Ewangelia na 17 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.06.2018 wg św. Marka 4, 26-34 z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Komentarz do Ewangelii na 17 czerwca:

Nasze oczy nie są w stanie dostrzec tego, jak rośnie trawa albo jak dojrzewają jabłka czy inne owoce. Ten proces jest ciągły, jednak ukryty naszym oczom. Żeby zauważyć zmiany, musimy obejrzeć go w przyśpieszonym tempie.

Podobnie jest z twoim życiem duchowym. Ziarnko to Słowo Boże, które permanentnie działa w twoim sercu. Niezależnie od tego, czy śpisz, czy czuwasz, we dnie i w nocy – nasienie kiełkuje w tobie.

Bóg jest jak rolnik, który opiekuje się, żeby w odpowiednim czasie zebrać obfite plony. Twoje serce jest ziemią, która przyjmuje nasienie Jego Słowa, dlatego twoim zadaniem jest czekanie i nieprzeszkadzanie. Drzewo może wyrosnąć również na pękniętym asfalcie, jednak większych owoców można spodziewać się, gdy zostanie zasiane w żyzną ziemię. Do czego jest podobne twoje serce? Nigdy się nie poddawaj! Módl się i czekaj. Dbaj o swoje serce, żeby było zawsze gotowe przyjąć Boże Słowo. Proś Pana o wytrwałość i cierpliwość w rozwoju duchowym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.06.2018 wg św. Marka 3, 20-35 z komentarzem:

Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego». Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką»

Komentarz do Ewangelii na 10 czerwca:

Nie sposób zaprzeczyć nadprzyrodzoności działania Jezusa i mocy jaką dysponuje. Można jednak skutecznie zamknąć się na działanie łaski, przypisując Bogu działanie demoniczne. I dzisiaj robi się to samo w kontekście wielu wspólnot kościelnych jak i osób prywatnych, których sposób działania czy nawrócenia „nie mieści się w głowie”.

Jezus odpiera krytykę bardzo cierpliwie, choć widać, że jest zmęczony. Lud jest przede wszystkim spragniony sensacji. Każdy chce być blisko Jezusa. Każdy ma do Niego sprawę. Czasami jest tak, że realizując swoje dobre chęci, gubimy należytą hierarchię wartości i nieświadomie nie zważamy na potrzeby innych.

Jezus stawia bardzo dziwne pytanie „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”. Ta prowokacja ma skłonić wszystkich zebranych do myślenia. Czy tobie daje do myślenia? Wspólnota duchowa, komunia z Bogiem, działanie w jedności dla Królestwa Bożego znaczą więcej niż więzy krwi. Nie umniejsza to wcale roli rodziny, ale pokazuje jej znaczenie Dla chrześcijanina, wiara nie jest dodatkiem do życia rodzinnego – jest jej sercem! Jak ty przeżywasz wiarę w swojej rodzinie? Proś dzisiaj o dobrą wolę i otwarte serce, wrażliwe na Boże światło.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.06.2018 wg św. Marka 2, 23–3,6 z komentarzem:

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?». On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».

I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu». Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?».

Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!», Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Komentarz do Ewangelii na 3 czerwca:

Sztywne prawo tworzy sztywne reguły. Natomiast miłość roztropna wie, kiedy może je przekroczyć. Miłości nie można nakazać, nie da się jej zadekretować, ująć w najbardziej nawet drobiazgowych przepisach. Jezus nie kwestionował samego prawa, ale podkreślał jego służebną rolę. Miłość jest przed prawem. Legalizm, wierność prawu nie jest niczym złym, ale nie zastąpi twórczej siły miłości.

Żadne nawet najbardziej drobiazgowe prawo nie zastąpi konieczności własnego wyboru. Żaden przepis nie podpowie ci komu podać rękę, kogo wesprzeć dobrym słowem, kiedy ugryźć się w język, a kiedy z mocą głosić Ewangelię. Ty dokonujesz wyboru, kiedy przestrzegając prawa dajesz przykład uczciwego i pobożnego życia. Także wtedy, gdy dla miłości Boga i człowieka naginasz prawo, które chce cię ogłupić i zniewolić.

Kiedy kroczysz u boku Jezusa przez miasta, wioski i łany zbóż, Jego głos podpowiada ci właściwą postawę: prymat życia przed śmiercią, pracy przed kapitałem, osoby przed rzeczą, miłości przed prawem. Syn Człowieczy – Pan szabatu – daje ci wolność kierowania się w życiu przede wszystkim miłością. Proś Jezusa o dobre natchnienia, o łaskę poznania, co Bogu przyjemne, co bardziej służy tobie i ludziom dookoła.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.05.2018 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił.

A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»

Komentarz do Ewangelii na 27 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga – Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludziom i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.05.2018 wg św. Jana 15, 26-27; 16, 12-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi»

Komentarz do Ewangelii na 20 maja:

Jezus przedstawia ci w tym fragmencie Ducha Świętego. Mówi, że Duch Prawdy pomaga ci wierzyć, rozwija naukę Chrystusa, wyjaśnia ją. Duch uczy wiary, nadziei i miłości. Rozbudza je. Zarówno w prostych, codziennych sytuacjach, jak i przy poważnych trudnościach, ukazuje, co warto wybrać ze względu na Boga. Czy kiedykolwiek wydawało ci się, iż Duch Święty pragnie tobą właśnie pokierować?

Duch Święty to jednak nie tylko Ktoś, Kto nas prowadzi. Łączy Go niesłychana bliskość z Ojcem i Synem. On jest tą jednością między Nimi, dlatego może nam dawać to, co do Nich należy. Gdyby to nie było Jego, nie mógłby z tego brać. Duch jest więc Bogiem, z którym można mieć relację miłości, z którym można rozmawiać, przebywać, wspólnie się cieszyć i smucić. On chce takiej relacji z tobą. A ty?

Trzecia Osoba Boska nigdy ci się nie narzuca. Pomaga, poucza, mówi o Bogu, prowadzi do Niego, ale nic więcej. To wszystko trzeba przyjąć, aby mogło zaowocować. Zastanów się, na ile przyjmujesz do swojego serca Ducha Świętego i na ile chcesz Go przyjmować w przyszłości. Cała prawda jest w Bogu – w Trzech Osobach. I każda z tych Osób cię kocha. Możesz więc prosić, aby jak najlepiej tę miłość odwzajemniać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.05.2018 wg św. Marka 16, 15-20 z komentarzem:

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Komentarz do Ewangelii na 13 maja:

„Idźcie…”. Pan Jezus zaczyna właśnie od tego wezwania, by iść. Oznacza to, że uczniowie nie mogą stać w miejscu, nie mogą także siedzieć i czekać. Zatem dzisiaj Jezus wzywa cię także do ruszenia z miejsca, do podjęcia konkretnego działania. To pierwsze słowo, które powinieneś dzisiaj usłyszeć od Jezusa – Idź!

Być może jest ci dobrze w miejscu, w którym przebywasz. Czujesz się bezpieczny, jest ci miło, ciepło i wygodnie. Wyjście oznacza pożegnanie z tym przyjemnym miejscem i w pewien sposób przekroczenie również siebie. Pan Jezus wzywa cię dzisiaj do pewnej zmiany – do zmiany położenia, ale może również do zmiany myślenia. Zaprasza ciebie i apostołów do pewnej misji, która jest nadzwyczajnym wyzwaniem. Czy jesteś w stanie ją podjąć?

Wezwanie do pójścia jest jednocześnie wezwaniem do głoszenia. Czy usłyszałeś dzisiaj zaproszenie Jezusa, że to właśnie ciebie powołuje i posyła, byś poszedł i głosił? Byś ogłosił to, co nie tak dawno przeżywaliśmy w Kościele, a czego pamiątką jest dzisiejsza niedziela – zmartwychwstanie Jezusa. To, że żyje i działa wielkie rzeczy pośród nas. Poproś Jezusa, aby dał ci siły, byś szedł i głosił Ewangelię całym swoim życiem, dokądkolwiek zechce cię posłać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.05.2018 wg św. Jana 15, 9-17 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali»

Komentarz do Ewangelii na 6 maja:

Przypomnij sobie, jak ktoś mówił ci jakieś ważne rzeczy o sobie. Zwierzył się, ponieważ ci ufał i szukał w tobie oparcia. Czy starałeś się wtedy słuchać uważnie i wczuć się w Jego sytuację? Jak próbowałeś odpowiedzieć na to, co usłyszałeś?

Uczniowie słyszą o największej tajemnicy Boga. Nie są już niewolnikami, lecz przyjaciółmi – poznali, na czym polega relacja między Jezusem i Jego Ojcem, a także między Jezusem a nimi. Nie muszą już błądzić w poszukiwaniu Boga. Wiedzą, że do spotkania z Nim prowadzi miłość. Spróbuj w wyobraźni porozmawiać z nimi o tym, co dla nich oznaczają słowa i czyny Jezusa.

Zaskakujące jest, że w dzień przed swoją męką Jezus mówi do uczniów o pełni radości; tuż przed zdradą – o przyjaźni. Poproś Ducha Świętego o radość z tego, że poznajesz Ewangelię i Jezusa. Wiesz, jaka droga prowadzi do zbawienia. Jeśli nią idziesz, pozwól, żeby ogarniał cię zaraźliwy entuzjazm. Dziękuj za to, że Dobra Nowina o Jezusie jest ci znana. Proś o to, żeby owoc jej przyjęcia, którym jest pełnia radości, był stale obecny w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2018 wg św. Jana 15, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.

Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami»

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

W usłyszanej przed chwilą Ewangelii Jezus mówi o sobie jako krzewie winnym, a o Bogu jako o tym, który dba o wzrost zakorzenionych w krzewie latorośli, czyli o nasz wzrost. Bóg zaprasza nas, abyśmy byli Jemu wierni i trwali przy Nim, a On będzie się troszczył o każdego z nas. Czy ty w to wierzysz? Co to dla ciebie znaczy, że samemu Bogu na tobie zależy?

Bóg chce nas ostrzec przed naszym indywidualizmem. Jeżeli zerwiemy z Nim kontakt, nie będziemy Go słuchać, to nie będzie owoców w naszym życiu. Zobacz w swoim życiu sytuacje, które przypominają suchy krzew. W jaki sposób mogą zostać przywrócone do życia?

Wsłuchując się kolejny raz w Ewangelię, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy zwracasz się do Boga z prośbą o trwanie przy Nim? Jaką latoroślą jesteś? Poproś Jezusa o łaskę bycia dziś latoroślą, która przynosi owoc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.04.2018 wg św. Jana 10, 11-18 z komentarzem:

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.

Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać.

Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca»

Komentarz do Ewangelii na 22 kwietnia:

Pasterze w Palestynie mieli zwyczaj prowadzić swe owce. Zwierząt nikt nie poganiał, one same szły za pasterzem, bo rozpoznawały jego głos i ufały mu. Dobry opiekun stada znał każdą swoją owieczkę, o każdą się troszczył i bronił w razie niebezpieczeństwa.

Jezus idzie jeszcze dalej – dobry pasterz nie tylko dba o swoje owce, ale też jest gotowy za nie umrzeć. Ludzie, którzy słuchali Jezusa, myśleli nieraz, że On jest szalony. Czy tobie nie wydaje się czasami, że Bóg jest szalony – szalony z miłości do ciebie?

Jezus umiera za każdego człowieka. On nie dzieli owiec na swoje i obce, ale na te, które już znają Jego głos i idą za Nim, i na te, które jeszcze musi odnaleźć i przyprowadzić. A ty – w której jesteś owczarni? Zastanów się, czy idziesz za Nim także wtedy, gdy Jego słowa są trudne, a wymagania duże? Czy słuchasz Jego głosu, gdy On prosi, żebyś Mu zaufał? Są dni, kiedy niebo jest mniej błękitne, a trawa mniej zielona. Nic nie jest wtedy łatwe i proste. Ciemna dolina. Ale On jest wtedy przy tobie, tak jak zawsze. Staraj się o tym pamiętać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.04.2018 wg św. Łukasza 24, 35-48 z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam».

Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach».

Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Komentarz do Ewangelii na 15 kwietnia:

Uczniowie, którym ukazuje się Jezus, są pełni lęku. Zatrwożeni i pełni wątpliwości, nie są w stanie uwierzyć w cud zmartwychwstania. Jezus nie przychodzi jednak do nich z wyrzutem, lecz przynosi im swój pokój. Spróbuj wyobrazić sobie wyraz twarzy i ton głosu Jezusa, który mówi: „Pokój wam”.

Jezus pozwala, by uczniowie mogli Go dotknąć, a gdy również to nie jest w stanie rozwiać ich wątpliwości, prosi by dali Mu coś do jedzenia i wyjaśnia im Pisma. Prowadzi ich od wątpliwości do wiary konkretną drogą. Czy w twoim sercu pojawia się niepewność i brak wiary? Opowiedz o tym szczerze Jezusowi i posłuchaj Jego odpowiedzi.

Jezus nie wybiera na spotkanie jakiegoś szczególnego miejsca. Przychodzi do uczniów w tym, co jest ich zwyczajnym otoczeniem, spożywając razem z nimi posiłek. Rozejrzyj się wokół. Tu, gdzie teraz jesteś, On również jest obecny. Proś Go, byś umiał to dostrzegać. Oddaj Jezusowi wszystkie wątpliwości i niepokoje, które w sobie nosisz. Proś Go, przy przychodził do ciebie ze swoim pokojem i wlewał w twoje serce wiarę w to, że On naprawdę jest przy Tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl