Ewangelia na 16 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2019 wg św. Łukasza 18, 1-8 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać:

„W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!» Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie»”.

I Pan dodał: „Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

Chrystus przedstawia wdowę, która prosi o to, co dla niej najważniejsze. Niestety tak łatwo ulegamy złudzeniu, że Boga trzeba prosić wyłącznie o rzeczy najistotniejsze, takie, które są ważne z Boskiego punktu widzenia. Jednak Jezus zdaje się wskazywać inaczej, mówi: „Wykrzycz to, czego najbardziej potrzebujesz, dobijaj się. Ojciec jest tak dobry, że nawet nie możesz sobie tego wyobrazić. Bądź autentyczny!”.

Gdy już wszystko z siebie wyrzucisz, warto zadać sobie pytanie: A co ja już w tej sprawie zrobiłem? Bo przecież, jeśli rzeczywiście czegoś chcesz, to już pewnie podjąłeś mnóstwo różnych działań. A może możesz zrobić coś jeszcze? Wdowa pewnie zdała sobie sprawę z tego, że sama nie da rady. Postanowiła więc uznać swoją słabość i wypowiedzieć słowa: „Proszę, pomóż mi!”.

Wiara rodzi się ze słuchania, więc kluczowa jest nieustanna gotowość do usłyszenia Dobrej Nowiny. Po wykrzyczeniu tego, co masz w sercu, po zrobieniu wszystkiego, co było w twoich rękach, pozostaje więc tylko i aż jedno. Słuchać. Proś Pana, by nauczył cię być autentycznym w modlitwie. Abyś nie zrzucał na Niego odpowiedzialności za to, co sam możesz zrobić i potrafił wsłuchać się w to, co On ma ci do powiedzenia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.11.2019 wg św. Łukasza 17, 26-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba «deszcz ognia i siarki» i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.

Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Pytali Go: „Gdzie, Panie?” On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy”.

Komentarz do Ewangelii na 15 listopada:

Nauczyciel przypomina, że zbawienie to nie jeszcze jedno zadanie, któremu trzeba podołać. Nie jest kolejnym punktem w programie życia, na którego realizację przyjdzie kiedyś odpowiedni czas. Zbawienie jest rezultatem życia, co więcej – powinno stać się jego sensem.

Nieszczęścia i nieprzewidziane zdarzenia są w naszym życiu powszechne. Niemądrze jest żyć, jakby nic takiego nie miało nam się przytrafić. Pragnienie beztroskiego życia nie jest złe, ale pragnienie go za wszelką cenę to oszukiwanie samego siebie. Jakiego życia pragniesz? Czy jest coś, co usypia twoją czujność?

Nie bądź jak ktoś, kto chce sobie zapracować na zbawienie. Nie kombinuj, nie czekaj, nie idź na kompromisy. Jeszcze dzisiaj twoje życie w postaci, w jakiej je znasz, może się zakończyć. Co ci wtedy pozostanie? Jeśli chcesz okazać się godny Królestwa, żyj tak, jakbyś już był jego uczestnikiem. Postępuj tak, jakbyś już był synem, córką, współtwórcą Królestwa Niebieskiego na ziemi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2019 wg św. Łukasza 17, 20-25 z komentarzem:

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im:

„Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «Tam». Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest”. Do uczniów zaś rzekł: „Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «Oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi.

Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie”.

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada:

Z pewnością codziennie, może nawet wielokrotnie, modlisz się słowami „Przyjdź Królestwo Twoje”. Jak wyobrażasz sobie nadejście Królestwa Bożego?

Jezus mówi wyraźnie: królestwo Boże jest już wśród nas. Istnieje i rozwija się teraz, na tej ziemi, na której żyjemy. Czy wiesz, gdzie je można znaleźć? Czy spodziewasz się cudownych znaków, niezwykłych zdarzeń? A może kojarzy ci się tylko ze wspaniałym wystrojem kościoła, z piękną liturgią, z religijnymi uroczystościami, w których uczestniczysz, a potem wracasz do swojej, ludzkiej codzienności?

Często szukamy daleko tego, co jest blisko, nie zauważamy tego, co między nami. Tymczasem to Królestwo, dzięki łasce Pana Boga, rośnie wśród nas. Budujemy je wszyscy, naszym dobrym, uczciwym życiem, modlitwą, miłością do Boga i ludzi. Czy królestwo Boże rośnie także dzięki tobie? Jezus zaprasza cię do współpracy – do budowania razem z Nim Jego Królestwa i zapewnia ci swoją pomoc, swoją łaskę. Czy przyjmiesz Jego zaproszenie?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.11.2019 wg św. Łukasza 17, 11-19 z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.

Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 13 listopada:

Naprzeciw Jezusa wychodzi dziesięciu mężczyzn. Chcą Go spotkać, ale nie podchodzą. Dlaczego? Bo nie mogą. Trąd powoduje izolację, nie wolno im zbliżyć się do drugiego człowieka, są nieczyści. Pomyśl o sobie i Jezusie i o przestrzeni jaka jest między Wami. Jak blisko do Niego podchodzisz? Kto o tej bliskości lub jej braku decyduje?

Trędowaci nie mogą podejść, ale mogą krzyczeć. Z daleka głośno wołają, prosząc o miłosierdzie. Jezus słyszy, widzi i odpowiada, ale ta odpowiedź nie czyni sytuacji oczywistą. Bo gdy Jezus odchodzi, oni nadal są chorzy. Gdy wyruszają w drogę, ich ciało nadal pokrywają rany. Mimo to idą. Jak ci się podoba taka dynamika uzdrowienia?

Oczyszczenie następuje w drodze. Samarytanin widząc to, wraca. Tym razem podchodzi blisko i padając do nóg Jezusa, dziękuje. A Jezus do niego mówi. Następuje spotkanie, którego owocem jest uzdrowienie. Pozostali idą dalej. Od kapłanów zapewne usłyszą, że są czyści i mogą wrócić do wspólnoty. Ale Jezusa nie spotkają. Może nie wrócili, bo nie mieli pewności, że to Jemu zawdzięczają oczyszczenie? A czy ty masz pewność, co Jemu zawdzięczasz? Proś o serce ufające Bogu i wdzięczne za wszystko, co od Niego otrzymujesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.11.2019 wg św. Łukasza 17, 7-10 z komentarzem:

Jezus powiedział: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola:

«Pójdź zaraz i siądź do stołu»? Czy nie powie mu raczej: «Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił»? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie:

«Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać»”.

Komentarz do Ewangelii na 12 listopada:

To nie jest propozycja zostania wielkim wojownikiem, który dla Jezusa zdobędzie cały świat. Nie tym razem. Nie jest też zaproszeniem do bycia oblubienicą. Jezus mówi o byciu sługą nieużytecznym, co można również przetłumaczyć jako nędznym i biednym. Nie mówi tego o sobie, mówi o tobie. Co czujesz, kiedy o tym słyszysz?

Jezus mówi o tym, bo chce, aby Jego uczniowie pamiętali o źródle swojej mocy, a po wykonaniu powierzonej im pracy, nie oczekiwali hymnów pochwalnych. Ale nie ma w tym tekście mowy o poświęcaniu się, nadmiernej ascezie, utracie godności. Sługa opisywany przez Jezusa po prostu wykonuje swoją pracę. Nie mniej i nie więcej. Popatrz na jego pracę, a potem przyjrzyj się Panu, któremu służy.

Popatrz na Pana. Poszukaj w swoim sercu odpowiedzi na pytanie: kim On dla ciebie jest? Kim jest dla ciebie Bóg? Dopiero wówczas, gdy szczerze odpowiesz sobie na to pytanie, będzie możliwa odpowiedź na następne: czy ty naprawdę chcesz być Jego sługą? Porozmawiaj z Jezusem. Nie oceniaj siebie, ale szczerze mów o tym, co poruszyło cię w czasie tej modlitwy. I słuchaj, co On chce ci powiedzieć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.11.2019 wg św. Łukasza 17, 1-6 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu dla jednego z tych małych. Uważajcie na siebie! Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli będzie żałował, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: «Żałuję tego», przebacz mu”.

Apostołowie prosili Pana: „Dodaj nam wiary”. Pan rzekł: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna”.

Komentarz do Ewangelii na 11 listopada:

Jezus patrzy na świat trzeźwo, dlatego mówi: „niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia”. Nie chodzi tu o domniemane zgorszenia powstające w wyniku niezaspokajania czyjegoś kaprysu czy próby manipulacji. Chodzi raczej o takie, które powodują zgrzyt, uderzając w godność człowieka. Są to realia spotykane na co dzień. Przypomnij sobie sytuację, w której ty poczułeś się zgorszony. W jaki sposób wtedy reagowałeś?

Jezus zaprasza swoich uczniów do czujności. Mówi, żeby uważali na samych siebie. On wie, że również uczniowie mogą być źródłem zgorszenia dla innych. Czasami dzieje się to z nieświadomości i niejako wbrew intencjom. Może wystarczyć jedno nieostrożne słowo, które zablokuje bliźniego. Jezus zachęca do przebaczania. Zastanów się, czy masz zwyczaj prosić o przebaczenie? Czy umiesz pierwszy wyciągnąć rękę do zgody?

Jezus zachęca nas, by na prośbę o przebaczenie odpowiadać przebaczeniem: zdejmować ciężar winy. Mamy unikać wszelkich form, nawet „słodkiej” zemsty. Czasami przychodzi pokusa, by odwrócić się plecami od tego, kto stoi z otwartym sercem. Przypomnij sobie scenę z Wieczernika, gdy po swoim zmartwychwstaniu Jezus przyszedł do uczniów. Mógł im wiele wyrzucać, ale zwrócił się do nich słowami: „Pokój wam”. Proś Jezusa, aby uczynił twoje serce tak samo hojne w przebaczenie. Uświadom sobie teraz obecność Jezusa. Popatrz na Niego jak na wzorzec przebaczania. Zwróć się do niego w ciszy serca: „Wspomóż mnie, Boże zbawienia mego, przez wzgląd na chwałę Twojego imienia. Wyzwól mnie, i odpuść moje grzechy przez wzgląd na Twoje imię”. Naucz mnie mądrze upominać i hojnie przebaczać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.11.2019 wg św. Łukasza 20, 27-38 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.

Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa «Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.

Komentarz do Ewangelii na 10 listopada:

Czy stojąc przy grobach bliskich nie zastanawiasz się czasami gdzie są teraz zmarli? Jak może wyglądać ich zmartwychwstanie? A twoje? A może sam zwątpiłeś w zmartwychwstanie upodobniając się do saduceuszów?

Wyobraź sobie zasiane ziarno. Aby z niego wyrosła nowa piękna roślina, ziarno musi najpierw obumrzeć. Czyż Chrystus nie umiera i zmartwychwstaje podczas każdej Eucharystii? Uczestnicząc w niej słuchasz też Słowa, jakim obdarowuje Ciebie Bóg. Jaką korzyść z tego wynosisz? Odradzasz się duchowo, zmartwychwstajesz z Chrystusem? A może ktoś zmusił cię do uczestniczenia w Eucharystii, a potem już tradycja czy zwyczaj nakazuje ci iść na Mszę. A przecież jest w niej tak wiele rozproszeń, tak trudno skupić się.

Życie to też twoje myślenie, problemy, radości i smutki. Ale zdarza się, że pewne sprawy widzisz inaczej. Widzisz własną „prawdę”, siebie samego nie mogąc porozumieć się z najbliższymi. I wtedy potrzebny jest Jezus, by zobaczyć to, czego oczy nie widzą, a uszy nie słyszą. Jak przyjmujesz te słowa? Czy umierasz i zmartwychwstajesz w każdej chwili dnia dla dobra sprawy, dla pokoju i radości serca? Na zakończenie poproś Boga o łaskę przybliżenia tajemnicy zmartwychwstania w sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.11.2019 wg św. Jana 2, 13-22 z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!”

Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?”

Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo”. Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?” On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Komentarz do Ewangelii na 9 listopada:

Przed Paschą świątynia Jerozolimska była wypełniona po brzegi. Kwitła wymiana walut, sprzedaż zwierząt ofiarnych. Łatwo zawyrokować o tej scenie jako o analogii do rozpasanego Kościoła albo przedstawić Jezusa jako furiata. A gdyby ta świątynia była twoim sercem? Pełnym niegodziwości, pożądliwości… targowiskiem, którego harmider zagłusza to, co Bóg chce w nim zdziałać.

Niekiedy jesteśmy pobłażliwi wobec siebie samych i nieraz w swojej wyobraźni kreujemy taki pobłażliwy obraz Boga. Przyjemnie jest myśleć o Jezusie jako tym, który zawsze uzdrawia i pociesza strapionych. Ale w ludzkim sercu są też rzeczy, które nie podobają się Bogu. Takie, które należałoby powyrzucać ze świątyni serca przy pomocy „bicza ze sznurków”. Przejdź się po bazarach w twojego serca, co na nich znajdujesz?

Dobrą nowiną jest to, że mimo tego wszystkiego Jezus przychodzi do twojego serca. Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie daje ci szansę na oczyszczenie z pychy, lenistwa, lekkomyślności. Szczęściem chrześcijanina jest odkupienie win, które uzdalnia do tego, aby przylgnąć do Boga jak najbliżej – sercem czystym. Zatroszcz się o swoje serce. Pracuj nad wyrzucaniem z niego wszystkiego, co je profanuje. Ucz się odczuwać, skąd się to w nim bierze, dokąd prowadzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.11.2019 wg św. Łukasza 16, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać». Na to rządca rzekł sam do siebie: «Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania».

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt». Następnie pytał drugiego: «A ty ile jesteś winien?» Ten odrzekł: «Sto korców pszenicy». Mówi mu: «Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt».

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości”.

Komentarz do Ewangelii na 8 listopada:

W opowiedzianej przez Jezusa przypowieści słyszymy o człowieku, który staje przed swoim pracodawcą oskarżony o defraudację jego majątku. Bez względu na to, czy podejrzenia były słuszne, czy nie, ryzyko utraty pracy było realne. Spróbuj wyobrazić siebie, co czułbyś na jego miejscu. A może byłeś kiedyś w podobnej sytuacji?

Przyjrzyj się postawie oskarżonego człowieka. Nie tłumaczy się przed swoim panem, nie wchodzi w walkę na argumenty, nie szuka usprawiedliwienia ani wymówki. I choć zaczyna pomagać innym dłużnikom, robi to wyłącznie z wyrachowania, aby ludzie przyjęli go do swoich domów, gdy zostanie usunięty z zarządu. Czy twoim zdaniem to dobre rozwiązanie?

Pan pochwalił swojego zarządcę, chociaż wielu mogłoby powiedzieć, że jego intencje nie były czyste. Pomyśl przez chwilę, z jakich powodów ty pomagasz innym? Czy wobec niektórych jesteś tylko interesowny? Czy zawsze postępujesz zgodnie z zasadą: czyń tak, aby inny człowiek był zawsze celem, a nie środkiem? Przyjrzyj się, jak wygląda twoja miłość do otaczających cię ludzi. Bez względu na to, czy w pomaganiu innym jesteś bardziej podobny do nieuczciwego rządcy, czy do wzoru, jakim jest Jezus, podziękuj dobremu Ojcu za wrażliwość na biedę innych i poproś Go, aby uczył cię prawdziwej szczerości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 listopada 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2019 wg św. Łukasza 15, 1-10 z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła». Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam». Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca”.

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada:

Gubisz bardzo wartościowy przedmiot, który jest twoją własnością. To tylko rzecz, którą możesz kupić w każdej chwili. Jeżeli dokonałeś zakupu raz, jeśli przedmiotu nie znajdziesz, kupisz sobie podobny. Sytuacja się komplikuje, gdy jesteś związany uczuciowo z osobami, które tobie się z tym przedmiotem kojarzą. Wtedy ta rzecz nabiera innej wartości.

Gubisz się w lesie, w nieznanym mieście – takie sytuacje nie są beznadziejne, ale do odnalezienia drogi najczęściej potrzebujesz pomocy drugiego człowieka. Najtrudniej jest, gdy zagubisz się w życiu, wtedy często nawet nie wiesz, że zszedłeś z właściwiej drogi. Bez pomocy przyjaciela, który otworzy ci oczy i przyprowadzi z powrotem do grona osób bliskich, nie dałbyś rady.

Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć zagubiony przedmiot niż drogę powrotu, kiedy sam się zgubisz. Gubisz coś, co jest twoją własnością, czy może gubisz się sam. Pomyśl chwilę, która z tych sytuacji bardziej ciebie dotyka? Dlaczego? Podziękuj Jezusowi, że zawsze pokazywał ci drogę powrotu, a gdy nie miałeś siły wrócić, że brał cię na swoje ramiona i przynosił do bliskich.

Źródła: modlitwawdrodze.pl