Ewangelia na 17 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.03.2019 wg św. Łukasza 9, 28B-36 z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi.

Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

Komentarz do Ewangelii na 17 marca:

Uczniowie, którzy szli z Jezusem na górę, nie spodziewali się niczego spektakularnego. Trochę jak my, kiedy znajdujemy odrobinę czasu na modlitwę. Ale oto uczestniczyli w czymś nieprawdopodobnym. Usłyszeli też rozmowę o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ty również jesteś zaproszony do tego, by w pełni wejść w to wydarzenie i patrzeć na Jezusa przemieniającego się na górze.

Dlaczego Jezus wybrał akurat tych trzech? Być może dlatego, że później mieli być świadkami Jego trwogi i agonii. Dlaczego Kościół proponuje nam modlitwę tą sceną w tym momencie Postu? Może dlatego, że musimy choć na chwilę ujrzeć chwilę pełnej chwały Jezusa, żeby podróżować z nim później na ciemnych drogach zmagań i trudności.

Piotr w zachwycie chciał zatrzymać zegar i zostać na górze. Ale nagle zmieniło się otoczenie. Pojawił się obłok, a głos Ojca nakazał im posłuszeństwo Jezusowi. Pewnie znasz takie zmiany w swoim życiu. Od radości do strachu, od niesamowitych łask do zwyczajnego życia jako przyjaciel Jezusa. Za tym, co zwyczajne, leży często coś nadzwyczajnego. Możesz to odkryć. Panie Jezu, czasem wydaję mi się, że Cię znam, a innym razem na nowo zastanawiam się, jaki jesteś. Uchroń mnie od czynienia Cię zbyt odległym lub zbyt pospolitym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.03.2019 wg św. Łukasza 4, 1-13 z komentarzem:

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód.

Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”». Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

Komentarz do Ewangelii na 10 marca:

Diabeł obiecuje przyjemności, ale nie wspomina o wewnętrznej pustce, jaka przychodzi zaraz potem. Gdy przeżywasz swoją pustynię, gdy odczuwasz głód miłości i pragniesz, by inni traktowali cię poważnie, on podsuwa ci zgubne rozwiązania. Dziś staraj się pamiętać, że wypełnianie pustki przyjemnościami nie nasyca. Zamiast być lekiem, powoduje jeszcze większy smutek. Zastanów się, co byłoby wtedy najlepszą pomocą?

Diabeł atakuje, gdy Jezus jest głodny. Jednak ze swojej potrzeby pożywienia się Jezus nie robi absolutnego problemu do rozwiązania. Nie decyduje się go zaspokoić za cenę diabła. Jakiego rodzaju głodu doświadczasz w swoim życiu? Co sprawia ci ból? Czy radzisz się Jezusa, co robić?

Co myślisz o Bogu, gdy jest ci źle? Wsłuchaj się raz jeszcze w słowa, jakimi Jezus odpowiada kusicielowi. Jest w nich bezgraniczna wiara w Boże Słowo i nieufność wobec obietnic, które proponuje diabeł. Poproś Jezusa, by pomagał ci zwyciężać walkę z diabłem, gdyż przez całe życie będziesz doświadczać różnych pokus.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.03.2019 wg św. Łukasza 6, 39-45 z komentarzem:

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz?

Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego. Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron.

Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

Komentarz do Ewangelii na 3 marca:

„Czy niewidomy może prowadzić niewidomego”? Niewidomym jest ten, który nie rozpoznaje znaków Bożego działania. Czy czujesz się ekspertem, fachowcem, tłumacząc ludziom jak mają postępować? A może jesteś osobą, która ślepo zgadza się na to, co słyszy od innych, nie chcąc się przeciwstawiać? Z którą z tych postaw bardziej się identyfikujesz?

Bardzo łatwo jest dostrzec winę innych, obmawiając i krytykując kogoś za to, że postępuje inaczej, nie według mojego wyobrażenia. Jednak jakże trudno uświadomić sobie, że ta druga osoba wcale nie wie, jakie są moje plany i jakie widzę rozwiązania w różnych sytuacjach. Jak jest z tobą? Czy uważasz swoje pomysły za absolutne i jedyne słuszne?

Brak zastanowienia nad swoim postępowaniem, kłamstwa, oczernianie, kontrolowanie drugiego człowieka może być „ślepotą”, która wiąże się z oszukiwaniem samego siebie. A przecież dostrzeganie dobrych i złych stron swojego postępowania, może pomagać w stawaniu się dobrym człowiekiem, bratem w oczach bliźniego. Poproś o łaskę miłosiernego patrzenia na drugiego człowieka, by doświadczać piękna relacji z ludźmi, których na twojej drodze postawił Bóg.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lutego 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.02.2019 wg św. Łukasza 6, 27-38 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.

Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Komentarz do Ewangelii na 24 lutego:

Łatwo jest kochać tych, którzy są wobec nas przyjaźni i dobrze nam życzą. O wiele trudniej jest kochać tych, którzy są do nas wrogo nastawieni, a nawet wyrządzają nam zło słowem lub czynem.

Najtrudniejsza nauka w Jezusowej szkole miłości to dobre odnoszenie się do swoich wrogów. Co to znaczy kochać nieprzyjaciół? To nie jest słabość czy naiwność. To jest przekraczanie naturalnych odruchów, aby nie rewanżować się złem za zło i nie odpłacać tą samą monetą. To jest zatrzymanie fali zła na sobie. Jakiej to wymaga wewnętrznej siły! Gdzie jest jej źródło?

Jeśli przyjmujesz miłość Boga i nią się napełniasz, to masz w sobie taką siłę! Jezus czuł się kochany przez Ojca i stąd czerpał moc do kochania swych wrogów. Ileż razy usiłowali Go zabić! A On odpłacał dobrem za zło. Nawet cierpiąc na krzyżu, nie złorzeczył, ale przebaczał i modlił się za tych, którzy skazali Go na śmierć i zadawali Mu ból. Czy pragniesz Go w tym naśladować? Pozwól się ukochać Bogu. Wtedy możesz zwyciężać zło, które cię atakuje. Możesz odpłacić dobrem za zło twemu wrogowi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lutego 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.02.2019 wg św. Łukasza 6, 17. 20-26 z komentarzem:

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: «Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

Komentarz do Ewangelii na 17 lutego:

O chrześcijanach mówi się, że są ludźmi błogosławieństwa, a o błogosławieństwach, że są Dekalogiem Nowego Testamentu. Jak to rozumieć? Przykazanie daje bezpieczną granicę, której nie powinno się przekraczać, błogosławieństwa natomiast wskazują szerszą perspektywę życia, które kieruje się przykazaniami. Jezus tym samym zaprasza cię do bardziej uważnego spojrzenia na swoje życie oraz na to, w jaki sposób wpływasz na innych.

Błogosławieństwa odwołują się do postaw serca, które nie są intuicyjnie akceptowalne. Nikt nie pragnie dla siebie głodu, zmartwienia czy bycia odrzuconym. Jednak przyjęcie tego trudu ze względu na Królestwo Niebieskie znaczy o wiele więcej niż bezpieczna poprawność religijna. Ona sama w sobie nie jest zła, ale towarzyszy jej ryzyko popadnięcia w duchowe samozadowolenie.

Kim są adresaci przestrogi, którą kieruje Jezus? Czy to ludzie źli i bezwzględni? A może bezbożni? Niekoniecznie. Są między nimi ludzie żyjący przykazaniami, szanujący Boga, religię, tradycję i rodzinę. Składają ofiary, nie kradną i nie mordują. A jednak jest w ich postawie serca coś, co nie pozwala im poznać tajemnicy Królestwa Niebieskiego. Jak myślisz, co to jest? Twój Mistrz udziela ci dzisiaj cennej lekcji. Uwrażliwia twoje sumienie. Wykorzystaj dzisiejszy tekst Ewangelii w wieczornym rachunku sumienia?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 lutego 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.02.2019 wg św. Łukasza 5, 1-11 z komentarzem:

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!»

A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 10 lutego:

Wyobraź sobie, że po całonocnym, bezowocnym połowie ryb wraz z Piotrem i innymi płuczecie sieci, sprzątacie po pracy. Wtedy przychodzi Jezus i prosi, by mógł wsiąść do waszej łodzi i z niej nauczać ludzi, którzy się zgromadzili. Wypłyń wraz z Piotrem i Jezusem, wsłuchaj się w słowa Pana, przypomnij sobie wszystkie uzdrowienia, których Jezus dokonał w poprzednich dniach, i których świadkiem byłeś.

Po skończonym nauczaniu Jezus wychodzi z propozycją: chce, byście wypłynęli i zarzucili sieci. Jesteście zmęczeni po bezowocnej nocnej pracy, chcielibyście wrócić już do domu. Zaczynacie się jakoś bronić przed tym dziwnym pomysłem, ale pamiętacie o cudownych uzdrowieniach i postanawiacie jednak zaryzykować i zaufać Jezusowi. Może także w twoim życiu jest sytuacja, po ludzku prawie niemożliwa, do podjęcia której zachęca cię Jezus?

Posłuszeństwo słowom Jezusa przynosi nadspodziewane rezultaty: połów jest przeobfity, ledwo możecie sobie z nim poradzić. Widząc to Jezus uspokaja was, zachęca do zaufania Mu, ponieważ chce wam powierzyć wielkie rzeczy. Jak zareagujesz na takie zaproszenie: czy będziesz potrafił zostawić wszystko i pójść za Jezusem? Powierz Panu Jezusowi to wszystko, czego doświadczyłeś w dzisiejszej modlitwie. Możesz porozmawiać także o tym, co nie idzie po twojej myśli i o tym, jak czasem ciężko jest ci zaufać Chrystusowi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lutego 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.02.2019 wg św. Łukasza 4, 21-30 z komentarzem:

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?» Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Komentarz do Ewangelii na 3 lutego:

Błyskotliwość Jezusa była początkowo przyjmowana z podziwem. Jego słuchacze byli dumni z tego, że mają tak światłego krewniaka. Problemy zaczęły się, gdy Mistrz wyciągnął konsekwencje ze swojej mądrości. Nie budował przyjaznej atmosfery, nie poklepywał po ramieniu, nie mówił, ile im wszystkim zawdzięcza. Zamiast tego mówił jakby każąco i z wyrzutem.

Jednak co innego psuje dobry nastrój słuchaczy. Jezus nie mówi, że zbawienie będzie kiedyś że kiedyś trzeba będzie się poprawić i kiedyś przyjdzie konieczność zmian. Mówi: oto dziś, tu, teraz, zaraz. Czy jesteś gotowy? Dlaczego nie? Czemu ociągasz się z przemianą życia?

Słowa Jezusa ranią. Nagle okazuje się, że życie Nazarejczyków odbiega od pięknej nauki. Co więcej, przyznać Jezusowi rację, znaczyłoby przyznać się do ślepoty, w której się trwało tyle lat. Można się zgodzić, że ludzkość jest niedoskonała, ale nie na to, że ja wymagam poprawy. Jezus rzuca ludzkości wyzwanie. W Nazarecie od razu sobie to uświadomiono. Czy tobie Jezus jest równie bliski, by Jego słowa były dla ciebie wyzwaniem? Czy są tylko piękną nauką mądrego kaznodziei z dalekiej krainy, prawiącego o odległych sprawach?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.01.2019 wg św. Łukasza 1, 1-4. 4, 14-21 z komentarzem:

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował.

W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagog i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana». Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

Komentarz do Ewangelii na 27 stycznia:

Jezus przybył do Galilei wprost z pustyni po czterdziestu dniach postu. Była w nim moc Ducha. Ludzie słuchali Go z zachwytem, choć mówił prawdy niewygodne. Jezus wiedział, kim jest. Ty też jesteś powołany do świętości. Ty masz być święty.

Nauczaniu Jezusa Chrystusa towarzyszyły potwierdzające je znaki: zniewoleni zyskiwali wewnętrzną wolność, niewidomi duchowy wzrok, a winowajcy odpuszczenie grzechów. Czy to nie brzmi jak najwspanialszy cud? Czy wierzysz, że tym, czego naprawdę ci potrzeba, jest przyjęcie Chrystusa i doświadczenie Jego miłości?

W Ewangelii Jezus ustanawia rok łaski Pana. Mówi, że Słowa Pisma już się spełniły. Czy znasz ludzi, których życie zmieniło się po spotkaniu Boga? Ludzi, którzy odpowiedzieli dobrem na wyrządzone zło, którzy przebaczyli? Czy rodzi się w tobie pragnienie, by być podobnym do nich w miłości? Jeśli pragniesz bardziej żyć i bardziej kochać, poproś teraz Boga o pomoc. On zabierze twoje lęki, obdarzy cię mocą Swego Ducha, da ci niewyczerpane życie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.01.2019 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii na 20 stycznia:

Skieruj teraz swoje zmysły w stronę dzisiejszej Ewangelii. Jest wesele, nagle Maryja zauważa, że nie ma już wina, i co robi? Idzie z tym problemem do Jezusa, bo wierzy, że tylko On może pomóc. Z odpowiedzi Jezusa można wywnioskować, że nie jest On tym tak przejęty jak Maryja, ale nie mógłby odmówić swojej Matce, która wstawia się nie za sobą, ale za ludźmi, bawiącymi są na weselu. Czy ty zwracasz się do Maryi, by wstawiała się za tobą do Boga?

Spróbuj teraz nie patrzeć na to, co cię rozprasza, ale wejść oczami serca w świat Boga. Zamknij oczy, by penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca. Maryja mówi dziś także do ciebie: „Zrób wszystko, cokolwiek powie ci mój Syn”. Wystarczy uważnie słuchać.

Stań teraz w obecności Jezusa i nie bój się powiedzieć Mu o swoich brakach, ubóstwie i niemocy, ufaj że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że On zna najlepsze rozwiązanie twoich problemów i może dziś napełnić weselem twoje serce. Podziękuj Jezusowi za tak cudowną Matkę. Poproś, by dzięki Niej i przez Nią działał w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.01.2019 wg św. Łukasza 3, 15-16. 21-22 z komentarzem:

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest.

A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos:

«Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii na 13 stycznia:

Chrzest sprawia, że stajesz się nowym człowiekiem. Nosisz w sercu duchowe pragnienia. Oczekujesz Królestwa Bożego, bliskiego spotkania z Panem. Wierzysz, że przyjdzie do twojego serca z wielką mocą i na zawsze cię przemieni. Wyzwoli ze słabości, ułomności i grzechu. Że dotknie cię tak mocno, abyś już nigdy nie upadł.

W poszukiwaniu mocy Ducha Świętego i znaków obecności Jezusa czasem dajesz się zwieść ludziom i wydarzeniom, które Go przesłaniają. Porywający kaznodzieje, nadzwyczajne zjawiska, spektakularne uzdrowienia, uniesienie we wspólnocie – mogą sprawić, że zapominasz o źródle życia. Pomyśl, czy w swoim życiu społecznym, duchowym czy apostolskim potrafisz, tak jak Jan, z pokorą wskazywać na Jezusa? Czy potrafisz umniejszać się, aby On wzrastał?

Najważniejsze znaki już zostały ci dane. To sakramenty: przez chrzest i bierzmowanie Jezus wkroczył w twoje życie jako Mesjasz, Wyzwoliciel i Odkupiciel. To dzięki nim jesteś dzieckiem Boga; tu i teraz budujesz Królestwo Boże na ziemi. Dlatego w chwilach upadku i zwątpienia warto na powrót zanurzać się w tych sakramentach, by przez ich moc doświadczyć, jak w duszy otwiera się niebo. Spróbuj wyrazić Bogu dziękczynienie za to, że jesteś chrześcijaninem, chrześcijanką. Poproś Jezusa, by stale odnawiał w tobie dar chrztu i bierzmowania. Módl się, aby Jego łaska cię oczyszczała, rozpalała żar miłości i przemieniała w dziecko Boże. By pozwoliła ci każdego dnia słyszeć głos Ojca: „ty jesteś moim synem, córką umiłowaną, w Tobie mam upodobanie”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl