Ewangelia na 7 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.07.2017 wg św. Mateusza 9, 9-13 z komentarzem:

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»

On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii 7 lipca:

Inicjatywa spotkania z człowiekiem leży po stronie Boga. Jezus zastał Mateusza w trakcie jego codziennych zajęć. Wkroczył w tę codzienność i spojrzał prosto w twarz celnika. Prawdopodobnie Mateusz pierwszy raz w życiu patrzył w oczy Jezusowi. Co takiego w nich zobaczył, że wstał i poszedł za Nim? Litość, miłosierdzie, współczucie, miłość…

Święty Mateusz, opisując sytuację ze swojego życia, nie używa zbyt wielu słów. Wydaje się, że najważniejsze w tym spotkaniu było to, co działo się w jego sercu. Gdyby dzisiaj Jezus stanął przed tobą, w twojej codzienności, co mógłby ci powiedzieć? Może zadałby jakieś pytanie? Jakie?

Jezus zapraszając Mateusza do wspólnej wędrówki i pracy zachęca go, aby nie zatrzymywał się tylko na wypełnianiu obowiązków, ale szukał w życiu czegoś więcej. Zaprasza go do służby Bogu i człowiekowi. Porozmawiaj z Jezusem o tym, jak możesz odpowiedzieć na Jego zaproszenie do wspólnego przebywania w twojej codzienności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.07.2017 wg św. Mateusza 9, 1-8 z komentarzem:

Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy».

Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: «Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!”

Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu!» On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

Komentarz do Ewangelii 6 lipca:

„Przynieśli Mu paralityka”. Ludzie ci mają wiarę i Jezus to dostrzega. Docenił ich starania. Ulitował się nad chorym ze względu na ich prośby. Czy powierzasz Jezusowi jakieś inne osoby niż ty sam? Kogo zawierzasz Bogu na modlitwie, o kogo się troszczysz i na kim ci zależy?

„Cóż jest łatwiej powiedzieć: ‘Odpuszczają ci się twoje grzechy’, czy też powiedzieć: ‘Wstań i chodź’?”. Jezus nie tylko pyta o to, co łatwiej uczynić: uzdrowić ciało, czy duszę, ale wskazuje również na to, co jest ważniejsze. Uzdrowienie serca, przebaczenie, pokój wewnętrzy, radość życia nawet w trudnym okolicznościach. Czy wierzysz, że On może to uczynić dla twoich bliskich?

„Rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Jezus ma moc uzdrawiać ciało. Ma moc również uzdrawiać serce. Czy masz wspomnienie, które zapewnia cię o Jego mocy w twoim życiu? Być może pamiętasz łaskę przebaczenia jakiegoś błędu? Może ktoś bezinteresownie okazał ci dobro? Albo doświadczyłeś pokoju wewnętrznego na modlitwie? Przywołaj wspomnienie działającego Boga w twoim życiu.  Poproś Pana, aby udzielił twoim bliźnim łaski doświadczenia Jego mocy. Mocy Jego przebaczenia, miłości, dyskretnego działania w ich sercach. Poproś, byście mogli wspólnie „wielbić Boga, który takiej mocy udzielił ludziom”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.07.2017 wg św. Mateusza 8, 28-34 z komentarzem:

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?»

A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach.

Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

Komentarz do Ewangelii 5 lipca:

Na słowa Jezusa złe duchy mieszkające w opętanych opuszczają ich i wchodzą w trzodę świń. Jezus dokonując uzdrowienia, po raz kolejny nie odwraca się od potrzebujących, nie ucieka, lecz staje po stronie szukających ratunku.

Złe duchy wiedziały, kim jest Jezus i jaką ma moc. Jednak dopiero na prośbę opętanych Jezus usuwa demony z ich ciał. Szanuje wolną wolę każdego człowieka i cierpliwie czeka, aż będzie on otwarty na Boże działanie. Dopiero wtedy – w tej otwartości – możliwe jest spotkanie z Jezusem i uzdrowienie.

Mieszkańcy Gadary nie byli zadowoleni, gdy powrócili uzdrowieni. Być może przeraziła ich moc Jezusa, być może Jezus zakłócił zastany porządek i zburzył święty spokój Gadareńczyków. Być może jednak Gadareńczycy kochali bardziej świnie niż ludzi. Utrzymywali się bowiem z handlu tymi zwierzętami. Być może mieli za złe Jezusowi, że po Jego interwencji stado świń rzuciło się w morze. Nie cieszyli się radością dwóch uzdrowionych, ale płakali po stracie zysku ze sprzedaży stada. Cenniejsze dla nich były bowiem świnie niż ludzie. Zastanów się, co jest dla ciebie cenne w życiu. Jakimi wartościami kierujesz się przy podejmowaniu kluczowych decyzji? Może dla ciebie także świnie są cenniejsze niż ludzie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.07.2017 wg św. Mateusza 8, 23-27 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!»

A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?» Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza.

A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?»

Komentarz do Ewangelii 4 lipca:

Gwałtowne wichry i burze na Jeziorze Galilejskim nie są niczym zaskakującym dla rybaków, którzy tam pracują. Nagła burza nie powinna więc zbytnio przerażać apostołów, z których część była przedtem rybakami. A jednak wszyscy oni są przerażeni, a ich strach potęguje woda wlewająca się do wnętrza łodzi. A Jezus, człowiek przy którym czują się bezpieczni, spokojnie śpi, zamiast pomagać w ewakuacji.

Jakże dziwna jest reakcja Jezusa – po obudzeniu nie chwali uczniów za podjęte działanie, nie pomaga im w tym, co robią, ale wręcz ich upomina, zarzucając im lęk i małą wiarę. A dopiero potem wstaje, ucisza burzę, przywraca ład na jeziorze i kontynuuje podróż z Apostołami.

W tym obrazie łodzi miotanej przez burzowe fale można zobaczyć obraz Kościoła znajdującego się w niebezpieczeństwie. Uczniowie, przejęci lękiem, proszą Jezusa o ratunek. Upomnienie Jezusa jest wezwaniem do refleksji nad wiarą, bo przecież słaba wiara nie wytrzyma w ciężkich momentach. Wiara jest zaufaniem. Ufamy, że będzie dobrze, że z niejednej burzy czy opresji wyjdziemy cało, bo przecież jest przy nas Chrystus. Zastanów się, jaka jest kondycja twojej wiary i czy ufasz Jezusowi na tyle, by wraz z Nim spokojnie spać, gdy wokół szaleje burza. Proś Go o taką wiarę.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.07.2017 wg św. Jana 20, 24-29 z komentarzem:

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana». Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

Komentarz do Ewangelii 3 lipca:

Doświadczenia uczniów różniły się od przeżyć Tomasza. Bo nie było go razem z nimi w wieczerniku. Ale czy nie różniłyby się w sytuacji, gdyby on też tam był? Wszyscy słuchali tych samych nauk, ale przecież ich wrażliwość na Boże Słowo i czyny okazywała się różna. Dlatego pamiętaj, że wszyscy przeżywamy swoje życie na inny sposób. Dlatego musisz dać wolność tym, którzy są wkoło ciebie. Dobrze rozumianą wolność.

Po zmartwychwstaniu Jezus przychodził do swoich uczniów na różne sposoby. Raz Go rozpoznawali, a przy kolejnym spotkaniu mieli z tym problem. Podobnie jest w naszym życiu. Raz rozpoznanie działania Boga przychodzi nam z łatwością, innym razem nie dostrzegamy go. Co możemy zrobić? Oczekiwać, czuwać. A może również z perspektywy czasu spojrzeć na miniony dzień, miniony tydzień i zobaczyć, gdzie był obecny Jezus?

Pan mój i Bóg mój. Zobaczyć Pana w naszym życiu możemy w różnych sytuacjach. W trudach, radościach i smutkach. Przychodzi na różne sposoby, do każdego inaczej. Bo życie każdego z nas jest niepowtarzalną drogą. Proś, by Duch Święty prowadził cię na spotkanie z Jezusem. Niech prowadzi cię najlepszą dla ciebie drogą. Oddaj Mu prowadzenie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.07.2017 wg św. Mateusza 10, 37-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Komentarz do Ewangelii 2 lipca:

„Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, je znajdzie”. By Bóg stał się źródłem, które będzie nawadniać i ożywiać nasze relacje i pragnienia, musimy najpierw pozbyć się tego, co nam Go zastępowało. Wtedy staniemy się też źródłem Boga dla innych, zgodnie ze słowem Jezusa: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”.

Zastanów się, co jest twoim krzyżem. Jezus mówi: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Nie ma tu mowy o krzyżu Jezusa, lecz o twoim własnym krzyżu, który należy podjąć. Źródło, którym jest Jezus, jest źródłem na pustyni życia, w drodze do Ziemi Obiecanej.

Porozmawiaj z Jezusem o tym, skąd czerpiesz i gdzie znajdujesz źródła twoich sił. Skąd wypływa twoje życie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2017 wg św. Mateusza 8, 5-17 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Do setnika zaś Jezus rzekł: «Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś». I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie.

Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: «On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby».

Komentarz do Ewangelii 1 lipca:

Z początku dialog setnika z Jezusem wydaje się standardowy, wręcz wzorcowy. Trochę przypomina zakupy w sklepie. Klient prosi o jakiś towar, a sprzedawca bez zbędnych pytań go podaje. Rutyna. Codzienność.

W całym tym dialogu okazuje się jednak, że wcale nie chodzi o uzdrowienie. Dopiero, gdy setnik otwiera się przed Jezusem, mówi Mu kim jest, czym żyje, co robi, uzewnętrznia się, dzieje się coś mało spotykanego. Jezus się dziwi.

Jezus jest człowiekiem w pełni. W czasie swojej ziemskiej wędrówki nie musiał wiedzieć wszystkiego z góry, by być również w pełni Bogiem. Dojrzewa, rozeznaje, wzrasta – a to wszystko w relacji z Ojcem. Mimo zaskoczenia, sytuacją, Jezus podejmuje właściwe działanie. Czy twoja relacja z Ojcem pomaga ci odpowiedzieć na zaskoczenia, które niesie życie?  Jeżeli odkryłeś dzisiaj ludzką twarz Jezusa, to podziękuj za to swojemu Ojcu, ucieszcie się razem z tego. Jeżeli sprawia ci to trudności, to rozmawiaj i upieraj się, że chcesz Go takim poznać, że chcesz Go naprawdę znać.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.06.2017 wg św. Mateusza 8, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić».

Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast został oczyszczony z trądu.

A Jezus rzekł do niego: «Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Komentarz do Ewangelii 30 czerwca:

Jezus schodzi z góry. Nikt Mu nie każe tego robić. Idą za Nim tłumy, więc ma publiczność, którą może nauczać. On sam jednak chce zejść, by służyć nie tłumom, ale konkretnemu człowiekowi. Przychodzi do tego, kto Go naprawdę potrzebuje.

Trędowaty, który pojawia się w tej Ewangelii, nie zdaje się być mocno wierzącą osobą. Gdyby tak było, powiedziałby raczej, że Jezus ma go uzdrowić, bez zbędnych dodatkowych słów. Chory bardziej niż uwierzyć, chce po prostu być zdrowym. A czy ty wiesz, czego chcesz w swoim życiu?

Jezusowi nie trzeba wiele. On ze wszystkiego potrafi wyciągnąć dobro. Dlatego też i z trędowatego, który chciał tylko wyzdrowieć, czyni świadka, czyni go swoim apostołem, który poprzez swój przykład będzie opowiadał o Dobrej Nowinie, której sam doświadczył. Nie ma się czego bać ani wstydzić. Trzeba się raczej ucieszyć z tego, co się rodzi w tobie na modlitwie. Podziękuj dzisiaj za choćby iskrę jakiegokolwiek pragnienia, które pojawia się w tobie teraz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.06.2017 wg św. Mateusza 16, 13-19 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».

Komentarz do Ewangelii 29 czerwca:

Uczniowie już od jakiegoś czasu wędrują z Jezusem. Być może są zmęczeni, chcieliby sobie zrobić trochę wolnego i odpocząć. Jednak Jezus nie daje im takiego komfortu. Na kolejnym postoju zadaje im pytanie. I to trudne, wymagające pytanie: kim według ludzi jest Syn Człowieczy? A kim jestem Ja dla was?

Wydaje się, że to nie czas i miejsce na tak poważne rozmowy. Jednak słowa, jakie Jezus kieruje do Piotra wskazują, że to nie nasze ludzkie odczucia są najważniejsze w takich chwilach, ale łaska Boga. A ona może działać nawet w mniej sprzyjających warunkach.

Zbliżają się wakacje. Może będziesz miał trochę spokojnego czasu, by odpocząć i spokojnie przemyśleć pewne rzeczy. A może twój odpoczynek będzie bardzo aktywny, prawie bez chwili wytchnienia. Mimo wszystko zastanów się, czy są w twoim życiu jakieś ważne pytania lub problemy, z którymi powinieneś się zmierzyć? Pomyśl o nich. I weź je ze sobą na wakacje, przypominaj je sobie od czasu do czasu, a może odpowiedź przyjdzie w jakimś nieoczekiwanym momencie. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co w dzisiejszej modlitwie było dla ciebie najważniejsze, co cię szczególnie poruszyło.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.06.2017 wg św. Mateusza 7, 15-20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?

Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach”.

Komentarz do Ewangelii 28 czerwca:

Można powiedzieć, że czasy proroków przeminęły. Jednak, czy tym samym dzisiejsze słowa Ewangelii nas nie dotyczą? Nie, Słowo Boże jest zawsze żywe i aktualne. Kim zatem są „fałszywi prorocy”? Z pozoru wydają się być dobrzy i łagodni jak owce, jednak gdy odsłaniają swe wnętrze, okazuje się, że są drapieżni jak wilki. Spójrz na swoje życie, czy dostrzegasz w nim jakiegoś „fałszywego proroka”? Uważaj, by nie szukać zbyt daleko, zacznij od własnych myśli.

Choć często nasze osądy są trafne i potrafimy odróżnić dobro od zła, to jednak z jakiś powodów bywa, że oszukujemy samych siebie, twierdząc, że jest na odwrót. Dla błahych uciech, przyjemności albo zwyczajnych korzyści nazywamy dobrem to, co złe. A przecież nie zbiera się „winogrona z ciernia, ani z ostu fig”! To, co jest złe, nie zaowocuje nigdy dobrem!

Zaproszenie, które Pan Jezus kieruje dzisiaj do ciebie, jest zaproszeniem do rozeznawania. Nie jest to trudne zadanie, wystarczy uważnie obserwować, jakie owoce rodzą się z podejmowanych przez ciebie wyborów. Gdy będą dobre, będziesz wiedział, że działa w tobie dobry duch. Gdy złe, że zły. Poproś w krótkiej modlitwie o moc Ducha Świętego na czas twojej codzienności, czas rozeznawania dobra i zła.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl