Ewangelia na 7 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2025 (Łk 16, 1-8) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości».

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada:

Nieuczciwy rządca ma dwa wyjścia: albo zgromadzić na boku tyle ile jeszcze się da, albo zdobyć się na miłosierdzie. Wybiera drugą możliwość. Nikczemnik zrozumiał swój błąd i próbuje naprawić wyrządzoną szkodę, ze strachu przed wiecznym potępieniem.

Rządca w czasach Jezusa nie otrzymywał regularnego wynagrodzenia. Jego zapłatą była część ściąganego długu. W tym więc „geście miłosierdzia” nie oszukiwał on swojego Pana, ale odejmował celowo swoją część. Trudna sytuacja, doświadczenie własnej niedoli uwrażliwia rządcę na potrzeby innych.

Tytuł przypowieści sugeruje jednoznacznie negatywne, nieuczciwe zachowanie rządcy. Ale czy każdy człowiek, w swoim grzesznym postępowaniu, nie jest nieuczciwy? Czy nie okłamuje „swojego Pana”, próbuje się w życiu ustawić, najczęściej kosztem innych? Co by z nami było, gdyby oto nieoczekiwanie wezwano nas do zdania sprawy z naszego życia? Czy mielibyśmy jeszcze czas i dość samozaparcia do zmiany swojego postępowania? W chrześcijaństwie chodzi o zmianę perspektywy z myślenia o tym, co tu i teraz na to, co będzie w przyszłości. Proś Pana, abyś zawsze pamiętał o tym, do czego zostałeś powołany, o zbawieniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.11.2025 (Łk 15, 1-10) z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».

Komentarz do Ewangelii na 6 listopada:

Przykład ze znalezioną owcą jest dwuznaczny. Możliwe nawet, że paradoksalny. Jakiż to normalny, racjonalny, pasterz zaryzykuje całe stado – źródło swojego utrzymania – i to nie w zagrodzie a na pustyni, dla odnalezienia jednej, niepokornej owcy, która być może zgubi się ponownie? Jezus to robi. Poświęca swoje dobre imię, uzdrawia w szabat… Tam gdzie inni już dawno stracili wiarę w grzesznika, przychodzi Jezus, by potraktować go z rodzicielską troską.

Drachma była równowartością dniówki pracownika fizycznego. Obiektywnie, nie jest to wielki majątek. Jednak dla tej kobiety może to być jedyne źródło utrzymania. Dla niej jest to skarb. O ileż większym skarbem w oczach Boga jesteś ty?

Jezus używa prostych przykładów wobec prostych ludzi. Nie wdaje się nigdy w zawiłe dysputy. Nie dlatego, że brakuje Mu mądrości, ale dlatego, że nikogo nie chce wykluczać. Jedyne czego pragnie, to dobrej woli słuchaczy. Czy nie zdarza ci się ignorować bądź manipulować słowami Jezusa dla własnej korzyści lub spokoju sumienia? Bóg nie jest racjonalny w stosunku do człowieka, bo jest w nas zakochany. Mamy dla niego niedającą się wyrazić wartość! Proś Boga, by nauczył cię tracić wszystko dla Niego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.11.2025 (Łk 14, 25-33) z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Komentarz do Ewangelii na 5 listopada:

Słowa Jezusa są bardzo szorstkie. Tylko ten, kto „nienawidzi” najbliższych, a nawet samego siebie, może być Jego uczniem. To nie jest jedynie przenośnia. Dla ucznia miłość Boga ma być wyłącznością, niemal „nienawiścią” czegokolwiek innego. Jezus jako pierwszy stał się ubogim, odrzucił ze względu na Ojca wszystko, co posiadał. Jakie odczucia budzą w tobie słowa Jezusa? Rozważ je przez chwilę.

Nie mogę być uczniem Jezusa, jeśli nie dźwigam swojego krzyża i nie wyrzekam się wszystkiego, co posiadam. Te słowa także nie uspokajają. Zatrzymam się nad nimi. Pan nie straszy mnie i nie grozi. „Dźwiganie” krzyża to nie heroizm chwili, wymaga cierpliwości i stałości. Zachęta do wyzbycia się wszystkiego nie jest uprzykrzaniem życia, ale zaproszeniem do bliskości z Jezusem, do bycia uczniem. Jakie odczucia budzi w tobie ta perspektywa?

Pójście za Jezusem, bycie Jego uczniem to nie poryw serca, impuls, ale rozsądna i stała decyzja woli. „Kto z was, kiedy chce… nie usiądzie wpierw i nie rozważy”. Prawdziwe rozeznanie to otwarcie się na prowadzenie przez Ducha, by być z Jezusem ubogim, ukochać Go i naśladować. Jakbyś chciał odpowiedzieć na zaproszenie Pana? Proś o to, byś był ubogi i uniżony z Jezusem ubogim i odrzuconym. Módl się o łaskę stawania się podobnym we wszystkim do Pana.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.11.2025 (Łk 14, 15-24) z komentarzem:

Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: «Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym». On zaś mu powiedział: «Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Kiedy nadeszła pora uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: „Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe”. Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać.

Pierwszy kazał mu powiedzieć: „Kupiłem pole, muszę wyjść je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego”. Drugi rzekł: „Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego”. Jeszcze inny rzekł: „Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść”. Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał swemu słudze: „Wyjdź co prędzej na ulice i w zaułki miasta i sprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych!”

Sługa oznajmił: „Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce”. Na to pan rzekł do sługi: „Wyjdź na drogi i między opłotki i przynaglaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony. Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty”».

Komentarz do Ewangelii na 4 listopada:

„Niespokojna jest dusza moja, dopóki nie spocznie w Bogu” – to słynne zdanie św. Augustyna wyraża prawdę, że jedynie Bóg jest źródłem naszego szczęścia. Zastanów się jednak, dlaczego ludzie tak często pragną osiągnąć szczęście bez Boga?

Bóg zaprasza do głębokiej relacji z Nim. Dzięki niej człowiek może uczynić ze swojego życia pełną radości, niekończącą się ucztę. Gdyby tylko przestał koncentrować się na zakupach, majątku, przyjemnościach, a otworzył się na doświadczenie spotkania ze Stwórcą…

Często dopiero, gdy życie traci smak, gdy przychodzi smutek i cierpienie, człowiek zaczyna szukać swojego szczęścia w relacji z Bogiem. Pozwala sobie na ryzyko „stracenia” czasu na spotkanie z Nim. Wychodzi z niego napełniony radością i poczuciem sensu. Przypomnij sobie takie chwile w swoim życiu. Na koniec podziękuj Bogu za doświadczenie Jego obecności. Nie wymawiaj sobie, jeśli zacząłeś Go szukać dopiero w jakimś kryzysie. Ciesz się z tego, że Go odnalazłeś. Proś także o umocnienie swojej wiary, byś nie zgubił Pana z oczu i kroczył Jego śladami.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.11.2025 (Łk 14, 12-14) z komentarzem:

Jezus powiedział do pewnego przywódcy faryzeuszów, który Go zaprosił: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

Komentarz do Ewangelii na 3 listopada:

Istnieje przekonanie, że jeśli ktoś zaprasza kogoś do siebie, to ten drugi ma obowiązek zrobić to samo, żeby rachunki niejako się wyrównały. To nie jest jednak postawa chrześcijańska. W takiej sytuacji przyczyną dla spotkania jest przymus, a przecież to serdeczność i miłość bliźniego powinna być powodem dla spotkania.

Jezus odwraca dzisiaj zupełnie tę logikę. Jeśli zapraszasz, to zapraszaj tych, którzy wcale nie mają ci się jak odwdzięczyć, tych, którzy są odrzuceni, abyś zamiast zapłaty od nich, miał zapłatę w niebie. Dawanie innym tego, czego oni nie mają, czyni nas dopiero prawdziwie szczęśliwymi. Pomyśl, kiedy ostatnio dałeś coś komuś bezinteresownie?

Tym, co otrzymaliśmy, powinniśmy się dzielić z innymi. Tak samo jest z miłością Boga do nas, która jest tak wielka, że poświęcił własnego Syna, abyśmy mieli życie wieczne. Bóg daje nam wszystko za nic. Tak samo ty, jeśli masz co dać, to po prostu daj to komuś, aby był szczęśliwy. Panie Jezu, przemieniaj nasze serca na wzór swojego i nie pozwól, byśmy byli egoistami. Ucz nas bezinteresownie dzielić się wszystkim, co mamy, byśmy wszyscy mogli się razem spotkać na Twojej uczcie w niebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.11.2025 (J 14, 1-6) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

Komentarz do Ewangelii na 2 listopada:

Pomyśl o sprawach, które ostatnio cię niepokoją, martwią, nie są pod twoją kontrolą. Jezus w dzisiejszej Ewangelii zapewnia, że wszystko to ogarnia swoją troską. Widzi twoje niepokoje, zna stan twojego serca i umie temu na dobre zaradzić. Jak reagujesz na to Jego zapewnienie o bliskiej i troskliwej obecności przy tobie?

Dzisiejszy fragment kieruje myśli od trosk codziennych do tego, co będzie się działo w wieczności. Jezus zapewnia, że zatroszczył się o twoją wieczność. To Bóg, któremu możesz zaufać, zawierzyć.

Jezus daje ci dziś obietnicę – ma dla ciebie przygotowane miejsce w Niebie. Co więcej – chce cię tam zabrać i z tobą być. Pomyśl, jak reaguje na to twoje serce. Jest otwarte, pełne nadziei czy nie dowierza w te słowa? Jeśli chcesz, opowiedz o tym Jezusowi. Na koniec powiedz Jezusowi, co cię dziś najbardziej poruszyło podczas modlitwy. Trwaj z Nim i podziękuj za Jego miłość i troskę o ciebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.11.2025 (Mt 5, 1-12a) z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Komentarz do Ewangelii na 1 listopada:

Dziś przypada święto wszystkich świętych i błogosławionych Towarzystwa Jezusowego. Święci to ci, którzy realizują w swoim życiu program ośmiu błogosławieństw. Ten program przekazany przez Jezusa podczas kazania na górze to coś więcej niż tylko przykazania. Błogosławieństwa są drogą podążania za Jezusem. Wymagają decyzji i zapału, czyli tego, co święty Ignacy Loyola nazywał „magis” – więcej, lepiej, bardziej.

Błogosławieni znaczy szczęśliwi. Zwykło się utożsamiać szczęście z pomyślnością, zdrowiem czy brakiem cierpień. Jednak program błogosławieństw wskazuje na coś innego. Szczęście nie jest w pierwszym rzędzie brakiem bólu. To odważne stawianie czoła przeciwnościom w podążaniu za Jezusem i prawość życia w obliczu cierpienia. Dlatego Jezus mówi, że ci, którzy się smucą, są ubodzy w duchu i czystego serca, mogą się cieszyć i radować. Mimo że są prześladowani, to już teraz sam Bóg jest ich szczęściem. Świętość to radość. Jak odnajdujesz ją w swoim życiu?

Świętość i życie ośmioma błogosławieństwami to bycie dla innych. Jeśli jesteś radosny i przezwyciężasz zło dobrem, to twój pokój i sprawiedliwość promieniują na innych. Gdzie w twoim otoczeniu można wprowadzić pokój, gdzie potrzeba miłosierdzia, a gdzie należy walczyć o sprawiedliwość? Porozmawiaj z Jezusem o tych błogosławieństwach, które wydają ci się szczególnie trudne. Proś Go o łaskę wprowadzania ich w swoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.10.2025 (Łk 14, 1-6) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» I nie zdołali Mu na to odpowiedzieć.

Komentarz do Ewangelii na 31 października:

W centrum dzisiejszej historii stoi szabat. Dla pobożnego żyda to cotygodniowy wyraz jego tożsamości i ważne osobiste zadanie. Co jest na obecnym etapie twojego życia takim „szabatem” – regularną aktywnością, na której ci zależy? Praca, szkoła, obowiązki domowe, modlitwa, a może jeszcze coś innego? Dlaczego przykładasz do tego wagę?

Kierując do faryzeuszów krótką przypowieść, Jezus przypomina, że przy całej wartości naszych „szabatów” zawsze mogą zdarzyć się sytuacje nadzwyczajne. Zwykle robimy wyjątek od święta, kiedy coś grozi bliskiej osobie lub coś dla nas ważnego jest w niebezpieczeństwie. Jakie sytuacje potrafiłyby spowodować, że przerwiesz swój „szabat”? Co mówi to o twoich priorytetach?

Przypowieść Chrystusa odnosi się do dokonanego uzdrowienia. Ale wyleczony człowiek to nie ktoś bliski – nie ma nawet imienia, jest nieznany dla wszystkich wokół. A jednak hojność Pana polega właśnie na tym, że traktuje On każdą napotkaną osobę, jak kogoś, dla kogo w chwili realnej potrzeby warto odłożyć na bok swoje „szabaty”. Przypomnij sobie sytuację ze swojego życia, kiedy udało ci się doświadczyć lub dokonać takiej hojności. Co z tego pamiętasz? Na koniec porozmawiaj z Jezusem o hojności – zarówno takiej wyrażonej przez spełnianie swoich „szabatów”, jak i tej, która objawia się, gdy swój „szabat” trzeba odłożyć na bok.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.10.2025 (Łk 13, 31-35) z komentarzem:

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz to niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jeruzalem. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».

Komentarz do Ewangelii na 30 października:

Niekiedy zdarza się, że innym ludziom wydaje się, że wiedzą lepiej, jak powinieneś postępować. Tak samo było z Jezusem. Chcąc uchronić Go od śmierci, inni mówili Mu, co ma zrobić. Jednak Jezus pokazuje, że dobrze wie, jaka jest Jego misja. Wie, że umrze, ale jeszcze nie teraz.

Uczysz się, żeby stać się mądrzejszym. Pracujesz, żeby mieć pieniądze na utrzymanie, na rozrywkę. Ale czy twoje życie polega tylko na tym? Celem twojego życia jest coś więcej: człowiek został stworzony po to, żeby Boga chwalił, czcił i Jemu służył. To nie jest osobne zadanie, ale cel, który masz realizować we wszystkim, co robisz.

Chwalić Boga to dać Mu powód, by mógł się tobą pochwalić, że robisz coś dobrego. Czcić oznacza, żeby twoje czyny prowadziły innych ludzi do Boga, żeby i oni w Niego uwierzyli i Go czcili. Służyć znaczy po prostu, żeby Bóg mógł się tobą posłużyć w dziele zbawienia wszystkich ludzi. To jest twoja misja, abyś w ten sposób mógł osiągnąć życie wieczne. Jezus przyszedł na świat, żeby wybawić ludzi od grzechu, ale Jego misja nadal trwa i uczestniczy w niej każdy człowiek. Nie daj sobie nigdy wmówić, że to, co robisz, jest bez sensu. Jezus ma wszystko pod kontrolą, a ty tylko Mu zaufaj.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.10.2025 (Łk 13, 22-30) z komentarzem:

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii na 29 października:

Pragnienie bycia z Jezusem w Królestwie Bożym jest w każdym z nas. Jednak samo pragnienie nie wystarcza, Jezus stawia wymagania „usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”. Jakie wymagania Jezus stawia dzisiaj tobie? Jakie ciasne drzwi otwiera przed tobą i zachęca, byś mimo trudu podjął to zadanie?

Jezus pokazuje ci, że jest wiele osób, które – mimo że znają Jezusa, słuchają Jego słów i uczestniczą w Eucharystii – ciągle pozostają na zewnątrz. Brak im wytrwałości i wierności. „Usiłować wejść przez ciasne drzwi” to znaczy nieustannie zmagać się z przeciwnościami i cierpieniem, jakie niesie życie, trwać przy Jezusie mimo wszystko.

Bóg jest Ojcem miłosiernym i wie, że upadasz. Jednak ciągłe podnoszenie się i stawanie w Jego przebaczeniu to twoja siła w drodze do zbawienia, czyli zjednoczenia z Nim. Słuchając tekstu Ewangelii, staraj się usłyszeć wezwanie Boga do głębszej relacji i wiernego wypełniania planu, jaki ma dla ciebie. Proś Boga o łaskę wierności i wytrwałości.

Źródło: modlitwawdrodze.pl