Ewangelia na 7 listopada 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2021 wg św. Marka 12, 38-44 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił:

„Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.

Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie”.

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada

Jezus zasmucony podejściem do wiary uczonych w Piśmie siada naprzeciw skarbony i obserwuje tłum. Patrzy jak ludzie wrzucają do niej pieniądze, ale przede wszystkim widzi ich serce i motywacje. Wielu bogatych wrzucało wiele, ale On zwrócił uwagę na ofiarę ubogiej wdowy. Pomyśl jak ty postrzegasz inne osoby? Na co zwracasz uwagę?

Jezus dostrzega jeden grosz, czyli bardzo mało. Również w twoim życiu dostrzega to „mało”, które przynosisz. I choć ty sam myślisz czasem inaczej, jesteś zawiedziony, bo za mało się przyłożyłeś, bo mogłeś więcej, bo zasnąłeś na modlitwie… On docenia twoje pragnienie spotkania, twoje starania i wysiłek. Jak wygląda twoje dziękczynienie Bogu, kiedy czujesz, że to, co masz, to za mało?

Święty Ignacy Loyola w praktyce codziennego rachunku sumienia zaprasza do wdzięczności Bogu za każde dobro, które nas spotyka. To z kolei pozwala zobaczyć, w jaki sposób odpowiadamy na to dobro. Pomyśl teraz o jednej dobrej rzeczy, która cię spotkała w ostatnich dniach i zobacz, jakie uczucia towarzyszą ci, kiedy wracasz do tego doświadczenia. Na koniec tej modlitwy możesz poprosić Boga o zdolność do dostrzegania dobra w swoim życiu i dziękowania za nie. Możesz też poprosić o to, abyś potrafił doceniać także swój codzienny wysiłek, by być bliżej Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.10.2021 wg św. Marka 12, 28b-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych”.

Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary”.

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 31 października

Miłość siebie samego jest fundamentem, na którym można budować dalsze relacje. Miłować siebie to przyjąć siebie ze wszystkimi zaletami i wadami, z radościami i smutkami, z pragnieniem Boga i z grzesznością. Poświęć teraz chwilę czasu i zastanów się: czy lubisz siebie? Czy potrafisz kochać siebie takim, jakim jesteś dziś?

Miłość bliźniego nie jest łatwa. Przejawia się ona w konkretnych czynach wobec tych, którzy ją odwzajemniają oraz wobec tych, którzy są obojętni lub wrodzy. W sposób szczególny dotyczy ona ludzi ubogich: duchowo lub materialnie. Pomyśl teraz, jak przejawia się miłość wobec bliźnich w twoim życiu.

Bóg jest źródłem miłości. On pierwszy umiłował ciebie i przyjmuje cię takim, jakim jesteś: bezwarunkowo i w pełni. To w Nim i razem z Nim możesz miłować bliźnich na co dzień. Potrwaj teraz przez chwilę w świadomości, że jesteś umiłowanym dzieckiem Boga. Wejdź w przestrzeń wolności i spróbuj dostrzec znaki Jego dobroci w twoim życiu. Królestwo Boże, to królestwo miłości. Poproś na koniec Jezusa, aby uczył cię bezinteresownej miłości wobec Boga, bliźnich i siebie samego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.10.2021 wg św. Marka 10,46b-52 z komentarzem:

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze.

A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.

On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz do Ewangelii na 24 października

Bartymeusz całkowicie zależał od innych. Nie tylko od pieniędzy, które dawali mu w jałmużnie, ale także od ich wzroku. Opierał się w życiu na tych dwóch rzeczach i nie mógł się bez nich obyć. Człowiek często znajduje sobie jakieś „podpórki”, mające mu pomagać w codzienności. Czasem jest to inna osoba, czasem bezpieczeństwo finansowe, zdrowie czy nawet pocieszenia na modlitwie. A czym ty się podpierasz?

Sytuacja dla ślepego żebraka staje się tragiczna, kiedy szuka on wyzwolenia z niemocy. Jego dotychczasowe „podpórki” zwracają się przeciwko niemu i zaczynają go uciszać. Nagle czuje, że Bóg zabrał mu wszystkie pomoce, a nawet, że stały się one przeszkodami. Udało ci się doświadczyć już takiej sytuacji z twoimi podpórkami? Jaka była twoja reakcja? Bartymeusz, mimo wszystko, dalej wołał.

Jezus zareagował na błagalny krzyk, ale dopiero, gdy syn Tymeusza był pewien, że już nie chce żyć w zależności. I przywrócił mu pełną swobodę. A uzdrowiony w świeżo uzyskanej wolności poszedł za Panem, zaczął Go naśladować. Wysłuchaj Ewangelii jeszcze raz i zastanów się, jak możesz w większej wolności podążać za Chrystusem… Poproś Pana na koniec, aby zawsze wyzwalał cię od zniewoleń, które na siebie nakładasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.10.2021 wg św. Marka 10, 35-45 z komentarzem:

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie, żebym wam uczynił?” Rzekli Mu: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”.

Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”. Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 17 października

W przyrodzie rośliny pną się ku górze, aby przewyższyć inne i otrzymać więcej światła. Ludzie rywalizują ze sobą i starają się być lepsi jeden od drugiego, aby osiągnąć zamierzony cel. Apostołowie także nie są wolni od rywalizacji i pragnienia odniesienia sukcesu przy boku Jezusa. Czy zauważasz w sobie pragnienie wielkości i chęć rywalizacji?

Jezus nie gani uczniów za takie pragnienia. Nie są one przeszkodą do bycia z Nim. Wie, że potrzeba dominacji i sukcesu jest naturalnym ludzkim pragnieniem. Dodaje jednak, że uczniowie w istocie nie zdają sobie sprawy, co oznaczają pierwsze miejsca przy Jego boku. Jezus zaprasza uczniów do prawdziwej wielkości, której oni jeszcze nie rozumieją. Do wielkości w czym zaprasza cię dziś Jezus?

Jezus każdemu, kto tego chce, daje okazję do wyróżnienia się. Wyróżnienie się w służbie Chrystusowi wymaga jednak całkowitej zmiany sposobu widzenia wielkości. Jest to perspektywa podejmowania najniższych posług i służby innym. To opcja tylko dla ambitnych. Słuchając ponownie słów Jezusa, zobacz, jak przyjmuje On uczniów z ich pragnieniami i wyjaśnia sprawy, z którymi do Niego przychodzą. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co zrodziło się w tym czasie w twoim sercu. Możesz Mu oddać także te pragnienia, które do tej pory uważałeś za mało pobożne, lub za zbyt przyziemne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.10.2021 wg św. Marka 10, 17-30 z komentarzem:

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”. On Mu odpowiedział: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”.

Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: „Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego”. Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”.

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: „Któż więc może być zbawiony?” Jezus popatrzył na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”. Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym”.

Komentarz do Ewangelii na 10 października

Młodzieniec zdaje się mieć wszystko. Jest pobożny, wypełnia Prawo. W jego sercu gości jednak smutek, który wprowadza niepokój. Wciąż czegoś szuka… W naszym życiu bywa podobnie: nawet gdy mamy zdrowie, dobrą pracę, kochającą rodzinę, przyjaciół, jest w nas pewien brak, niedosyt… Pomyśl, co jest jego źródłem.

Bogaty młodzieniec przyszedł ze swoim szukaniem zaspokojenia niedosytu do Jezusa. Konfrontacja z odpowiedzią Jezusa pokazała, że jego serce bardziej niż w Bogu pokłada ufność w dostatku. Uczniowie, którzy byli świadkami spotkania Jezusa i młodzieńca, nie rozumieli logiki Boga. Mimo że może nie odeszli zasmuceni jak młodzieniec, pozostało w nich pragnienie zrozumienia tego, co mówi Jezus. Co robisz ze swoim niedosytem? Gdzie jeszcze są przestrzenie w twoim życiu, w których nie rozumiesz działania Boga?

Posłuchaj słów Ewangelii i zobacz jeszcze raz scenę spotkania Jezusa z uczniami. Wsłuchaj się w Jego słowa, które są zachętą do pójścia za Nim, nawet jeśli nie wiesz, co na tej nowej drodze czeka. Panie Jezu, prowadź mnie do życia w radosnym oczekiwaniu na Królestwo Boże.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.10.2021 wg św. Marka 10, 2-16 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: „Co wam przykazał Mojżesz?” Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela”.

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Komentarz do Ewangelii na 3 października

Mentalność Jezusa to otwartość serca i prostota. Nie wszystkim to jednak odpowiada. Prawdopodobnie dlatego faryzeusze wystawiali Jezusa na próbę. Ich serca były dalekie od prostoty i otwartości. Jezus pokazuje, że nie chce kombinowania, nie chce, abyśmy szli na kompromisy z własnym sumieniem. Jak reagujesz na prostotę serca, którą proponuje Jezus?

Przyjęcie mentalności Jezusa oznacza przyjęcie Królestwa Bożego. Jezus wskazuje dzisiaj, abyśmy to robili z prostotą dziecka. Abyśmy tak jak dziecko, przyjmowali wszystko, co chce nam dać. Całą swoją miłość. To droga prostoty, bez kombinowania i wystawiania na próbę… Dlatego pomocna może być formacja serca, do której zaprasza dzisiaj Jezus. Jak dbasz o kształtowanie swojego serca?

Być może prostota i otwartość, do której zaprasza Jezus, jest trudna. Być może czasami mielibyśmy ochotę zadać Mu jakieś pytania. Może Jezus na nie czeka. Być może Jego odpowiedzi nie będą dla nas wygodne. Jednak nie chodzi tu o wygodę. Chodzi o relację z własnym sercem, o relację z Jezusem. Jaka jest twoja relacja z własnym sercem, z tym co w nim najbardziej prawdziwe? Niech jeszcze przez chwilę toczy się rozmowa, w której uczestniczysz ty i Jezus.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 września 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.09.2021 wg św. Marka 9, 38-43. 45. 47-48 z komentarzem:

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami”. Lecz Jezus odrzekł: „Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 września

Łatwość w ocenie drugiego jest konsekwencją lęku o siebie samego. Obawiamy się zmiany oraz tego, że ten drugi coś nam zabierze. Skupienie uczniów na tym, że są przy Jezusie w przeciwieństwie do napotkanego człowieka, okazuje się zgubne. Nie dostrzegają dobra, które się wydarza, ale inność która im zagraża. Jak patrzysz na nowo poznanych ludzi? Na ile dostrzegasz w nich potencjalnych przyjaciół, a na ile traktujesz jak wrogów?

Możemy być przy Jezusie – na modlitwie, w kościele, ale traktować Go jako kogoś, dzięki komu czujemy się lepsi, bardziej uprzywilejowani od innych. Podobnie, gdy brak w naszym życiu konkretnego czasu modlitwy, możemy się oskarżać o beznadziejność. Tymczasem Jezus zdaje się chcieć być naszym Przyjacielem, a nie osobistym ochroniarzem opłacanym walutą modlitw. W jakim stopniu relacja z Jezusem otwiera cię na drugiego człowieka, a w jakim zamyka w bezpiecznych schematach własnego komfortu?

Grzech oznacza z greckiego „chybienie celu”. Naszym celem jest życie prawdziwe, do którego zaprasza nas Jezus. Droga z Nim jest przygodą wyruszenia w nieznane, która wymaga zaufania i podejmowania odważnych decyzji. Jeśli tak nie jest, być może jesteśmy biernymi słuchaczami pięknych opowieści o życiu, zamiast być ich głównymi bohaterami. Jezu, dodaj mi odwagi do życia prawdziwego, które nie szuka łatwych rozwiązań, prostych schematów czy zabezpieczeń.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 września 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.09.2021 wg św. Marka 9, 30-37 z komentarzem:

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział.

Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie”. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: „O czym to rozprawialiście w drodze?” Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: „Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”. Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: „Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 19 września

Apostołowie są z Jezusem już od trzech lat. Słuchają Jego słów, widzą znaki i cuda, a jednak nie rozumieją do końca Jego nauki. Zbliżają się do Jerozolimy, gdzie Jezus ma być ukrzyżowany. Ich myśli zaprząta coś innego. Skupieni na sobie, licytują się, kto z nich jest ważniejszy.

Jakże bliska może być każdemu z nas postawa apostołów. Słuchamy Ewangelii, czytamy Pismo święte, modlimy się, a słowa Jezusa są jakby obce. My też często nie rozumiemy, co Jezus do nas mówi. Co uczynić, by nie być tylko biernym obserwatorem zajętym własnymi sprawami, ale prawdziwym uczniem Jezusa?

Jezus nie krytykuje uczniów za to, że Go nie rozumieją. Tłumaczy im cierpliwie, na czym polega prawdziwa wielkość człowieka. Ten jest prawdziwe wielki w oczach Boga, kto jest pokorny, kto służy drugiemu z miłością. Nie jest to łatwe. Dlatego tak bardzo potrzebujemy być blisko Jezusa, aby ciągle nam to przypominał. Poproś Jezusa o łaskę otwartości na Jego Ducha. Niech każdego dnia uczy cię, że nie musisz być najważniejszy. Liczy się dobro, które czynisz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 września 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.09.2021 wg św. Marka 8, 27-35 z komentarzem:

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową.

W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjasz”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.

A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je”.

Komentarz do Ewangelii na 12 września

Jezus pyta uczniów, za kogo uważają go ludzie. Jest to pytanie, nad którym warto się pochylić także obecnie, w czasach, gdy dostęp do informacji, zwłaszcza przez Internet, jest powszechny. W Internecie i poza nim znajdujemy mnóstwo treści religijnych. Dlatego warto zastanowić się, jakimi treściami na temat Jezusa ty się karmisz. Skąd czerpiesz wiedzę o Chrystusie?

Poznanie Jezusa nie jest procesem, który się kończy tutaj, na ziemi. Piotr odpowiedział dobrze, ale nie uchroniło go to przed tym, by już za chwilę źle zrozumieć Jezusa i źle zareagować na jego słowa. Warto byśmy uczyli się poznawać Jezusa nie tylko intelektualnie, ale i duchowo. Dlatego zastanów się, jak wygląda u ciebie równowaga między intelektualnym poznawaniem Jezusa a modlitwą? Zastanów się, co w ostatnim czasie wymaga przemodlenia, jeżeli chodzi o twój obraz Jezusa?

Dzisiejszy fragment Ewangelii kończy się pouczeniem Jezusa, że idąc za Nim, trzeba się zaprzeć samego siebie i naśladować Jezusa. Poznawanie Jezusa przez zdobywanie wiedzy o Nim i relację modlitewną z Nim ma prowadzić do naśladowania Go. Dlatego zastanów się, co pomaga ci w kroczeniu za Jezusem? Co pomaga ci Go naśladować? Na koniec poproś Ducha Świętego o łaskę coraz pełniejszego poznania, pokochania i naśladowania Jezusa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 września 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.09.2021 wg św. Marka 7, 31-37 z komentarzem:

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: „Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”.

Komentarz do Ewangelii na 5 września:

W dzisiejszej Ewangelii dostrzegamy wagę modlitwy wstawienniczej. Podobnie jak paralityka przynieśli do Jezusa jego przyjaciele, tak też za głuchoniemym wstawili się inni. Prosili o łaskę dla tego, który sam nie mógł prosić. Często w naszym otoczeniu bywają osoby, które są z różnych względów zamknięte na Boga lub potrzebują modlitwy – same tego nie robią, ale ty zawsze możesz za nich prosić Boga. Jak korzystasz z tej możliwości?

Jezus uzdrawia za pomocą gestów, tak jak głuchoniemy mógł się porozumiewać wyłącznie za pomocą gestów. Choć inni przyprowadzili go do Jezusa, jednak on zabrał go na bok, z dala od tłumu. Dotknął tego, co było było w nim chore i potrzebowało uzdrowienia. Spojrzał w niebo, na swojego Ojca – dawcę wszelkich darów. Dla Jezusa nasze zamknięcie, nasze problemy, choroby, słabości, nie są przeszkodą, ale okazją do intymnego spotkania, które nas otwiera. Co w twoim życiu potrzebuje takiego otwarcia?

Otwarcie się głuchoniemego niesie dla nas naukę symboliczną. Najpierw musimy nauczyć się słuchać Boga, otworzyć na Jego Słowo, aby potem móc oddać chwałę Bogu i świadczyć, że On „dobrze wszystko uczynił”. Jednak nawet nasza duchowa głuchota, która potrzebuje uzdrowienia, nie jest przeszkodą dla Boga, który przemawia do nas w taki sposób, abyśmy mogli zrozumieć dobrodziejstwa, które nam wyświadcza. Jak ty rozmawiasz z Bogiem, jak słuchasz Boga? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co pozostaje zamknięte w twoim sercu, co pozostaje głuche i nieme. Oddaj to Jego uzdrawiającej łasce.

Źródła: modlitwawdrodze.pl