Ewangelia na 15 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.11.2020 wg św. Mateusza 25, 14-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

Komentarz do Ewangelii na 15 listopada:

Jezus opowiada o człowieku, który przed wyjazdem zostawia majątek swoim sługom, aby go pomnażali. Mimo, że nie dzieli go równo, nikt nie jest pokrzywdzony. Nawet jeden talent to ogromne bogactwo. Tobie też Pan Bóg powierzył część swojego majątku. Przyjrzyj się talentom, które otrzymałeś. Czy wiesz, jakie są twoje mocne strony?

Otrzymałeś od Boga liczne dary, abyś twórczo dzielił się nimi z innymi ludźmi. Prawdziwym bogactwem jest nie to, co posiadasz, ale to, co dałeś drugiemu człowiekowi. Twoim zadaniem jest pomnażanie darów Boga poprzez przekazywanie ich innym. W jaki sposób to czynisz?

Pan z przypowieści wynagradza pracowitego sługę, a wymierza karę leniwemu. Trzeci sługa, bojąc się porażki, nawet nie spróbował odnieść sukcesu, zakopał swój talent w ziemi. Strach sparaliżował jego twórcze działanie. Co cię ogranicza, a co wzmacnia w podejmowaniu decyzji i działań? Na koniec podziękuj Bogu za wszystkie talenty, którymi cię obdarował. Proś o odwagę dzielenia się nimi z drugim człowiekiem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2020 wg św. Łukasza 18, 1-8 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać:

„W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!» Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie»”.

I Pan dodał: „Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada:

Jezus opowiedział przypowieść, używając przykładu negatywnego. Namawia w nim do wytrwałości w modlitwie poprzez przykład przełamania niechęci aroganckiego, niesprawiedliwego człowieka. Tym bardziej zatem możemy spodziewać się łaski od miłującego nas Boga. Opowieść pokazuje jednocześnie, jak bardzo dobre zasady życia codziennego odzwierciedlają sposób kształtowania naszego życia duchowego. Przyjrzyj się swoim odczuciom. O co chciałbyś prosić Boga z wytrwałością?

Początek tego opowiadania, czyli „przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać”, wskazuje także na pewien aspekt modlitwy ignacjańskiej, który nazywamy kontemplacją w działaniu. To właśnie może oznaczać: „zawsze powinni się modlić”. „Zawsze, wszystko, wszędzie” może być aktywną modlitwą, kontemplacją w działaniu, uważnym i z dobrą intencją wykonywaniem codziennych czynności. Na co chciałbyś zwrócić dziś szczególną uwagę, aby było takim modlitewnym, kontemplatywnym działaniem?

Rozważ także potrzebę ufnej, systematycznej modlitwy nie tylko w jakiejś sprawie, ale dla samego czasu pozostawania, wyłącznie, w świadomości o Bożej obecności. Taka modlitwa pomaga wytrwać w wierze i uzdalnia nas do działania zgodnie z wolą Boga. Na zakończenie tej medytacji porozmawiaj z Jezusem o swoich refleksjach. Poproś Go o pomoc w trwaniu w modlitwie systematycznej, a przez to o łaskę wytrwałego dążenia do kontemplacji w działaniu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.11.2020 wg św. Łukasza 17, 26-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba «deszcz ognia i siarki» i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Pytali Go: „Gdzie, Panie?” On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy”.

Komentarz do Ewangelii na 13 listopada:

Chrześcijan to człowiek zaproszony do odczytywania znaków czasu. Chrześcijanin jest także zaproszony do czujności i wierności Bogu w każdej sytuacji. Nie znamy bowiem dnia ani godziny, kiedy przyjdzie nam „zdać sprawę” ze swojego życia.

Ci, którzy trwają przy Bogu bez względu na okoliczności, nie muszą się niczego obawiać. Przyjaźń z Jezusem jest gwarancją bezpieczeństwa na chwile zagrożenia i niebezpieczeństw. Bóg objawia się człowiekowi przez wydarzenia codzienności. Jak często zwracasz uwagę na Jego znaki?

Pan Jezus nie zabiera ci prawa do przyjemności i wygody. Sugeruje tylko, żeby się do nich zbytnio nie przywiązywać. Jedyne do czego człowiek ma być przywiązany to relacja z Jezusem. Ona daje właściwą perspektywę i cel życia. Co możesz zrobić dzisiaj lub w najbliższych dniach, aby w sposób szczególny dać wyraz pragnieniu, by być blisko Jezusa? Trwaj jeszcze chwilę w bliskości z Jezusem. Przyjrzyj się temu, co cię czeka w ciągu najbliższych kilku godzin i powiedz Jezusowi, jak postarasz się w tym odnajdywać Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.11.2020 wg św. Łukasza 17, 20-25 z komentarzem:

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im:

„Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «Tam». Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest”. Do uczniów zaś rzekł: „Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «Oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi.

Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie”.

Komentarz do Ewangelii na 12 listopada:

Nie dość, że nie planuje widowiska, to jeszcze mówi, że Jego Królestwo przyjdzie w sposób niedostrzegalny. Jak zauważyć coś, czego nie widać? Zastanów się, czy w swoim życiu odczuwasz konkretne przejawy istnienia Królestwa Bożego?

Królestwo Boże jest rzeczywistością występującą pośród ludzi. Wzajemne relacje mogą spowodować jego rozprzestrzenianie. W sterylnych warunkach braku relacji nie ma Królestwa Bożego. Ale może być tak zwany święty spokój i idealne warunki do samorealizacji. Ty wybierasz, w jakim środowisku chcesz żyć. To ty współtworzysz środowisko, w którym żyjesz.

Pan Bóg nie jest despotycznym władcą, a ty nie jesteś Jego niewolnikiem. Królestwo Boże nie powstaje na rozkaz, którego wykonawcą jest ślepo posłuszny człowiek. Bardzo dużo zależy od człowieka. Podoba ci się taki Król, który zaprasza do współodpowiedzialności za Królestwo? Naprawdę chcesz być synem, córką, dziedzicem? A może jednak wolałbyś wieść życie niewolnika, który nic nie może zmienić, bo nic od niego nie zależy, ale za to może sobie solidnie ponarzekać? Kończąc, porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło cię w czasie tej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.11.2020 wg św. Łukasza 17, 11-19 z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.

Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 11 listopada:

Jezus wędruje przez pogranicze, z jednej strony Galilea, kraina Żydów, z drugiej Samaria, kraina pogan i nieczystych. Pan Bóg często daje poznać siebie, swoją miłość ludziom uważanym przez niektórych wierzących za niegodnych. On wychodzi na pogranicze, nie boi się grzeszników, nawet szuka ich i pragnie uzdrowić.

Na przeciw Jezusa wychodzi dziesięciu trędowatych. Choroba ta może symbolizować grzech, słabość, coś co oddala nas od Boga i ludzi. Trędowaci proszą o ulitowanie, ale Jezusa nie mówi im wprost, że uleczy ich. Mówi by poszli do kapłanów, wykonali pewien proces, poszli do ludzi. W trakcie zostają oczyszczeni. Każdy otrzymuje łaskę!

Pomimo, że wszyscy otrzymują, nie każdy wraca do dawcy. Tylko jeden zauważa, że został oczyszczony, że wypełnienie woli Jezusa przemieniło jego życie. Tylko ten, który wrócił usłyszał, że nie został tylko oczyszczony ale i uzdrowiony. Zapytaj się czy dostrzegasz łaski i dary, które otrzymujesz od Boga, i czy dziękujesz Mu za nie? Jezus widzi to w czym niedomagamy. Chce nam błogosławić. Prawdziwe błogosławieństwo płynie z bycia blisko z Nim. Nie nadmiar darów i łask zbliża nas do Boga ale to czy w ogóle je widzimy. Czy widząc dary dostrzegam też dawcę? pomyśl teraz o Nim… porozmawiaj… podziękuj…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.11.2020 wg św. Łukasza 17, 7-10 z komentarzem:

Jezus powiedział:

„Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie:

„Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

Komentarz do Ewangelii na 10 listopada:

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że robisz jakąś rzecz tylko po to, abyś czuł się potrzebny? Czy trudzisz się nad czymś nie dlatego, że musi to zostać wykonane, ale żeby inni cię lubili i akceptowali? Czy zrobiłeś ostatnio coś bezinteresownego jako wyraz miłości?

Nie ma ludzi niezastąpionych. Ty też czasem potrzebujesz coś otrzymać, choćby wydawało ci się, że jest inaczej. Czy potrafisz być czasem nieużyteczny? Czy umiesz zgodzić się na siebie odczuwającego brak i potrzebującego? Jeśli tak, to w jaki sposób przyjmujesz pomoc? Dziękujesz?

Mogę dać tylko to, co otrzymam, gdyż sam z siebie nic nie mam. Jeśli nie otrzymam, nie będę miał z czego dać. Przypomina to trochę światłowód. Mogę przekazywać ludziom Boże światło albo ludzką nienawiść. A co ty przekazujesz ludziom i skąd to bierzesz? Na zakończenie modlitwy wyraź w sercu własnymi słowami to, co usłyszałeś w Ewangelii: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.11.2020 wg św. Jana 2, 13-22 z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!»

Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie». W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? » Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»

On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Komentarz do Ewangelii na 9 listopada:

Każdy z nas ma w swoim sercu jakiś obraz Jezusa. Zwykle myślimy o Nim jako o człowieku, którym nie mogą targać zbyt silne emocje. Tak jakby nie przeżywał uczuć. Dzisiaj widzimy Jezusa gwałtownego, w szale. Wywraca stoły, razem z nimi roztrzaskując nasze schematy myślenia o Nim. Jaki jest twój obraz Jezusa? Czy jesteś otwarty na to, by Bóg jakkolwiek cię zaskoczył?

Świątynia Jerozolimska była miejscem spotkania z Bogiem. Dzisiaj tym miejscem jest nasze serce. Boga nie trzeba szukać na zewnątrz nas: w schematach, podporządkowaniu prawu, grzecznym życiu. Trzeba Go szukać w sercu. Czy twoja wiara to relacja z Bogiem, czy raczej tradycja wyniesiona z domu?

Podobnie jak świątynia nasze serce może nam służyć do handlu z Bogiem. Możemy się targować, obiecując Mu poprawę życia w zamian za sukces w pracy albo w szkole. Możemy się z Nim kłócić, udowadniając, że nasz grzech w istocie nie jest ciężki, bo przecież wszyscy tak robią. Jaki jest twój osobisty sposób targowania się z Jezusem? Do jakich pomysłów chcesz Go najczęściej przekonać? Czy masz odwagę, by zaprosić Go do swojego serca, aby uwolnił cię od tej niewoli? Bóg chce pobłogosławić ci ten dzień. Otwórz przed Nim swoje serce, aby pomógł ci je oczyścić i je wypełnił. Poproś o łaskę szukania i znajdowania Go w konkrecie swojej codzienności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.11.2020 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.

Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Komentarz do Ewangelii na 8 listopada:

Dzisiejsza przypowieść wskazuje na to, że niekiedy rzeczy, na które bardzo czekamy, przychodzą o innej porze niż byśmy tego chcieli. Czasami trzeba wyjść dalej, a innym razem wystarczy tylko poczekać na nie i uważnie słuchać. Czy odnajdujesz w sobie siłę, by czekać na sygnał do działania? Czy pozwalasz sobie, by w ciszy przyjrzeć się temu, co podpowiada ci sumienie?

Lampy potrzebują oliwy, by mogły dać światło. Tak samo człowiek potrzebuje wiary, nadziei i miłości, by zapalić ogień prowadzący do spotkania z Bogiem. To one budują twoją relację ze Stwórcą. Regularnie uzupełniane pozwalają dostrzec Jezusa wychodzącego nam naprzeciw w codzienności życia. Jaki jest poziom oliwy w twojej lampie? Czy powinieneś ją uzupełnić?

Codziennie potrzeba nam światła, by widzieć, jak Jezus działa w naszym życiu. Uważności, by usłyszeć Jego polecenia. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, przyjrzyj się zaradności młodych panien. Pomyśl, o czym musisz dzisiaj pamiętać, żeby wystarczyło ci oliwy do następnego spotkania z Jezusem? Powiedz Bogu o swojej lampie. Poproś Go o gotowość do otwarcia serca na Jego łaski.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2020 wg św. Łukasza 16, 9-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy?

Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!” Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca.

To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych”

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada:

Nieuczciwy rządca z wczorajszej przypowieści, gdy darował część zaległości dłużnikom, został pochwalony przez swojego pana. Dzięki temu zachował posadę i zjednał sobie ludzi. Jezus tłumaczy dziś sens tej przypowieści. Jak myślisz, co ma na myśli, mówiąc o niegodziwej mamonie?

Jezus podkreśla, że wierność wyraża się nie tylko w wielkich rzeczach, ale także w drobnych. I to właśnie te małe sprawy są często miarą wierności. Pomyśl przez chwilę o swoich codziennych obowiązkach, czynnościach wykonywanych z przyzwyczajenia i automatycznie. Czy coś by się zmieniło, gdybyś robił je zawsze z myślą o Jezusie i twoich przyjaciołach?

Na podium jest tylko jedno pierwsze miejsce. Nie można służyć Bogu i mamonie. Pieniądze jednak nie są złe same w sobie, dopóki nie staną się najważniejszym celem w życiu. Święty Ignacy Loyola uczył, aby wszystko, co posiadamy, było dla nas środkiem pomocnym w służbie Bogu. Myślałeś kiedyś w ten sposób? Kończąc modlitwę, poproś dobrego Boga, aby uczył cię wykorzystywać to, co posiadasz, dla służby Jemu oraz dla dobra twoich przyjaciół.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.11.2020 wg św. Łukasza 16, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił.

Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości”.

Komentarz do Ewangelii na 6 listopada:

Nieuczciwy rządca ma dwa wyjścia: albo zgromadzić na boku tyle ile jeszcze się da, albo zdobyć się na miłosierdzie. Wybiera drugą możliwość. Nikczemnik zrozumiał swój błąd i próbuje naprawić wyrządzoną szkodę, ze strachu przed wiecznym potępieniem.

Rządca w czasach Jezusa nie otrzymywał regularnego wynagrodzenia. Jego zapłatą była część ściąganego długu. W tym więc „geście miłosierdzia” nie oszukiwał on swojego Pana, ale odejmował celowo swoją część. Trudna sytuacja, doświadczenie własnej niedoli uwrażliwia rządcę na potrzeby innych.

Tytuł przypowieści sugeruje jednoznacznie negatywne, nieuczciwe zachowanie rządcy. Ale czy każdy człowiek, w swoim grzesznym postępowaniu, nie jest nieuczciwy? Czy nie okłamuje „swojego Pana”, próbuje się w życiu ustawić, najczęściej kosztem innych? Co by z nami było, gdyby oto nieoczekiwanie wezwano nas do zdania sprawy z naszego życia? Czy mielibyśmy jeszcze czas i dość samozaparcia do zmiany swojego postępowania? W chrześcijaństwie chodzi o zmianę perspektywy z myślenia o tym, co tu i teraz na to, co będzie w przyszłości. Proś Pana, abyś zawsze pamiętał o tym, do czego zostałeś powołany, o zbawieniu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl