Ewangelia na 2 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.07.2017 wg św. Mateusza 10, 37-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Komentarz do Ewangelii 2 lipca:

„Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, je znajdzie”. By Bóg stał się źródłem, które będzie nawadniać i ożywiać nasze relacje i pragnienia, musimy najpierw pozbyć się tego, co nam Go zastępowało. Wtedy staniemy się też źródłem Boga dla innych, zgodnie ze słowem Jezusa: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”.

Zastanów się, co jest twoim krzyżem. Jezus mówi: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Nie ma tu mowy o krzyżu Jezusa, lecz o twoim własnym krzyżu, który należy podjąć. Źródło, którym jest Jezus, jest źródłem na pustyni życia, w drodze do Ziemi Obiecanej.

Porozmawiaj z Jezusem o tym, skąd czerpiesz i gdzie znajdujesz źródła twoich sił. Skąd wypływa twoje życie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.06.2017 wg św. Mateusza 10, 26-33 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.  Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie.  Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

Komentarz do Ewangelii 25 czerwca:

Lęk przed drugim człowiekiem bardzo często powoduje, że zamykamy się w sobie. Nie chcemy rozmawiać o pewnych sprawach, bo wiemy, że i tak nic to nie da. Czasem ukrywamy coś przed drugim w tajemnicy, gdyż wydaje nam się to w jakiś sposób atrakcyjne. Możemy wtedy sądzić, że jesteśmy silni i samowystarczalni, ale w głębi serca czujemy, że tak nie jest.

Pan Jezus zaprasza do życia bez lęku, w otwartości przed Nim i drugim człowiekiem. Dlaczego mielibyśmy się bać kogokolwiek, skoro naszym Ojcem jest Bóg. On przypomina tę prawdę, gdy mówi, że jesteś o wiele ważniejszy niż wszelkie inne stworzenie, niż „wiele wróbli”.

Jesteśmy dziećmi Boga. Może wiesz o tym już od dawna, jednak czy świadomość tak wielkiego obdarowania może wystarczyć? Nie wolno nam zachować tego wielkiego skarbu tylko dla siebie, robić z niego tajemnicy. Pozwól tej prawdzie, aby ożyła w twoim życiu. Może się to stać tylko wtedy, gdy opowiesz o niej innym. Zatrzymaj się teraz i pomyśl, o co chcesz prosić dla siebie na koniec tej modlitwy. Czego ci potrzeba do dzielenia się z braćmi i siostrami? Męstwa? Odwagi? A może łaski odkrycia miłości Boga Ojca?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.06.2017 wg św. Mateusza 9, 36-38  10, 1-8. z komentarzem:

A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Komentarz do Ewangelii 18 czerwca:

Jezus przemierzając drogi Izraela, spotykał wielu ludzi. Większość była skupiona na sobie, Bóg dla nich nie istniał. Sprawy duchowe nie miały żadnego znaczenia. Jezus jednak znał ich serce. Wiedział , że potrzeba im Pasterza, który pokaże im Miłość, który poprowadzi ich ze śmierci duchowej do nowego życia. Dlatego Jezus powołuje apostołów, aby prowadzili ludzi do Boga. Jak często modlisz się o dobre, święte powołania kapłańskie i zakonne?

Jezus wybrał dwunastu apostołów, daje im wskazania, co mają robić: uzdrawiać na duszy i na ciele, daje władzę nad duchami nieczystymi, daje moc uzdrawiania. Jezus wskazuje drogę apostołom – nawrócenie człowieka, który zbłądził, szukanie owcy, która zaginęła. Czy dziękujesz Bogu za kapłanów, których spotykasz w swoim życiu, którzy mocą Jezusa Chrystusa udzielają ci sakramentów, szczególnie sakramentu pokuty, Eucharystii?

Bóg daje siebie codziennie, w każdej Eucharystii. Bóg daje ci swoją miłość i stawia przed tobą zadania, byś tą miłością dzielił się z innymi, byś był apostołem tej miłości w środowisku, w którym żyjesz. Czy chcesz przyjąć zaproszenie Jezusa i być Jego apostołem? Bóg wzywa cię po imieniu, tak jak po imieniu powołał apostołów, by szukali owiec, które zaginęły. Wzywa również i ciebie, byś głosił dobrą nowinę o Chrystusie. Poproś Pana, by otworzył twoje serce na Jego głos, byś był Jego apostołem w swoim środowisku.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.06.2017 wg św. Jana 3, 16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Komentarz do Ewangelii 11 czerwca:

Bóg umiłował świat. Cały świat jest wynikiem decyzji Pana. On go chciał ze względu na nas. Dał nam świat, byśmy mogli w nim żyć. Zapragnął również ciebie. Myślał o tobie, powołując świat do istnienia. Chciał bezpośrednio właśnie ciebie, byś żył dla Niego i innych osób. Czy jesteś wdzięczny za ten dar? Czy masz świadomość, że jesteś darem dla innych ludzi?

Bóg daje nam swojego Syna. Jezus jest wielkim darem dla ciebie. Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie – wszystko dla ciebie. Tylko co to konkretnie oznacza w twoim życiu? Czy przeżywasz wcielenie Jezusa jako dar dla ciebie?

Wiara prowadzi do zbawienia. „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu”, mówi Pismo. Czy jest coś, co budzi w tobie lęk? Oskarża cię lub potępia? Oddaj to Jezusowi, który bierze to wszystko na siebie. On uwalnia od „obciążenia i utrudzenia”, dając „słodkie jarzmo” wiary. Jezus daje wolność dziecka Bożego. Podziękuj Bogu za powołanie cię do życia, za zbawienie, które jest w Jezusie oraz za to, że czyni ciebie swoim dzieckiem. Podziękuj za wolność i proś Go, aby uczył cię nią żyć w pełni.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.06.2017 wg św. Jana 20, 19-23 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok.

Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Komentarz do Ewangelii 4 czerwca:

Wyobraź sobie pomieszczenie ze szczelnie zamkniętymi drzwiami i zasłoniętymi oknami, w którym przebywa jedenastu mężczyzn. Siedzą, milczą i boją się. Powietrze pachnie strachem. I nagle orientują się, że nie są sami. W samym środku ich lęku staje Jezus. Widzą Go. I słyszą: „Pokój wam”.

Wydarzenie to ma miejsce trzy dni po śmierci Jezusa. Uczniowie mają świeżo w pamięci swoją zdradę i niewierność, a jednocześnie boją się, że będą następni. Jezus przychodzi do nich, bo oni nie są w stanie przyjść nawet do Jego grobu. Ponownie słyszą „Pokój wam” i ich lęk zamienia się w radość.

Pomyśl o swoim lęku, o niewiernościach, porażkach. Czy wierzysz, że Jezus może stanąć pośrodku nich? Ożywić na nowo to, co umarło i twój smutek zamienić w radość? Jeśli w to nie wierzysz, to uczciwie Mu to powiedz. Uczniowie też nie wierzyli, a mimo to do nich przyszedł.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.05.2017 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei; na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

Komentarz do Ewangelii 28 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga -Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludzoim i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.05.2017 wg św. Jana 14, 15-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.  Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.

W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.

Komentarz do Ewangelii 21 maja:

Świat nie widzi działania Ducha Świętego, ale ci, którzy są uczniami Jezusa, znają Go. Pan nazywa Ducha Pocieszycielem, czyli że działa On jako pocieszenie. Zobacz, co sprawia, że cieszysz się w wierze, co rodzi w tobie głęboki pokój i radość? Może w ten sposób działa w tobie Duch Święty?

Nie zostawię was sierotami. Często wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy totalnie sami z problemami, różnymi dramatami naszego życia, właśnie wtedy Jezus chce być najbliżej nas.

Jezus chce przyjść, ale czy my tego chcemy? Czasami łatwiej jest grzebać w swoich ranach, niż zaprosić lekarza. Zamiast skupiać się na problemach, skup się na Tym, który może przyjść i pomóc ci je przeżyć. Miłujący Jezusa otrzymują obietnicę, On im się objawi! Może chodzi o to, że będąc wierni Bogu, będą dostrzegać Jego działanie w swoim życiu. Proś o wierność Temu, który ma moc udzielić ci tej wierności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.05.2017 wg św. Jana 14, 1-12 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.

A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie». Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?” Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Komentarz do Ewangelii 14 maja:

Dialog, który słyszymy dzisiaj w Ewangelii, następuje po zapowiedzi odejścia Jezusa. Jezus mówił otwarcie uczniom, że niedługo ich opuści. Ma świadomość rodzących się w sercach uczniów pytań, stanu niepewności i trwogi. Zaprasza ich do zaufania i wiary. Zapewnia, że robi to dlatego, aby oni byli naprawdę szczęśliwi i aby mogli być z Nim już na zawsze.

Uczniowie słyszą to, co mówi Jezus, ale teraz jeszcze tego nie rozumieją. Tłumaczą się, zadają pytania bardzo konkretne i rzeczowe: „nie znamy drogi”, „nie wiemy, dokąd idziesz, „pokaż nam Ojca”. Odpowiedzi Jezusa nie były na miarę ich oczekiwań i logiki wywodów. A ty, z jakimi ważnymi pytaniami zwracasz się teraz do Jezusa? Jakie wątpliwości dotyczące wiary Mu przedkładasz?

Jezus mówi „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”. W tych słowach jest odpowiedź na każde, nawet najtrudniejsze, twoje pytanie. To drogowskaz na codzienne decyzje i życiowe wybory. Wybierając Jezusa, wybierasz życie w prawdzie. Z Jezusem jako przewodnikiem masz szansę przeżycia najpiękniejszej, jedynej i niepowtarzalnej przygody, którą jest twoje życie! Jezus czeka, byś razem z Nim mógł czynić wielkie rzeczy. Nie zwlekaj! Poproś Pana, by był twoją drogą i prawdą, i życiem! Od tej chwili i już na zawsze.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.05.2017 wg św. Jana 10, 1-10 z komentarzem:

Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.

Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.

Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

Komentarz do Ewangelii 7 maja:

Pasterz, by wejść do zagrody owiec, przechodzi przez bramę. Czym jest dla ciebie „brama”? Może jest czymś, przez co wchodzisz do pomieszczenia, domu, lub wychodzisz z niego. Ale też wchodzisz w zakłamanie i ciemność własnego serca lub wychodzisz z trudnej sytuacji, z zamknięcia się w sobie.

Każda owca ma własną drogę, własne problemy. Jeśli jednak któraś z nich zostaje zraniona, Jezus opatruje ranę. Jeśli ubrudzi się, natychmiast ją oczyszcza. Jest troskliwy, życzliwy, wierny… To jest postawa Jezusa. Jej przeciwieństwem jest postawa najemnika. Nie troszczy się o owce. Nie kocha ich, nie chce ich znać i nie ma ochoty poznawać. Która z tych postaw bardziej charakteryzuje ciebie?

Jezus mówi o sobie, że jest bramą, która stoi otwarta, abyś tylko zechciał zrobić pierwszy krok. Pragnie rozświetlać drogę twojego życia, aby doprowadzić cię do Ojca. Może dzisiaj, teraz, uczynisz ten pierwszy krok na spotkanie z Bogiem. Pomyśl, czego potrzebujesz, by móc czerpać z obfitości darów Jezusa. Jaki klucz jest potrzebny do otwarcia bramy twojego serca? Poproś Ducha Świętego o pomoc w stanięciu w prawdzie przed samym sobą i Bogiem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2017 wg św. Łukasza 24, 13-35 z komentarzem:

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni.

A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje.

Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi.

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Komentarz do Ewangelii 30 kwietnia:

Słowo Boże uświadamia nam dziś, jak łatwo jest wrócić do starych schematów sprzed naszego osobistego spotkania z Jezusem. Uczniowie po śmierci Jezusa wracają do miejsca, w którym prawdopodobnie mieszkali, do Emaus. Choć wcześniej mieli wielkie pragnienia i podążali za Jezusem, to jednak wraz z Jego śmiercią wszystko runęło. A czy ty też nie wracasz czasem do starych przyzwyczajeń, pomimo że wcześniej oddałeś wszystko Jezusowi?

Uczniowie rozmawiają o tym ze sobą. Nie jest im łatwo, przecież czego innego się spodziewali. Wydaje się, że nawet kłócili się o to, a kiedy Jezus, którego nie rozpoznali, włączył się do rozmowy, raczej nie byli zadowoleni. On jednak zaczął im wszystko od początku wyjaśniać.

Dzięki kolejnej nauce Jezusa, coś się w uczniach zmienia, chcą żeby został. W końcu poznają Go przy łamaniu chleba. Bóg tak samo naucza codziennie każdego z nas poprzez różne osoby, wydarzenia, choć my często nie rozpoznajemy Go od razu. Przychodzi jednak moment, kiedy nasze pragnienia na nowo odżywają i okazuje się, że Jezus naprawdę żyje i cały czas jest z nami.  Nie daj się przytłoczyć przez monotonną codzienność. Trzymaj się swoich pragnień i codziennie uświadamiaj sobie, że Jezus naprawdę zmartwychwstał i chce, żebyś mówił o tym innym z radością.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl