Ewangelia na 6 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.01.2019 wg św. Mateusza 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».

Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

Komentarz do Ewangelii na 6 stycznia:

Niech Mędrcy ze Wschodu będą dla ciebie nauczycielami dostrzegania znaków działalności Boga w twoim życiu. Oni dostrzegli gwiazdę i za nią poszli. Ten znak był zrozumiały dla nich. Dla innych już nie. Zastanów się, przez co Bóg daje tobie znaki w życiu? Jak On ciebie prowadzi? Jakie unikatowe znaki ty otrzymujesz?

Faryzeusz i uczeni dobrze wskazali miejsce narodzin Jezusa, ale nic nie zrobili, by się tam udać. Na pewno wiedzieli, dlaczego Herod dopytuje się o takie rzeczy. Dlatego pojawia się pytanie, czy ty potrafisz wykorzystać wskazówki, które otrzymujesz od Boga? Czy uczysz się z własnego doświadczenia? Potrafisz czerpać z natchnień do czynienia dobra?

Twoja modlitwa, twoje poznawanie Boga nie mają prowadzić do spełniania twoich życzeń, ale pełnienia woli Boga. Inaczej upodobnisz się do Heroda, który nie chciał poznać miejsca narodzin Jezusa dla chwały Boga, ale swojej. Zastanów się, czy potrafisz oddać się Bogu, oddać się w Jego prowadzenie, na Jego większą chwałę? Proś Jezusa, by zesłał na ciebie Ducha Świętego, który będzie prowadził cię przez życie dla większej chwały Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2018 wg św. Łukasza 2, 41-52 z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz on im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Dwunastoletni chłopiec, jakim jest w dzisiejszej Ewangelii Jezus, ma świadomość tego, co się dzieje wokół niego. Nie jest wcale taki niedojrzały. Jezus został w Jerozolimie nie dlatego, że się zgubił, ale dlatego, że to było Jego pragnieniem. Bardzo chciał być w świątyni, być w miejscu, które należy do Jego Ojca. Święty Stanisław Kostka, jak każdy święty, przypomina swoim życiem życie Jezusa. Gdy poznał cel swojego życia, zrobił wszystko, aby go zrealizować. Nie bał się przeciwności, ale z uporem dążył do coraz większego upodobnienia się do Chrystusa.

Odważna realizacja pragnień, które w sercu składa Bóg, jest wymagającym zadaniem. Często wiąże się z przejściem przez wielki trud niezrozumienia ze strony otoczenia, w tym również najbliższych. Maryja z Józefem, gdy znaleźli Jezusa w świątyni, dziwili się, co On tam robi. Gdy święty Stanisław chciał wstąpić do zakonu jezuitów, jego ojciec nie pozwolił mu na to. Tu rodzi się miejsce na zaufanie Bogu. On powołuje, On też wiernie prowadzi do celu.

Świętość jest dla każdego, także dla ciebie. Porozmawiaj na koniec tej modlitwy z Bogiem Ojcem o drodze świętości jaką przygotował dla ciebie. Pozwól mówić Bogu do siebie pragnieniami, jakie będzie chciał dać tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.12.2018 wg św. Łukasza 1, 39-45 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy.

Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Komentarz do Ewangelii na 23 grudnia:

Dzisiejsza Ewangelia czyni nas świadkami niezwykłego spotkania. Pomijając nadzwyczajne okoliczności zajścia w ciążę przez Elżbietę i Marię, uderza nas życzliwość i wylewność tego spotkania. Te kobiety nie widziały się od dawna. Doświadczenie Bożej ingerencji jednak bardzo je zbliżyło.

Wiara rodzi się i rozwija przez dzielenie się nią. Zarówno Elżbieta, jak i Maria promienieją. Podobnie jak my nie posiadamy się z radości na widok starego przyjaciela. Nieomal rozpiera je radość z doświadczonego Bożego błogosławieństwa. Czują się z tego powodu wyjątkowe. Wiedzą również, że poza nimi dwiema, nikt nie zrozumie tego, co się naprawdę stało.

Nasze życie duchowe także potrzebuje towarzysza. Naturalnie są nimi przyjaciele, z którymi można mówić „o wszystkim”. Może to być twój stały spowiednik lub kierownik duchowy. Czy masz kogoś z kim możesz szczerze dzielić się duchowymi doświadczeniami? Trudno o coś bardziej ożywiającego, niż głęboka rozmowa na temat tego, jak Bóg działa w naszym życiu. Dziękczynienie staje się nieomal spontaniczne. Dbajmy o jakość naszych relacji, by mogło to być możliwe. Tylko wtedy będziemy w stanie lepiej zrozumieć treść dzisiejszego, biblijnego spotkania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.12.2018 wg św. Łukasza 3, 10-18 z komentarzem:

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni». Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?» On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono». Pytali go też i żołnierze: «A my co mamy czynić?» On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów.

On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym». Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Komentarz do Ewangelii na 16 grudnia:

Kiedy ostatni raz, szczerze i z rzeczywistą gotowością do usłyszenia czegoś nowego, zapytałeś kogoś mądrego o wskazówkę? Niech pytania osób z dzisiejszego fragmentu Ewangelii będą dla ciebie inspiracją, bo wydaje się, że one rzeczywiście szukały rady. Były otwarte na Jana, choć już pewnie słyszały, że należy do osób wymagających, radykalnych, bardzo bliskich Bogu. Czy jest w tobie dziś przestrzeń do usłyszenia niekoniecznie łatwych słów?

Warto przeanalizować samą treść zadawanych pytań, szczególnie tych kierowanych do Boga. Czy pytasz o kwestie istotne, czy może błahe? Użyj zdrowego rozsądku oraz doświadczenia własnego i innych, aby skonfrontować swoje pobożne życzenia z realiami. Przyjrzyj się swoim pytaniom, a odkryjesz wiele o sobie i o swojej relacji z Bogiem.

Chodzi o stworzenie przestrzeni na słuchanie, właściwe pytanie i wreszcie odpowiedź. Taką, która wzywa do zmiany myślenia, do przemiany, do działania. Odpowiedź Boga wymaga twojej odpowiedzi. Bez niej spotkanie jest niekompletne, bezowocne. Jak dotychczas wyglądały twoje odpowiedzi na słowa Boga? A jak chcesz, żeby zaczęły wyglądać od dzisiaj? Pomódl się tymi słowami: Panie Jezu, Ty jesteś mistrzem słuchania, zadawania pytań i odpowiadania na nie. Pomóż mi być w tym podobnym do Ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.12.2018 wg św. Łukasza 3, 1-6 z komentarzem:

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara.

Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:

«Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże».

Komentarz do Ewangelii na 9 grudnia:

Bóg w konkretnym momencie historii świata i człowieka przychodzi ze swym zbawieniem. To działanie Boga dokonuje się nie gdzieś poza światem, w obłokach, ale pośrodku świata, w konkretnym kontekście historycznym. Bóg kieruje swoje słowo do Jana Chrzciciela i posyła go, aby zapowiadał rychłe zjawienie się Mesjasza oraz żeby przygotowywał Mu drogi ludzkich serc.

Na pustyni ludzkich serc św. Jan Chrzciciel staje się głosem wzywającym do przygotowania się na przyjście Zbawiciela. Woła do ciebie, abyś prostował ścieżki swego życia, byś puste doliny swej duszy napełnił łaską przez wyzbycie się zła i grzechu. Wzywa cię do wygładzenia wyboistej ścieżki twego życia. Potykasz się nieustannie i zniechęcasz czasami. Odwagi, Jan Chrzciciel wskazuje ci kierunek i mówi, co zrobić, by być gotowym.

Spójrz dziś na swoje życie, w jakim kierunku ono zmierza? Czy idziesz na spotkanie z Bogiem, czy też zgubiłeś kierunek? Posłuchaj wołania proroka na pustyni twego serca. Pan nadchodzi, „prostujcie ścieżki dla Niego”. Jan Chrzciciel przychodzi do ciebie wzywając do przemiany i nawrócenia. Pan jest blisko. Z głębi serca proś o dobre przeżycie spotkania z Nim.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.12.2018 wg św. Mateusza 8, 5-11 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Komentarz do Ewangelii na 3 grudnia:

Setnik wie, kim jest, jaka jest jego władza, w jakich obszarach swoich obowiązków jest zależny od innych. Można powiedzieć, że dobrze zna siebie. Niech to będzie zachęta dla ciebie, by zobaczyć, kim jesteś. Uczniem, studentem, prawnikiem, siostrą zakonną… Doceń to.

Poznanie siebie samego może pomóc w pogłębieniu wiary. Setnik wierzył przez pryzmat swojego życia. Jego wiara nie była oparta wyłącznie na opowieściach ludzi o Jezusie uzdrowicielu. Setnik pomógł sobie w zrozumieniu jej przez własne obowiązki. Jak twoje życie pomaga ci zrozumieć wiarę w Jezusa? Jak ją pogłębia?

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza wiara. Jezus nie miał oporów, by uzdrowić sługę, ale gdy tylko setnik wykazał głębszą wiarę, Pan uczynił to w sposób podyktowany przez niego. Dlatego nie bój się prosić Jezusa o rzeczy potrzebne, ale proś z wiarą. Proś, by Jezus zesłał na ciebie Ducha Świętego dla ożywienia i rozpalenia wiary w tym konkretnym momencie twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2018 wg św. Łukasza 21, 25-28. 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii na 2 grudnia:

„Uważajcie na siebie, by wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jak bardzo aktualne są dziś te słowa Pana Jezusa. Jak często współczesnym ludziom może towarzyszyć ta ociężałość. Pan wymienia jej konkretne przyczyny. Ociążałość duchowa często ma źródło w tym, co zewnętrzne. Zastanów się, czy twoje serce jest ociężałe, a jeśli tak, to z jakich powodów?

Dzień zapowiadany przez Pana przyjdzie na wszystkich ludzi. Także na ciebie. Nikt bowiem nie wie, kiedy Bóg wezwie go do siebie. Dlatego tak ważne jest, aby twoje serce nie było ociężałe, a twoja postawa stała się postawą czuwania. Jeżeli czujesz taką potrzebę, proś teraz Ducha Świętego, by uzdolnił cię do wolności serca i czujności.

Pan Jezus mówi o czuwaniu, ale zaprasza też do tego, by nieustannie się modlić. Pomyśl, czy twoja modlitwa ogranicza się tylko do porannego i wieczornego spotkania z Panem, czy może cały twój dzień przepełniony jest modlitwą w różnych formach? Do czego zachęca cię Duch Święty? Czy chcesz modlić się nieustannie? Porozmawiaj z Panem o kondycji twojego serca, o czuwaniu i nieustannej modlitwie. Odmawiając „Pod Twoją obronę”, proś Matkę Bożą, by wymodliła ci łaskę czuwania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2018 wg św. Jana 18, 33b-37 z komentarzem:

Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?» Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?»

Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».

Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Na sali sądowej znajduje się mnóstwo ludzi, a co za tym idzie, również mnóstwo emocji. W takich miejscach jak sąd często można odczuć społeczny nacisk, szczególnie, gdy jest się niesłusznie oskarżonym czy ofiarą, która próbuje dojść prawdy. Na tym szczególnym przesłuchaniu Jezusa nie ma tylu świadków, nie ma tylu oskarżycieli i nie ma tylu obrońców. Jest tylko Piłat i Jezus. Spróbuj dostrzec intymność tego spotkania.

Dialog Jezusa z Piłatem rozpoczyna się wymianą pytań. Można by pomyśleć, że chcą się podroczyć i pokazać, kto jest w tej sytuacji ważniejszy. Czy jednak o to tutaj chodzi? Czy w tym całym wydarzeniu nie ma się wrażenia, że tak naprawdę Piłat jest ciekawy Jezusa, a Jezus, widząc w jakiej pozycji jest Piłat, chce mu pokazać coś więcej?

Jezus zgadza się na karę, na którą po ludzku nie zasłużył. Zgadza się, bo wie, że jest Synem Boga, że nie jest tylko człowiekiem i że takie jest Jego powołanie. Co się w tobie rodzi na myśl, że ktoś oddał za ciebie życie? W Ewangelii według św. Mateusza można przeczytać: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Proś dzisiaj Ducha Świętego, aby to On pierwszy pokazywał ci, gdzie walczyć, a gdzie odpuszczać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2018 wg św. Marka 13, 24-32 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Jezus zapewnia nas, że będzie z nami aż do skończenia świata. Dziś mówi o końcu świata, który na pewno nadejdzie. Jednak nie wyjawia nam, kiedy to nastąpi. Co więcej, stwierdza, że o tym wie tylko Ojciec w niebie. Dlaczego Bóg nie ujawnia tej tajemnicy? Może chce, abyśmy nie zamartwiali się o przyszłość, ale żyli dniem dzisiejszym i ufali Bogu.

Gdy słuchasz słów Jezusa, to na czym koncentrujesz swoja uwagę? Na wydarzeniach zewnętrznych, na znakach zapowiadających koniec świata? Czy na powtórnym przyjściu Jezusa „z wielką mocą i chwałą”? To ważne, abyś zawsze miał wzrok skierowany na Jezusa. Wtedy trudne, dramatyczne wydarzenia nie podkopią twojej wiary i ufności.

Jezus pokazuje perspektywę naszego życia. Życie zaczyna się na ziemi, ale tu się nie kończy. Ono będzie trwać wiecznie. Ale nie wiesz, kiedy będzie kres twojego pobytu na ziemi. Dlatego masz być stale gotowy, aby ten dzień cię nie zaskoczył. Czy jesteś gotowy do odejścia z tego świata? Poproś Jezusa, abyś potrafił żyć tak, jakby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem twojego pobytu na ziemi. I nie pozwól się zaskoczyć….

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.11.2018 wg św. Marka 12, 38-44 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.

Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony.

Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii na 11 listopada:

Jezus przestrzega przed uczonymi w Piśmie, którzy nie spełniali tego, co było istotą ich pracy. W ich działaniu zabrakło hojności dla Boga i dla ludzi, a było szukanie prestiżu i najlepszej pozycji w „rankingach”. Spójrz z Chrystusem na twoją pracę bądź naukę. Jakie postawy dostrzegasz w sobie?

Jezus pochwalił postawę ubogiej wdowy, która oddała ostatnie pieniądze na utrzymanie Świątyni. Czy aby na pewno dobrze postąpił, skoro ta świątynia lada moment będzie zniszczona? Przecież to jest irracjonalne. Odpowiedz leży w dostrzeżeniu, że Jezus zwrócił uwagę właśnie na postawę hojności serca, a nie na towarzyszące okoliczności.

„Wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało”. Tym, czego najbardziej nam brakuje w dwudziestym pierwszym wieku, jest „czas”. Prawie wszyscy odczuwamy brak wolnego czasu. Hojność dla bliźniego wyraża się także w tym, że możesz poświęcić swój czas na rozmowę z osobą, z którą masz słabsze relację. Pamiętaj, że tu na ziemi jesteś tylko pielgrzymem. Wybierając jedne wydarzenia, nie wybierasz innych. Porozmawiaj z Jezusem o twojej hojności,  na przykład wyrażonej w „stracie” czasu dla innego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl