Ewangelia na 22 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.08.2020 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 22 sierpnia:

Maryja usłyszała głos Boży za pośrednictwem Anioła. Zaprosił on Ją do wspaniałej przygody – współpracy z Bogiem. Maryja, pełna wiary, po ludzku przeżywa trudności. Jest w pełni człowiekiem, ze wszystkimi obawami i troskami. Jednocześnie przyjmuje słowa od Anioła – „Nie bój się”.

Maryja przeżywa zawahania i trudno Jej wierzyć w zapewnienia posłańca. Pyta Anioła: „Jakże się to stanie?”. Maryja nadal szuka potwierdzenia i chce być pewna, że te słowa pochodzą od Boga, bo cechą dobrego chrześcijanina jest dowierzanie każdemu poruszeniu, które wpływa na duszę.

Ostatecznie najważniejsza jest zgoda człowieka na Boże wezwanie. Mimo wątpliwości i zawahania Maryja podejmuje decyzję: „niech mi się stanie według twego słowa”. Anioł przynosi pokój i umocnienie. Czy wiara ma wpływ na twoje wybory? Czy ufasz Bogu, że On w każdej sytuacji chce twojego dobra? Poproś Boga, aby dał tobie poznać swoją wolę lub by umocnił cię na odrodzę, którą już wybrałeś. Poproś, aby twoje codzienne decyzje były motywowane wiarą w Jego dobroć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.08.2020 wg św. Mateusza 22, 34-40 z komentarzem:

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał:

„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” On mu odpowiedział: „«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy”.

Komentarz do Ewangelii na 21 sierpnia:

Przykazanie miłości byłoby niewykonalne, gdyby nie to, że Bóg pierwszy umiłował człowieka. To On jest źródłem miłości, On do niej uzdalnia. Miłość Boga to łaska, która wymaga jedynie twojego oddania i wierności. Jak wygląda twoja wierność Bogu w ciągu całego dnia? Jak często wracasz do Niego myślami, szukasz Jego obecności?

Miłość do Boga rodzi miłość do człowieka. Serce, które kocha Boga, nie może nie kochać ludzi. Jak wygląda twoja miłość do bliźnich? Czy starasz się służyć Bogu, dostrzegając Go w każdym napotkanym człowieku?

Bóg zna twoje serce, wszystkie twoje myśli i pragnienia. Dając ci przykazanie miłości wskazał kierunek, który jest dla ciebie najlepszy, prowadzi cię do komunii z Bogiem i ludźmi, do szczęścia i do zbawienia. Zastanów się, jaki krok możesz dzisiaj uczynić, choćby nawet niewielki, aby pójść nieco dalej tą drogą. Na koniec zastanów się nad tym, co przyniosła modlitwa, nad tym co dla ciebie trudne, ale też tym co niesie nadzieję i radość. Poproś Ducha Świętego o potrzebną ci dzisiaj łaskę.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.08.2020 wg św. Mateusza 22, 1-14 z komentarzem:

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!»

Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie».

Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.

Komentarz do Ewangelii na 20 sierpnia:

Uczta u króla wydaje się czymś, co powinno przyciągnąć ludzi bez wahania. A w przypowieści mamy osoby, które odrzucają królewskie zaproszenie. Kim są ci ludzie? Czy diabeł nie tak właśnie postąpił? Odrzucił zaproszenie od Boga. Co gorsza, on nie chce, byś i ty przyszedł do Pana. Co jest twoim polem, które wydaje się ważniejsze od uczty z Królem?

Oniemiał człowiek, który przyszedł niewłaściwie ubrany i został wyrzucony. Jak widać, pozytywna odpowiedź na zaproszenie od Boga, to nie wszystko. Co sprawia, że twoja modlitwa nie jest właściwa? Czy jest to może poczucie przymusu modlitwy, odkładanie jej na sam koniec obowiązków, kiedy jesteś już zmęczony?

Aby być na uczcie królewskiej, konieczne jest odpowiednie przygotowanie. Co możesz zrobić, by lepiej przeżyć modlitwę? Może poświęcić trochę czasu przed modlitwą na uświadomienie sobie, że za chwilę spotkasz się z Bogiem. Modlić się w czasie, kiedy ma się najmniejszy natłok myśli. Zobacz, jak wyglądało twoje przygotowanie do tej chwili modlitwy. Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci w poświęcaniu czasu dla Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.08.2020 wg św. Mateusza 20, 1-16a z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: «Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam». Oni poszli.

Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: «Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?» Odpowiedzieli mu: «Bo nas nikt nie najął». Rzekł im: «Idźcie i wy do winnicy». A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: «Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych». Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: «Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę». Na to odrzekł jednemu z nich: «Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?» Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

Komentarz do Ewangelii na 19 sierpnia:

W naszej relacji z Bogiem zawsze On jest pierwszy. W Jego imię zostaliśmy ochrzczeni. On daje się nam poznać jako miłujący Ojciec, jako ten, który nie oszczędził swojego Syna i wydał Go za nas na śmierć. Bóg jest dawcą, my jesteśmy szczęściarzami, bo wezwał nas do bycia obdarowanymi Jego wezwaniem – pójścia do winnicy Pańskiej. Przyjąłeś już Jego zaproszenie?

Możliwe, że bez względu na to, jak wygląda twoje życie duchowe, czy jest ono bogate, czy czujesz, że może kuleje, dzisiaj, na tej modlitwie, możesz mieć wrażenie, że cały czas czekasz na wezwanie do pójścia do winnicy. Cały czas stoisz na rynku, aż przyjdzie gospodarz i cię najmie. Posłuchaj Jego słów: „Idź do mojej winnicy!”. Pan zaprasza cię do siebie.

Bóg jest dobry. Na wszystkich, którzy pójdą za Nim, pójdą pracować do Jego winnicy, czeka z tą samą zapłatą. Jego miłość jest dla wszystkich, dla tych ,co uchodzą teraz za pierwszych i tak samo dla tych, co wydają się być ostatnimi w drodze do Jego Królestwa. Dla Boga nigdy nie jest za późno, zawsze możemy się zwrócić do Niego, bo On zawsze czeka. Nie pozwól Bogu czekać na siebie całe życie. Jak mówi Paweł Apostoł: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.08.2020 wg św. Mateusza 19, 23-30 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: „Któż więc może być zbawiony?” Jezus spojrzał na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe”.

Wtedy Piotr rzekł do Niego: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?” Jezus zaś rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela.

I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi”.

Komentarz do Ewangelii na 18 sierpnia:

W usłyszanym przed chwilą tekście Ewangelii wybrzmiewa pełne niepokoju pytanie uczniów o to, kto może się zbawić. Są oni przerażeni, gdyż wymagania stawiane przez Jezusa jawią się im jako coś nieosiągalnego. Czy tobie też czasem zdaje się, że Jezus żąda od ciebie zbyt wiele?

Odkąd Bóg wkroczył w twoje życie, zapewne nic nie jest w nim jak dawniej. Chrystus domaga się, byś postawił Go w centrum swojego życia, by nic nie było dla ciebie ważniejsze niż On. Opuszczenie ojca, matki, pola i domu nie musi oznaczać fizycznego porzucenia wszystkiego, co ci bliskie. Chodzi raczej o umiejętność „oderwania się”, o świadomość, że tu na ziemi nic nie jest nam dane raz na zawsze.

To normalne, że radykalizm wezwania Boga budzi w tobie lęk i opór. Że twoje „ja” broni się przed oddaniem Bogu inicjatywy. Że czasem wolałbyś żyć jak dawniej. A jednak zaproszenie, by oddać Mu wszystko, nie ustanie. Bóg będzie je ponawiał do skutku. Jeśli czujesz, że nie jesteś jeszcze gotowy, by naprawdę postawić Boga w centrum swojego życia i by oddać Mu wszystko, módl się dziś o tę gotowość. Już samo pragnienie jest krokiem we właściwym kierunku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.08.2020 wg św. Mateusza 19, 16-22 z komentarzem:

Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał:

„Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” Odpowiedział mu: „Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania”. Zapytał Go: „Które?” Jezus odpowiedział: „Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego”.

Odrzekł Mu młodzieniec: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?” Jezus mu odpowiedział: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Komentarz do Ewangelii na 17 sierpnia:

Każdy z nas ma swoją hierarchię ważnych problemów życiowych. Z częścią próbujemy poradzić sobie sami. Z innymi zwracamy się do znajomych lub przyjaciół. Być może są też takie, których rozwiązania szukamy u różnych ekspertów. Zastanów się przez chwilę nad pytaniami, które dla Ciebie są najważniejsze. Czego one dotyczą? Czy są wśród nich pytania o to, jak żyć, o twoją przyszłość?

Najważniejsze problemy chcemy rozwiązać jak najlepiej. Szukamy pomocy ludzi znających się na rzeczy. Słuchamy rad osób, które mają podobne doświadczenia. Czytamy opinie w internecie i próbujemy je zweryfikować. A jak jest z tymi najważniejszymi dla Ciebie pytaniami? Czyjej pomocy przy ich rozwiązaniu szukasz: specjalistów czy szarlatanów?

Czasem żeby osiągnąć cel trzeba wielu wyrzeczeń. Popatrz na sportowców: osiągnięciu sukcesów podporządkowują całe swoje życie. Intensywne treningi, diety, rezygnacje z wielu przyjemności. Jednak cel jest dla nich ważniejszy i potrafią dla niego zostawić inne rzeczy. W tych najważniejszych dla Ciebie sprawach do kogo jesteś bardziej podobny: do młodzieńca z dzisiejszej Ewangelii, czy do sportowców? Co jest Ci najtrudniej zostawić? Porozmawiaj z Panem Jezusem o tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. Jeśli chcesz, możesz poprosić o łaskę uporządkowania tych pragnień, albo o siły do ich realizacji.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.08.2020 wg św. Mateusza 15, 21-28 z komentarzem:

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała:

„Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha”. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”.

A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: „Panie, dopomóż mi”. On jednak odparł: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. A ona odrzekła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów”. Wtedy Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!” Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Komentarz do Ewangelii na 16 sierpnia:

Kobieta kananejska słyszała zapewne o Jezusie, o Jego cudach, ale nie wiedziała, kim On jest naprawdę. Zwróciła się do Jezusa słowami: „ulituj się nade mną, Panie, synu Dawida” – podobnie jak kiedyś ślepiec Bartymeusz. W odpowiedzi nie usłyszała jednak nic. Pewnie nie jest ci obce doświadczenie pozornego braku wysłuchania twoich modlitw. Prosisz o coś, pytasz i nie uzyskujesz odpowiedzi. Czy to znaczy, że Jezus cię nie słucha, czy raczej wysłuchuje cię nie w taki sposób, jakiego oczekujesz?

Misja Jezusa nie była skierowana w pierwszym rzędzie do pogan. On jednak opuszcza ziemię Judy. Kieruje się tam, gdzie nie czczą Jedynego Boga. Robi więc coś nieoczekiwanego. Może w twoim życiu Bóg też wędruje po sferach, w których się Go nie spodziewasz? Może chce uzdrowić coś, co od dawna krzyczy w tobie i domaga się pomocy?

Reakcja Jezusa na usilne prośby kobiety może dziwić – najpierw milczy, później wydaje się nieuprzejmy. Wszystko to ma jednak swój cel. Jezus nie chciał sprawdzać, jak długo kobieta będzie Go prosić. On uczy pokory i chce rozwoju człowieka. Człowiek zaś wzrasta wtedy, gdy zwraca się ku Bogu. Zapytaj siebie o swoją wiarę, o cierpliwość na modlitwie. Powiedz Jezusowi o swoich spostrzeżeniach, które pojawiły się podczas tej modlitwy. Nie bój się przyznać do swoich braków. Poproś, aby nauczył cię wytrwałej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.08.2020 wg św. Łukasza 1, 39-56 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana”.

Wtedy Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”. Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii na 15 sierpnia:

Pismo Święte pełne jest różnego rodzaju obietnic, które Bóg dawał narodowi wybranemu. Obietnice te zmieniły przebieg historii. Zarówno pojedynczej osoby, takiej jak ja, jak i całego świata. Obietnica, którą otrzymała Maryja, przyniosła zbawienie dla ludzi. Pomyśl, co by się stało, gdyby Ona nie uwierzyła?

Maryja zaryzykowała swoje małżeństwo, bezpieczeństwo i życie, mówiąc Bogu „tak”. „Ryzykując” dla Pana, tak naprawdę niczego nie ryzykujemy, ponieważ On już się o nas zatroszczył. Przełamujemy jedynie strach. Efektem przyjęcia planu, jaki ma dla mnie Bóg, jest rozwój miłości we mnie. Do czego Pan zaprasza mnie dzisiaj?

Kiedy prawdziwie żyjemy obietnicą, nasze życie przepełnione jest radością. Dlatego Papież Franciszek mówi, że chrześcijanin nie może głosić Dobrej Nowiny z kwaśną miną. Gdy pozwalamy Duchowi Świętemu nas prowadzić, odmienia On nasze patrzenie na problemy i usprawiedliwia wewnątrz nas drugiego człowieka, zamiast go oskarżać. Dzięki Niemu jesteśmy pełni wewnętrznego pokoju, który przekazujemy innym. Jak przyjmujesz trudne wydarzenia? Jezu, naucz mnie słuchać Twojego głosu i być wiernym jak Maryja. Boże, daj mi swojego Ducha, żeby moje wnętrze było świątynią miłości dla innych ludzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.08.2020 wg św. Mateusza 19, 3-12 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?” On odpowiedział: „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: «Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem». A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”.

Odparli Mu: „Czemu więc Mojżesz przykazał dać jej list rozwodowy i odprawić ją?” Odpowiedział im: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo”.

Rzekli Mu uczniowie: „Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić”. On zaś im odpowiedział: „Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!”

Komentarz do Ewangelii na 14 sierpnia:

Faryzeusze dopuszczali oddalenie żony. A jednak wyczuwali, że sprawa rozwodu nie jest tak jasna i prosta. Stąd pytanie zadane Jezusowi o oddalenie żony. Wiedzieli, że każda odpowiedź przysporzy Mu wrogów. Pomyśl o konkretnym małżeństwie – swoim albo bliskich ci osób – w jaki sposób ci małżonkowie przeżywali swoje wspólne trudności i kryzysy?

„Co więc Bóg złączył – niech człowiek nie rozdziela”. Jezus stanowczo i bezkompromisowo staje na straży nierozerwalności małżeństwa. Wskazuje też na przyczynę rozwodów – zatwardziałość serca, czyli zerwanie więzi człowieka z Bogiem. Owocuje ono zanikaniem relacji ze współmałżonkiem i rozpadem małżeństwa. Rozwód to zawsze czyjś dramat, czyjeś nieszczęście, ból, gniew, odrzucenie i samotność. Może i ty masz takie doświadczenia – własne lub bliskich czy znajomych. Do czego ciebie wzywają dziś słowa Jezusa w kontekście twojej rodziny?

„Jeśli tak się ma sprawa człowieka z żoną to nie warto się żenić”. To zdanie sygnalizuje ważny problem – tzw. związki partnerskie, czyli po prostu wspólne życie bez ślubu. Jak myślisz – co jest powodem tego, że tak wiele osób rezygnuje z sakramentu małżeństwa i łaski z nim związanej? Czy uważasz, że nauka Jezusa jest zbyt wymagająca? Posłuchaj jeszcze raz tekstu Ewangelii, pozwól, by Słowa Jezusa dotknęły twojego serca. Poproś Pana o łaskę pojmowania, jak wielką wartością jest sakrament małżeństwa. Ofiaruj modlitwę za współmałżonka – obecnego, przyszłego czy też tego, z którym życie ci się nie ułożyło albo pomódl się za bliskie ci małżeństwo w kryzysie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.08.2020 wg św. Mateusza 18, 21-19,1 z komentarzem:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.

Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”. Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.

Komentarz do Ewangelii na 13 sierpnia:

Jezus kolejny raz zaskakuje, a może nawet oburza swoją odpowiedzią dotyczącą „częstotliwości” przebaczania. Po ludzku sądząc, siedem razy to i tak zbyt wiele. Bóg jednak w swym nieskończonym miłosierdziu wzywa cię do bycia jak On – w sercu zawsze gotowym przebaczyć.

Bóg jest do tego stopnia miłosierny, że przebacza ci wszystkie twoje grzechy, zawsze kiedy tylko Go o to poprosisz. Nieważne jest, czy prosisz go o przebaczenie po raz kolejny – On nie męczy się przebaczaniem. Taka jest Jego natura, miłosierdzie to Jego imię.

Bycie miłosiernym wymaga doświadczenia miłosierdzia. Dlatego w dzisiejszym fragmencie Ewangelii postaraj się dostrzec wszystkie konkretne momenty, w których Pan dotknął cię swoim miłosierdziem. Zrób to, aby dostrzec, jak wiele zostało ci darowane, a przez to móc to samo czynić względem innych. Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii, zastanów się, czy wśród otaczających cię osób jest ktoś, kto potrzebuje twojego przebaczenia? Proś Pana, aby dał ci serce podobne do Jego serca – miłosierne, skore do przebaczania, wolne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl