Ewangelia 12 lutego 2017

Ewangelia 12 lutego 2017: 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: “Nie zabijaj”, a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: “Nie będziesz fałszywie przysięgał”, “lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii z 12 lutego 2017: 

Kiedy mówimy: „Przyznaję, że wkroczyłem w myśl, dyskurs, czyn i lekceważenie”, mamy Kazanie na Górze na naszych oczach. Jest to pierwsza i najważniejsza krytyka Dekalogu. Ktoś powiedział, że ludzie biorą udział w czynach, a Bóg bierze górę nad oczekiwaniami. Na początku są okropne rozważania, które – podtrzymywane – wywołują okropne słowa i czyny.

Złe, straszne słowa zburzone, skrzywdziły jak topór. Ci, którzy kłamią, mogą upadnąć lub obrażać kogoś. Tworzymy nonsensowne przypuszczenia tak naturalne, nie jest dla nas kłopotliwe osądzanie innych. Jezus uniemożliwił osądzanie, ostrzegał przed uderzeniami innych osób. Nie jesteśmy sami doskonali. Jeśli potrzebujesz naprawić świat, zacznij od siebie. W tym momencie możesz odkryć, jak mało musisz o tym mówić.

Jezus żąda. Jego wskazówki wydają się proste, jasne, oczywiste, aż do momentu, w którym spróbujemy zastosować je w naszym życiu. Ponieważ wymaga nieustraszoności. Mówisz: „Nikogo nie zabiłem!” I pomyślcie, jednym słowem, czy nieobecność reakcji na obrzydliwość? Rozważ to. Aby twoja uwaga była bardziej widoczna niż nagroda, nie musisz kończyć filozofii religijnej, wchodzić do klasztoru. Po prostu żyjcie, aby nikt nie został skrzywdzony przez ciebie.

Ewangelia na 12 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.02.2017 wg św. Mateusza 5, 17-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: “Nie zabijaj”, a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.

Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: “Nie będziesz fałszywie przysięgał”, “lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii 12 lutego:

Gdy mówimy: „spowiadam się, że zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”, mamy przed oczami Kazanie na Górze. Jest to pierwszy, najważniejszy komentarz do Dekalogu. Ktoś powiedział, że człowiek patrzy na czyny, a Pan Bóg na intencje. Najpierw są złe myśli, które – pielęgnowane – rodzą złe słowa i czyny.

Złe, podłe słowa niszczą, ranią niczym topór. Te kłamliwe mogą kogoś pogrążyć, zgorszyć. Tak łatwo wygłaszamy nieprzemyślane opinie, nie jest dla nas trudne ocenianie innych. Jezus zabronił osądzać, przestrzegał przed skutkami oskarżania innych ludzi. Sami przecież nie jesteśmy czyści. Jeśli chcesz uzdrawiać świat, zacznij od siebie. Wtedy może się okazać, jak niewiele masz do powiedzenia.

Jezus jest wymagający. Jego pouczenia wydają się być proste, jasne, oczywiste, dopóki nie próbujemy ich zastosować w naszym życiu. Bo to wymaga odwagi. Mówisz: „Przecież nikogo nie zabiłem!”. A myślą, słowem, albo brakiem reakcji na zło? Pomyśl o tym. Aby twoja sprawiedliwość była większa niż uczonych w Piśmie, nie musisz kończyć teologii, wstępować do klasztoru. Po prostu żyj tak, aby nikt przez ciebie nie był krzywdzony.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.02.2017 wg św. Mateusza 5, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.

Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii 5 lutego:

Wystarczy odrobina soli, aby potrawa uzyskała odpowiedni smak. Sól jest niepozorna, znika rozpuszczona w potrawie, nikt nie podziwia jej barwy ani konsystencji. Kiedy jednak jej zabraknie, trudno ją czymś zastąpić. Co dla ciebie oznacza bycie solą dla ziemi?

Tak jak zadaniem soli jest nadawać smak, tak zadaniem światła jest rozświetlać ciemności. Co jednak się stanie, gdy sól utraci smak, a światło zostanie przykryte? Co robisz, aby nie roztrwonić lub nie zatrzymać dla siebie tego, czym mógłbyś podzielić się z innymi?

Sól i światło służą ludziom, nie oczekując za to pochwały. Uderzające jest, że nasze dobre uczynki mają kierować ludzi nie ku nam samym, ale ku chwaleniu naszego Stwórcy. Jakie uczucia budzi w tobie ta myśl Jezusa? Jak często potrzeba bycia docenionym jest motywacją dla twoich dobrych działań? Co możesz zmienić w swoim nastawieniu, aby nie skupiać się na sobie, lecz szukać większej chwały Boga? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co pozwolił ci dostrzec podczas tej modlitwy. Spróbuj podziękować Mu zarówno za to, co było dla ciebie pięknym, jak i trudnym odkryciem. Zobacz, gdzie dziś możesz być solą ziemi.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.01.2017 wg św. Mateusza 5, 1-12 z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.

Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

Komentarz do Ewangelii 29 stycznia:

Jezus nie targuje się ze słuchaczami. Nie oferuje taniego pocieszenia. Jeśli ktoś czerpie cichą satysfakcję ze świadomości tego, że „kiedyś Pan Bóg nam wszystkim odpłaci, a to wtedy oni wszyscy zobaczą…”, to z pewnością gorzko się rozczaruje.

Czym jest królestwo Boże? To moja własna niecierpliwość na spotkanie z Bogiem. Niecierpliwość, która mnie motywuje i przemienia. Nie ma nic wspólnego z oczekiwaniem na wyrównanie życiowych porachunków. To niecierpliwość, która nie pozwala zatrzymywać się na teraźniejszości, choć wcale jej nie eliminuje. Nie jesteśmy w stanie usunąć z naszego życia smutku, frustracji, cierpienia, bólu utraty bliskich czy zwyczajnych wątpliwości w wierze. Jednak to nie same trudności, a ich znoszenie przynosi owoc.

Człowiek, który ma otwarte serce, może widzieć innych jako towarzyszy drogi. Jako tych, którzy potrzebują wsparcia w trudach, ale i sami są wsparciem. Jednak nie ze względu na własne korzyści materialne czy też potrzebę wdzięczności, ale z powodu niecierpliwości lepszego Świata – byciu zjednoczonym z Bogiem. Uroczystość Wszystkich Świętych, to święto wszystkich bożych niecierpliwców – tych znanych i nieznanych. Aureola nad głową nie jest dekoracją, makijażem czy sfabrykowanym autorytetem. Jest symbolem „promieniującej świętością twarzy”, a świętość to nic innego jak pójściem za głosem serca, które jest niecierpliwe Boga.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.01.2017 wg św. Mateusza 4, 12-23 z komentarzem:

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”.

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

Komentarz do Ewangelii 22 stycznia:

Mateusz określa precyzyjnie, po jakich obszarach poruszał się Jezus. Osiadł w Kafarnaum, mieszkał nad jeziorem. Chodził po Galilei. Był człowiekiem z krwi i kości, choć wyjątkowym. Wyobraź sobie Jezusa właśnie takiego. Jedzącego, śpiącego, rozmawiającego z ludźmi.

Jezus Chrystus może się w dzisiejszych czasach wydawać mglistym duchem. Kimś trochę abstrakcyjnym, odległym. Mało konkretnym. Jeśli czujesz czasem, że Jezus staje się dla Ciebie bardziej ideą aniżeli wyraźną postacią – postaraj się temu przeciwdziałać.

Jezus nie jest ideą, nie jest opowieścią czy mitycznym bohaterem. Jego historia nie jest baśnią „ku pokrzepieniu serc”. Na pewno nie raz rozważałeś sceny z Ewangelii i byłeś zaskoczony tym, jak bardzo wyrazistą i konkretną osobą był Chrystus. Dlaczego czasem gubi się nam ta wyrazistość? Nie pozwól, żeby Jezus stanął w tym samym szeregu, co pojęcia typu: sprawiedliwość, patriotyzm, wierność i inne wielkie idee. To Go w Tobie na pewno zabije. Jego miejsce nie jest wśród pojęć, ale w Twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.01.2017 wg św. Jana 1, 29-34 z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”.

Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii 15 stycznia:

Chrzest nieodłącznie jest związany z Duchem Świętym, który nas uzdalnia do tego, aby być dzieckiem Bożym. To oznacza, że masz konkretne powołanie – powołanie do stawania się na wzór Jezusa, aby pełniąc wolę Boga, być świętym. Oczywiście, nie o własnych siłach, ale dzięki mocy i łasce Ducha Świętego.

Jezus przyjmując chrzest, zgadza się na wolę Ojca, bo jest do końca posłuszny. To pokazuje, że abyś w pełni mógł korzystać z darów otrzymanych na chrzcie, musisz być wsłuchany w Ojca. Wtedy twoje życie nabiera sensu i koloru. Każdy jest wyjątkowy i ma konkretny cel i miejsce na ziemi – jesteś potrzebny, bo Bóg chce ciebie i ma dla ciebie konkretny plan.

Jednak ten Boży plan wiąże się z pewną odpowiedzialnością. Bo to ty podejmujesz decyzje i odpowiadasz za swoje życie. Każdy dzień jest dla ciebie sprawdzianem, bo niesie ze sobą mnóstwo okazji, aby dawać siebie innym i odpowiadać na głos Boga. Jak mówił św. Jan Paweł II – to dar, który został nam dany, ale również zadany. Przyjrzyj się dzisiaj, jak realizujesz swoje powołanie. W jaki sposób odpowiadasz na najmniejsze natchnienia, najdrobniejsze gesty, słowa, bo w nich ukryta jest tajemnica twojego powołania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.01.2017 wg św. Mateusza 3, 13-17 z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.

A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii 8 stycznia:

Jezus przychodzi i prosi Jana, by Go ochrzcił. Robi to tak, jakby był grzesznikiem i potrzebował przebaczenia grzechów. Dlaczego? Jezus pozwolił się ochrzcić i swoją drogą życiową dał nam przykład, jak powinniśmy postępować w naszym życiu. Rozpoczynając swoją misję na ziemi Chrystus pokazuje nam, że powinniśmy zacząć od uświadomienia sobie swojej niedoskonałości. I chociaż On sam był doskonały, dał nam jednak przykład wstępując w wody Jordanu.

Po swoim chrzcie Jezus udał się na pustynię i był tam kuszony. W ciągu 40 dni modląc się do Ojca w samotności, doświadczał najcięższych pokus w swoim życiu. Podobna droga czeka każdego z nas. Po namaszczeniu Duchem Świetym Bóg może wyprowdzić Cię na pustynię, żebyś modlitwą przezwyciężył Złego.

Każdy, kto poszedł za Jezusem, musi uświadomić sobie, że ta droga nie jest łatwa. Na niej się spotka wiele pokus, ale należy pamiętać, że Pan Bóg zawsze pozostanie obok i będzie wspierał w trudnych chwilach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia: 

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Niedzielnej Ewangelii z 1.01.2017: 

Maryja jest oszołomiona tym, co dzieje się wokół niej i jej Syna. Przybywają pasterze, których błogosławiony posłaniec wysyła do Betlejem, mając na celu, aby byli radośni, aby poczęli poczęciowym Zbawicielem. Mary słucha ich relacji i myśli o tym, kto ją pocznie. Możesz od niej zyskać, jak dostroić się do wyrażeń deklaracji Boga, który żyje i działa.

Maryja chwali Boga za to, co dzieje się w jej życiu. Wyjaśnia, jak rozszyfrować i przeczytać okazje, które zmieniły się w jej. Poczęty Jezus, będąc Jej Synem, został posłany przez Ojca, aby przekazać ludziom zbawienie. Hebrajskie imię Jezus oznacza „Jahwe zachowuje”. Dostosowanie się do okoliczności istnienia, które Bóg wybrał w życiu Maryi, spotka się z osobami, które otworzą się na wyrażenie Jej Syna.

Zgodnie z ustaleniami obowiązującego Prawa Mojżeszowego ważne było obrzezanie dziecka i nadanie mu imienia. Maryja jest posłusznym pracownikiem Pana. Robi to, czego wymaga prawo. To także wypełnia kierunek Archanioła Gabriela. On nazywa ogłoszonego Syna Jezusa. Czy masz w sercu tęsknotę do dostrojenia się do Słowa Bożego i do robienia tego, co nakazuje? Nareszcie, proś Marię, Matkę od Zbawiciela, aby poleciła ci dostroić się i podążać za głosem Jej Syna.

Ewangelia na 1 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2017 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.

A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.12.2016 wg św. Łukasza 2, 15-20 z komentarzem:

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił».

Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.

Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Komentarz do Ewangelii 25 grudnia:

Zobacz grotę, żłób, zwierzęta. Poczuj zapach siana, bydła, wieczornego powietrza. Zobacz zmęczoną i radosną Maryję, czujnego Józefa opiekującego się nią i śpiącego Jezusa. Zobacz jak Józef i Maryja patrzą na siebie nawzajem i na Jezusa. Jakie jest to spojrzenie? Jak uśmiechają się do siebie? Jakie myśli im towarzyszą?

Zobacz niepewnie zbliżających się pasterzy. To ludzie prości i samotni. Nie bardzo wiedzą co się dzieje. Podobnie jak my stają z bezradnością wobec tajemnicy wcielonego Boga. Popatrz ich oczami na Jezusa. Co o nim mówią? Jak plącze się im język od tego, co powiedzieli im aniołowie?

Również nam, od 2000 lat opowiada się wiele o Jezusie. W mądrych książkach i kazaniach, poprzez architekturę i sztukę mówią do nas minione wieki teologów i artystów. Nic jednak nie równa się ze spotkaniem Jezusa owiniętego w pieluszki. Nie bój się. Wejdź do groty. Spotkaj się z Nim.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl