Ewangelia na 24 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.04.2022 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 24 kwietnia

Zazwyczaj przy rozważaniu tego fragmentu Ewangelii skupiamy się na Tomaszu, który chciał zobaczyć rany Jezusa, żeby uwierzyć. Zauważ, że przy pierwszym spotkaniu Jezus także reszcie apostołów pokazuje ręce i bok. Zmartwychwstanie nie jest czymś oczywistym. Jest wydarzeniem tak niezwykłym, że nawet Ci, którzy widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu, mają kłopot z uwierzeniem. Jednak Jezus nie zraża się tym, ale daje koleją szansę, i łaskę, żeby uwierzyć.

Święty Tomasz wyznał wiarę w Jezusa zmartwychwstałego, gdy zobaczył jego rany. Musiał dotknąć ran bardzo mocno, wręcz dosłownie włożyć w nie swoje ręce i palce. Zwróć uwagę: mimo, że Jezus ma nowe ciało, rany pozostały. Podobnie może być w Twoim życiu. Oddaj swoje zranienia Zbawicielowi i zapytaj, czego może Cię nauczyć w przeżywaniu trudności.

W tekście Ewangelii Jezus aż trzy razy mówi do uczniów „Pokój Wam”. Także w innych opisach spotkań Zmartwychwstałego z apostołami padają te słowa. Widocznie jest to bardzo ważny owoc Zmartwychwstania. Także do Ciebie Jezus kieruje te słowa, a nawet więcej – Chrystus obdarza Cię prawdziwym pokojem. Pozwól, żeby Boży pokój ogarnął Twoje życie, szczególnie te jego aspekty, które są najbardziej pełne niepokoju, smutku, goryczy czy nienawiści. Poproś Jezusa, aby uzdolnił Cię do przyjęcia Jego pokoju. Niech On sam przemienia Twoje życie, tak abyś mimo wszystkich ran miał w sobie nadzieję płynącą ze zmartwychwstania Jezusa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl 

Ewangelia na 23 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.04.2022 wg św. Marka 16, 9-15 z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów.

Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”.

Komentarz do Ewangelii na 23 kwietnia

Dopiero gdy Apostołowie osobiście doświadczyli spotkania z Jezusem, uwierzyli w Jego zmartwychwstanie. Nie byli w stanie dać wiary słowom osób, które wcześniej spotkały Zmartwychwstałego. Czy zdarza się, że nie dostrzegasz znaków i wskazówek od Pana Boga, które On przekazuje ci przez innych ludzi?

To Maria Magdalena była tą, której Jezus ukazał się jako pierwszej. W przeszłości dręczyły ją złe duchy i wiodła życie dalekie od świętości. Jezus pokazuje tym samym, że chce przyjść do każdego z nas. To, że czasem w twoim sercu pojawia się mrok, nie oznacza, że Jezus ciebie opuści. Jesteś dla niego ważny, bez względu na twoją przeszłość.

«Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu». Jezus chce żebyś opowiadał o Nim wszędzie, gdzie to możliwe i komu tylko się da. Niech przestrzenią, w której to robisz, będzie twoja codzienność, obowiązki, relacje, sposób w jaki spędzasz wolny czas. Które elementy twojego życia wydają się cię dalekie od Boga? Poproś Jezusa o siły i mądrość w głoszeniu Jego słowa. Jeśli się boisz, powiedz Mu to. Niech wie co jest w tobie, czego się obawiasz, aby mógł tobie pomóc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.04.2022 wg św. Jana 21, 1-14 z komentarzem:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, macie coś do jedzenia?” Odpowiedzieli Mu: „Nie”. On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!” Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!” Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Komentarz do Ewangelii na 22 kwietnia

Od połowu wszystko się zaczęło. Święty Piotr poznał Jezusa właśnie wtedy, gdy zobaczył cudowny połów ryb. Wtedy Piotr był innym człowiekiem, porywczym, pełnym ideałów, przywódcą, zaś dzisiaj na początku Ewangelii słyszymy o Piotrze, który jest zrezygnowany. Kiedy Jezus żył, Piotr był gotowy za Niego umrzeć, a dziś robi to samo, co robił zanim poznał Jezusa.

Nagle do uczniów przychodzi Jezus, ale oni Go nie poznają. Na ich oczach staje się cud. Mimo że wcześniej nic nie złowili, teraz sieci są pełne. Szybko przychodzi myśl, że tylko jeden człowiek potrafi robić takie rzeczy – to jest Pan! Pomyśl o takich chwilach w twoim życiu, kiedy wiedziałeś, że to sam Bóg przychodzi do ciebie.

Uczniowie nie ośmielają się pytać, kim Ty jesteś, bo w głębi serca wiedzą, że to naprawdę Jezus. Pewnie w ich głowach powracały wspomnienia wielu wyjątkowych chwil przeżytych z Jezusem, za którym poszli. Spróbuj sobie wyobrazić ich radość z tego, że ukochany Pan żyje i znowu przyszedł do nich.  Poproś Jezusa, żeby zabrał cię na wasz osobisty cudowny połów. Nie pytaj Go, czy to naprawdę On. Delektuj się każdą chwilą, w której On daje odczuć swoją bliskość.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.04.2022 wg św. Łk 24, 35-48 z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!” Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”.

Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

I rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego”.

Komentarz do Ewangelii na 21 kwietnia

Uczniowie, wróciwszy z Emaus, opowiadają o tym, jak Jezus wyjaśniał im Pisma i jak poznali Go przy łamaniu chleba. Przypomnij sobie spotkania z ludźmi, którzy dzielili się swoim doświadczeniem spotkania z Jezusem, swoim świadectwem wiary. Jezus często wybiera właśnie takie momenty dzielenia się, aby wejść między uczniów.

Uczniowie zamknięci w Wieczerniku są tak zastraszeni, że pojawienie się Jezusa nie wywołuje w nich radości, ale lęk. Jezus przemawia do nich, pozwala się dotknąć, zjada z nimi posiłek, a oni nadal dziwią się i niedowierzają. Nie wystarcza im świadectwo ich przyjaciół, z trudnością przyjmują również znaki samego Jezusa. Zastanów się, jakie twoje lęki lub uprzedzenia stanowiłyby w takiej sytuacji przeszkodę do uwierzenia Jezusowi?

Jezus musi oświecić umysły uczniów, aby byli w stanie zrozumieć. Dopiero On uzdalnia ich do stania się świadkami Jego zmartwychwstania. Potrzebowali łaski zrozumienia i wiary. Słuchając powtórnie tekstu Ewangelii, proś o łaskę żywej wiary w obecnego przy tobie zmartwychwstałego Pana. Poproś Jezusa o otwarte serce i umysł na świadectwa o mocy Bożej w życiu twoich braci i sióstr w wierze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.04.2022 wg św. Łukasza 24, 13-35 z komentarzem:

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”.

Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?”

I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Komentarz do Ewangelii na 20 kwietnia

Idziemy przez życie własną drogą, zwykle zajęci swoimi sprawami, rozmyślając o tym, co nas spotkało albo co nas czeka. Szczególnie wówczas jesteśmy pochłonięci chmarą myśli, gdy „spodziewaliśmy się” czegoś innego niż tego, co jest. I często trudno jest uświadomić sobie, że Jezus idzie tuż obok, że nie jesteśmy sami. Spróbuj po chwili refleksji dokończyć zdanie: O czym w twojej obecnej sytuacji możesz powiedzieć: „Jezus chyba na pewno mi w tym towarzyszy, bo…”?

Jezus towarzyszy nam w różny sposób: przez wydarzenia, spotykane osoby, czasem informują nas o tym poruszenia, które przeżywamy. To wszystko mogą być znaki Jego obecności, którymi próbuje coś nam wyjaśnić, zwrócić na coś uwagę. Uczniowie przez długi czas przebywali z Nim, a poznali Go dopiero przy łamaniu chleba. To był dla nich znak rozpoznawczy. Jezus przez łamanie chleba karmił tłumy, dzielił go między uczniów na Ostatniej Wieczerzy. Co dla ciebie może być takim znakiem obecności Jezusa w twoim życiu? Na co może ci ten znak wskazywać?

Dzielenie chleba jest symbolem rzeczywistego dzielenia się przez Jezusa sobą, swoim Ciałem. Dokonuje się to podczas każdej Eucharystii. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, zobacz uczniów wracających w pośpiechu do Jerozolimy, żeby opowiedzieć, kogo spotkali. Wierząc, że Jezus jest przy tobie, pomyśl, do kogo razem z Nim ty możesz teraz pójść, komu możesz dać część siebie, a więc swój czas, swoją uwagę, swoją pomoc. Na koniec pomódl się o łaskę otwartości na nieustanną obecność Jezusa przy tobie i umiejętność dostrzegania znaków, którymi do ciebie przemawia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.04.2022 wg św. Jana 20, 11-18 z komentarzem:

Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.

Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu!

Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”. Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana”, i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 19 kwietnia

Śmierć Jezusa była ciosem dla wszystkich Jego uczniów. Ten, w którym podkładali swoje nadzieje, został zamordowany, a w ich sercach żar miłości przemienił się w przerażającą pustkę. Zastanów się, może i w twoim życiu wydarzyło się coś co zupełnie wywróciło twój świat, lub pokrzyżowało twój długo układany plan. Co chciałeś wtedy zrobić?

Maria Magdalena trwa przy grobie. Jej smutek i łzy nie pozwalają jej dostrzec cudu, który się dokonał. Ona wciąż pamięta wydarzenia z piątku, a ból, który się rodzi koncentruje całą jej uwagę na Tym, kogo nie ma. Szukając zmarłego nie rozpoznaje znaków Bożej bliskości. Pomyśl jak ty reagujesz w trudnych dla siebie sytuacjach, może również łatwiej ci skupiać się na tym co straciłeś i nie umiesz dostrzec szerszej perspektywy.

Mario! Jedno słowo Pana Jezusa przebiło się przez beznadzieję i pomogło Marii Magdalenie zobaczyć prawdę. Za chwilę jeszcze raz usłyszysz tekst Ewangelii, zwróć w nim uwagę na przemianę jaka dokonuje się w Marii. Na koniec dzisiejszej modlitwy proś Boga abyś umiał w każdej trudnej sytuacji widzieć więcej niż tylko stracone szanse i swój brak.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.04.2022 wg św. Mateusza 28, 8-15 z komentarzem:

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.

A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: „Witajcie!” One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą”. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło.

Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy spaliśmy. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami, i trwa aż do dnia dzisiejszego.

Komentarz do Ewangelii na 18 kwietnia

Jest lęk spadający na człowieka niespodziewanie, lęk i ból po utracie ukochanej osoby. Kobiety wiedziały, że Jezus został zabity. Potem jednak anioł oznajmił im, że Jezus żyje. W ich sercu zrodziła się bojaźń i zarazem wielka radość. W drodze spotykają Zmartwychwstałego, który rozumie ich uczucia. Kobiety słyszą wypowiadane wielokrotnie na kartach Ewangelii słowa „Nie bójcie się!”.

Strażnicy zawiadamiają arcykapłanów o zniknięciu Jezusa z grobu, a ci w strachu wobec tego faktu wikłają się w kłamstwa i przekupstwa. Boją się niechcianej prawdy. Chcą ją ukryć. Często kłamstwo wynika z lęku przed niewygodną prawdą. Czy zdarzało się, że kłamałeś z obawy przed konsekwencjami?

Do opinii publicznej dociera pogłoska o wykradzeniu ciała Jezusa przez Jego uczniów. I to kłamstwo nadal jest powtarzane… Jezus prawdziwie żył na świecie i prawdziwie zmartwychwstał. Wierzysz, że to jest prawda? Poproś Jezusa, aby pomagał ci pokonać lęk, udzielał pomocy w sytuacjach beznadziejnych i pomnażał wiarę w Jego Zmartwychwstanie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.04.2022 wg św. Jana 20, 1-9 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu.

Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Komentarz do Ewangelii na 17 kwietnia

„Gdy jeszcze było ciemno” po ukrzyżowaniu Jezusa, Jego uczniowie czuli się przegrani, bo wydawało się im, że wszystko stracili. Naraz sens życia jak gdyby zapadł się w otchłań. Czy pamiętasz momenty, kiedy ogarniał cię mrok i przychodził smak porażki?

„Zabrano Pana z grobu”, powiedziała Maria do uczniów, którzy ukrywali się po śmierci Jezusa. Zaskoczeni poszli to sprawdzić. Poszli nie dlatego, że pamiętali o zapowiedzi zmartwychwstania. Raczej chcieli się upewnić, że nie muszą już płakać. Może również ty opłakujesz w swoim życiu sprawy, które trzeba już zostawić przeszłości.

„Ów drugi uczeń „ujrzał i uwierzył”. Gdy zajrzał do grobu odkrył, że miejsce rozczarowania stało się miejscem zbawienia. Czy masz odwagę wejść do swojego „grobu”, a nie tylko stać na zewnątrz? Może tam nie ma już śmierci. Może tam są już znaki nadziei. Poświęć trochę czasu na rozmowę z Panem. Powiedz Mu o rzeczach, które sprawiają, że przeżywasz rozczarowanie, zagubienie, beznadzieję. Pomódl się do Niego o odwagę do ich przezwyciężania, o dar porannego światła, które cię z nich wyprowadzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.04.2022 wg św. Jana 18, 1-14. 28a. 38b–19, 6a. 12–20. 25–30. 41–42 z komentarzem:

Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swymi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz, otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus, wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: Kogo szukacie? Odpowiedzieli Mu: Jezusa z Nazaretu. Rzekł do nich Jezus: Ja jestem. Również i Judasz, który Go wydał, stał między nimi. Skoro więc Jezus rzekł do nich: „Ja jestem”, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: Kogo szukacie? Oni zaś powiedzieli: Jezusa z Nazaretu. Jezus odrzekł: Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść. Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: „Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś”. Wówczas Szymon Piotr, który miał miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam wypić kielicha, który Mi podał Ojciec? Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród.

Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. [Piłat] wyszedł ponownie do Żydów i rzekł do nich: Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla żydowskiego? Oni zaś powtórnie zawołali: Nie tego, lecz Barabasza! A Barabasz był rozbójnikiem. Wówczas Piłat zabrał Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze, uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, Królu żydowski! I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: Oto wyprowadzam Go wam na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jezus więc wyszedł na zewnątrz w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: Oto Człowiek. Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!

Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi. Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów: Oto wasz król! A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Piłat powiedział do nich: Czyż króla waszego mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Poza cezarem nie mamy króla. Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa. A On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: „Jezus Nazarejczyk, Król żydowski”. Napis ten czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim.

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Dokonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha. A w miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.

Komentarz do Ewangelii na 15 kwietnia

Wygląda na to, że Jezus jest zdany na łaskę i niełaskę ludzkich namiętności. Nacierają nań rozczarowanie Judasza, niedojrzałość Piotra, nienawiść oprawców. Jakie namiętności zagrażają ci w największym stopniu w twojej relacji do Jezusa?

Jezus nie pozwala, by wciągał Go wir wydarzeń. Wychodzi naprzeciw destrukcyjnym namiętnościom. Odważnie przejmuje inicjatywę i zadaje pytania. Nie usiłuje walczyć jak Piotr, ale zaprasza do konfrontacji. Jak zachowujesz się, gdy namiętności dotykają cię i wyrządzają ci szkody?

Towarzysząc Jezusowi w Jego Męce, uczysz się konfrontować z namiętnościami. W ten sposób uczestniczysz w Jego zwycięstwie. Stań przy Jezusie – patrz, słuchaj, naśladuj Go.

Na koniec poproś Jezusa, by uczył cię konfrontacji z namiętnościami. Wraz z Nim możesz wyjść naprzeciw niemożliwemu. On nie tylko przetarł szlak, lecz także wciąż towarzyszy ci w drodze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 kwietnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.04.2022 wg św. Jana 13, 1-15 z komentarzem:

Było to przed Świętem Paschy. Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał.

Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”. Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!” Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.

Komentarz do Ewangelii na 14 kwietnia

Zobacz, jak Jezus wstaje od wieczerzy i zaczyna umywać nogi uczniom… Patrz na Niego! Zobacz, jak przepasany prześcieradłem schyla się i klęka przed każdym z nich… Patrz, jak podchodzi do Jana, do Jakuba, do Piotra, do Filipa, do Judasza… Klęka przed każdym, nikogo nie omija… Patrz, z jaką miłością myje im nogi.

Spójrz na reakcję uczniów. Zobacz, jak są zszokowani… Nie wiedzą, jak się zachować, co powiedzieć… Piotr głośno protestuje… A inni? Cóż powiedzieć wobec takiej miłości? Ewangelista pisze, że „Ojciec dał Jezusowi wszystko w ręce”, a teraz widać, że tym wszystkim są… brudne nogi apostołów.

Zobacz, jak Jezus podchodzi do ciebie… Co czujesz, widząc Boga klęczącego przed tobą i chcącego ci umyć nogi? Masz odwagę, żeby podać Mu twoje brudne nogi do umycia, czy ze wstydem je chowasz? Nie wstydź się! Jezus kocha do końca, na zawsze… „Powinniście sobie nawzajem nogi umywać…, dałem wam bowiem przykład”. Widząc Jego przykład i swoje, umyte przez Niego, nogi, co chcesz Mu powiedzieć? Przed kim dziś klękniesz?

Źródła: modlitwawdrodze.pl