Ewangelia na 12 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.07.2020 wg św. Mateusza 13, 1-9 z komentarzem:

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem.

Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka.

Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!”

Komentarz do Ewangelii na 12 lipca:

Może wydawać się bezsensownym, nielogicznym, że siewca marnuje tyle ziarna. Jedno pada na drogę, drugie wśród kamieni, nie przynosząc żadnego plonu. Jednak skuteczność w Bożych oczach ma zupełnie inny wymiar. Dla niego liczy się zapał, pragnienie czynienia tego, co jest ważne; a w tej sytuacji ważnym jest sianie ziarna.

Żywe jest słowo Boże i skuteczne mówi św. Paweł w jednym ze swoich listów. Jak widać nie zawsze jest skuteczne. Również Jezus przeżywał trudne chwile kiedy widział odchodzących ludzi, którzy nie byli zainteresowani Jego nauką.

Ziemia bez odpowiedniego przygotowania mało przydaje się do tego, by wydać obfity plon. Przed siewem należy zrobić szereg czynności, żeby grunt był odpowiedni dla przyjęcia ziarna. Podobnie jest ze Słowem Bożym; bez odpowiedniego przygotowania ziarno może pozostać bezowocne. Żeby Słowo Boże rzeczywiście zadziałało w Twoim życiu, musisz odpowiednio przgotować swoje serce. Uczyń swoją glebę żyzną i głęboką, żeby godnie przyjąć ziarna Bożego Słowa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.07.2020 wg św. Mateusza 11, 25-30 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 5 lipca:

Łaska wiary jest całkowicie niezasłużona, nie oparta na wydumanej teologii czy nadzwyczajnie wysokim poziomie życia duchowego. Wiara prostaczków to wiara ufności, ogołocona z tego wszystkiego, co uosabiają uczeni i kapłani. Ich mądrość, interesowność i pycha zamknęły im serca.

Jezus nie mówi, że tradycja religijna i mądrość duchowa jest zła. To właśnie mistrzowie duchowi nią przesiąknięci pomagają nam w rozwoju życia duchowego. Ale istnieje ryzyko, że ufna wiara może zmienić się w iluzję rozumowego zawładnięcia Bogiem. Dlatego Jezus mówi – nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu zechcą objawić. Boga nie można sobie „posiąść” i zamknąć w systemie. Taki Bóg stanie się bożkiem, którego owszem można adorować i się nim chwalić, ale to nie będzie Bóg żywy.

Esencją relacji do Boga żywego jest przychodzenie do Niego! Jezus nie oczekuje kultycznej czci od ludzi. Pragnie relacji z człowiekiem. To wiara sprawia, że trud jest bardziej znośny, a ciężar lżejszy – bo nie są niesione w pojedynkę, ale dzielone z Jezusem. Proś dzisiaj dla siebie o łaskę prostej wiary. To znaczy takiej, która pragnie samego Boga Obejmij za szyję dobrego Ojca i dziękuj Mu za to, że jest.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.06.2020 wg św. Mateusza 10, 37-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów:

Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Komentarz do Ewangelii na 28 czerwca:

Jezus nie zachęca, by nienawidzić swoich najbliższych. Mamy ich kochać najlepiej, jak potrafimy, zachowując jednak wolność, by móc iść tam, gdzie posyła Pan. Ignacy Loyola zachęca do „świętej obojętności”, czyli takiego korzystania ze świata i budowania takich relacji, w których nie ma nieuporządkowanego przywiązania blokującego pójście za Chrystusem. W jakiej sytuacji w twoim życiu możesz zrobić jeszcze więcej dobra, wyjść ze strefy komfortu, nawet jeśli inni nie będą rozumieli twojego postępowania?

Nie da się w pełni przyjąć Jezusa, nie przyjmując samego siebie. Nie da się też być otwartym na innych, nie będąc otwartym na siebie. Jak dobrze być swoim najlepszym przyjacielem! Jeśli czasami nie potrafisz być dla siebie życzliwy, brakuje ci cierpliwości, jesteś wobec siebie zbyt wymagający, poproś Pana, by pomógł ci spojrzeć na siebie Jego oczami – które przyjmują i kochają bezwarunkowo.

Kim w twoim otoczeniu jest ten „najmniejszy”, który czeka na kubek świeżej wody? Wsparcie, dobre słowo, uśmiech? Być może to ktoś naprawdę blisko, kogo widujesz codziennie? A może ty sam jesteś dziś „najmniejszy”? I ty sam możesz okazać sobie życzliwość, sam siebie możesz pochwalić i docenić. Poproś Jezusa, byś potrafił przyjmować siebie i innych serdecznie, a także dostrzegać „najmniejszych” w twojej codzienności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.06.2020 wg św. Mateusza 10, 26-33 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 21 czerwca:

Lęk przed drugim człowiekiem bardzo często powoduje, że zamykamy się w sobie. Nie chcemy rozmawiać o pewnych sprawach, bo wiemy, że i tak nic to nie da. Czasem ukrywamy coś przed drugim w tajemnicy, gdyż wydaje nam się to w jakiś sposób atrakcyjne. Możemy wtedy sądzić, że jesteśmy silni i samowystarczalni, ale w głębi serca czujemy , że tak nie jest.

Pan Jezus zaprasza do życia bez lęku, w otwartości przed Nim i drugim człowiekiem. Dlaczego mielibyśmy się bać kogokolwiek, skoro naszym Ojcem jest Bóg. On przypomina tę prawdę, gdy mówi, że jesteś o wiele ważniejszy niż wszelkie inne stworzenie, niż „wiele wróbli”.

Jesteśmy dziećmi Boga. Może wiesz o tym już od dawna, jednak czy świadomość tak wielkiego obdarowania może wystarczyć? Nie wolno nam zachować tego wielkiego skarbu tylko dla siebie, robić z niego tajemnicy. Pozwól tej prawdzie, aby ożyła w twoim życiu. Może się to stać tylko wtedy, gdy opowiesz o niej innym. Zatrzymaj się teraz i pomyśl, o co chcesz prosić dla siebie na koniec tej modlitwy. Czego ci potrzeba do dzielenia się z braćmi i siostrami? Męstwa? Odwagi? A może łaski odkrycia miłości Boga Ojca?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.06.2020 wg św. Mateusza 9,36-10,8 z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego.

Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Komentarz do Ewangelii na 14 czerwca:

Jezus przemierzając drogi Izraela, spotykał wielu ludzi. Większość była skupiona na sobie, Bóg dla nich nie istniał. Sprawy duchowe nie miały żadnego znaczenia. Jezus jednak znał ich serce. Wiedział , że potrzeba im Pasterza, który pokaże im Miłość, który poprowadzi ich ze śmierci duchowej do nowego życia. Dlatego Jezus powołuje apostołów, aby prowadzili ludzi do Boga. Jak często modlisz się o dobre, święte powołania kapłańskie i zakonne?

Jezus wybrał dwunastu apostołów, daje im wskazania, co mają robić: uzdrawiać na duszy i na ciele, daje władzę nad duchami nieczystymi, daje moc uzdrawiania. Jezus wskazuje drogę apostołom – nawrócenie człowieka, który zbłądził, szukanie owcy, która zaginęła. Czy dziękujesz Bogu za kapłanów, których spotykasz w swoim życiu, którzy mocą Jezusa Chrystusa udzielają ci sakramentów, szczególnie sakramentu pokuty, Eucharystii?

Bóg daje siebie codziennie, w każdej Eucharystii. Bóg daje ci swoją miłość i stawia przed tobą zadania, byś tą miłością dzielił się z innymi, byś był apostołem tej miłości w środowisku, w którym żyjesz. Czy chcesz przyjąć zaproszenie Jezusa i być Jego apostołem? Bóg wzywa cię po imieniu, tak jak po imieniu powołał apostołów, by szukali owiec, które zaginęły . Wzywa również i ciebie, byś głosił dobrą nowinę o Chrystusie. Poproś Pana, by otworzył twoje serce na Jego głos, byś był Jego apostołem w swoim środowisku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.06.2020 wg św. Jana 3, 16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema:

„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”.

Komentarz do Ewangelii na 7 czerwca:

Twoje życie pochodzi od Boga. To On cię stworzył. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego to zrobił? Jaka myśl przyświecała Mu wówczas, kiedy planował twoje narodziny? Z pewnością nie chodziło Mu o to, żeby cię udręczyć. Nie było Jego celem to, żebyś był nieszczęśliwy – ani tu na ziemi, ani tym bardziej w wieczności. To byłoby nielogiczne.

Bóg stworzył cię, by podzielić się z tobą swoim szczęściem. Zapragnął dać ci udział w swojej miłości. Nie na jakiś czas, ale na zawsze, na całą wieczność. Jedyną przeszkodą do realizacji tego celu jest nasze odwrócenie się od Boga, czyli grzech. Jednak On się nie zraża naszą niewdzięcznością. Jemu tak bardzo zależy na twoim szczęściu, że był gotowy poświęcić swojego Jedynego Syna, żeby ciebie odzyskać i dać ci szansę powrotu.

Jezus nie przyszedł na ziemię po to, żeby wypominać nam nasze winy, żeby nas rozliczać z dobra i zła i w konsekwencji nas potępić. Jezus przyszedł po to, żeby nas zbawić. Z miłości do ciebie zgodził się przyjąć Krzyż i dał się ubiczować. Zrobił to bez słowa sprzeciwu. Czy ktoś, kto tak postępuje, mógłby mieć względem ciebie złe zamiary? Podziękuj dziś Bogu Ojcu za swoje życie i Jego dobre pragnienia względem ciebie. Podziękuj Jezusowi za to, że dla ciebie cierpiał. Podziękuj Duchowi Świętemu za to, że prowadzi cię ku wiecznemu szczęściu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 maja 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.05.2020 wg św. Jana 20, 19-23 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam, gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich:

„Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im:

„Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Komentarz do Ewangelii na 31 maja:

Wyobraź sobie pomieszczenie ze szczelnie zamkniętymi drzwiami i zasłoniętymi oknami, w którym przebywa jedenastu mężczyzn. Siedzą, milczą i boją się. Powietrze pachnie strachem. I nagle orientują się, że nie są sami. W samym środku ich lęku staje Jezus. Widzą Go. I słyszą: „Pokój wam”.

Wydarzenie to ma miejsce trzy dni po śmierci Jezusa. Uczniowie mają świeżo w pamięci swoją zdradę i niewierność, a jednocześnie boją się, że będą następni. Jezus przychodzi do nich, bo oni nie są w stanie przyjść nawet do Jego grobu. Ponownie słyszą „Pokój wam” i ich lęk zamienia się w radość.

Pomyśl o swoim lęku, o niewiernościach, porażkach. Czy wierzysz, że Jezus może stanąć pośrodku nich? Ożywić na nowo to, co umarło i twój smutek zamienić w radość? Jeśli w to nie wierzysz, to uczciwie Mu to powiedz. Uczniowie też nie wierzyli, a mimo to do nich przyszedł. Porozmawiaj z Jezusem o swoich pragnieniach i o tym, co poruszyło cię na tej modlitwie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 maja 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.05.2020 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił.

A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.

A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Komentarz do Ewangelii na 24 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga – Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludziom i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 maja 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.05.2020 wg św. Jana 14, 15-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.

Komentarz do Ewangelii na 17 maja:

Świat nie widzi działania Ducha Świętego, ale ci, którzy są uczniami Jezusa, znają Go. Pan nazywa Ducha Pocieszycielem, czyli że działa On jako pocieszenie. Zobacz, co sprawia, że cieszysz się w wierze, co rodzi w tobie głęboki pokój i radość? Może w ten sposób działa w tobie Duch Święty?

Nie zostawię was sierotami. Często wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy totalnie sami z problemami, różnymi dramatami naszego życia, właśnie wtedy Jezus chce być najbliżej nas.

Jezus chce przyjść, ale czy my tego chcemy? Czasami łatwiej jest grzebać w swoich ranach, niż zaprosić lekarza. Zamiast skupiać się na problemach, skup się na Tym, który może przyjść i pomóc ci je przeżyć. Miłujący Jezusa otrzymują obietnicę, On im się objawi! Może chodzi o to, że będąc wierni Bogu, będą dostrzegać Jego działanie w swoim życiu. Proś o wierność Temu, który ma moc udzielić ci tej wierności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 maja 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.05.2020 wg św. Jana 14, 1-12 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”. Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”

Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?

Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.

Komentarz do Ewangelii na 10 maja:

Mieszkanie to miejsce, z którego codziennie wychodzisz do pracy, szkoły, na uczelnię czy do innych, codziennych zajęć. Ale też miejsce, do którego powracasz. Na ile jest ono dla ciebie ważne? Czy jest to miejsce, do którego wracasz z radością, nadzieją na odpoczynek, czy też z obawą przed tym, co w nim zastaniesz? Jezus zapewnia, że w domu Ojca jest miejsce dla każdego. Kiedy nadejdzie czas, On sam przygotuje je dla ciebie i będzie tam na ciebie czekał.

Jezus mówi o sobie, że jest drogą, prawdą i życiem. To słowa – drogowskazy. Jasno wyznaczają kierunek życia. Aby dojść do domu Ojca, trzeba być z Jezusem w każdej chwili. To On pokazuje, co jest „warte zachodu”, jakich dokonywać wyborów, by życie było prawdziwe. On sam jest pokarmem, który daje siły, by w tej drodze wytrwać. Jak reagujesz na słowa Jezusa?

Słowa Jezusa nie są łatwe, apostołowie ich nie rozumieli. Ale i dla nas, ludzi żyjących ponad dwadzieścia wieków później, słowa te są bardzo trudne. Być może i ty chcesz wszystko zrozumieć, wyjaśnić i masz problem z przyjęciem słów Jezusa, bo wymagają one zawierzenia, przyjęcia ich sercem. Słuchając słów Ewangelii, jeszcze raz zwróć uwagę na te słowa Zbawiciela, które są dla ciebie szczególnie trudne do przyjęcia. Na koniec podziękuj Jezusowi za to wszystko, czego doświadczyłeś w czasie modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl