Ewangelia na 8 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.04.2018 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 8 kwietnia:

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam uczniów Jezusa, którzy nadal, mimo że wiedzieli już o zmartwychwstaniu, byli zamknięci i bali się. Jezus przyszedł dać im pokój oraz przerwać ich niedowiarstwo. Tak samo Jezus przychodzi dzisiaj do naszych zamkniętych serc.

Jednego z uczniów nie było, kiedy Jezus przyszedł. To Tomasz, który nie chciał później uwierzyć słowom współbraci o przyjściu Jezusa. Osiem dni później, kiedy nadal byli zamknięci, ale już razem z Tomaszem, Jezus przychodzi specjalnie do tego najbardziej upartego, który koniecznie chce włożyć palec w miejsce gwoździ na Jego ciele. Pomyśl, ile razy Bóg musi przychodzić do ciebie, żebyś w końcu uwierzył i przestał być niedowiarkiem.

Bóg jest większy od naszego braku wiary. On wie, że nie jest nam łatwo, dlatego przychodzi dać pokój i swoje miłosierdzie. Daje je każdemu z nas, przede wszystkim w sakramencie pojednania, w którym Bóg z miłości wybacza nam nasze grzechy. Jak często korzystasz ze zdroju Jego miłosierdzia?

Źródła: evangelizo.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.04.2018 wg św. Jana 20, 1-9 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.

Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Komentarz do Ewangelii na 1 kwietnia:

Jezus rodzi się „wśród nocnej ciszy…” i zmartwychwstaje, „gdy jeszcze było ciemno”. Najważniejsze wydarzenia Bóg ukrywa przed nami za zasłoną ciszy i ciemności. Jak często chcesz mieć wszystko podane na tacy? Czy jest w twoim życiu miejsce na tajemnicę, ciszę, swoiste misterium? Tam, gdzie wszystko jest „pewne”, nie ma miejsca na misterium, ale może się okazać, że nie ma też miejsca na Boga.

To zadziwiające, że ów drugi uczeń, utożsamiany z Janem, który wytrwał pod krzyżem do końca, kiedy zobaczył pustkę grobu – uwierzył. Serce człowieka jest takie, że kiedy widzi pustkę, ciemność – nie wierzy. Bo wzrok mu podpowiada, że nic już nie ma, wszystko się skończyło. Jan pozostał do końca, widział śmierć Jezusa. I może dlatego, widząc pusty grób, wierzy. Bo doświadczył wszystkiego – nie jak Piotr, którego nie było pod krzyżem.

W życiu trzeba przeżyć wszystko, co nas spotyka. Bez przeżycia cierpienia nie ma wiary. Bez doświadczenia smutku i śmierci nie można również doświadczyć prawdziwej radości i zmartwychwstania. Kiedy uciekasz przed czymś w życiu, to tak naprawdę nie doświadczysz niczego. Bo kiedy wyłączasz przeżywanie trudnych emocji: smutku, bólu, cierpienia – to wyłączasz wszystkie emocje, a nie tylko pojedyncze. Czy pozwalasz sobie przeżyć życie w pełni? Poproś Pana, byś umiał w życiu przeżywać wszystko, co cię spotyka, bez ucieczki, bez lęku. Doświadczysz wtedy głębokiej wiary i radości!

Źródła: evangelizo.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.03.2018 wg św. Marka 11, 1-10 z komentarzem:

Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie uwiązane oślę, którego jeszcze żaden człowiek nie dosiadał. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: „Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem”».

Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: «Cóż to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę?» Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im. Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie.

Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach. Ci zaś, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: «Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego, Dawida, które nadchodzi. Hosanna na wysokościach!»

Komentarz do Ewangelii na 25 marca:

Rozejrzyj się wokół siebie. Spójrz na ludzi witających Jezusa. Zobacz, z jaką radością wołają: Hosanna! Nie osądzaj ich z perspektywy Wielkiego Piątku… Patrz na nich teraz. Zobacz, że naprawdę się cieszą i szczerze wołają… Staraj się ich zrozumieć… Przecież oni na coś czekają, czegoś się spodziewają… Może dlatego ich entuzjazm okazał się tak ulotny? Jak się czujesz, stojąc pośród nich? Wołasz razem z nimi? Patrz na nich i na siebie.

A teraz spójrz na Jezusa. Patrz na Jego twarz. Pomyśl, co On czuje i myśli? Przecież dobrze wie, po co tu wjeżdża, więc co czuje, widząc wiwatujący na Jego cześć tłum? Czy rozumie tych ludzi? Zobacz, teraz spojrzał na ciebie… Zauważył cię. Zauważył i… wszystko zrozumiał.

I jeszcze to „odwiązane oślę” – niemy i nic nie rozumiejący świadek całej sceny. Ale to ono jest dziś w centrum, najbliżej Jezusa. Najpożyteczniejsze…, najbardziej pomocne…, niezbędne. Symbol pokornej wdzięczności za uwolnienie… Lepiej być odwiązanym oślęciem, na którym Jezus wjeżdża do Jerozolimy, niż uwięzionym w tłumie i krzyczącym: Hosanna! Jezus znów patrzy na ciebie. Co Mu powiesz? O co poprosisz na początku Wielkiego Tygodnia?

Źródła: evangelizo.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.03.2018 wg św. Jana 12, 20-33 z komentarzem:

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław imię Twoje!»

Wtem rozległ się głos z nieba: «Już wsławiłem i jeszcze wsławię». Stojący tłum to usłyszał i mówił: «Zagrzmiało!» Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego». Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie». To mówił, oznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

Komentarz do Ewangelii na 18 marca:

Na święto do Jerozolimy przybyło wiele osób. Przyszli, aby oddać cześć Bogu w świątyni. Część z nich miała także inne pragnienie: chcieli zobaczyć Jezusa. Wiele już słyszeli o Nim, o Jego nauce i cudach, które zdziałał. Jednak nigdy do nich nie dotarł. Gdy więc nadarzyła się okazja, chcieli Go spotkać. Zaczęli więc szukać jakiejś możliwości zobaczenia Chrystusa.

Filip poproszony o umożliwienie spotkania z Jezusem chce pomóc. Jednak w jakiś sposób czuje, że sam nie jest w stanie spełnić tej prośby. Nie wstydzi się więc zwrócić o pomoc do Andrzeja. Razem przychodzą do Jezusa, przedstawiają Mu sprawę. Nie mówią Chrystusowi, co ma zrobić, zostawiają Mu całkowitą wolność działania.

Jezus odpowiada swoim Apostołom, a przy okazji innym ludziom. Jednak Jego wypowiedź pozostaje zagadkowa, tajemnicza. W chwili, gdy zwraca się do swego Ojca, Boga, On Mu odpowiada. Wszyscy to słyszą, jednak nie potrafią tego zrozumieć. Być może wielu czekało na taki głos z nieba, który wskaże im drogę, pokaże oczekiwanego Mesjasza. Gdy jednak dostają potwierdzenie, to nie jest ono tak jasne, jak by chcieli, mają wątpliwości, wciąż mogą je różnie interpretować.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.03.2018 wg św. Jana 3, 14-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.

Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.

Komentarz do Ewangelii na 11 marca:

Słowa skierowane dzisiaj do nas w Ewangelii są jasnym i prostym opisem wiary chrześcijańskiej, którego nie potrzeba wyjaśniać. Warto jednak zwrócić uwagę, że spośród wielu sformułowań najbardziej wybijają się te pozytywne: życie wieczne, zbawienie, wiara, światło, prawda.

Człowiek wierzący nie ma problemu z interpretacją tego, że jeśli wierzy w Jezusa, to będzie zbawiony, czyli będzie miał życie wieczne. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy chce wierzyć, ale nie za bardzo mu to wychodzi. Często na siłę próbujemy oddzielić życie wiarą od życia nazywanego przez nas normalnym. Wiara pozostawiona sama sobie tak naprawdę nie istnieje, bo nie można odłączyć jej od naszych uczynków, a więc tego, czym żyjemy.

Poprzez próbę oddzielenia wiary od naszego życia sami siebie skazujemy na oddalenie od Jezusa. Ciągle Go szukamy i kiedy On sam do nas przychodzi, a przychodzi jako Prawda i rzuca światło na nędzę naszego życia, wtedy łatwo Go odrzucamy, bo wolimy ciemność, gdzie nic nas nie zaskoczy.  Żyć prawdziwie znaczy żyć w światłości, żyć z Jezusem. Proś Boga, aby liczyła się dla ciebie zawsze tylko Prawda i by całe twoje życie było drogą wiary.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.03.2018 wg św. Jana 2, 13-25 z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska”.

Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pożera Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?” Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?” On zaś mówił o świątyni swego ciała.

Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo dobrze wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co się kryje w człowieku.

Komentarz do Ewangelii na 4 marca:

Na Święto Paschy przybywały do Jerozolimy tłumy wiernych. Składano ofiary, wcześniej kupione od sprzedawców. W świątyni musiał więc panować hałas, krzątanina i nawoływania przekupniów. Pielgrzymom zależało na korzystnym zakupie, a handlującym na najlepszym zysku. Wydawać się może, że jedynym celem była udana transakcja, a nie oddanie czci Bogu.

Jezus nie godzi się z taką sytuacją. Wypędza kupców, których obecność w Świątyni wprowadza zamęt. Oczyszcza Świątynię. Wskazuje na Swoje Ciało, które najpierw uległo zniszczeniu przez śmierć na Krzyżu, a potem Zmartwychwstało. I jest miejscem obecności Boga.

A jakie jest dziś Twoje serce? Czy jest przepełnione modlitwą, obecnością Boga? A może jest pełne hałasu, zamętu, może nawet przypomina targowisko, w którym ciężko usłyszeć głos Boga? Może są w Twoim sercu takie miejsca, które wymagają interwencji Jezusa, Jego oczyszczenia, uzdrowienia? Poproś dziś Jezusa, aby oczyszczał twoje serce. Nie bój się wpuścić Go szczególnie w te miejsca, które może zagłuszył już zgiełk tego świata. Zaproś Go dziś do świątyni swojego serca, swojego ciała.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.02.2018 wg św. Marka 9, 2-10 z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza».

Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!»

Komentarz do Ewangelii 25 lutego:

Droga na szczyt góry jest wymagająca. Nawet przy dobrej kondycji podążanie naprzód wymaga samozaparcia. Przypomnij sobie coś, czego bardzo chciałeś, a co skłoniło cię do podjęcia wzmożonego wysiłku. Spróbuj odczuć radość, która pojawiła się, po osiągnięciu twojego celu.

Życie duchowe, towarzyszenie Jezusowi w codzienności też wymaga wysiłku. Poprzez stałość swojej modlitwy, usuwanie złych nawyków, ciągłe otwieranie się na innych ludzi, przygotowujesz w swoim wnętrzu przestrzeń na doświadczenie obecności Boga. Co mógłbyś w sobie zmienić, żeby bardziej żyć Ewangelią?

Wierność w chodzeniu za Jezusem w przypadku Piotra i Jana owocuje oglądaniem Przemienionego Mistrza. Jednak cudowna wizja znika – pozostaje Jezus mówiący o zmartwychwstaniu. Nagrodą za wierność nie są bowiem niesamowite doświadczenia – one zdarzają się przy okazji. Tylko Jezus może być przyczyną i celem nawrócenia. Podziękuj Bogu za wszystkie chwile, w których doświadczyłeś Jego obecności! Proś o pragnienie podjęcia trudu nieustannego nawracania się tylko ze względu na Jezusa!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.02.2018 wg św. Marka 1, 12-15 z komentarzem:

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli.

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą.

Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Komentarz do Ewangelii 18 lutego:

Bóg mówi na pustyni słowa miłości. Jezus jest prowadzony przez Ducha Świętego, podobnie jak Izrael przez 40 lat był prowadzony przez Boga po wyjściu z Egiptu. W ciszy i pustce pustyni przemawia Bóg. To On prowadzi, komunikuję się, aby przygotować do wejścia do Ziemi Obiecanej, aby z narodu niewolników uczynić ludzi wolnych, poświęconych Jemu. Postaraj się wsłuchać, co Duch Ojca mówi w tym czasie Jezusowi.

Ewangelista Marek, choć nie wymienia dokładnie pokus Jezusa, to jednak zaznacza, że był On kuszony przez szatana. Cokolwiek mówił Mu ojciec kłamstwa, miało to na celu odrzucenie słów prawdy, którą karmił go Duch Boży. Przypomnij sobie walkę Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, gdzie pocił się krwawym potem. Spójrz, na co Jezus się zdecydował, byś przyjął Dobrą Nowinę.

To wyjście Pana na pustynię poprzedza i przygotowuje ogłoszenie nowiny: Czas się wypełnił, blisko jest już Królestwo Boga. Nawracajcie się i wierzcie w tę Dobrą Nowinę. I w twoim życiu czas się wypełnia, zbliża się Pascha, po której zapanuje Bóg. Czy czujesz się zaproszony przez Pana na pustynię? Co nią jest dla ciebie? Postanów sobie zbliżyć się w tym czasie do Jezusa, rozpalić swoją miłość do Niego, iść razem z Nim, ramię w ramię.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.02.2018 wg św. Marka 1, 40-45 z komentarzem:

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Komentarz do Ewangelii 11 lutego:

Jeśli chcesz… Mówi trędowaty do Jezusa. Z jednej strony jest chory i pragnie zdrowia, ale z drugiej strony zostawia wybór Jezusowi. Czy my potrafimy zostawić taką wolność Bogu, gdy przychodzimy do Niego? Czy tylko oczekujemy, że będzie na każde nasze zawołanie? Czy to, o co chcesz prosić, aby na pewno jest tobie potrzebne?

Jeżeli przychodzisz w szczerości serca i pragniesz, by Jezus zadecydował, co jest dla ciebie najlepsze, to nie musisz się martwić o efekt twojej prośby. Zachowaj wolność, ale też i wiarę. Zrób przegląd twoich próśb do Jezusa i ich efektów. Czy nie zdarzały ci się sytuacje, gdy otrzymałeś inną rzecz, a okazała się ona lepsza i właściwsza dla ciebie?

Podziękuj za wszystkie łaski otrzymane od Boga. Za te chciane i niespodziewane. Podziękuj tak, jak uważasz to za najlepsze.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.02.2018 wg św. Marka 1, 29-39 z komentarzem:

Gdy Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.

Pośpieszył za nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Komentarz do Ewangelii 4 lutego:

Jezus uzdrowił najpierw teściową Szymona z gorączki. A ona zaraz po uzdrowieniu zabrała się do usługiwania wszystkim. Czy to nie wskazówka dla ciebie? Od samego początku do Jezusa przychodziły tłumy: chorych, opętanych, ale również zwyczajnie – ciekawych. Poza kobietami, które wędrowały za Jezusem, aby Go słuchać i Mu usłużyć, innych chętnych do pomocy Ewangelia nie opisuje. A szukały Go tłumy. Dziś też bardzo go potrzebujemy. A ty, w jaki sposób pomagasz Jezusowi?

Może właśnie modlisz się o uzdrowienie. A może już Go znalazłeś i dziękujesz Mu za tę łaskę w cichej, samotnej modlitwie. Ale czy myślałeś, że mógłbyś Mu w czymś pomóc? Choć trochę, bo nie każdy jest kaznodzieją, lekarzem… Co cię wstrzymuje? Czy nie jest to wygodna kanapa, o której mówił Papież Franciszek?

Jest tyle miejsc, gdzie chorzy, cierpiący, czekają na wybawienie, na ratunek, na odrobinę nadziei. Gdzie? Gdy się szczerze pomodlisz, a potem wyjdziesz z domu – na pewno ich odnajdziesz… Tylko idź tam z Jezusem i działaj Jego mocą.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl