Ewangelia na 20 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.09.2020 wg św. Mateusza 20, 1-16a z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: «Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam». Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: «Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?» Odpowiedzieli mu: «Bo nas nikt nie najął». Rzekł im: «Idźcie i wy do winnicy». A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: «Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych».  Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: «Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę». Na to odrzekł jednemu z nich: «Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?» Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

Komentarz do Ewangelii na 20 września:

Pan Jezus często mówił w przypowieściach. Dzisiejsze Słowo ukazuje Boga jako Gospodarza winnicy szukającego ludzi do pracy. Daje zapłatę za wykonane dzieło według wcześniej ustalonej umowy. Bóg szuka ludzi do pracy w każdej chwili, niezależnie od dnia czy godziny. Pan szuka także ciebie, byś mógł Mu służyć i żyć w Jego Miłości. Jaka jest twoja odpowiedź na zaproszenie Boga, byś żył w Jego bliskości, byś pracował na chwałę Królestwa Niebieskiego?

Ludzie często stawiają Bogu warunki, czego chcą i za ile. On jednak mierzy inną miarą niż człowiek. Bóg jest Panem i sam decyduje, ile da człowiekowi. Decyzja należy do ciebie, czy chcesz podjąć prace jaką On ci proponuje. Pracę nad twoimi wadami, złymi przyzwyczajeniami, grzechami? Czy też zbuntujesz się i będziesz narzekał, że Bóg cię oszukał, innym dał więcej, innym dał lepsze życie i porzucisz pracę w winnicy Pana.

Bóg nazywa cię swoim przyjacielem. Nie licytuj się z Nim. Przyjmuj to, co Bóg ci daje, On wie czego ci najbardziej potrzeba. Naucz się przyjmować każdy dar, jaki otrzymujesz z Jego rąk, z radością i wdzięcznością, gdyż Jemu zależy na tobie. Bóg dla każdego przygotował miejsce w Królestwie Niebieskim, każdego zaprasza do pracy w swojej winnicy. Przyjmij Jego zaproszenie, a Pan będzie cię prowadził i otaczał swoją opieką.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.09.2020 wg św. Mateusza 18, 21-35 z komentarzem:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.

Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: «Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam». Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: «Oddaj, coś winien!» Jego współsługa padł przed nim i prosił go: «Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie». On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: «Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?» I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.

Komentarz do Ewangelii na 13 września:

Różnica między liczbą 7 a 77 jest nie tyle ilościowa, co jakościowa. Bo jeśli 7 oznacza „często”, to 77 oznacza „zawsze”. Jezus chce więc powiedzieć: przebaczaj zawsze, nie baw się w rachunkowość. Dlatego właściwe pytanie powinno brzmieć, nie ile razy, lecz jaką mocą mam zawsze przebaczyć.

Dopiero gdy sami musimy okazać miłosierdzie, odkrywamy, że to przerasta nasze siły. Stajemy bezradni wobec tego bólu i gniewu, które się w nas zrodziły, i które zajmują coraz więcej miejsca. Jest to nasz krzyż. Jezus pyta wtedy każdego z nas, czy weźmiesz go i pójdziesz za mną? Czy złączysz swój krzyż z moim krzyżem?

Jezus w przypowieści wyjaśnia, że powinniśmy przebaczać, gdyż wpierw to nam przebaczono, i to w sposób bezwarunkowy i wyjątkowo hojny. Problem w tym, że nie dostrzegamy i nie doceniamy tego, jak miłosierny jest wobec nas Bóg i inni ludzi. Pamiętasz sytuację, kiedy tobie przebaczono? Jakie uczucia towarzyszyły ci wtedy? Poproś Miłosiernego Ojca o głęboki zachwyt Jego dobrocią, Jego przebaczeniem, którego nigdy ci nie odmawiał. Poproś, aby dał ci moc do łączenia twego zranienia i bólu z krzyżem Jezusa i moc przebaczania z serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.09.2020 wg św. Mateusza 18, 15-20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.

Komentarz do Ewangelii na 6 września:

Miłość, oprócz pragnienia dobra, wymaga też jedności z drugim człowiekiem. Twój brat to osoba, którą znasz, wiesz, co jest dla niej ważne i co przeżywa na co dzień. Czy upominając swojego brata czy swoją siostrę, zawsze robisz to ze zrozumieniem dla ich doświadczeń? Czy szanujesz przy tym ich wolność do wybrania innej drogi niż ta proponowana przez ciebie?

Kościół, któremu doniesiono o osobie potrzebującej nawrócenia, woła w tej intencji do Jezusa, który jest jego Głową. „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. Jezus podkreśla w ten sposób znaczenie wspólnej modlitwy. Zastanów się, kto z twoich bliskich potrzebuje modlitwy o przemianę serca. Poczuj się wezwany do wstawiania się u Boga za tymi, którzy nie odczuwają jeszcze potrzeby i pragnienia nawrócenia.

Niebo jest ponadczasowe. Jesteśmy jednak wezwani do budowania go już dzisiaj. Pozyskanie brata, czyli zbudowanie z nim jedności w duchu słów Jezusa, to właśnie budowanie Królestwa Bożego na ziemi. Słuchając po raz kolejny słów Ewangelii pomyśl, do kogo jeszcze możesz zanieść Dobrą Nowinę o zbawieniu. Módl się tymi słowami: Panie Jezu, Ty uczysz mnie, jak postępować wobec zła, którego doświadczam. Wiem, że tylko w Twoim domu znajdę spokój i odpoczynek. Poślij mnie więc tam, gdzie jeszcze Ciebie nie znają, aby budować Twoje Królestwo.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.08.2020 wg św. Mateusza 16, 21-27 z komentarzem:

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.

Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania”.

Komentarz do Ewangelii na 30 sierpnia:

Po co żyjesz? Jak często stawiasz sobie pytanie o cel i sens swojego życia? Bóg stworzył cię z wyjątkowymi talentami i unikalną historią życia, i to ty, w tym konkretnym miejscu i czasie masz przekazywać światu Jego miłość. Spróbuj zobaczyć, którędy i dokąd biegnie twoja droga.

Jezus musiał iść do Jerozolimy i tam cierpieć, by zbawić człowieka. Bał się, ale wiedział, że po to przyszedł na świat. Po ludzku patrząc – byłby bardzo przydatny jako prorok, uzdrowiciel, może władca. Ale On myślał o tym, co jest Boże. Jaki widzisz cel swojego życia patrząc po ludzku, a jaki – myśląc o tym co Boże? Czym kierujesz się na co dzień?

Jezus jest przy tobie, pomaga ci nieść twój krzyż. Nie narzeka, nie wykręca się, że zrobił już co do Niego należało. Nie wypełni twojej misji za ciebie, bo jesteś nie do zastąpienia. Bóg cię potrzebuje, aby na świecie działa się miłość, ale nie zostawi cię samego i wesprze, dźwigając z tobą twój krzyż. Proś Jezusa, aby pozwolił ci iść za Jego przykładem w każdej chwili twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.08.2020 wg św. Mateusza 16, 13-20 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów:

„Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Komentarz do Ewangelii na 23 sierpnia:

Każda prawdziwa relacja z drugą osobą wymaga otwartości wobec siebie nawzajem i bycia autentycznym. Jezus, pytając uczniów, za kogo Go uważają, nie tylko konfrontuje ich z własnymi poglądami, lecz także podkreśla swoją szczególną otwartość wobec nich. I jednocześnie zachęca do szczerości. Zastanów się, w jaki sposób Jezus zaprasza cię do prawdziwej relacji z Nim?

Jezus nazywa Piotra Opoką. Nie dlatego, że Piotr nie popełnia błędów i jest doskonały. Raczej dlatego, że jest autentyczny. Jest autentyczny przed Panem we wszystkim, co w nim godne podziwu, i w swoich słabościach. Dzięki temu może być w bliskiej relacji z Jezusem. Może się w niej rozwijać i wzrastać, bo otwiera swoje myśli, uczucia, pragnienia przed Bogiem.

Jezus mówi też, że na tej Opoce zbuduje swój Kościół. Czy za Opokę, na której Jezus zbuduje swój Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą, uznawałby ludzką siłę? Czy raczej chodzi Mu o bliską, głęboką relację z Nim? Spróbuj dziś stanąć przed Jezusem taki, jaki jesteś, ze wszystkim, co jest w tobie. Powiedz Mu szczerze o tym, co myślisz, co czujesz. Także o tym, jak widzisz swoją relację z Nim i czego w niej pragniesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.08.2020 wg św. Mateusza 15, 21-28 z komentarzem:

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała:

„Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha”. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”.

A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: „Panie, dopomóż mi”. On jednak odparł: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. A ona odrzekła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów”. Wtedy Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!” Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Komentarz do Ewangelii na 16 sierpnia:

Kobieta kananejska słyszała zapewne o Jezusie, o Jego cudach, ale nie wiedziała, kim On jest naprawdę. Zwróciła się do Jezusa słowami: „ulituj się nade mną, Panie, synu Dawida” – podobnie jak kiedyś ślepiec Bartymeusz. W odpowiedzi nie usłyszała jednak nic. Pewnie nie jest ci obce doświadczenie pozornego braku wysłuchania twoich modlitw. Prosisz o coś, pytasz i nie uzyskujesz odpowiedzi. Czy to znaczy, że Jezus cię nie słucha, czy raczej wysłuchuje cię nie w taki sposób, jakiego oczekujesz?

Misja Jezusa nie była skierowana w pierwszym rzędzie do pogan. On jednak opuszcza ziemię Judy. Kieruje się tam, gdzie nie czczą Jedynego Boga. Robi więc coś nieoczekiwanego. Może w twoim życiu Bóg też wędruje po sferach, w których się Go nie spodziewasz? Może chce uzdrowić coś, co od dawna krzyczy w tobie i domaga się pomocy?

Reakcja Jezusa na usilne prośby kobiety może dziwić – najpierw milczy, później wydaje się nieuprzejmy. Wszystko to ma jednak swój cel. Jezus nie chciał sprawdzać, jak długo kobieta będzie Go prosić. On uczy pokory i chce rozwoju człowieka. Człowiek zaś wzrasta wtedy, gdy zwraca się ku Bogu. Zapytaj siebie o swoją wiarę, o cierpliwość na modlitwie. Powiedz Jezusowi o swoich spostrzeżeniach, które pojawiły się podczas tej modlitwy. Nie bój się przyznać do swoich braków. Poproś, aby nauczył cię wytrwałej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.08.2020 wg św. Mateusza 14, 22-33 z komentarzem:

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.

Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” A On rzekł: „Przyjdź!” Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa.

Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?” Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.

Komentarz do Ewangelii na 9 sierpnia:

Ten fragment wyraźnie mówi o tym, że Jezus ma władzę nad wszystkim, co istnieje. Wyznają to na koniec także uczniowie. Pan rządzi przyrodą i potrafi przechadzać się po falach. Potęga Jezusa objawia się na różne sposoby, ale najważniejsze jest, że ją posiada. Czy dostrzegasz jego moc, w świecie który cię otacza?

Ciekawe jest, że Jezus nie stosuje swojej mocy nagminnie, nie steruje wszystkim stosownie do chwilowego upodobania. Nie uczynił przecież dla uczniów doskonałej pogody podczas tej przeprawy. Nasze zaufanie w Jego moc nie powinno polegać na czekaniu, aż On usunie wszelkie przeciwności. Czasem trzeba, tak jak Piotr, wyjść z bezpiecznej łodzi i samemu zrobić kilka kroków. Pan udziela nam pomocy w trudnościach – daje siłę, by je pokonać, ale ich nie likwiduje.

Jezus może ci pomóc we wszystkim, przeprowadzić cię przez najcięższe burze. Ale chce to robić tak, byś się od Niego nie uzależnił. Bóg stworzył cię do wolności. I dlatego warto brać sprawy w swoje ręce, jednocześnie w pełni ufając, że nie zabraknie od Niego wszelkiej potrzebnej pomocy… Poproś Jezusa o odwagę, aby wysiadać z łodzi i kroczyć ku Niemu po falach ufnie i pewnie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2020 wg św. Mateusza 14, 13-21 z komentarzem:

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo.

Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”. Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!”

Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście Mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Modlitwę prowadzi Jezus, dlatego wróć jeszcze raz do tekstu Ewangelii, Jezus prosi swoich uczniów, żeby nakarmili tłum ludzi. Czy żąda od nich rzeczy niemożliwej? Czy nie wydaje ci się czasami że Bóg od ciebie wymaga rzeczy nierealnych? Uczniowie mówią, że nie mają nic, tylko jakieś nędzne pięć chlebów i dwie ryby. Jezus nie gardzi ich darami, tylko chce, żeby Mu je przynieśli. Bierze je, cudownie rozmnaża i oddaje uczniom, a uczniowie tłumom.

Taka właśnie jest logika Boga – oddać Mu wszystko, zaufać, nie bać się stanąć przed Nim ze swoją nędzą, a Jezus to uzdrowi, pomnoży twoje talenty, byś mógł dawać, dzielić się nimi z innymi. Dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych.

Spójrz teraz na Jezusa, jak mówi do ciebie „Oddaj mi wszystko, co masz”, patrz na Niego jak na Umiłowanego, po to, aby z Nim być, by nawiązać z Nim relację…. Uczyń teraz akt wiary, czyli bez obaw oddaj siebie Jezusowi, podziękuj za ten czas i pamiętaj, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.07.2020 wg św. Mateusza 13, 44-52 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

«Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».

A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

Komentarz do Ewangelii na 26 lipca:

W dzisiejszym słowie nie tyle chodzi o majątek, pieniądze, poprawienie sytuacji materialnej, lecz o szansę na zdobycie czegoś wyjątkowo cennego. Widać to zwłaszcza w przypowieści o perle, symbolu wielkiego, wyjątkowego piękna.

Te dwie krótkie przypowieści różnią się między sobą. Kupiec świadomie poszukuje cennych pereł, zadaje sobie trud, żeby je znaleźć. Natomiast skarb ukryty na polu zostaje odkryty przypadkiem. Jednak kiedy już ta cenna rzecz zostaje znaleziona, w obu sytuacjach trzeba sprzedać wszystko, żeby móc zdobyć upragniony, najcenniejszy skarb.

Żeby zdobyć upragniony skarb, trzeba poświęcić wiele, trzeba sprzedać wszystko, co się ma. Niełatwo jest się pozbyć nagromadzonych dóbr – nie tylko materialnych, ale także nawyków, przyzwyczajeń, czasem grzechów. Czy zauważasz, co odwraca twoją uwagę, od trudu poszukania królestwa niebieskiego? Czasem pozorna strata przynosi ogromny zysk, wielką radość ze zdobycia czegoś najbardziej upragnionego. Proś dziś o głębokie doświadczenie Bożej miłości, która uwalnia od trosk i niepokojów codziennego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.07.2020 wg św. Mateusza 13, 24-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

„Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?»

Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?» A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Komentarz do Ewangelii na 19 lipca:

Początek tekstu Ewangelii pokazuje jasno, kto jest autorem zła, które pojawia się w świecie stworzonym przez Boga. Bóg sieje dobre nasienie. Jednak przychodzi nieprzyjaciel, zły duch, który psuje dobro. Jest sprytny i jego dzieło widać dopiero wtedy, gdy nasienie zaczyna wzrastać. Czy zdajesz sobie sprawę z działania różnych duchów? Jedynie gdy czerpiesz siłę z Boga, możesz się przeciwstawić złemu duchowi.

Gospodarz, Bóg, nie zbiera natychmiast chwastu, by go zniszczyć. Pozwala mu rosnąć do żniwa, aby można go było odróżnić od pszenicy. Bóg jest delikatny i czeka na owoce. Jest delikatniejszy niż my, ludzie, którzy chcemy wszędzie wprowadzać swoje porządki. Bóg uczy nas delikatności w ocenianiu innych.

Jezus zaprasza cię dzisiaj do przyglądnięcia się twojemu sercu. Co w nim wzrasta? Jakie będą owoce tego, co w nim rośnie? Zaprasza cię do ciągłego rozeznawania działania zarówno Bożego, jak i działania nieprzyjaciela. Słuchając jeszcze raz Ewangelii, zatrzymaj się nad owocami tych działań w swoim sercu. Podziękuj Bogu za Jego cierpliwość wobec ciebie. Za to, że zostawia ci zawsze szansę na nawrócenie i powrót do uważniejszego poznawania Jego woli wobec ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl