Ewangelia na 1 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2019 wg św. Jana 3, 16-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

Komentarz do Ewangelii na 1 maja:

Właśnie usłyszałeś, że Pan Bóg tak nas pokochał, że dał nam Swojego Syna. Każdy z nas jest obdarowany – pierwszym darem jest Chrystus, w którego możesz uwierzyć lub nie. Są jednak i inne dary: życie, rodzinę, pracę, uczelnię, relacje z przyjaciółmi… Jakie dary Boga dostrzegasz w swoim życiu?

Bóg jest dobry, a Jego dobroć w Biblii często symbolizowana jest przez światło. Dlatego to co dokonywane jest w świetle jest dobre, prawe i sprawiedliwe. To co jest złe chcemy odsunąć w niepamięć – ciemność by nikt o tym nie wiedział. Pomyśl przez chwilę ile w Twoim życiu w ostatnim tygodniu było światła, a ile mroku.

Tekst Ewangelii, który zaraz powtórnie usłyszysz mówi o podziale na zbawionych i potępionych. Wyznacznikiem jest wiara, ale taka, która człowieka zbliża do światła bo opiera się na dobrych czynach. Słuchając zastanów się na ile wiara jest przyczyną twojego działania. Proś Pana Boga byś pragnął tego czego On pragnie i działał zgodnie z tym pragnieniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2019 wg św. Jana 3, 7-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema:«Trzeba wam się powtórnie narodzić.

Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha». Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?» Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.

Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

Komentarz do Ewangelii na 30 kwietnia:

Jezus mówi o Duchu oraz o tych, którzy się z Niego narodzili. Są to ludzie równie dynamiczni i kreatywni jak Duch Święty. Ich obecność i działanie niesie pocieszenie, uzdrowienie, rozjaśnia mrok niewiedzy, przynosi błogosławieństwo. Czy spotkałeś takie osoby w swoim życiu?

Nikodem, człowiek oczytany i uczony, jest zagubiony i niepewny, gdy słyszy słowa Jezusa. Mimo swojej wiedzy i zdolności nie wie, jak sobie z nimi poradzić. Dlatego z pokorą musi prosić Jezusa o wyjaśnienie. Czy masz odwagę, aby jak Nikodem, szukać prawdy, która całkowicie przerasta zwykły ludzki rozum?

Jezus, mówiąc o rzeczach ziemskich, wskazuje na swoje nauczanie i czyny, których każdy mógł doświadczyć. I dzisiaj moc Bożego Słowa przejawia się w słowach i czynach osób, którymi Pan chce się posługiwać. Mimo to trudno nam zobaczyć objawienie Bożej chwały na ziemi. Narodzić się na nowo to pozwolić, aby Pan rozszerzył nasz horyzont postrzegania i odczuwania spraw Bożych. Poproś Ducha Pocieszyciela o to, aby cię wypełnił i namaścił, i pomógł ponownie się narodzić do życia w Duchu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2019 wg św. Jana 12, 24-26 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.  A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

Bycie sługą to postawa, którą trudno dzisiaj zrozumieć, a przez to rzadko się ją spotyka. Poszukaj w myślach konkretnych osób, które kiedyś ci usłużyły. Poszukaj konkretnych sytuacji, w których doświadczyłeś czyjejś służby. A które ze swoich dotychczasowych działań mógłbyś nazwać służbą?

Jezus przedstawia obraz ziarna, ponieważ jest on kwintesencją służby. To nieustanne tracenie czegoś po to, aby coś innego mogło się narodzić. Poświęć chwilę na oswojenie się z uczuciem umierania, tracenia, odzierania z czegoś. Warto prosić w tym o pomoc Jezusa, który w traceniu doszedł aż do końca – oddał swoje życie.

Gdy już lęk przed umieraniem przestanie cię ograniczać, możesz spojrzeć w przyszłość. Spróbuj sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać twoje życie, gdybyś rzeczywiście obumarł, oddał się dobru innych, poświęcił się służbie. Jezu, Mistrzu obumierania dla innych, bądź dla mnie inspiracją i wsparciem, abym mógł przynieść obfity owoc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2019 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 28 kwietnia:

Zazwyczaj przy rozważaniu tego fragmentu Ewangelii skupiamy się na Tomaszu, który chciał zobaczyć rany Jezusa, żeby uwierzyć. Zauważ, że przy pierwszym spotkaniu Jezus także reszcie apostołów pokazuje ręce i bok. Zmartwychwstanie nie jest czymś oczywistym. Jest wydarzeniem tak niezwykłym, że nawet Ci, którzy widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu, mają kłopot z uwierzeniem. Jednak Jezus nie zraża się tym, ale daje koleją szansę, i łaskę, żeby uwierzyć.

Święty Tomasz wyznał wiarę w Jezusa zmartwychwstałego, gdy zobaczył jego rany. Musiał dotknąć ran bardzo mocno, wręcz dosłownie włożyć w nie swoje ręce i palce. Zwróć uwagę: mimo, że Jezus ma nowe ciało, rany pozostały. Podobnie może być w Twoim życiu. Oddaj swoje zranienia Zbawicielowi i zapytaj, czego może Cię nauczyć w przeżywaniu trudności.

W tekście Ewangelii Jezus aż trzy razy mówi do uczniów „Pokój Wam”. Także w innych opisach spotkań Zmartwychwstałego z apostołami padają te słowa. Widocznie jest to bardzo ważny owoc Zmartwychwstania. Także do Ciebie Jezus kieruje te słowa, a nawet więcej – Chrystus obdarza Cię prawdziwym pokojem. Pozwól, żeby Boży pokój ogarnął Twoje życie, szczególnie te jego aspekty, które są najbardziej pełne niepokoju, smutku, goryczy czy nienawiści. Poproś Jezusa, aby uzdolnił Cię do przyjęcia Jego pokoju. Niech On sam przemienia Twoje życie, tak abyś mimo wszystkich ran miał w sobie nadzieję płynącą ze zmartwychwstania Jezusa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2019 wg św. Marka 16, 9-15 z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów.

Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!».

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

Wiara rodzi się ze słuchania. Czy rzeczywiście tak jest? Po swoim Zmartwychwstaniu Jezus nie od razu ukazał się apostołom. Z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się o nieufności, podejrzliwości i niedowierzaniu apostołów… Jak wygląda moja wiara? Czy wierzę w to, co mówią inni o Chrystusie, czy raczej jestem sceptyczny?

Jezus wyrzuca apostołom brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Jego krytyka nie potępia, lecz zaprasza do ważnej misji głoszenia Ewangelii.

Nie pozostawaj odizolowany w ciasnym pokoju własnych poglądów. Być może, Jezus wyrzuca brak Twojej wiary i Twój upór po to, aby posłużyć się Tobą w głoszeniu Dobrej Nowiny tym, którzy w dzisiejszym świecie odrzucają Boga ze swojego serca. Panie, przyjdź i zaradź mojemu niedowiarstwu, abym potrafił głosić Dobrą Nowinę o tym, że Ty jesteś naszym Zmartwychwstaniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2019 wg św. Jana 21, 1-14 z komentarzem:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie».

Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście».

Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Komentarz do Ewangelii na 26 kwietnia:

Uczniowie nic nie łowią tej nocy. Dopiero o poranku, z Jezusem ich praca staje się owocna. Najpierw jest trud oparty na własnych możliwościach, a później na posłuszeństwie Jezusowi. Czy jesteś cierpliwy w czekaniu na Bożą interwencję? Może są takie sprawy, decyzje, z którymi warto poczekać, przemodlić, które lepiej jest podjąć na spokojnie?

Na prośbę Jezusa uczniowie zarzucają sieć i połów jest ogromny. Jezus pokazuje w ten sposób apostołom, że przez ich ręce będą się działy cuda. Jak jest w Twoim życiu? Czy są w nim takie miejsca, gdzie nie masz nadziei na zmianę? Czy słyszysz prośby Jezusa, by spróbować jeszcze raz?

Połów to cud jaki dzieje się na prośbę Jezusa, ale bez Jego bezpośredniego udziału. On patrzy, a polecenie wydaje z brzegu jeziora. Pokazuje uczniom, że nawet, gdy fizycznie nie jest tuż przy nich, Jego moc i cuda będą ich udziałem. Czy wierzysz w obecność Boga, którego na pierwszy rzut oka nie zawsze łatwo dostrzec? Czy wierzysz, że On jest w każdym cudzie jaki mnie spotyka? Usłysz jeszcze raz Jezusowe polecenie «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Jezu udziel mi takiej łaski, żebym wierzył w cuda w moim życiu, także w takie, które będą się działy z moim udziałem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.04.2019 wg św. Łukasza 24, 35-48 z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam».

Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach».

Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Komentarz do Ewangelii na 25 kwietnia:

Uczniowie, wróciwszy z Emaus, opowiadają o tym, jak Jezus wyjaśniał im Pisma i jak poznali Go przy łamaniu chleba. Przypomnij sobie spotkania z ludźmi, którzy dzielili się swoim doświadczeniem spotkania z Jezusem, swoim świadectwem wiary. Jezus często wybiera właśnie takie momenty dzielenia się, aby wejść między uczniów.

Uczniowie zamknięci w Wieczerniku są tak zastraszeni, że pojawienie się Jezusa nie wywołuje w nich radości, ale lęk. Jezus przemawia do nich, pozwala się dotknąć, zjada z nimi posiłek, a oni nadal dziwią się i nie dowierzają. Nie wystarcza im świadectwo ich przyjaciół, z trudnością przyjmują również znaki samego Jezusa. Zastanów się, jakie twoje lęki lub uprzedzenia stanowiłyby w takiej sytuacji przeszkodę do uwierzenia Jezusowi?

Jezus musi oświecić umysły uczniów, aby byli w stanie zrozumieć. Dopiero On uzdalnia ich do stania się świadkami Jego zmartwychwstania. Potrzebowali łaski zrozumienia i wiary. Słuchając powtórnie tekstu Ewangelii, proś o łaskę żywej wiary w obecnego przy tobie zmartwychwstałego Pana. Poproś Jezusa o otwarte serce i umysł na świadectwa o mocy Bożej w życiu twoich braci i sióstr w wierze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.04.2019 wg św. Łukasza 24, 13-35 z komentarzem:

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?»

Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».

Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Komentarz do Ewangelii na 24 kwietnia:

Ich oczy były na uwięzi, nie rozpoznali Jezusa w nowym towarzyszu podróży. Jak często i my nie zauważamy Boga obecnego w drugim człowieku, w dobrym słowie, geście. Bywa, że ograniczamy spotkanie z Jezusem tylko do czasu spędzonego na modlitwie, a nie zauważamy Go w codzienności. Idąc powierzoną tobie drogą, rozglądaj się uważnie i odnajduj Boga we wszystkim co ciebie otacza.

Uczniowie byli zasmuceni po stracie ich Nauczyciela. Nie mogli zrozumieć, dlaczego ukrzyżowano Jezusa, bo On miał ich przecież wyzwolić. Spójrz na swoją drogę do Emaus, na swoje cierpienie, ból, niezrealizowane plany. Zauważ, że Jezus jest tuż obok ciebie. Pozwól Mu mówić, rozbudzić w tobie nadzieję i daj się Mu poprowadzić.

Serca uczniów radowały się w obecności Nieznajomego. Gdy rozpoznali Jezusa, wrócili do Jerozolimy, by poświadczyć zmartwychwstanie Nauczyciela. I ty, idź i opowiadaj o tym, jak spotykasz Jezusa, jak działa w twoim życiu i jak rozświetla twoje serce. Proś Pana, aby pomógł ci otworzyć się na Jego działanie. Proś o siły, byś mógł o Nim opowiadać i dawać świadectwo każdego dnia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.04.2019 wg św. Jana 20, 11-18 z komentarzem:

Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.

Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę». Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Mój Nauczycielu!

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”». Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: «Widziałam Pana», i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 23 kwietnia:

Warto sobie uświadomić, dlaczego Maria Magdalena płakała. Ona kochała Jezusa – to niby banalne, ale właśnie to wyciskało z niej kolejne łzy, gdy nie mogła znaleźć Jego Ciała. Parę dni wcześniej widziała, jak umierał. I kochała niepohamowanie nawet Jego martwe Ciało. A jego brak rozdzierał jej duszę. Jak bardzo może ciebie boleć nieobecność Jezusa?

Miłość Marii do Jezusa jest tak wielka, że nie zauważyła ona nic niecodziennego w rozmowie z aniołami. Nie poznała też samego Pana. Zastanawiające jest, jak mogła być tak ślepa. Widać, że wielkość jej miłości to jeszcze nie doskonałość. Nawet kochając, można być ślepym na ukochaną osobę – wtedy gdy kocha się po swojemu. Czy czasem jakieś łzy, strach, czy pragnienia nie przesłaniają ci prawdziwej relacji z Jezusem?

Poznała Go, gdy wypowiedział jej imię. Z jakim odcieniem, czy akcentem musiał to powiedzieć, skoro na to jedno słowo pojęła od razu?! Czy doświadczasz czegoś takiego? Szczególnego rysu miłości Boga, jednego znaku, po którym Go poznajesz, wyraźnego odczucia Jego miłości. Na modlitwie lub w codziennych wydarzeniach. Czy właśnie tam spotkasz Pana?… Jezus pragnie osobistej relacji z tobą, więc mówi do ciebie na różne sposoby – przez myśli, wydarzenia, słowa innych ludzi. Jeśli chcesz, możesz poprosić, by lepiej dostrzegać jego obecność.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.04.2019 wg św. Mateusza 28,8-15 z komentarzem:

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon.

A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą». Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło.

Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy spaliśmy. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu». Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami, i trwa aż do dnia dzisiejszego.

Komentarz do Ewangelii na 22 kwietnia:

Anioł oznajmia kobietom, że Jezus żyje, ponieważ zmartwychwstał. Do miejsca rozpaczy i żałoby przynosi nadzieję. Po tych słowach kobiety nie zatrzymują się już przy grobie. Z pośpiechem oddalają się od miejsca płaczu i rozczarowań. Towarzyszy im bojaźń i wielka radość. Posłuchaj swego serca. Na czym jest ono skupione? Czy na jakimś smutku, czy jest pełne nadziei i skierowane ku spotkaniu z żywym Jezusem?

W języku Pisma Świętego serce jest najgłębszym miejscem spotkania człowieka z Bogiem. To właśnie w sercu Maria usłyszała i rozpoznała głos Boga, który przemówił przez anioła słowami: „raduj się”. Odchodzące od grobu kobiety spotykają Jezusa Zmartwychwstałego. On przemawia do nich tymi samymi słowami: „Radujcie się”. Wsłuchuj się w te słowa i powtarzaj je w głębi swojego serca.

Jezus powierza kobietom misję. Mają one oznajmić, że spotkały Zmartwychwstałego. Doświadczenie Jezusa żywego staje się punktem wyjścia do głoszenia Radosnej Nowiny. Czy masz w sobie pragnienie, by dzielić się radością z doświadczenia Jezusa obecnego w twoim życiu? Jeśli chcesz możesz modlić się tymi słowami: „Weselić się będzie moja dusza z mojego Boga, gdyż oblókł mnie w szaty zbawienia, przyodział mnie płaszczem sprawiedliwości jak oblubieńca, który wkłada zawój jak kapłan, i jak oblubienicę, która zdobi się we własne klejnoty”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl