowane budowaniu królestwa Bożego. W przykazaniu miłości pojawia się zwrot, aby kochać z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich. Jeśli widzisz, jak bardzo niedomagasz, jak dużo jest w tobie braków, pamiętaj, że Jezus cię nie ocenia. Pragnie być z tobą mimo wszystko.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.09.2018 wg św. Marka 7, 31-37 z komentarzem:

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha », to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Komentarz do Ewangelii na 9 września:

Głuchota często wpływa również na mowę, a jeżeli jest wadą wrodzoną, może nawet ją uniemożliwić. Człowiek pozbawiony podstawowych zmysłów staje się w pewnym stopniu bezradny. Jednak ta przypadłość nie musi mieć wymiaru jedynie fizycznego. Wielu ludzi zachowuje się tak, jakby faktycznie byli głuchoniemi – nie potrafią albo nie chcą słuchać lub nigdy nie mają nic do powiedzenia. Zastanów się, czy ciebie nie dopada czasem ta dolegliwość, a jeżeli tak, to w jakich sytuacjach?

Ludzie, którzy przyprowadzili chorego człowieka prosili, by Jezus położył na niego ręce. Uzdrowienie dokonuje się, ale zupełnie inaczej – z dala od gapiów w bardzo intymny sposób. Operacja otwierania uszu wymaga ciszy i delikatności, w której odkrywa się bliskość Boga. W jakich momentach twojego życia odkrywasz tę bliskość?

Spróbuj wyobrazić sobie, że słowo „Effatha” jest skierowane do ciebie. Co w tobie najbardziej potrzebuje otwarcia? Podziękuj Bogu za dzieło otwarcia twoich uszu, które już w tobie dokonał. Proś, aby je kontynuował do końca twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.09.2018 wg św. Marka 7, 1-8. 14-15. 21-23 z komentarzem:

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Komentarz do Ewangelii na 2 września:

Jak smutna musiała być dla Jezusa świadomość, że otaczający Go ludzie czczą Go tylko wargami, natomiast ich serca są daleko od Niego. Jak nie rozumieją przykazań Bożych, a zwłaszcza tego najważniejszego, że mają się miłować, a nie być surowymi sędziami.

Jezus poucza, że to z ludzkiego serca wychodzi wszelka nieczystość, a tym, co je brudzi, jest grzech. Co zrobić, by serce było czyste? Trwać blisko Jezusa, słuchać Jego słów. On będzie działał powoli, ale skutecznie. Będzie przychodził i rozdawał pokój. Po tym właśnie będziesz mógł Go poznać.

Wsłuchaj się jeszcze raz w słowa Ewangelii i postaw się w roli apostoła, który wie, że będąc przy Jezusie, brud z zewnątrz mu nie zaszkodzi, bo jest wpatrzony w swego Mistrza, który oczyszcza go od środka. Poproś Jezusa, aby pomógł ci trwać przy Nim, gdy będzie oczyszczał twoje serce i napełniał je coraz większą miłością do Boga i ludzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl