Ewangelia na 18 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.12.2016 wg św. Mateusza 1, 18-24 z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”». Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie,

Komentarz do Ewangelii 18 grudnia:

Józef był bardzo mądrym i prawym mężczyzną. Takim, którego śmiało można brać za wzór. W sytuacji, która go spotkała, nie potrafił się jednak odnaleźć. Jego dopiero co zaślubiona Małżonka, piękna, młoda i uczciwa niewiasta oznajmiła mu, że jest w ciąży. Ale nie z nim. Skąd Józef mógł wiedzieć, że spotkało go właśnie największe szczęście, a to co się dzieje pochodzi od Boga? Popatrz na Józefa, na tego mądrego i prawego mężczyznę. Popatrz co przeżywał.

Starsi ludzie powiadają, że człowiek nabiera mądrości nie na skutek doświadczenia życiowego, ale przez wnioski, jakie z tych doświadczeń wyciąga. Zastanów się teraz czy jest w twoim życiu taka sprawa, której najchętniej byś się pozbył? Czy jest coś, co powoduje, że nie czujesz się godny, doceniony, dowartościowany? Co to za sprawa? Nazwij ją przed sobą samym.

Józef nazwał swój problem. Była to Maryja, spodziewająca się nie jego dziecka. Lecz sam Bóg powiedział Józefowi, że On jest Ojcem, bo z Ducha Świętego stało się to, czego Józef się bał. To co Józef chciał odrzucić, okazało się być dla niego istotą życia i powołania. Szczęściem i celem ziemskiej pielgrzymki. Tak jak Tobiasz bał się ryby, w której było lekarstwo dla niego i jego ojca, tak Józef bał się przyjąć Maryję, w której zamieszkał sam Bóg. Na koniec porozmawiaj chwilę z Bogiem o tym, co w Twoim życiu najchętniej byś odrzucił i zapytaj, czy przypadkiem nie ma w tym Jego działania?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.12.2016 wg św. Mateusza 11, 2-11 z komentarzem:

Gdy Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.

Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Komentarz do Ewangelii 11 grudnia:

Jan był w więzieniu. Nie widział Jezusa, nie słyszał, nie mógł z Nim porozmawiać. Nie podobało mu się to, że był więźniem, ani nie podobało mu się to co widział wokół – ściany i kraty. Ale pomimo tego oczekiwał Jezusa. Czy Ty chętnie zobaczyłbyś Jezusa w swoim życiu, tam gdzie Go być może jeszcze nie ma? Na pytanie Jana – Jezus odpowiada faktami. Nie jest gołosłowny, ale wskazuje na konkretne cuda, uzdrowienia, zmartwychwstania. W Jezusie – tam gdzie On przychodzi – dzieją się fakty, które świadczą o Jego obecności. Spójrz na swoje życie i wskaż sam dla siebie fakty, które świadczą o tym, że Jezus w Twoim życiu jest. Nie bój się uczciwie przyznać, jeżeli nic nie znajdziesz…

W Jezusie spełniają się proroctwa. Bóg bardzo skrupulatnie wypełnia każde swoje Słowo. Do tego stopnia jest konsekwentny, że powiedział, iż żadne z Słów Jego nie wróci zanim nie spełni swojego posłannictwa. Czy wiesz jakie Słowo Bóg wypowiedział nad Tobą? Rzekł: „Tyś jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Nie bój się zatem. Nawet jeśli jesteś w więzieniu, albo wciąż mało znaków Jezusa– nie bój się. Bóg nie spocznie zanim Ty nie doświadczysz tego, że jesteś Jego dzieckiem.

Bóg, pomimo, że jest wszystkim, nie ma jednego. Nie ma klucza do Twojej duszy, ani do Twojego życia. Ty masz te klucze. Oddaj je wszystkie Jezusowi. Niech On będzie gospodarzem Twojego losu. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu, on sam będzie działał i będą to fakty.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.12.2016 wg św. Mateusza 3, 1-12 z komentarzem:

W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny.

Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.

Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Komentarz do Ewangelii 4 grudnia:

Można mieć niewiele, a być człowiekiem mocnym, dobrze wiedzieć, czego się chce i realizować to w życiu. Co miał św. Jan Chrzciciel? Ubranie z wielbłąda, skórzany pas, miód leśny i szarańczę… jeśli ją złapał. Pomimo tego „niewiele” – miał wszystko. To Bóg karmi najgłębsze „głody” w nas, najrozpaczliwsze wołania i potrzeby. Przede wszystkim Bóg. Pomyśl o tym, co masz. Czy to Cię nasyca, daje szczęście? Gdzie są Twoje głody?

Twarda jest mowa Jana Chrzciciela: „plemię żmijowe…”. Nie patyczkuje się z tymi, których trzeba skarcić. Nie boi się ostrych słów bo wie, że one mogą pomóc w drodze do zbawienia. Czasem trzeba mocno napomnieć, żeby ktoś się obudził, otrząsnął. Jak znosisz twardą mowę, którą ktoś Cię słusznie upomina? Umiesz przyjąć uwagę krytyczną o sobie? Umiesz się poprawiać i ciągle uczyć dobra?

Jan woła także dzisiaj: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Tego wołania słuchaj często w swoim sercu. Ono niesie zadanie i nadzieję. Nawrócenie to wolność, radość i pokój serca. Nawrócenie to bliskość z Jezusem. Kiedy ostatnio pomyślałeś: muszę się nawrócić… Pomyśl o tym dzisiaj. Podejmij konkretne kroki. Warto, bo życie masz jedno! W krótkiej modlitwie poproś Jezusa, żeby pomógł Ci być blisko Niego w codzienności. Życie z nim nie jest nigdy szare, ani za trudne, ani bezsensowne. Poproś krótko z wiarą.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2016 wg św. Mateusza 24, 37-44 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Komentarz do Ewangelii 27 listopada:

Ewangelia mówi o codziennych czynnościach: jedzeniu, piciu, ożenku. W żadnej z nich nie ma nic złego, a jednak wyczuwasz, iż ewangelista nie chwali ludzi. Można się przestraszyć możliwych klęsk, w rodzaju potopu. A to wszystko ma się dziać przy okazji przyjścia Jezusa. Jak Ty sobie wyobrażasz Jego przyjście?

Generalnie ludzie wyobrażają sobie, że Jezus przyjść może na dwa sposoby. Przyjdzie do mnie albo w dniu mojej śmierci, albo w dniu końca świata, czemu towarzyszyć mają wojny, plagi, klęski żywiołowe i inne przerażające zjawiska. W sumie żadna z tych opcji nie wydaje się sympatyczna – kojarzy się z ogromnym lękiem. Czy Tobie też towarzyszy lęk, gdy słyszysz o przyjściu Jezusa?

Jeśli taki lęk odczuwasz, to znaczy, że nie znasz całej prawdy o Jezusie i masz dwa wyjścia, albo nie myśleć o Jego przyjściu, albo … być na nie przygotowanym. Co wybierasz w swoim życiu? Jezu, zaczynałem to rozważanie z Tobą; jesteś teraz blisko mnie i nie odbieram Cię jako zagrożenia. Spraw, aby chciało mi się Ciebie dobrze poznać w czasie adwentu i abym nie żył w lęku myśląc o Twoim przyjściu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2016 wg św. Łukasza 23, 35-43 z komentarzem:

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».

I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

Komentarz do Ewangelii 20 listopada:

Wyszydzenie i odrzucenie. Gdy ukrzyżowano Pana Jezusa, lud stał i patrzył. Nikt z obserwujących nie stanął w Jego obronie, każdy z nich okazał lęk i konformizm, zgodnie z zasadą: „lepiej się nie odzywać”. Na tle tej bierności do głosu dochodzą najbardziej nikczemne ludzkie słabości. Wyszydzić, wyśmiać i ubliżać temu, kto cierpi i nie może już nic zrobić. Kto w żaden sposób nie jest w stanie się obronić. Ile razy zdarzyło ci się uczestniczyć w czymś podobnym?

Paradoksalnie z Jezusa szydzą ci, od których wymaga się najwyższego stopnia moralności: członkowie Wysokiej Rady. Z niewinnego, zmasakrowanego człowieka drwią również żołnierze. Zupełnie inna jest w tej sytuacji postawa jednego ze złoczyńców. W tym skazanym grzeszniku pojawia się płomień prawdy i miłości. Jako jedyny staje w obronie Jezusa. Wie, że cierpi on niewinnie. Czasami jeden czyn miłości wystarczy, by zostać zbawionym.

Królowanie Jezusa Chrystusa jest zupełnie inne niż panowanie królów, których znamy, nawet tych najlepszych. Królowanie Jezusa to królowanie pokory, prawdy i miłości, które prowadzą do przyjęcia cierpienia dla zbawienia świata. Jezus Chrystus – Pan i Zbawiciel króluje z drzewa krzyża. Czy jesteś gotowy, by razem z Nim królować w ten sposób?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia z 13.11.2016 wg św. Łukasza 21, 5-19 z komentarzem:

Obecne Słowo pochodzi z Ewangelii według św. Łukasza: Wróć do obrazu Kościoła. Zanurz się jeszcze raz w niego, dokładnie. Zobacz, co jest w tym niesamowite. A może najbardziej wartościowym miejscem w tym sanktuarium jest miejsce, w którym czujesz się lepiej? Możesz także rozważyć, czy zewnętrzna wspaniałość prowadzi cię do Boga, czy też cię powstrzymuje?

Zainteresowanie i tęsknota za nienormalnymi rzeczami są normalnie zapisane w instynkcie ludzkim. Szukamy cudów. Potrzebujemy motywacji i nowych impetów. W międzyczasie regularne jest naturalne pozostawanie w wymiarze polowania na zjawiska fenomenalne, bez sprawdzania, jaki ma to szacunek, co podpowiada. W tym momencie nie ma nic trudnego do zignorowania nas, przeniesienia nas na fałszywą ulicę. Jezus ostrzega nas przed tym. Poszukaj minuty na tym, co w twoim życiu może być takim skanem znaków, niefortunnym zainteresowaniem.

Życie dla nas Chrześcijanie nie mają być proste i piękne. W każdym razie ma ścigać Chrystusa, ogona go. Podobnie na Golgocie. Jezus mówi, że to będzie kłopotliwe. Bądź co bądź, on będzie z nami, będzie nas zachęcał. Musimy to doświadczyć, podobnie jak Jezus. Przypomnij sobie także, że krzyż nie jest ostatnim słowem: zmartwychwstanie. Możesz rozmawiać z Jezusem o tym, co jest kłopotliwe w twoim życiu. Wreszcie, w rozmowie z Jezusem o tym, co wydarzyło się w twoim sercu w tej petycji. Powiedz mu dzięki za zgromadzenie.

Komentarz do Ewangelii 13 listopada:

Wyobraź sobie piękny kościół, w którym byłeś lub w którym chcesz się modlić. Dostrój się do jego ciszy.

Obecnie jest ta chwila, kiedy możesz się zwrócić do Boga. Słyszy, gdy do niego zawołasz, kiedy zażądasz, aby uchwycił cię swoją bez wysiłku. Wezwij go, prosząc o dar Ducha Świętego. Niech będzie przyzwoitą motywacją pośród tej prośby.

W treściach Ewangelii, które zostały niedawno zbadane, Jezus relacjonuje złe traktowanie swoich wielbicieli i różne znaki. Oświadczenie Jezusa nie powinno się rozpaczać, a jednak przygotowywać odbiorców do tych okazji i pustych oczekiwań i nieustraszoności w ich duszach. Jaka jest dla ciebie apokalipsa? Jakie masz uczucia, gdy myślisz o gwarantowanych znakach?

Bóg w naszych niezapisanych serialach telewizyjnych, że deklaracje Jezusa są teraz obecne. Wpływają na nas różne katastroficzne wydarzenia, na przykład wstrząsy sejsmiczne, fale falowe, głód, a nawet więcej, chrześcijanie są uciskani i kopią wiaderko dla pewności siebie. W jaki sposób spotykasz tę działalność Boga i spełniasz Jego deklarację?

Przez dostrojenie się do treści Ewangelii, starajcie się ujrzeć Jezusa, który zwraca się do ogółu ludzi, którzy do niego się zwracają, o nadużyciach, a jednocześnie gwarantuje im, że ze względu na oczekiwanie i niestrudzoność będą oszczędzać swoje życie. Jakie są twoje oczekiwania? Jak przypomina wasza determinacja w dostrajaniu słów Jezusa?

Nauczajcie Boga o waszych problemach i zbliżcie się do Niego, aby obdarzać się sumiennością w codziennym życiu. Ewangelia przedstawia nam dzisiaj wzór człowieka po prostu. Józef uwielbia Maryję i myśli o jej przyzwoitości. Czuję się za nią. W okolicznościach, które jednoznacznie go zaskakują, nie ucieka od tej sprawy, jednak wnosi sprawy w swoje własne ręce. Biorąc pod uwagę swoje własne obszary obowiązków: małżeństwo, zaangażowanie, wychowywanie dzieci, pracę, naukę, zaangażowanie społeczne, kościół lub inne zaangażowanie, weźcie się za swoje umysły. Jaki jest twój obowiązek?

Józef zdecydował się na wybór, ponieważ był człowiekiem godnym zaufania. Być może zrobił to po długiej wewnętrznej bitwie. Wybór ten wydawał mu się najprawdopodobniej najbardziej idealny. Bądź co bądź, nie była zgodna z wolą Bożą, z tego powodu wszedł w życie Józefa w niespotykany sposób – przez odpoczynek. Czy stosujesz się do własnych myśli i ustaleń w regionach swoich obowiązków? Czy z drugiej strony powiedziałbyś, że jesteś coraz bardziej otwarty na spełnianie pragnień Ojca, a nawet na wstawianie się za takimi, których nie spodziewasz się?

Józef jest oddany Bogu. On zwierza się Mu. Postanawia uznać i zaspokoić swoją wolę, pomimo tego, że nie jest taki sam jak jego własny układ na zawsze. Co przypomina twoje dostrojenie do Boga? Czy spędziłaś ostatnio Jego wolę?

Wybierz się na swoje terytorium. Czy odczuwałeś pragnienie zaspokajania woli Ojca w nich, tak jak to czynił Józef? Możesz teraz podejść do niego po interwencję.

Ewangelia na 6 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia z 6.11.2016 wg św. Łukasza 20, 27-38 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Komentarz do Ewangelii 6 listopada:

Czy stojąc przy grobach bliskich nie zastanawiasz się czasami gdzie są teraz zmarli? Jak może wyglądać ich zmartwychwstanie? A twoje? A może sam zwątpiłeś w zmartwychwstanie upodobniając się do saduceuszów?

Wyobraź sobie zasiane ziarno. Aby z niego wyrosła nowa piękna roślina, ziarno musi najpierw obumrzeć. Czyż Chrystus nie umiera i zmartwychwstaje podczas każdej Eucharystii? Uczestnicząc w niej słuchasz też Słowa, jakim obdarowuje Ciebie Bóg. Jaką korzyść z tego wynosisz? Odradzasz się duchowo, zmartwychwstajesz z Chrystusem? A może ktoś zmusił cię do uczestniczenia w Eucharystii, a potem już tradycja czy zwyczaj nakazuje ci iść na Mszę. A przecież jest w niej tak wiele rozproszeń, tak trudno skupić się.

Życie to też twoje myślenie, problemy, radości i smutki. Ale zdarza się, że pewne sprawy widzisz inaczej. Widzisz własną „prawdę”, siebie samego nie mogąc porozumieć się z najbliższymi. I wtedy potrzebny jest Jezus, by zobaczyć to, czego oczy nie widzą, a uszy nie słyszą. Jak przyjmujesz te słowa? Czy umierasz i zmartwychwstajesz w każdej chwili dnia dla dobra sprawy, dla pokoju i radości serca? Na zakończenie poproś Boga o łaskę przybliżenia tajemnicy zmartwychwstania w sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 30.10.2016 wg św. Łukasza 19, 1-10 z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz do Ewangelii 30 października:

Zacheusz bardzo pragnął zobaczyć Jezusa. Wdrapał się na drzewo nie zważając na drwiny obecnych tam ludzi. Może przeczuwał, że to spotkanie coś zmieni w jego życiu. Czy pragniesz spotkać Jezusa, nawet jeśli wiesz, że inni cię wyśmieją z tego powodu?

Jezus zaskoczył Zacheusza. Zawołał go po imieniu. Powiedział, że chce go odwiedzić. Zacheusz przyjął Jezusa w swoim domu z radością. To spotkanie przemieniło jego serce. Rozpoczął nowe życie od naprawienia krzywd. Jezus woła także ciebie po imieniu. On pragnie wejść w twoje życie, pragnie zagościć w twoim sercu i przemienić je. Co odpowiesz Jezusowi?

Jezus przychodzi do każdego, kto pogubił się na ścieżkach swego życia. W tym spotkaniu kryje się podwójna radość. Jest to radość grzesznika, który został odnaleziony. A jednocześnie radość Boga, który go odnalazł i ocalił. Czy pozwalasz Jezusowi, aby cię wyzwalał z grzesznych uwikłań? Poproś dziś Jezusa, aby na nowo zagościł w twoim sercu. Niech spotkanie z Nim przemienia twoje życie i relacje z ludźmi.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 23.10.2016 wg św. Łukasza 18, 9-14  z komentarzem:

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii 23 października:

Pomimo tego, że faryzeusz rozpoczyna swoją modlitwę od podziękowania Bogu, to ciągle jest skupiony wyłącznie na sobie. Przyszedł do świątyni, aby pochwalić się przed Bogiem własną sprawiedliwością. Czuje się usprawiedliwiony przez dawanie dziesięciny i poszczenie. Uważa, że to upoważnia go by gardzić innymi. Jezus nie piętnuje wykonywania pobożnych praktyk, lecz płytkość modlitwy faryzeusza. Płytkość ta polega na hołdowaniu swojemu egoizmowi oraz pogardzie wobec innych.

Modlący się celnik zdaje sobie sprawę z tego, że jest grzesznikiem. Nie wiadomo, czy jego grzechy polegały również na nadużyciach w pobieraniu podatków. Wiadomo tylko, że ma poczucie własnej grzeszności i przychodzi do świątyni prosić Boga o litość. Jest świadomy swoich win, nie potrafi „popatrzyć Bogu w oczy”. Teraz pobądź razem z celnikiem. Spróbuj wczuć się w jego postawę wobec Boga.

Faryzeusz wraca do domu taki sam jak przyszedł. Nic w nim się nie zmieniło. Po raz kolejny potwierdził sobie swoją wyższość wobec innych. Grzeszny w oczach faryzeusza celnik odchodzi stając się „innym człowiekiem”. To Bóg usprawiedliwił go przez postawę skruszonego serca. Przyjrzyj się swojej postawie modlitewnej. Czy stajesz przed Bogiem ze skruszonym sercem i świadomością własnej grzeszności? Na koniec tej modlitwy w ciszy serca powtarzaj: „Panie, Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 16.10.2016 wg św. Łukasza 18, 1-8 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”.

Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Komentarz do Ewangelii 16 października:

Czy pamiętasz, kiedy ostatnio słyszałeś jakąś piękną historię? Kto ci ją opowiedział? Jak się wtedy czułeś? Jezus często mówił do ludzi poprzez opowiadania. Jego słowa mają moc przemienić serce człowieka oraz naprawdę nadać życiu sens.. Pragnieniem Boga jest, aby człowiek żył w pełni.

Czy sędzia może być miłosierny? Wdowa miała wszelkie podstawy do tego, aby czuć się odtrąconą. A jednak nie ustąpiła. Gdyby nie miała ważnego powodu, to może nie byłaby tak uparta. Czy w twoim życiu jest jakaś wyjątkowa sprawa, która skłania cię do wytrwałej rozmowy z Bogiem? Spróbuj znaleźć trzy rzeczy, o których najczęściej rozmawiasz z Bogiem. Pamiętaj, że mamy wyjątkowy przywilej roku miłosierdzia.

„Dniem i nocą wołają do niego”. Jaka jest twoja modlitwa? Czy jest to żarliwe i pełne pragnienia wołanie, czy formułki i pustosłowie? Czy modlisz się bardziej sercem, czy językiem? Nasze myśli powinny być nieustannie przy Bogu. Święci często pragnęli być z Bogiem w każdej chwili. Na tym polega niebo. Poproś Boga Ojca, aby wysłuchał twojej ufnej modlitwy. Wpatruj się w Jezusa, który jest wzorem wytrwałości i cierpliwości. Otwórz serce na Ducha Świętego, aby nauczył cię właściwej modlitwy.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl