Ewangelia na 5 grudnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.12.2021 wg św. Łukasza 3, 1-6 z komentarzem:

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara.

Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:

„Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”.

Komentarz do Ewangelii na 5 grudnia

Słowo Boże zostało skierowane bezpośrednio do Jana Chrzciciela. Obok niego w tekście pojawiają się imiona arcykapłanów, ludzi, którzy całe życie służyli Bogu w świątyni. Jednak to do Jana Bóg przemawia bez żadnych pośredników, osobiście. Jego serce było otwarte na usłyszenie głosu Pana, ponieważ przebywał na pustyni w odosobnieniu. Zastanów się, jak przygotowujesz swoje serce na spotkanie z Bogiem?

Tekst z księgi proroka Izajasza jest potwierdzeniem misji danej Janowi przez Boga. Słowo Boże jest żywe i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, osądza pragnienia i myśli serca. Rozeznając, co przyniesie w naszym życiu większe dobro, warto odwoływać się do Pisma Świętego. Proś Pana o Jego światło w podejmowaniu trudnych i ważnych decyzji w twoim życiu.

Misją Jana było głoszenie chrztu nawrócenia w miejscu, które wskazał mu Pan. Dzięki wierności swojemu powołaniu nie tylko doprowadził innych do Jezusa, ale także sam Go spotkał. Pan cały czas czeka, aż poprosimy Go o wsparcie w naszych ludzkich zmaganiach. Słuchając tekstu Ewangelii po raz drugi, rozważ w pełnieniu, którego zadania potrzeba ci teraz szczególnie wierności i trwania przy Bogu. Na koniec modlitwy porozmawiaj z Janem Chrzcicielem. Poproś go o wstawiennictwo w wiernej i pełnej miłości służbie Bogu i innym ludziom.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2021 wg św. Łukasza 21, 25-28. 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Komentarz do Ewangelii na 28 listopada

Opis przedstawiony przez Jezusa może przerażać. Koniec świata – kataklizmy, nawałnice – to koniec, wydawałoby się, wszystkiego. Zapewne w twoim życiu były okresy, gdy wszystko ci się waliło, rozsypywało i nie było widać żadnego wyjścia. Co pomogło ci przetrwać w większym lub mniejszym kryzysie?

Apokaliptyczny koniec świata czasem wydaje się abstrakcją. Myślimy o nim, że jest odległy, że nie mamy na niego wpływu. Jezus jednak ostrzega: ten dzień może spaść nieoczekiwanie, ale mamy wpływ na to, jakimi nas zastanie. Każde cierpienie, stratę można przeżywać w załamaniu, czasem rozpaczy. Można też spróbować potraktować je jako etapy do przygotowania się do przyjęcia końca naszego ziemskiego życia. Jaka jest teraz w tobie gotowość na zostawienie ziemskiego życia?

Jezus zaleca więc: niech wszystko, co robisz, będzie przeniknięte modlitwą i czuwaniem. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii zastanów się, w jakim obszarze twojego życia warto zwiększyć czujność, żeby być w gotowości do ostatecznego spotkania z Jezusem. W dniu, o którym On zadecyduje. Na koniec możesz poprosić Pana Boga, żeby czas adwentowego oczekiwania na święta był dla ciebie wzmocnieniem gotowości do spotkania z Jezusem w każdej chwili.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 listopada 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2021 wg św. Jana 18, 33b-37 z komentarzem:

Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”

Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?” Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?” Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”.

Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

Komentarz do Ewangelii na 21 listopada

Cały dialog Jezusa z Piłatem krąży wokół pytania o to, czy jest On królem. Dla człowieka dwudziestego pierwszego wieku tematyka ta może być o tyle trudna, że monarchia i królowanie kojarzy nam się raczej z bajkami lub daleką przeszłością. Warto jednak spojrzeć głębiej. Jezus wyjaśnia Piłatowi głęboki sens swojej królewskiej misji, w którą przez chrzest święty włączony jest każdy chrześcijanin. Jest to więc także twoja misja.

„Dawać świadectwo prawdzie” nie jest dziś wcale łatwo. Z różnych stron słyszymy przecież, że nie ma jednej obiektywnej prawdy, że każdy ma swoją własną prawdę. Jak w takim świecie ma postępować uczeń Chrystusa? Jak ty dajesz świadectwo prawdzie?

Jezus swoim życiem i nauczaniem objawił ludziom prawdę o Ojcu, dał świadectwo prawdzie. Słuchając Jego Słowa i rozważając je, poznajesz prawdę, a wcielając w życie, także ty dajesz jej świadectwo, budujesz Boże Królestwo. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, pomyśl, do czego dziś zaprasza cię Bóg? Panie Jezu, pomóż mi tak słuchać Twojego głosu, by być wiarygodnym świadkiem Twojego Królestwa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 listopada 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2021 wg św. Marka 13, 24-32 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”. A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.

Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada

Jezus zapewnia nas, że będzie z nami aż do skończenia świata. Dziś mówi o końcu świata, który na pewno nadejdzie. Jednak nie wyjawia nam, kiedy to nastąpi. Co więcej, stwierdza, że o tym wie tylko Ojciec w niebie. Dlaczego Bóg nie ujawnia tej tajemnicy? Może chce, abyśmy nie zamartwiali się o przyszłość, ale żyli dniem dzisiejszym i ufali Bogu.

Gdy słuchasz słów Jezusa, to na czym koncentrujesz swoja uwagę? Na wydarzeniach zewnętrznych, na znakach zapowiadających koniec świata? Czy na powtórnym przyjściu Jezusa „z wielką mocą i chwałą”? To ważne, abyś zawsze miał wzrok skierowany na Jezusa. Wtedy trudne, dramatyczne wydarzenia nie podkopią twojej wiary i ufności.

Jezus pokazuje perspektywę naszego życia. Życie zaczyna się na ziemi, ale tu się nie kończy. Ono będzie trwać wiecznie. Ale nie wiesz, kiedy będzie kres twojego pobytu na ziemi. Dlatego masz być stale gotowy, aby ten dzień cię nie zaskoczył. Czy jesteś gotowy do odejścia z tego świata? Poproś Jezusa, abyś potrafił żyć tak, jakby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem twojego pobytu na ziemi. I nie pozwól się zaskoczyć….

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 listopada 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2021 wg św. Marka 12, 38-44 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił:

„Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.

Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie”.

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada

Jezus zasmucony podejściem do wiary uczonych w Piśmie siada naprzeciw skarbony i obserwuje tłum. Patrzy jak ludzie wrzucają do niej pieniądze, ale przede wszystkim widzi ich serce i motywacje. Wielu bogatych wrzucało wiele, ale On zwrócił uwagę na ofiarę ubogiej wdowy. Pomyśl jak ty postrzegasz inne osoby? Na co zwracasz uwagę?

Jezus dostrzega jeden grosz, czyli bardzo mało. Również w twoim życiu dostrzega to „mało”, które przynosisz. I choć ty sam myślisz czasem inaczej, jesteś zawiedziony, bo za mało się przyłożyłeś, bo mogłeś więcej, bo zasnąłeś na modlitwie… On docenia twoje pragnienie spotkania, twoje starania i wysiłek. Jak wygląda twoje dziękczynienie Bogu, kiedy czujesz, że to, co masz, to za mało?

Święty Ignacy Loyola w praktyce codziennego rachunku sumienia zaprasza do wdzięczności Bogu za każde dobro, które nas spotyka. To z kolei pozwala zobaczyć, w jaki sposób odpowiadamy na to dobro. Pomyśl teraz o jednej dobrej rzeczy, która cię spotkała w ostatnich dniach i zobacz, jakie uczucia towarzyszą ci, kiedy wracasz do tego doświadczenia. Na koniec tej modlitwy możesz poprosić Boga o zdolność do dostrzegania dobra w swoim życiu i dziękowania za nie. Możesz też poprosić o to, abyś potrafił doceniać także swój codzienny wysiłek, by być bliżej Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.10.2021 wg św. Marka 12, 28b-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych”.

Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary”.

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 31 października

Miłość siebie samego jest fundamentem, na którym można budować dalsze relacje. Miłować siebie to przyjąć siebie ze wszystkimi zaletami i wadami, z radościami i smutkami, z pragnieniem Boga i z grzesznością. Poświęć teraz chwilę czasu i zastanów się: czy lubisz siebie? Czy potrafisz kochać siebie takim, jakim jesteś dziś?

Miłość bliźniego nie jest łatwa. Przejawia się ona w konkretnych czynach wobec tych, którzy ją odwzajemniają oraz wobec tych, którzy są obojętni lub wrodzy. W sposób szczególny dotyczy ona ludzi ubogich: duchowo lub materialnie. Pomyśl teraz, jak przejawia się miłość wobec bliźnich w twoim życiu.

Bóg jest źródłem miłości. On pierwszy umiłował ciebie i przyjmuje cię takim, jakim jesteś: bezwarunkowo i w pełni. To w Nim i razem z Nim możesz miłować bliźnich na co dzień. Potrwaj teraz przez chwilę w świadomości, że jesteś umiłowanym dzieckiem Boga. Wejdź w przestrzeń wolności i spróbuj dostrzec znaki Jego dobroci w twoim życiu. Królestwo Boże, to królestwo miłości. Poproś na koniec Jezusa, aby uczył cię bezinteresownej miłości wobec Boga, bliźnich i siebie samego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.10.2021 wg św. Marka 10,46b-52 z komentarzem:

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze.

A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.

On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz do Ewangelii na 24 października

Bartymeusz całkowicie zależał od innych. Nie tylko od pieniędzy, które dawali mu w jałmużnie, ale także od ich wzroku. Opierał się w życiu na tych dwóch rzeczach i nie mógł się bez nich obyć. Człowiek często znajduje sobie jakieś „podpórki”, mające mu pomagać w codzienności. Czasem jest to inna osoba, czasem bezpieczeństwo finansowe, zdrowie czy nawet pocieszenia na modlitwie. A czym ty się podpierasz?

Sytuacja dla ślepego żebraka staje się tragiczna, kiedy szuka on wyzwolenia z niemocy. Jego dotychczasowe „podpórki” zwracają się przeciwko niemu i zaczynają go uciszać. Nagle czuje, że Bóg zabrał mu wszystkie pomoce, a nawet, że stały się one przeszkodami. Udało ci się doświadczyć już takiej sytuacji z twoimi podpórkami? Jaka była twoja reakcja? Bartymeusz, mimo wszystko, dalej wołał.

Jezus zareagował na błagalny krzyk, ale dopiero, gdy syn Tymeusza był pewien, że już nie chce żyć w zależności. I przywrócił mu pełną swobodę. A uzdrowiony w świeżo uzyskanej wolności poszedł za Panem, zaczął Go naśladować. Wysłuchaj Ewangelii jeszcze raz i zastanów się, jak możesz w większej wolności podążać za Chrystusem… Poproś Pana na koniec, aby zawsze wyzwalał cię od zniewoleń, które na siebie nakładasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.10.2021 wg św. Marka 10, 35-45 z komentarzem:

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie, żebym wam uczynił?” Rzekli Mu: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”.

Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”. Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 17 października

W przyrodzie rośliny pną się ku górze, aby przewyższyć inne i otrzymać więcej światła. Ludzie rywalizują ze sobą i starają się być lepsi jeden od drugiego, aby osiągnąć zamierzony cel. Apostołowie także nie są wolni od rywalizacji i pragnienia odniesienia sukcesu przy boku Jezusa. Czy zauważasz w sobie pragnienie wielkości i chęć rywalizacji?

Jezus nie gani uczniów za takie pragnienia. Nie są one przeszkodą do bycia z Nim. Wie, że potrzeba dominacji i sukcesu jest naturalnym ludzkim pragnieniem. Dodaje jednak, że uczniowie w istocie nie zdają sobie sprawy, co oznaczają pierwsze miejsca przy Jego boku. Jezus zaprasza uczniów do prawdziwej wielkości, której oni jeszcze nie rozumieją. Do wielkości w czym zaprasza cię dziś Jezus?

Jezus każdemu, kto tego chce, daje okazję do wyróżnienia się. Wyróżnienie się w służbie Chrystusowi wymaga jednak całkowitej zmiany sposobu widzenia wielkości. Jest to perspektywa podejmowania najniższych posług i służby innym. To opcja tylko dla ambitnych. Słuchając ponownie słów Jezusa, zobacz, jak przyjmuje On uczniów z ich pragnieniami i wyjaśnia sprawy, z którymi do Niego przychodzą. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co zrodziło się w tym czasie w twoim sercu. Możesz Mu oddać także te pragnienia, które do tej pory uważałeś za mało pobożne, lub za zbyt przyziemne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.10.2021 wg św. Marka 10, 17-30 z komentarzem:

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”. On Mu odpowiedział: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”.

Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: „Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego”. Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”.

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: „Któż więc może być zbawiony?” Jezus popatrzył na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”. Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym”.

Komentarz do Ewangelii na 10 października

Młodzieniec zdaje się mieć wszystko. Jest pobożny, wypełnia Prawo. W jego sercu gości jednak smutek, który wprowadza niepokój. Wciąż czegoś szuka… W naszym życiu bywa podobnie: nawet gdy mamy zdrowie, dobrą pracę, kochającą rodzinę, przyjaciół, jest w nas pewien brak, niedosyt… Pomyśl, co jest jego źródłem.

Bogaty młodzieniec przyszedł ze swoim szukaniem zaspokojenia niedosytu do Jezusa. Konfrontacja z odpowiedzią Jezusa pokazała, że jego serce bardziej niż w Bogu pokłada ufność w dostatku. Uczniowie, którzy byli świadkami spotkania Jezusa i młodzieńca, nie rozumieli logiki Boga. Mimo że może nie odeszli zasmuceni jak młodzieniec, pozostało w nich pragnienie zrozumienia tego, co mówi Jezus. Co robisz ze swoim niedosytem? Gdzie jeszcze są przestrzenie w twoim życiu, w których nie rozumiesz działania Boga?

Posłuchaj słów Ewangelii i zobacz jeszcze raz scenę spotkania Jezusa z uczniami. Wsłuchaj się w Jego słowa, które są zachętą do pójścia za Nim, nawet jeśli nie wiesz, co na tej nowej drodze czeka. Panie Jezu, prowadź mnie do życia w radosnym oczekiwaniu na Królestwo Boże.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 października 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.10.2021 wg św. Marka 10, 2-16 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: „Co wam przykazał Mojżesz?” Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela”.

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Komentarz do Ewangelii na 3 października

Mentalność Jezusa to otwartość serca i prostota. Nie wszystkim to jednak odpowiada. Prawdopodobnie dlatego faryzeusze wystawiali Jezusa na próbę. Ich serca były dalekie od prostoty i otwartości. Jezus pokazuje, że nie chce kombinowania, nie chce, abyśmy szli na kompromisy z własnym sumieniem. Jak reagujesz na prostotę serca, którą proponuje Jezus?

Przyjęcie mentalności Jezusa oznacza przyjęcie Królestwa Bożego. Jezus wskazuje dzisiaj, abyśmy to robili z prostotą dziecka. Abyśmy tak jak dziecko, przyjmowali wszystko, co chce nam dać. Całą swoją miłość. To droga prostoty, bez kombinowania i wystawiania na próbę… Dlatego pomocna może być formacja serca, do której zaprasza dzisiaj Jezus. Jak dbasz o kształtowanie swojego serca?

Być może prostota i otwartość, do której zaprasza Jezus, jest trudna. Być może czasami mielibyśmy ochotę zadać Mu jakieś pytania. Może Jezus na nie czeka. Być może Jego odpowiedzi nie będą dla nas wygodne. Jednak nie chodzi tu o wygodę. Chodzi o relację z własnym sercem, o relację z Jezusem. Jaka jest twoja relacja z własnym sercem, z tym co w nim najbardziej prawdziwe? Niech jeszcze przez chwilę toczy się rozmowa, w której uczestniczysz ty i Jezus.

Źródła: modlitwawdrodze.pl