Ewangelia na 15 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.12.2019 wg św. Mateusza 11, 2-11 z komentarzem:

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie”.

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: „Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka.

On jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.

Komentarz do Ewangelii na 15 grudnia:

Jan był w więzieniu. Nie widział Jezusa, nie słyszał, nie mógł z Nim porozmawiać. Nie podobało mu się to, że był więźniem, ani nie podobało mu się to co widział wokół – ściany i kraty. Ale pomimo tego oczekiwał Jezusa. Czy Ty chętnie zobaczyłbyś Jezusa w swoim życiu, tam gdzie Go być może jeszcze nie ma?

Na pytanie Jana – Jezus odpowiada faktami. Nie jest gołosłowny, ale wskazuje na konkretne cuda, uzdrowienia, zmartwychwstania. W Jezusie – tam gdzie On przychodzi – dzieją się fakty, które świadczą o Jego obecności. Spójrz na swoje życie i wskaż sam dla siebie fakty, które świadczą o tym, że Jezus w Twoim życiu jest. Nie bój się uczciwie przyznać, jeżeli nic nie znajdziesz…

W Jezusie spełniają się proroctwa. Bóg bardzo skrupulatnie wypełnia każde swoje Słowo. Do tego stopnia jest konsekwentny, że powiedział, iż żadne z Słów Jego nie wróci zanim nie spełni swojego posłannictwa. Czy wiesz jakie Słowo Bóg wypowiedział nad Tobą? Rzekł: „Tyś jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Nie bój się zatem. Nawet jeśli jesteś w więzieniu, albo wciąż mało znaków Jezusa – nie bój się. Bóg nie spocznie zanim Ty nie doświadczysz tego, że jesteś Jego dzieckiem. Bóg, pomimo, że jest wszystkim, nie ma jednego. Nie ma klucza do Twojej duszy, ani do Twojego życia. Ty masz te klucze. Oddaj je wszystkie Jezusowi. Niech On będzie gospodarzem Twojego losu. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu, on sam będzie działał i będą to fakty.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.12.2019 wg św. Mateusza 17, 10-13 z komentarzem:

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:

„Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?”

On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Komentarz do Ewangelii na 14 grudnia:

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia Jezusa rozmawiającego z uczniami, odpowiadającego na ważne dla nich pytania. Chrystus staje dziś także przed tobą, swoim umiłowanym uczniem, i pragnie, abyś także ty zadał Mu pytania, wypowiedział wątpliwości, które są dla ciebie istotne.

Nieraz w swoim życiu przeżywasz wątpliwości, napotykasz sytuacje, które cię przerastają, są dla ciebie niezrozumiałe. Nie potrafisz odnaleźć ani zrozumieć w tym woli Pana Boga. Wiara wydaje się być wówczas nieżyciowa, nauczanie Jezusa nieaktualne. Co robisz, kiedy przeżywasz wątpliwości? Czy odwracasz się od Chrystusa, próbując poradzić sobie o własnych siłach? Czy raczej jak uczniowie przychodzisz i ufnie szukasz Jezusa w Słowie Bożym, w osobie kapłanów, innych wierzących, wierząc, że wszechmogący Bóg opiekuje się każdą twoją sprawą?

Kiedy uczniowie zadają pytanie Chrystusowi, nie otrzymują odpowiedzi wprost. Odpowiedź Jezusa wymaga od nich pewnej dojrzałości, wysiłku, żeby mogli ją zrozumieć. Czy kiedy zwracasz się do Jezusa, oczekujesz tylko realizacji planu, który ty masz na swoje życie, czy naprawdę realizacji Jego woli, która jest dla ciebie najlepsza? Czy ufasz, że Pan Bóg pragnie dla ciebie samego dobra i szczęścia także tu na ziemi? Czy ufasz Bogu, mimo iż Go nie rozumiesz? Poproś Chrystusa, aby dał ci łaskę zaufania Jego woli, Jego Słowu. Aby rozniecił twoją wiarę na nowo, tak byś to w Nim szukał odpowiedzi na nurtujące cię pytania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.12.2019 wg św. Mateusza 11, 16-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów:

„Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci, które głośno przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie zawodziliście”. Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

Komentarz do Ewangelii na 13 grudnia:

Słowa Jezusa o dzieciach na rynku, z których jedne w tym samym czasie przygrywają i tańczą, weseląc się, a inne biadają i zawodzą, opisują nam wymownie nastroje Adwentu. W tym samym czasie jesteśmy uczestnikami radości i smutku. Radość pochodzi ze spojrzenia w przyszłość – oczekujemy z nadzieją na przyjście Zbawiciela. Smutek jest wynikiem nostalgii za tym, co utracone – popełniony grzech, odrzucone Boże przykazania.

W naszych uszach w czasie Adwentu pobrzmiewa wezwanie do pokuty za grzechy, a z tego wezwania wypływa radość. Pokuta może dokonać zmiany przeszłości i może także wyklarować przyszłość. Zestawienie dwóch postaci – Jana Chrzciciela i Jezusa – uczy nas, jak łączyć radość nadziei ze smutkiem pokuty, jak łączyć przeszłość i przyszłość w obecnej chwili przeżywanej z Jezusem w liturgii Adwentu.

Czy potrafisz w sobie odczuć smutek z powodu zła popełnionego w przeszłości? Czy żałujesz i chcesz poprawy? Czy potrafisz z nadzieją spojrzeć w przyszłość, którą dotyka Boże miłosierdzie? Spróbuj zrealizować w najbliższym czasie Janowe i Jezusowe wezwanie do pokuty za grzechy. Niech udzieli ci się radość i smutek Adwentu realizujące się w teraźniejszości twojego życia. Jeśli jeszcze nie próbowałeś w tym czasie Adwentu podjąć się pokuty za grzechy, to teraz masz na to czas. Zadziałaj, módl się, wynagrodź zło popełnione, zmień z Bożym Miłosierdziem swoją przyszłość.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.12.2019 wg św. Mateusza 11, 11-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów:

„Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana.

A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!”

Komentarz do Ewangelii na 12 grudnia:

Trudne to dzisiejsze Słowo. W pierwszej chwili niczym nie przykuwa uwagi. Przelatuje i nie zostaje w sercu ani w myślach. A jednak jeśli Bóg coś mówi to zawsze ma to ogromne znaczenie. Jezus dzisiaj wskazuje na Jana Chrzciciela, największego proroka spośród wszystkich. Każdy z nas ma swoich ulubionych świętych, ale czy ten, wskazany przez Jezusa znajduje się w kręgu tych „najulubieńszych”? Raczej rzadko. A więc nie tak widzi Bóg, jak widzi człowiek. Czasem to, co nie pociągające ani nie zachęcające na zewnątrz, ma wielką wartość przed Bogiem. Tylko On zna moje i Twoje serce bardzo dobrze. Tylko On zna prawdziwą wartość człowieka.

Najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest od Jana Chrzciciela, największego proroka. Jak ogromna musi być różnica między ziemią a niebem… Bardzo będziemy przemienieni na wieczność. Warto o tę wieczność zabiegać i starać się. Czy myślisz czasem o niebie? Czy masz pragnienie właśnie tam spędzić wieczność? Proś o takie pragnienie.

„Kto ma uszy niechaj słucha”. Tak kończy Jezus dzisiejszy fragment. Mamy zdolność słuchania nie tylko zewnętrznego ale także wewnętrznego. Dzisiejsze Słowo, nie łatwe, jest tego dowodem. Kiedy tylko zatrzymamy się na chwilę, aby je rozważać Bóg sam objawia nam więcej niż rozumiemy na co dzień. Bóg pociąga swoim Słowem w głąb. Sięgaj po Pismo Święte jak najczęściej i słuchaj w ciszy choćby 5 minut. Będziesz zaskoczony jak Bóg wyraźnie mówi. Poproś Boga o dar słuchania Jego Słowa, o dar rozumienia go głęboko.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.12.2019 wg św. Mateusza 11, 28-30 z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 11 grudnia:

„Przyjdźcie, a Ja was pokrzepię”. Bóg daje obietnicę, którą zawsze wypełnia. Jest prawdomówny. Jeśli coś mówi, to tak właśnie jest. To jest przywilej naszego Dobrego Boga, że jest Prawdą, Drogą i Życiem. Jak mówi, tak się staje. A Twoje słowo? Czy ma jakąś wartość? Jaka jest Twoja mowa? Jak wypełniasz dane obietnice?

„Uczcie się ode Mnie”. Jezus wie, że ucząc się od Niego mamy szansę stawać się lepszymi. Mamy możliwość zmieniać świat wokół nas. On ma moc nauczyć żonę jak być wsparciem dla męża, kapłana – jak zachować gorliwość, studenta – jak pięknie przeżyć młodość, a dziecko – jak się rozwijać. A jakich Ty masz nauczycieli? Kogo słuchasz jako autorytetu? Komu ufasz? Kogo się radzisz w małych i dużych sprawach Twojego życia?

Pokora. W dzisiejszym świecie człowiek pokorny kojarzy się z kimś słabym, nieudacznikiem, zakompleksionym „pobożnisiem”. A tymczasem prawdziwa pokora potrafi dopiąć swego, stanąć w obronie dobra i przeżyć życie zwycięsko. Człowiek pokorny umie znosić przeciwności i podnosić się z upadków. Wie, że cała moc jest w Bogu. Czy pokora ma dla Ciebie wartość? Czy prosisz Boga o to, żeby być pokornym? Poproś Jezusa o mądre serce, żebyś mógł wybierać najlepszych nauczycieli, przyjaciół i doradców wokół siebie, Ludzi Bożych. Proś o przyjaźń z Bogiem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.12.2019 wg św. Mateusza 18, 12-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.

Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych”.

Komentarz do Ewangelii na 10 grudnia:

Pastwiska górskie to naturalne miejsce dla owiec, które zaspokaja w najlepszy sposób ich potrzeby i pragnienia! Nie jest to ściśle wydzielony obszar, ale góry z wysokimi szczytami, całą swoją różnorodnością i możliwością zaspokojenia indywidualnych pragnień. Jak odbierasz swoją rzeczywistość życia – jako ograniczoną klatkę czy przestrzeń z licznymi możliwościami?

Są różne formy błądzenia: można zgubić drogę, ale jest też błądzenie w myślach czy zagubienie w sobie – zaplątanie w swoich uczuciach, emocjach. Zabłąkanie jest cierpieniem, bo jest przyjęciem innej perspektywy patrzenia – tej, która nie pochodzi od Boga i oddala od Źródła. Jaką jesteś owcą? Czy czujesz się jak owca, która codziennie korzysta z przestrzeni swojego życia i jej obfitości czy może rozpoznajesz się jako owca, której sposób myślenia ogranicza, boli, a przez to zamyka i zabiera radość?

Bycie w stadzie Jezusa zapewnia poczucie bezpieczeństwa, przynależności, ciągłej wymiany, przepływu i rozwoju. Odizolowanie zrywa kontakt, odrywa od źródła miłości, która jest braniem i dawaniem. Dodatkowo poza obszarem Bożego oddziaływania działają zagłuszacze, które deformują głos Pasterza, a krzywe lustra zniekształcają Jego obraz. Gdzie widzisz siebie teraz bardziej: we wspólnocie, w Kościele, czy błąkającego się po obrzeżach? Jeżeli podczas tego rozważania udało ci się zauważyć w sobie sposób myślenia, który cię izoluje lub wpędza w poczucie winy, poproś Jezusa, by cię odszukał jak zgubioną owcę i pomógł ci na nowo odnaleźć się we wspólnocie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.12.2019 wg św. Łukasza 5, 17-26 z komentarzem:

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli tam też faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem. A była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś mężczyźni, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc w żaden sposób go przenieść z powodu tłumu, weszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem na sam środek, przed Jezusa.

On, widząc ich wiarę, rzekł: „Człowieku, odpuszczone są ci twoje grzechy”. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: „Kimże on jest, że wypowiada bluźnierstwa? Któż może odpuścić grzechy prócz samego Boga?” Lecz Jezus przejrzał ich myśli i w odpowiedzi na nie rzekł do nich: „Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”?

Otóż żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” – rzekł do sparaliżowanego: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!” I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do swego domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”.

Komentarz do Ewangelii na 9 grudnia:

Przed twoimi oczyma staje Jezus nauczający, obok Niego faryzeusze, uczeni w Piśmie, apostołowie i ogromne tłumy. Nagle pojawia się kilku ludzi z noszami, którzy chcą przedostać się do Jezusa. Wspinają się wiec na dach i z góry opuszczają nosze. Przed Jezusem pojawia się człowiek sparaliżowany. Jezus dostrzega wiarę ludzi niosących nosze, dostrzega także to, co było przyczyną paraliżu chorego człowieka. Przebacza grzechy i uzdrawia. Najpierw przebaczenie grzechów, a potem uzdrowienie.

Grzech paraliżuje duszę i serce. Zamyka na Boga i Jego dobroć. Czyni człowieka bezwładnym. Czasem potrzeba pomocy drugiego człowieka, żeby Bóg mógł zadziałać. Nieraz potrzeba kogoś, kto zaniesie sparaliżowanego grzesznika do Tego, który jest uzdrowieniem.

Nikt nie jest samotną wyspą, często potrzebujemy wsparcia drugiej osoby. Bóg dziś mówi do twojego serca o uzdrowieniu z paraliżu grzechu, mówi o potrzebie pomocy drugiego człowieka – wspólnoty Kościoła. Czy wiesz, że nie jesteś sam? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wielu ludziom na tobie zależy? Prorok Izajasz woła: „Odwagi! Nie bójcie się!… Pokrzepcie osłabłe ręce, wzmocnijcie kolana omdlałe…”. Przeproś dziś Boga za zwątpienia i brak wiary.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.12.2019 wg św. Łukasza 1,26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 8 grudnia:

Masz wiele planów, własny pomysł na życie i wciąż zastanawiasz się: czy wszystko się uda? Czy znajdę pracę? Czy zdołam spłacić kredyt? Czy ktoś mnie pokocha? Czy sobie poradzę? Pomyśl, ile lęku jest w twoim życiu, jak wiele niepewności przynosi każdy dzień. Bóg mówi dziś do ciebie: „Nie bój się!”. Ja będę się o ciebie troszczył! Zaufaj Mi tylko! Czy jesteś w stanie oddać Mi twoje plany, twoje pragnienia i przyjąć to, czego Ja pragnę dla ciebie?

Bóg nie chce ci niczego zabrać. Nasz Pan nie jest złośliwy. On nie przychodzi do twojego życia tylko po to, żeby w nim zamieszać, wszystko poprzestawiać i zostawić cię z tym wszystkim. Bóg przychodzi, aby wszystko w tobie odbudować, postawić na nowo, wszystko uczynić piękniejszym i lepszym. On pragnie, abyś był szczęśliwy i tylko On zna najprostszą drogę, aby zaprowadzić cię do szczęścia. Bóg chce, żeby mówili o tobie „błogosławiony”. Wsłuchaj się jeszcze raz w tekst Ewangelii i odpowiedz sobie: czy ufasz Bogu?

Opowiedz Bogu o swoich trudach i oddaj Mu je wszystkie. Wyznaj, że ufasz Mu i chcesz, aby Jego miłość ogarnęła wszystkie aspekty twojego życia. Podziękuj Mu za Jego troskę i za to, że pragnie uświęcać twoją codzienność.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.12.2019 wg św. Mateusza 9, 35-38 10, 1. 5a. 6-8 z komentarzem:

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Komentarz do Ewangelii na 7 grudnia:

Obraz Jezusa litującego się nad tłumami daje nadzieję, że wszyscy szukający Go i przychodzący do Niego znajdą pomoc. Jezus, mimo tłumów, widzi każdego – widzi ciebie. Dzisiejsza Ewangelia podkreśla, że miłosierny Chrystus leczy wszystkie choroby i słabości. Być może jesteś w sytuacji, która wymaga interwencji Boga. Czy pozwolisz, aby Jezus ulitował się nad tobą?

Tak wielu jest ludzi, którzy potrzebują miłosierdzia, boskiego uleczenia ich życia. Dlatego celu Bóg wysyła robotników, którzy będą przedłużeniem Jego rąk. Z jakiegoś powodu jednak Chrystus prosi, abyśmy modlili się o ludzi, których będzie mógł wysłać na swoje żniwo. Może ty sam jesteś jednym z tych robotników?

Nie wahaj się zrealizować polecenia Chrystusa, aby iść i głosić Jego królestwo. Nie chodzi jednak o słowa, ale o czyny. Głoszenie Ewangelii to przede wszystkim naśladowanie czynów miłości Jezusa, niesienie nadziei i ulgi. Czyn miłości czy chociaż powstrzymanie się od nienawiści względem kogoś, kto po mojemu na to nie zasługuje, jest w istocie cudem. Co mogę dziś zrobić, aby dziś kochać bardziej? Proś dziś Boga o odwagę i siłę do głoszenia królestwa Bożego czynem miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.12.2019 wg św. Mateusza 9, 27-31 z komentarzem:

Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida!”

Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić?” Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie!” Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech wam się stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!”

Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 6 grudnia:

W centrum widzimy dwóch niewidomych, których ręce dotykają otoczenia tylko w ciemności. Mają oni wielkie pragnienie, aby Jezus otworzył ich oczy na świat. Okazują to całą swoją osobą i z pełnym zaangażowaniem. Gdy Jezus przechodzi, ruszają za Nim i idą na oślep tam, gdzie On. Wołają głośno i zbliżają się do Niego. Wyznają wiarę, że Jezus może otworzyć ich oczy. Pomyśl, jakie jest twoje zaangażowanie na modlitwie?

Jezus otwiera oczy na to, co niewidzialne i co jest przed nami wciąż zakryte. On nie chce, abyśmy chodzili w ciemności, ale jak w jasny dzień. Ma nam tak wiele do pokazania! Jezus chce, abyśmy zobaczyli nie tylko swoją słabość, ale godność i ukryte w nas dobro. Chce, abyśmy zobaczyli Jego i Jego bezwarunkową Miłość do nas. Co chcesz, aby Jezus ci pokazał?

Bóg pragnie udzielać się i otwierać nam oczy. Potrzebuje jednak naszego zaangażowania. Św. Ignacy w swojej szkole modlitwy często przypomina, aby prosić: „prosić o to, czego chcę”, „prosić o łaskę”. Nasze żywe pragnienie i wypływająca z niej prośba są kluczem do modlitwy. „Ręka wyciągnięta w postawie błagalnej uzyskuje to, czego nie jest zdolna posiąść ręka podtrzymująca czoło w zamyśleniu”. Powierz Jezusowi swoje pragnienia. Wołaj całym sobą i proś z wiarą! A On otworzy twoje oczy i zobaczysz piękno nieznanego dotąd świata.

Źródła: modlitwawdrodze.pl