Ewangelia na 8 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.09.2019 wg św. Łukasza 14, 25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: «Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć».

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Komentarz do Ewangelii na 8 września:

Wielotysięczne tłumy ciągnące za Jezusem zdają się być oznaką Jego apostolskiego sukcesu. On jednak nie jest nastawiony na sukces. Nie mówi: oddajcie teraz dziesiątą część tego, co posiadacie i wsadźcie do naszej sakiewki, a Pan Bóg będzie wam błogosławił. W ten sposób mógłby zebrać wiele datków, które rozdane ubogim, przyciągnęłyby jeszcze więcej ludzi. Zamiast tego mówi o dźwiganiu swojego krzyża, nienawiści do bliskich… Spróbuj usłyszeć tę mowę Jezusa.

Oczywiście, że Jezus w swej mowie przesadza dla osiągnięcia zamierzonego efektu. Nie ma na myśli uczucia nienawiści do kogokolwiek, lecz absolutną wolność wobec każdego. Ta wolność to świadomość, że Bóg jest ponad każdą hierarchią wartości. Jego miejsce w życiu człowieka jest absolutnie centralne, niezależnie od wszelkich okoliczności. Co jest w centrum twojego życia?

Jezus zachęca słuchających do rozwagi i planowania. Nie obiecuje łatwych sukcesów, lecz zapowiada cierpienie i krzyż. Przypomnij sobie, jak w Ogrodzie Oliwnym prosił Ojca: zabierz ode mnie ten kielich. Jeszcze wtedy wszystko można było odwrócić. Jednak Ojciec posłał anioła, który umacniał Jezusa w Jego trudnej drodze. „Wystarczy ci mojej łaski”. Czy ty, mierząc się ze sporym wyzwaniem, masz zwyczaj szukania siły na modlitwie? Jak reagujesz na perspektywę cierpienia i krzyża? Podziękuj Bogu za wszystkie otrzymane od Niego dary. Proś o światło i mądrość w rozeznawaniu Jego woli oraz łaskę umocnienia w chwilach próby.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.09.2019 wg św. Łukasza 6, 1-5 z komentarzem:

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami.

Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili:

„Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?” Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: „Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać”. I dodał: „Syn Człowieczy jest Panem także szabatu”.

Komentarz do Ewangelii na 7 września:

Jezus jest dla uczniów nauczycielem, prowadzi ich drogą przez pola pełne zbóż. Uczniowie mieli okazje posilić się, więc zrywali kłosy, wykruszali je i jedli. Czas jakby się zatrzymuje, bo Jezus jest z nimi, zapewne rozmawiają, śmieją się, pytają. Jezus odpowiada i poucza, a uczniowie słuchają. To czas bycia z Jezusem! Ty też pytaj, opowiadaj, po prostu pobądź z Jezusem.

To jednak nie podobało się innym, którzy robią im wyrzuty. Jezusowi jest przykro, że ludzie nie rozumieją szabatu, który jest dniem spędzania czasu z Bogiem i drugim człowiekiem, radowania się sobą i odpoczynku. To Jezus jest panem świętowania i wszystko, co służy Jego większej chwale i większej miłości, jest Mu miłe. Co czynisz, by okazać Jezusowi swoją miłość?

Wszystko co czynisz, niech wypływa z twojego serca. Zatroszcz się o siebie. Popatrz na siebie tak, jak Bóg na ciebie patrzy. Z troską i czułością. To Jezus daje ci czas i chce, byś napełniał się Jego mocą podczas przebywania z Nim. Proś o łaskę spotykania Boga we wszystkim.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.09.2019 wg św. Łukasza 5, 33-39 z komentarzem:

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:

„Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją”. A Jezus rzekł do nich: „Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli”. Opowiedział im też przypowieść:

„Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: «Stare jest lepsze»”.

Komentarz do Ewangelii na 6 września:

My też, jak nakazuje Kościół, mamy pościć i modlić się, dawać jałmużnę, szczególnie w Wielkim Poście. Jest to dobry czas, czas dla Boga i dla drugiego człowieka. Warto go przestrzegać. To rozszerzy twoje serce i nawet nie zauważysz, jak przeniesie się poza czas Wielkiego Postu. Ale czy to znaczy, że masz się w ogóle nie cieszyć? Przecież Jezus był na weselu w Kanie…

Radość z życia jest też czasem błogosławionym. Pomyślność, odwzajemniona miłość, rodzina, nawrócenie przyjaciela… Ile mamy powodów do radości! Ale pilnuj się! Bo radość może zmienić się w samouwielbienie. Może być cieszeniem się z tego, że wrogowi powinęła się noga… A to już nie jest Boża radość!

Jest czas smutku i czas radości. Czas życia i czas śmierci. Wszystko to jest wpisane w nasze życie. Młodość ma swoje prawa, a starość swoje przemyślenia. Stary człowiek nie musi być zgorzkniały, a młody bezmyślnym hulaką. Do starości trzeba dorastać. Masz rodziców, dziadków, popatrz na nich. Może czegoś się od nich nauczysz. Twoje życie to cenny dar od Boga. Nie możesz myśleć schematami. Pomódl się, abyś je mądrze i dobrze przeżywał…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.09.2019 wg św. Łukasza 5, 1-11 z komentarzem:

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”.

Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”.

I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 5 września:

Wyobraź sobie, że po całonocnym, bezowocnym połowie ryb wraz z Piotrem i innymi płuczecie sieci, sprzątacie po pracy. Wtedy przychodzi Jezus i prosi, by mógł wsiąść do waszej łodzi i z niej nauczać ludzi, którzy się zgromadzili. Wypłyń wraz z Piotrem i Jezusem, wsłuchaj się w słowa Pana, przypomnij sobie wszystkie uzdrowienia, których Jezus dokonał w poprzednich dniach, i których świadkiem byłeś.

Po skończonym nauczaniu Jezus wychodzi z propozycją: chce, byście wypłynęli i zarzucili sieci. Jesteście zmęczeni po bezowocnej nocnej pracy, chcielibyście wrócić już do domu. Zaczynacie się jakoś bronić przed tym dziwnym pomysłem, ale pamiętacie o cudownych uzdrowieniach i postanawiacie jednak zaryzykować i zaufać Jezusowi. Może także w twoim życiu jest sytuacja, po ludzku prawie niemożliwa, do podjęcia której zachęca cię Jezus?

Posłuszeństwo słowom Jezusa przynosi nadspodziewane rezultaty: połów jest przeobfity, ledwo możecie sobie z nim poradzić. Widząc to Jezus uspokaja was, zachęca do zaufania Mu, ponieważ chce wam powierzyć wielkie rzeczy. Jak zareagujesz na takie zaproszenie: czy będziesz potrafił zostawić wszystko i pójść za Jezusem? Powierz Panu Jezusowi to wszystko, czego doświadczyłeś w dzisiejszej modlitwie. Możesz porozmawiać także o tym, co nie idzie po twojej myśli i o tym, jak czasem ciężko jest ci zaufać Chrystusowi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.09.2019 wg św. Łukasza 4, 38-44 z komentarzem:

Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią.

On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: „Ty jesteś Syn Boży!” Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.

Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: „Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany”. I głosił słowo w synagogach Judei.

Komentarz do Ewangelii na 4 września:

Jezus przychodzi do Szymona i wchodzi w całe jego życie. Nie zachowuje się jak gość, któremu wszystko się należy, wokół którego trzeba skakać i usługiwać mu. Jezus, wchodząc do domu Szymona, zauważa sposobność do niesienia pomocy: dostrzega jego chorą teściową i od razu ją uzdrawia. Podobnie może być w twoim życiu: gdy zaprosisz Chrystusa, przyjdzie nie tylko do ciebie, ale pomoże także twoim bliskim.

Ludzie widząc uzdrowienia, mieli nadzieję, że Jezus będzie mógł pomóc także ich bliskim. Dlatego gdy tylko mogli, zaczęli przynosić ich do Niego. Chrystus widząc ich wiarę, a zarazem cierpienie chorych, natychmiast ich uzdrawiał. A czy ty wierzysz, że Jezus może pomóc twoim bliskim i znajomym, i potrafisz ich przynieść do Niego, choćby tylko w swojej modlitwie?

Jezus widzi cierpienie ludzi, dostrzega, że może im pomóc. Dlatego ich uzdrawia. Jednak nie kończy tylko na tym. Potrafi także „zmarnować” swój czas: odejść na osobne miejsce, modlić się, pytać Boga o to, co ma robić dalej. Czy potrafisz, wśród wszystkich swoich ważnych do załatwienia spraw, poświęcić bezinteresownie trochę czasu Bogu? Na koniec porozmawiaj z Panem Jezusem o tym, co było dla ciebie najważniejsze w dzisiejszej modlitwie. Możesz też poprosić o łaskę poznawania i naśladowania Go.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.09.2019 wg św. Łukasza 4, 31-37 z komentarzem:

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.

A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody.

Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: „Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 3 września:

Jezus jest wojownikiem, tak. Nie jest jednak wojownikiem, jakiego sobie wyobraziłeś. Nie chodził z ochroną, nie miał miecza ani innej broni, nie miał nawet drugiej pary sandałów, by w razie konieczności posłużyć się nimi. Dlaczego nie bał się, że może sobie nie poradzić?

Zły duch, który opętał człowieka, to przeciwnik, który chęci szkodzenia ma ogromne, sprawia pozory potężnego i głośnego. W obecności Jezusa traci jednak odwagę i ucieka. Ucieka, nie zyskując niczego. Jedyne do czego się przyczynił to rozgłos, jaki dał swojemu rywalowi.

Bronią Jezusa nie jest siła fizyczna, Jego moc nie ma źródła w twardej ręce. Jego moc jest zakorzeniona głęboko w Ojcu, w Miłości. Tylko z takim fundamentem słowa mogą stać się Słowami Boga, mogą nabrać mocy. Stań w obecności Jezusa i proś, by uczył cię walki według Jego zasad, by uczył cię korzystać z mocy Słowa Bożego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.09.2019 wg św. Łukasza 4, 16-30 z komentarzem:

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: „Czy nie jest to syn Józefa?” Wtedy rzekł do nich: „Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum”.

I dodał: „Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman”. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Komentarz do Ewangelii na 2 września:

Jezus w dzień szabatu idzie do synagogi. A jak wygląda twoje uczczenie Boga w dzień świąteczny? Czy najważniejszy jest dla ciebie udział w Eucharystii? A może preferujesz inne zajęcia – zakupy, wypoczynek po pracy, spotkanie z przyjaciółmi – a na oddanie chwały Bogu nie wystarcza ci już czasu.

Jezus głosi prawdę o tym, że jest namaszczony i posłany od Boga. Odwołuje się do słów Pisma Świętego, które mówią o Jego misji. Przynosi ludziom wyzwolenie ze zła, uzdrowienie, nowe życie i prawdziwe szczęście… Tymczasem zostaje odrzucony przez bliskich, bo nie pasuje do ich wyobrażeń o Bogu.

Słowo Boga wywołuje różne reakcje. U jednych radość, nawrócenie. U innych złość i odrzucenie. A jak ty reagujesz na Słowo Boże, zwłaszcza gdy jest dla ciebie niewygodne? Co robisz, gdy trzeba coś w życiu zmienić, przyznać się przed sobą i Bogiem do niewierności? Poproś dziś Jezusa o szczerość w relacji z Nim. Aby Jego Słowo było przez ciebie przyjmowane i wcielane w życie, nawet za cenę niezrozumienia przez innych.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.09.2019 wg św. Łukasza 14, 1. 7-14 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili.

Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: „Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: «Ustąp temu miejsca», a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: «Przyjacielu, przesiądź się wyżej». I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Komentarz do Ewangelii na 1 września:

Wydarzeniem wprowadzającym w usłyszany tekst jest Jezusowe uzdrowienie człowieka w szabat. Po raz kolejny swoim czynem pokazał On, że miłość jest ważniejsza od prawa i zasad. Jeśli prawo i zasady nie służą miłości, nie są warte, by ich przestrzegać. Jego słowa o wywyższaniu i uniżaniu również mają służyć miłości do Boga, siebie samego i bliźniego.

W tej przypowieści Jezusowi nie chodzi o podział na lepszych i gorszych, ale na wskazanie tych, którzy bardziej i mniej umiłują. Uniżać się to nie znaczy źle o sobie myśleć i podważać swoją wartość. Uniżać się to znaczy kochać siebie i bliźniego, być gotowym do poświęcenia w imię tej miłości. Tylko miłość uzdalnia do uniżenia. Tylko ktoś, kto kocha bliźniego i siebie samego może prawdziwie się uniżyć.

Wywyższać się to znaczy nie kochać autentycznie i w pełni. Kiedy człowiek pozbawia się miłości i sam nie kocha, nie może wówczas zobaczyć prawdy o sobie, o Bogu, o bliźnim. Wywyższać się to zasłaniać się pozornym dobrem, zasadami, prawem, wiedzą, a jednocześnie uciekać od prawdy. Do każdego z nas należy decyzja, które miejsca będzie zajmował w swoim życiu, w swoich relacjach. Jezus swoim życiem dał przykład prawdziwego uniżenia. Kulminacją takiej postawy była Jego Męka. Całkowicie uniżył samego siebie z miłości do ciebie. Poproś Go dzisiaj, by pomógł ci tak kochać, abyś mógł posiedzieć z Nim na tych ostatnich miejscach.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.08.2019 wg św. Mateusza 25, 14-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: «Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!» Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: «Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem». Rzekł mu pan: «Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!»

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: «Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!» Odrzekł mu pan jego: «Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów»”.

Komentarz do Ewangelii na 31 sierpnia:

Jezus opowiada o człowieku, który przed wyjazdem zostawia majątek swoim sługom, aby go pomnażali. Mimo, że nie dzieli go równo, nikt nie jest pokrzywdzony. Nawet jeden talent to ogromne bogactwo. Tobie też Pan Bóg powierzył część swojego majątku. Przyjrzyj się talentom, które otrzymałeś. Czy wiesz, jakie są twoje mocne strony?

Otrzymałeś od Boga liczne dary, abyś twórczo dzielił się nimi z innymi ludźmi. Prawdziwym bogactwem jest nie to, co posiadasz, ale to, co dałeś drugiemu człowiekowi. Twoim zadaniem jest pomnażanie darów Boga poprzez przekazywanie ich innym. W jaki sposób to czynisz?

Pan z przypowieści wynagradza pracowitego sługę, a wymierza karę leniwemu. Trzeci sługa, bojąc się porażki, nawet nie spróbował odnieść sukcesu, zakopał swój talent w ziemi. Strach sparaliżował jego twórcze działanie. Co cię ogranicza, a co wzmacnia w podejmowaniu decyzji i działań? Podziękuj Bogu za wszystkie talenty, którymi cię obdarował. Proś o odwagę dzielenia się nimi z drugim człowiekiem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.08.2019 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie».

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam!» Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was». Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Komentarz do Ewangelii na 30 sierpnia:

Wszystkie panny z usłyszanej przypowieści poznały Boga i wyszły Mu na spotkanie. Oznacza to, że została zaszczepiona w nich wiara. Ty również otrzymałeś ten drogocenny dar. Co z nim robisz? Czy bliżej ci do panien roztropnych, czy nierozsądnych?

Panny, aby w ich lampach nie zgasnął płomień, potrzebowały oliwy. Wiara nie jest ci dana raz na zawsze. Aby była żywa, musi być tak jak ogień w lampie, odpowiednio podtrzymywana. Czas ofiarowany Bogu, czytanie Pisma Świętego, wytrwałość w poznawaniu Boga, to wszystko stanowi oliwę, dzięki której płomień wiary nie gaśnie. Zastanów się, jak ty dbasz o swoją wiarę?

Mogłoby się wydawać, że nierozsądne panny nie zawiniły aż tak bardzo, by usłyszeć od Oblubieńca tak ostre zdanie: „Nie znam was”, on jednak rzeczywiście nie rozpoznał ich, gdyż ich lampy nie płonęły. Niech te słowa będą dla ciebie przestrogą, ale także zachętą do tego, by pogłębiać swoją wiarę, gdyż to ona jest tym światłem, dzięki któremu zostaniesz rozpoznany przez Chrystusa. Nie zniechęcaj się, nawet jeśli Oblubieniec się opóźnia. Poproś dziś Jezusa o to, aby nigdy nie zabrakło ci wytrwałości w trosce o rozwój swojej wiary.

Źródła: modlitwawdrodze.pl