Ewangelia na 2 września 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.09.2017 wg św. Mateusza 25, 14-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś.  Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”

Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

Komentarz do Ewangelii 2 września:

Wróć do obrazu przygotowań do wyjazdu. Zastanów się nad tym, o ile rzeczy wcześniej musisz się zatroszczyć: pozałatwiać ostatnie sprawy, znaleźć opiekę dla swoich zwierząt, kwiatów, poprosić kogoś o troskę o inne rzeczy. Pomyśl przez chwilę, komu i co byś powierzył? Jakie zastosowałbyś kryterium?

A teraz przejdź do chwili po swoim powrocie, gdy odbierasz relację z okresu nieobecności, rozliczasz się ze znajomymi, którzy opiekowali się tym, co im powierzyłeś. Zastanów się, jak reagujesz, gdy ktoś mówi, że coś poszło nie po twojej myśli: coś się zepsuło, zginęło. A co byś zrobił, gdyby ktoś powiedział: „wiem, że to było dla ciebie ważne, dlatego się o to nie troszczyłem?”.

Kto ma, temu będzie dodane. To paradoksalne stwierdzenie pokazuje, jak inna od naszej jest logika Boga. Odnosi się to jednak przede wszystkim do darów duchowych. Temu, kto zbliża się do Boga, Bóg ofiarowuje coraz więcej, jeśli tylko ta osoba chce to przyjąć. Co robisz ze wszystkimi łaskami i okazjami, jakie daje ci Pan? Porozmawiaj z Bogiem o tym, co dzisiaj było dla ciebie ważne, co cię szczególnie poruszyło, dotknęło lub czego wciąż nie rozumiesz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 września 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.09.2017 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych.

Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Komentarz do Ewangelii 1 września:

Dziesięć panien wyczekuje z utęsknieniem spotkania z Oblubieńcem. Nic o nich nie wiemy. Nie znamy ich wieku, pochodzenia, nie wiemy, jak wyglądają. Wiemy, że mają lampy, a część ma również zapas oliwy. Przyjrzyj się teraz swojej lampie, jak wygląda? Czym jest oliwa, która pozwala jej płonąć, i czy masz jej zapas?

Nadchodzi północ i słychać okrzyk zapowiadający nadejście pana młodego. Nie ma znaczenia, czy panna jest młoda, czy stara, elegancka czy w dżinsach i swetrze, rozmowna czy milcząca. Liczy się tylko to, czy jej lampa płonie. Czy Oblubieniec powie: „znam Cię”, a ona z radością odkryje, że i On nie jest jej obojętny. A czy twoja lampa nadal płonie? Czy nie zabrakło ci oliwy? Gdy przychodzi Pan Młody, Chrystus, kończy się okres oczekiwania. Następuje upragnione spotkanie.

Opowiedz Jezusowi o swojej lampie i zapasie oliwy, o tym, czym one są dla ciebie. Porozmawiaj o tym, czego jeszcze ci brakuje i o tym, czego masz pod dostatkiem. Nie bój się prosić, ani dziękować. On jest teraz przy Tobie, aby cię wysłuchać.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.08.2017 wg św. Mateusza 24, 42-51 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.

Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

Komentarz do Ewangelii 31 sierpnia:

Jezus zachęca nas do czuwania i trwania w gotowości. Na pewno są sytuacje w twoim życiu, na które bardzo czekasz. Gdy budzisz się rano i odliczasz dni, które pozostały do tego wymarzonego momentu. Czy Jezus chce, abyś tak samo czekał na przyjście Syna Człowieczego i Sąd Ostateczny? Z drugiej strony mocne słowa Jezusa mogą budzić przerażenie i strach. Czy z lęku przed dniem sądu mam trwać w oczekiwaniu na ten dzień?

Jezus porównuje cię w Ewangelii do gospodarza, który zarządza swoim mieniem i ludźmi. Każdy otrzymał pewne dary, talenty i osoby, które razem z nim żyją. Przypatrz się swoim codziennym relacjom, temu jak służysz innym swoimi umiejętnościami. Może na tym powinna polegać czujność i gotowość chrześcijanina, bo wezwaniem Boga może być każda codzienna sytuacja. Staraj się w najdrobniejszej rzeczy pamiętać, że właśnie w tym Bóg powołuje cię do konkretnego działania – tu i teraz. Bądź czujny i wykorzystuj każdą napotkaną sytuację.

Próbuj żyć tak, jakby to dzisiaj miał przyjść Syn Człowieczy. Zauważ, jak zmieni się twoje podejście do codziennych spraw, do twoich bliskich i znajomych. Za każdym razem postaraj się być wdzięczny za wszystko, co cię spotkało.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.08.2017 wg św. Mateusza 23, 27-32 z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami: «Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.

Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych  oraz mówicie: „Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie bylibyśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków”.

Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków. Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!»

Komentarz do Ewangelii 30 sierpnia:

Usłyszeliśmy, jak Jezus wytyka w ostrych słowach obłudę faryzeuszy i uczonych w Piśmie. On nie patrzy na to, co zewnętrzne i pozorne, lecz przenika do głębi ludzkie serca. Czy boisz się takiego czujnego spojrzenia Pana? Czy chciałbyś coś ukryć przed Jego wzrokiem?

Faryzeusze uważali, że skoro przestrzegają prawa, to nie można im niczego zarzucić. Jezus wiedział jednak, co tak naprawdę jest w ich wnętrzu i nie wahał się nazwać tego po imieniu. Jaka jest twoja postawa? Czy potrafisz przyznać się do swoich słabości i grzechów? A może wydaje ci się, że nie masz sobie nic do zarzucenia?

Faryzeuszy zaślepiła pycha, zabrakło im pokory i zwykłej ludzkiej uczciwości. Pierwszym krokiem do tego, by Pan mógł dotknąć twojego serca i zacząć je przemieniać, jest pokorne przyznanie się do swojej słabości i niemocy. Nie ma sensu udawać, że jesteś doskonały i samowystarczalny. Tylko z Bożą pomocą możesz osiągnąć pełnię swojego człowieczeństwa. Poproś Boga o to, by twoje serce zawsze było wolne od pychy i obłudy. Niech postawa faryzeuszy nigdy nie zagości w twoim życiu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.08.2017 wg św. Marka 6, 17-29 z komentarzem:

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.

Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela».  Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela».

A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Komentarz do Ewangelii 29 sierpnia:

Jan Chrzciciel – człowiek, który nie bał się mówić, wiedząc, że naraża swoje życie. Prawda była dla niego ważniejsza od własnego życia. Prawda, porusza sumienia, które nie daje spokoju, gdy w grę wchodzi grzech. Prawda wyzwala, gdy pójdziesz za nią, gdy posłuchasz głosu sumienia.

Śmierć przyszła na Jana Chrzciciela nagle, czy był na nią przygotowany? Całe jego życie było przygotowaniem do tego momentu, do momentu spotkania z Ojcem Niebieskim. Opowiadał ludziom o Jezusie nie tylko słowami, ale przede wszystkim przykładem swojego życia.

Herod chętnie słuchał nauczania Jana Chrzciciela. Słuchał, ale jednocześnie pozostawał na nie obojętny. Piękne słowa, dobrze ujęte problemy, nakazy, z którymi się zgadzał, ale tylko w teorii… nie w praktyce. Herod nie wypełniał słów Jana Chrzciciela. Zastanów się, czy nie jest też tak w twoim życiu. Czy słowa Jezusa, choć dobre i mądre, choć poruszają twoje serce, nie pozostają jałowe?
Proś Jezusa, by nauczył cię przyjmować Jego słowa i wcielać je w życie. Niech nie pozostaną w tobie martwe, ale niech nauczy cię żyć nimi i być w tym wytrwałym, wiernym Jemu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.08.2017 wg św. Mateusza 23, 13-22 z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami: «Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo przemierzacie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.

Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: „Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą”. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: „Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą”.

Ślepcy! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada».

Komentarz do Ewangelii 28 sierpnia:

Jezus piętnuje nadmierne wymagania, którymi obwarowano Prawo, a przez to uczyniono je niemożliwym do zachowania przez ludzi. Dziś także łatwo nałożyć sobie jarzmo nadmiernych wymagań: zbyt liczne obowiązki, uleganie presji czasu, postawa perfekcjonisty, wygórowane oczekiwania wobec siebie i innych. Czy ciężar wymagań, które nakładasz sobie lub bliskim, nie powoduje, że widzisz tylko cel, który chcesz osiągnąć, a przestajesz widzieć osoby?

Jezus ostrzega: biada tym, którzy pozyskują człowieka, aby go potem zniewolić swoim chorym sposobem myślenia, pozbawionym miłości. Są obok ciebie osoby, które mają inny temperament czy sposób bycia. Jak przyjmujesz ich odmienność? Czy traktujesz ją jako zaproszenie do poznania innego sposobu myślenia i działania, czy raczej ulegasz niezadowoleniu, że drugi człowiek nie jest na twój obraz i podobieństwo?

By nie być ślepym i głuchym na Bożą rzeczywistość w swoim życiu trzeba widzieć ją oczami Jezusa. Jemu nic nie przesłania człowieka, który jest nieustannie w centrum Jego zainteresowania. Natomiast faryzeusze użyli człowieka do realizacji swoich celów. Jak ty patrzysz na drugiego człowieka, czy dostrzegasz w nim „grudki złota”? Czy okazujesz mu cierpliwość, aby mógł się rozwijać Twoje pocieszające słowo, ciepłe spojrzenie lub przyjazny gest mogą być najlepszymi warunkami, w których może się rozwijać drugi człowiek obok ciebie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.08.2017 wg św. Mateusza 16,13-20 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Komentarz do Ewangelii 27 sierpnia:

Jezus chce, aby Jego uczniowie, którzy są blisko Niego, znali Go naprawdę. On pragnie bliskiej relacji także z tobą, dlatego dziś pyta cię: Za kogo mnie uważasz? Co odpowiedziałbyś Jezusowi na to pytanie?

Jezus mówi Szymonowi: „Jesteś szczęśliwy, ponieważ to Ojciec objawił ci, Kim jestem”. Dzisiejszy dzień to rocznica objawienia Jezusa miłosiernego, w którym prosił św. Siostrę Faustynę, aby namalowała Jego obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Obraz ten ukazuje Jezusa, który jest obliczem miłosierdzia Ojca. Siostra Faustyna napisała w „Dzienniczku”: „Poznałam Cię, o Boże, jako źródło miłosierdzia (…) miłosierdzie jest największym przymiotem Boga, wszystko, co mnie otacza, o tym mi mówi”.

Poznając, kim jest Jezus, poznajesz też prawdę o sobie. Skoro więc Jezus jest obliczem miłosierdzia Ojca, to znaczy, że ty jesteś Jego ukochanym dzieckiem. Wsłuchaj się raz jeszcze w pytanie Jezusa i proś Miłosiernego Ojca, aby pomógł ci odkryć, kim jest Jezus i kim ty jesteś w Jego oczach. Możesz dziękować dziś Bogu za Jego miłosierdzie i ucieszyć się tym, że jesteś Jego ukochanym dzieckiem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.08.2017 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina».

Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii 26 sierpnia:

Maryja mówi Jezusowi o problemie, jaki pojawił się na weselu. Zabrakło wina. Nie wie, co Jezus zrobi, ale ufa, że znajdzie dobre rozwiązanie. A ty, co robisz, gdy w twoim życiu pojawia się poważny problem? Czy oddajesz go Bogu na modlitwie?

Każde wydarzenie w życiu ma swój czas. Jezus wiedział, że musi przygotować się do misji otrzymanej od Ojca. Nam często brakuje cierpliwości, chcemy wszystko mieć od razu. Tymczasem odpowiednie przygotowanie się do naszych zadań daje gwarancję ich dobrej realizacji. Czy jesteś świadomy znaczenia czasu w twoim rozwoju?

W Kanie Galilejskiej Jezus przemienił wodę w wino. Misją Chrystusa jest przemiana każdego grzesznika w świętego. Różnica pomiędzy grzesznikiem i świętym jest tak samo duża, jak między wodą i winem. Ta przemiana dokonuje się też w twoim życiu. Zaufaj Jezusowi, pójdź za słowami Maryi: „Zrób wszystko, cokolwiek Wam powie”. Poproś Jezusa o pomoc w rozwiązaniu twojego największego problemu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.08.2017 wg św. Mateusza 22, 34-40 z komentarzem:

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «”Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».

Komentarz do Ewangelii 25 sierpnia:

Pytanie o to, co jest najważniejsze, nurtowało także Żydów z dzisiejszej Ewangelii. Mieli oni setki nakazów. Zapytali więc Jezusa, co On o tym sądzi. Na co dzień spotykasz się z różnymi przepisami, zasadami, których należy przestrzegać. Sam również posiadasz swoje zasady. Jakie one są? Czym się kierujesz, dokonując wyborów? Czy pytanie: „co jest najważniejsze?” kierujesz także do Boga?

Jezus odpowiedział Żydom, że najistotniejsze jest, aby miłowali Boga całym sobą. A dziś te same słowa kieruje do ciebie. Mówi, żebyś Boga ukochał w pełni. I sercem, i duszą, i umysłem. Najważniejsza ma stać się miłość do Boga. A jak jest w twoim życiu? Co jest na pierwszym miejscu: troska o zdrowie, rodzina, praca zawodowa?

Te wszystkie ważne dla ciebie sprawy to twoje życie. Jezus nie mówi, żebyś to odrzucił, nie dbał o siebie i tych, których kochasz. Wskazuje dalej na miłość bliźniego. Ale wszystko ma wypływać z miłości do Boga. Dokonując wyborów w życiu, mamy się kierować przykazaniem miłości. Miłość Boga jest odpowiedzią na wszystkie nasze pytania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.08.2017 wg św. Jana 1, 45-51 z komentarzem:

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»

Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii 24 sierpnia:

Patrząc na dzisiejszy tekst Ewangelii, widzimy, że kiedy apostołowie chcieli spotkać Jezusa, szukali Go. Choć może nie wiedzieli do końca, kogo szukają. Pragnienie spotkania Jezusa powinno być obecne w życiu każdej wierzącej osoby. Czy w tobie jest obecne takie pragnienie?

Spotkanie Jezusa sprawia, że pragniemy podzielić się tym faktem z innymi. Nie możemy zostawić tego tylko dla siebie. Mamy głosić Jezusa. Jak? Tak jak potrafimy. Słowem, czynem. My nie wiemy, w jaki sposób dotrzemy najlepiej do drugiego człowieka. My możemy się tylko dzielić. Czy dzielisz się swoimi spotkaniami z Jezusem z innymi?

Jezus jest tym, który wie, jak dotrzeć do drugiej osoby. Wiedział, jak poruszyć Natanaela, by ten w Niego uwierzył. Wiedział, jak poruszyć ciebie. Ale zawsze można odrzucić Boże wołanie. Pójść w inną stronę. Czy jesteś otwarty na te Boże pomysły? Dla Jezusa mógłbyś zrobić wszystko? Poproś Jezusa o wytrwałość w słuchaniu natchnień Ducha Świętego. O siły w kroczeniu drogą, którą wybierać mamy każdego dnia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl