Ewangelia na 29 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2016 wg św. Łukasza 2, 22-35 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Komentarz do Ewangelii 29 grudnia:

Centrum tej sceny stanowi mały Jezus. Jezus, który jest związany z ludźmi. Ludźmi, którzy mają wielkie pragnienie spotkania Go. Widzimy Symeona, który bierze Jezusa w objęcia, chce Go mieć blisko, chce przyjąć Boga w swoim sercu, w swoim życiu. Symeon oczekuje Jezusa w świątyni. Tak nakazywało mu jego prawo, prawo Starego Testamentu. Maryja i Józef przynoszą Jezusa do świątyni. Są znakiem nowego przymierza, nowego porządku. Jezus, który jest obecny tam, gdzie jesteśmy my. Zarówno Symeon, jak i Maryja i Józef, są prowadzeni przez Ducha Świętego i poddają się temu prowadzeniu.

Poddawanie się temu prowadzeniu sprawia, że to właśnie Jezus jest w centrum ich życia. Nie przestają wypełniać swoich obowiązków. Nie przestają przestrzegać przepisów prawa. Narodzenie Jezusa wprowadza zmianę w ich życiu, nadaje większy cel i sens temu, co stanowiło ich codzienność. Jak przeżywanie tajemnicy Bożego Narodzenia wpływa na twoje życie? Co dla ciebie oznacza obchodzenie pamiątki Narodzenia Pańskiego?

W ciągu dzisiejszego dnia zobacz, w których momentach Jezus jest obecny w twojej codzienności. Pozwól Mu by blisko ciebie, w twoich codziennych, zwykłych sprawach. Pozwól, aby to Jego Duch cię prowadził. Niech towarzyszy ci pragnienie, aby Jezus w swoim człowieczeństwie stanowił centrum twojego dzisiejszego dnia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2016 wg św. Mateusza 2, 13-18 z komentarzem:

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców.

Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Komentarz do Ewangelii 28 grudnia:

Nie łatwo zrozumieć śmierć niewinnych dzieci. Nie zrobiły przecież nic złego, nie zgrzeszyły, nikogo nie skrzywdziły, w żaden sposób nie zasłużyły sobie na karę czy na cierpienie. A jednak padły ofiarą nie swoich czynów, lecz gniewu Heroda. Zastanów się przez chwilę, kto bywa ofiarą twojego gniewu?

Herod przez swoją wściekłość i gniew kazał wymordować niewinne dzieci. A kogo ty ranisz swoją złością i niekontrolowanymi emocjami? Czy czasami nie cierpią postronni ludzie? Czy nie zdarza ci się wyładowywać na niewinnych osobach, które akurat pojawiły się obok?

Nasza złość i gniew mogą wyrządzać wielką krzywdę. Szczególnie kiedy ich ofiarami stają się przypadkowe osoby. Nic nie zawiniły, nie skrzywdziły nas, a jednak to na nich spływa nasza emocjonalna słabość. Cierpią bez powodu, tak jak cierpiały dzieci w Betlejem. Na koniec tej modlitwy poproś Pana Jezusa, by już nigdy więcej twój gniew i złość, które przecież są zwyczajnymi elementami naszego życia, nie krzywdziły niewinnych i postronnych osób. Proś o łaskę opanowania i cierpliwości. On cię wysłucha!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.12.2016 wg św. Jana 20, 2-8 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Komentarz do Ewangelii 27 grudnia:

Jan ujrzał i uwierzył. Wydaje się to logiczne. Dostał dowód, który zapewne wielu z nas, pozwoliłby uwierzyć w Boga, w miłość Jezusa, w Kościół. Ale przecież to nie pierwszy cud, który widział Jan. Był z Jezusem nie od dziś. Widział rozmnożenie chleba, widział uzdrowionych paralityków, niewidomych, którzy przejrzeli, i trędowatych bez śladu choroby. A jednak ciągle miał wątpliwości.

Często wydaje się nam, że dowód w postaci cudu rozwiewa wszelkie wątpliwości. Że po takim doświadczeniu nie ma już miejsca na dalsze pytania i poszukiwania. Dziś postać Jana pokazuje nam coś innego. Można widzieć cuda, a dalej potrzebować pomocy w wierze.

Jan uwierzył w zmartwychwstanie Jezusa, ale mimo to wrócił i z pozostałymi uczniami zamknął się w wieczerniku. Strach był silniejszy niż wiara. Wątpliwości nie ustały. I nigdy nie ustaną. Wątpliwości są dla wiary naturalne i, o dziwo, często potrzebne. Nie bój się wątpić i nie bój się wierzyć w cuda. Twoja wiara to droga, która ma wiele zakrętów. Nieraz można się na niej zagubić. Proś Jezusa, by właśnie w tych momentach zwątpienia mógł wydarzyć się cud, który pozwoli ci wrócić na właściwą ścieżkę.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.12.2016 wg św. Mateusza 10, 17-22 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich Apostołów: „Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom.

Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Komentarz do Ewangelii 26 grudnia:

W słowach Jezusa, które przed chwilą usłyszałeś, słychać przestrogę. Dotyczy ona kontaktu z ludźmi, którzy nie wierzą w Boga lub dla których jest On obojętny. Chodzi o dawanie świadectwa o swojej wierze. Czasami prowadzi to do prześladowania lub męczeństwa. Co w twoim życiu oznacza dawanie świadectwa wiary? Czy jesteś w stanie je podjąć?

Jezus wyjaśnia, że prześladowania nie należy się lękać. Jest ktoś, kto pomoże. Tym kimś jest Duch św. On daje siłę, odwagę, czyni mężnym. Spójrz na sytuacje z twojego życia, które są po ludzku beznadziejne. W jaki sposób mogą stać się uzdrowione, uleczone?

Wsłuchując się kolejny raz w tekst Ewangelii, spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie: czy wierzę w słowa Jezusa, że wytrwałość prowadzi do zbawienia? Podziękuj Jezusowi za łaskę Ducha świętego, jego obecność w życiu i jego dobre natchnienia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.12.2016 wg św. Łukasza 2, 15-20 z komentarzem:

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił».

Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.

Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Komentarz do Ewangelii 25 grudnia:

Zobacz grotę, żłób, zwierzęta. Poczuj zapach siana, bydła, wieczornego powietrza. Zobacz zmęczoną i radosną Maryję, czujnego Józefa opiekującego się nią i śpiącego Jezusa. Zobacz jak Józef i Maryja patrzą na siebie nawzajem i na Jezusa. Jakie jest to spojrzenie? Jak uśmiechają się do siebie? Jakie myśli im towarzyszą?

Zobacz niepewnie zbliżających się pasterzy. To ludzie prości i samotni. Nie bardzo wiedzą co się dzieje. Podobnie jak my stają z bezradnością wobec tajemnicy wcielonego Boga. Popatrz ich oczami na Jezusa. Co o nim mówią? Jak plącze się im język od tego, co powiedzieli im aniołowie?

Również nam, od 2000 lat opowiada się wiele o Jezusie. W mądrych książkach i kazaniach, poprzez architekturę i sztukę mówią do nas minione wieki teologów i artystów. Nic jednak nie równa się ze spotkaniem Jezusa owiniętego w pieluszki. Nie bój się. Wejdź do groty. Spotkaj się z Nim.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.12.2016 wg św. Łukasza 1, 67-79 z komentarzem:

Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: «Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił, i wzbudził dla nas moc zbawczą w domu swego sługi, Dawida: jak zapowiedział od dawna przez usta swych świętych proroków; że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że naszym ojcom okaże miłosierdzie i wspomni na swe święte przymierze, na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani służyć Mu będziemy bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, po wszystkie dni nasze.

A i ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie, przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej naszego Boga, z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by światłem stać się dla tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju».

Komentarz do Ewangelii 24 grudnia:

Bóg spełnił największe marzenie Zachariasza – obdarzył go synem. Ale wiele lat czekania sprawiło, że kapłan miał trudność, by zaufać samej obietnicy. Ta modlitwa jest więc zaproszeniem: uwierz, że Bóg może zmienić coś w twoim życiu bez względu na okoliczności. Otwórz się na cud!

Gdy Zachariasz widzi spełnienie obietnicy, nagle przypomina sobie, że przecież Bóg zawsze tak działa. Zapomniał o tym, ponieważ skupił się na swoim cierpieniu. Przypatrz się temu, co otrzymałeś w twoim życiu. Te wszystkie wydarzenia, osoby, talenty – to dary, które Bóg wybrał specjalnie dla ciebie. Podziękuj za nie z całego serca.

Służyć bez lęku może tylko ten, kto ufa, że Bóg pragnie jego dobra. Pomyśl teraz o tym, co jest dzisiaj dla ciebie trudne. Jeśli chcesz, możesz ofiarować to Bogu – pamiętając o wszystkim, czego już dokonał w Twoim życiu. Podziękuj Bogu raz jeszcze za wszystko, co ci dał. Poproś Go, byś umiał dzisiaj dostrzegać Jego cuda i ufać obietnicom.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.12.2016 wg św. Łukasza 1, 57-66 z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.

Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.

A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Komentarz do Ewangelii 23 grudnia:

Elżbieta długo oczekiwała syna, żyła w poniżeniu. Brak dziecka w tamtym czasie był uznawany za brak błogosławieństwa. Jednak nie przestała ufać Bogu, że jej życie ma sens i że Bóg wie lepiej, co jest dla niej dobre. Zobacz, że Bóg spełnia pragnienia serca, chce jednak, byś mu zaufał, że Jego plan dla ciebie jest najlepszy. Jezus chce, byś oddał się w Jego ręce i byś pozwolił mu wypełnić Boży plan zbawienia.

Zobacz, jak Elżbieta i Zachariasz wbrew ówczesnej tradycji strzegą nakazu Pana, jaki został im dany przez anioła w sprawie imienia dziecka. Czy ty potrafisz, wbrew panującej opinii, bronić tego, co nakazuje Bóg?

Jan wzmacniał się Duchem! Do wzrastania i rozwoju potrzeba także pogłębienia życia duchowego. Czasem jest potrzebny wysiłek w tym kierunku, chwila zatrzymania. Możesz właśnie teraz porozmawiać z Jezusem o twojej wytrwałości. Co mógłbyś o niej powiedzieć? Jaka jest? Proś Boga, aby objawiał ci Swoją wolę na co dzień i aby dał ci siły do wypełniania natchnień, jakimi cię obdarza. Nie oczekuj natychmiastowych rezultatów, Jezus wie, co jest dobre dla ciebie i wie, kiedy ci to dać.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.12.2016 wg św. Łukasza 1, 46-56 z komentarzem:

W owym czasie Maryja rzekła:  «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.  Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.  Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją.

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii 22 grudnia:

Przyjmowanie woli Bożej prowadzi Maryję do radowania się swoim życiem. Pomimo trudów i komplikacji w Jej sercu nie gości smutek i strach, lecz radość i uwielbienie. Maryja dostrzega wielkie rzeczy, które uczynił Jej Wszechmocny. Widzi to, co dzisiaj tak łatwo jest przeoczyć, że droga do szczęścia wiedzie przez wdzięczność. Czy starasz się zobaczyć dobro pochodzące od Boga w twoim życiu?

Młoda niewiasta, która zgodziła się być matką Jezusa, nie żyje jednak w świecie emocji i chwilowych uniesień. Potrafi twardo stąpać po ziemi. Pamięta obietnicę Bożą daną ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu. Przygląda się wszystkiemu uważnie i analizuje. Ale przede wszystkim ufa swojemu Bogu! Wie, że Bóg zawsze dotrzymuje danego słowa. Czy i ciebie stać na ufne przyjmowanie woli Bożej?

Postaraj się dziś stanąć w prawdzie przed Panem i zobaczyć, na ile potrafisz radować się swoim życiem. Tobie także Bóg czyni wielkie rzeczy. Poproś Go o radość, wdzięczność i zaufanie, takie, jakie miała Maryja.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.12.2016 wg św. Łukasza 1, 39-45 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy.
Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

Komentarz do Ewangelii 21 grudnia:

Maryja szła pieszo do Elżbiety przez ponad 100 kilometrów. Była to droga, po przejściu której w życiu Maryi odmieniło się wszystko i potwierdziły się Słowa powiedziane jej od Pana. Maryja na własne oczy zobaczyła Elżbietę w stanie błogosławionym – tę, która uchodziła za niepłodną. Maryja na własne oczy zobaczyła, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Tradycja kościoła mówi, że Maryja pochodząc z rodu esseńczyków oczekiwała przyjścia Mesjasza. Podejrzewała, że może zdarzyć się to za jej życia. Być może marzyła o tym, by być blisko Mesjasza. Kto wie, może kiedyś przyśniło jej się, że będzie Jego Matką. O czym Ty marzyłeś jak miałeś kilkanaście lat? Jakie były Twoje pragnienia i marzenia? Co było Twoim marzeniem kiedy byłeś już świadomy jak dorosły człowiek, a odpowiedzialność za własne życie i konieczność utrzymania się nie zdążyły jeszcze naznaczyć Twojego serca?

Bóg działa poprzez pragnienia. Może wiele razy wyrzucałeś Bogu, albo wciąż skrywasz żal, że Twoje życie nie potoczyło się jak pragnąłeś? Bóg nie rzuca słów na wiatr. Wlewając pragnienie w młode serce, daje tym samym obietnicę, że je spełni. Maryja za tym poszła. Pójdzie także z Tobą, nawet jeśli potrzeba się wrócić 40 lat. Jeśli chcesz. Błogosławiony kto uwierzy w słowa powiedziane mu od Pana. Bóg jest dobry. Jeżeli pragniesz tego doświadczyć, idź najlepszą drogą którą jest – dana z góry – cierpliwość i zgoda na Boży sposób działania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.12.2016 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,  do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii 20 grudnia:

Maryja usłyszała głos anioła w codzienności. Pomiędzy swoimi obowiązkami. Nie była w tym czasie na niezwykłych rekolekcjach, ani na skupieniu. Zwyczajna codzienność. Czyli jest jednak możliwe tak żyć, żeby zauważać Boga obok siebie i słuchać Go, nie tylko w czasie „specjalnych wydarzeń”. Czy Ty słuchasz Boga? Czy zdarza Ci się usłyszeć w sercu zachętę do dobra, do przebaczenia? Czy udaje Ci się iść za tą zachętą?

Bóg mógł swobodnie przyjść do Maryi. Wiedział, że będzie przyjęty. On chce być blisko człowieka, blisko naszych radości i trosk. Zna je tak dobrze bo sam chodził po ziemi. Jezus nie chce być zamknięty do jednej godziny w tygodniu. On chcę być przyjacielem obecnym na co dzień. Czy Twój dom jest przyjaznym miejscem na spotkanie z Bogiem? Czy w czasie pracy pamiętasz o Jego obecności? Modlisz się w domu? Jeśli tak, podziękuj Bogu, jeśli nie, to zacznij. Warto!

Maryja przyjęła Jezusa i od tego momentu On jest zawsze tam gdzie jest Ona. Maryja zanosi Boga do człowieka. Przyjmij Maryję do swojego życia. Jak? Sięgnij po różaniec. To potężna modlitwa poruszająca Niebo. Poproś Maryję, żeby uczyła Cię ciszy, refleksji i spotkania z Bogiem każdego dnia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl