Ewangelia na 25 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2020 wg św. Łukasza 21, 12-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić.

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Jezus w czasie swojego ziemskiego życia różnie reagował na nienawiść ze strony ludzi. Czasami wymykał się niepostrzeżenie, innym razem twardo pytał „czemu mnie bijesz”, niekiedy pokornie znosił uderzenia. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Pan zachęca cię, abyś nie planował, jak zachowasz się w sytuacji kryzysowej, ale gdy już nadejdzie – zdał się na intuicję, której On sam udziela. Czy wsłuchujesz się w swoje sumienie, by poznać, co Bóg chciałby ci przekazać w trudnych chwilach?

Chrystus wiele czasu poświęcał na modlitwę w ciszy, by czerpać od Ojca siłę i mądrość. Przez wytrwałe wpatrywanie się w Syna Bożego, możesz Go poznać i odkryć Jego głos w swoim wnętrzu. Poczucie bliskości daje siłę, potrzebną do znoszenia wielu przykrości. Spróbuj spojrzeć na sytuacje, w których musisz tłumaczyć się ze swojej wiary. Czy czujesz wtedy prowadzenie Boga? Co pomaga ci dawać świadectwo?

Im bliżej kogoś jesteś, tym trudniej jest ci znosić przykrości z jego strony. Wsłuchując się we fragment Ewangelii, wpatrz się w swoje serce i w Jezusa. Spróbuj nazwać to, co budzi się w twoim sercu. Radość? Nadzieja? A może strach? Opowiedz Bogu o swojej modlitwie. Podziel się z Nim swoimi przeżyciami i proś o odwagę i mądrość na chwile próby.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2020 wg św. Łukasza 21, 5-11 z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział:

„Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach.

To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 24 listopada:

Wizja zburzenia świątyni stała się rzeczywistością. Świątynia Jerozolimska, tak ważna i święta dla Żydów, została zniszczona doszczętnie przez Rzymian kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa. Można to porównać do sytuacji, w której zniszczeniu uległaby Bazylika Świętego Piotra albo tak bliska Polakom Jasna Góra i znajdujący się w niej cudowny obraz Matki Bożej. Jezus zapowiada zupełne zniszczenie miejsca świętego i ostrzega, aby nie dać się zwieść. Jak reagujesz na te słowa Jezusa? O co się lękasz?

Jezus zapowiada także, że wielu przyjdzie pod Jego imieniem i będzie próbowało zwodzić ludzi. Zapowiada straszne zjawiska, zarazy i wielkie znaki na niebie. Mówi jednak: „nie chodźcie za nimi i nie trwóżcie się”. Jezus mówi te słowa także dziś. Co mówi do ciebie w twojej trudnej sytuacji?

Tylko Pan jest w stanie nawet z największego zła wyprowadzić dobro. Pod warunkiem jednak, że z ufnością oddasz Mu to, co cię spotyka. Czy jesteś gotowy na to, aby oddać Bogu wszystko, co jest dla ciebie trudne, z wiarą, że On ma moc to przemienić? Oddaj Panu Bogu wszystko, co się dzieje, i proś by dał ci odwagę oraz światło do tego, by iść za Nim, a nie za tymi, którzy próbują cię zwodzić. Na koniec oddaj Mu swoje losy w osobistej modlitwie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2020 wg św. Łukasza 21, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł:

„Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Komentarz do Ewangelii na 23 listopada:

Uboga wdowa wrzuciła do skarbony więcej niż wszyscy inni ludzie. Wrzuciła wszystko, co miała na swoje utrzymanie. Sprawa hojności lub skąpstwa rozgrywa się tak naprawdę w sercu. Często jest mocno powiązana z tym, na ile ufasz lub nie Panu Bogu. Podczas dzisiejszej modlitwy postaraj się zobaczyć, która z tych postaw jest ci bliższa.

Gdy masz złożyć ofiarę, nie chodzi o to, by oddać to, co ci zbywa i mieć czyste sumienie, że dałeś, a przecież mogłeś nie dać. Nie chodzi także o to, aby lepiej się poczuć udowadniając przede wszystkim sobie, że jesteś miłosierny dla biednych. Chodzi raczej o to, by oddać Bogu coś naprawdę cennego i w ten sposób wyznać, że to On jest Panem i od Niego otrzymujesz wszystko, bo to i tak do Niego należy. Co jest dla ciebie cenne? Co byłoby ci trudno oddać Bogu?

Czy jesteś w stanie oddać Panu Bogu swój czas, szczególnie ten najcenniejszy w środku dnia? Czy jesteś w stanie oddać Mu swoje najważniejsze relacje? Czy zdobyłabyś się na to, by oddać Bogu swoje dziecko? Swojego współmałżonka? Powiedzieć: „Panie, oddaję Ci mojego chłopaka, moją dziewczynę? Oddaję Ci moją pracę – możesz z tym zrobić, co Ci się podoba”. Czy zdobyłbyś się na to, wiedząc, że możesz to stracić na zawsze, jeśli taka będzie Jego wola?

To co zachowujesz tylko dla siebie, szybko może się stać ważniejsze od Boga. Dlatego porozmawiaj dzisiaj z Panem – który jest tak hojny dla ciebie – o twojej hojności wobec Niego. Na koniec modlitwy odmów „Ojcze Nasz”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.11.2020 wg św. Mateusza 25, 31-46 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie».

Wówczas zapytają sprawiedliwi: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?» A Król im odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście».

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: «Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie». Wówczas zapytają i ci: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?» Wtedy odpowie im: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście». I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.

Komentarz do Ewangelii na 22 listopada:

Kiedy Jezus mówi o Sądzie ostatecznym, wyraźnie wskazuje na to, co jest istotą chrześcijaństwa. Nie chodzi o przestrzeganie litery prawa, ale o czyny dobroci, pomocy drugiemu człowiekowi. Czyny konkretne, takie jak: nakarmienie głodnych, troska o chorych, wykluczonych czy uwięzionych. Czy masz świadomość, jak ważne są czyny miłości?

Jezus uczy, jak żyć miłością. Idąc za Nim, masz dostrzegać ludzi potrzebujących, wykluczonych, słabych i pójść do nich. To mogą być ludzie uwięzieni w murach własnej izolacji. To mogą być najbliżsi w twoim domu lub obcy, których wolałbyś ominąć. Jak odpowiadasz na wezwanie do solidarności z najuboższymi, wykluczonymi?

W centrum naszej wiary jest osoba Jezusa Chrystusa. On sam nas uczy, że nie spotkamy Go w przestrzeganiu nakazów i zakazów! Za to spotkamy Go w człowieku potrzebującym, skrzywdzonym, wykluczonym. Czy potrafisz dostrzec Jezusa w drugim człowieku? Na koniec życia będziemy sądzeni z miłości. Warto tak żyć, bo tylko miłość liczy się u Boga. Proś dziś o łaskę dostrzegania Jezusa w każdym, kogo spotykasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2020 wg św. Łukasza 20, 27-40 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.

Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa «Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.

Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: „Nauczycielu, dobrze powiedziałeś”. I już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii na 21 listopada:

„Chwałą Boga jest żyjący człowiek, zaś życiem człowieka jest oglądanie Boga” – mówi św. Ireneusz z Lyonu. Bóg chce, abyś żył i abyś miał życie w pełni. Śmierć i grzech nie ma ostatecznego słowa. W Jezusie są one przezwyciężone, a my mamy nadzieję być uczestnikami Jego zmartwychwstania.

Przykład saduceuszy i problemu, który przedstawiają Jezusowi, pokazuje, jak ciężko jest nam wyobrazić sobie życie przyszłe. Jezus podważając zasadność skądinąd logicznego problemu saduceuszy, wyprowadza nas na głębszy poziom, do którego potrzeba wiary i zaufania Bogu. Zaufanie Bogu wyprowadza nas z lęku, który może się rodzić, gdy staramy się wyobrazić sobie życie przyszłe. Czy jest w tobie zaufanie Bogu? Jak ty wyobrażasz sobie życie przyszłe?

W Jezusie już teraz mamy przystęp do tego, co w pełni objawi się w świecie przyszłym. Jesteśmy dziećmi Bożymi, uczestnikami zmartwychwstania, o ile trwamy w samym Zmartwychwstałym i żyjemy w Jego Duchu. Czy jest to też twoje żywe doświadczenie? Porozmawiaj z Jezusem w sposób szczery o wszystkim tym, czego nie rozumiesz lub co wzbudza twój niepokój, gdy słuchasz Jego Słowa. Porozmawiaj z Nim również o owocach tej modlitwy, jak przyjaciel z przyjacielem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2020 wg św. Łukasza 19, 45-48 z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.

Mówił do nich: „Napisane jest: «Mój dom będzie domem modlitwy», a wy uczyniliście go jaskinią zbójców”. I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii na 20 listopada:

Jezus był gorliwy o świątynię, o dom modlitwy swego Ojca. Z listów św. Pawła dowiadujemy się, że nasze ciała to także świątynia Ducha Świętego. Jego Świątynią jest również Kościół Chrystusowy. Moje życie ma być przesiąknięte modlitwą, ma być domem modlitwy. Modlitwa zaś to wzniesienie duszy do Boga, to dostrzeganie niezliczonych darów i odpowiedź wdzięczności. To dialog i relacja z samym Bogiem, w moim sercu. Jak wygląda modlitwa w twoim życiu?

Od ciebie zależy, czy świątynia twojego życia będzie wypełniona modlitwą, relacją z Bogiem, miłością, czy też poszukiwaniem własnego zysku, handlem. Jest naszym obowiązkiem, aby nieustannie oczyszczać serce z tego, co w nim zajęło miejsce należne Bogu.

Jezus nauczał codziennie w świątyni, a cały lud słuchał Go z zapartym tchem. Czasami ciężko znaleźć nam takie źródło, z którego moglibyśmy codziennie czerpać naukę z zapartym tchem. Takie źródło jest w Jezusie, w Jego Kościele, w sakramentach i modlitwie. Takim źródłem jest także twoje życie, odniesione do Boga. Czy masz wiarę potrzebną, aby czerpać z tych źródeł? Czy potrafisz wciąż doświadczać tego zafascynowania Jezusem, słuchać Go, jak mówi Ewangelia, z zapartym tchem? Zaproś na koniec tej modlitwy Jezusa, aby w świątyni twego życia mógł zająć należne Mu miejsce. Wsłuchaj się w to, co tobie mówi i czego naucza.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2020 wg św. Łukasza 19, 41-44 z komentarzem:

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi!

Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia”.

Komentarz do Ewangelii na 19 listopada:

Jezus, gdy przybył do Jerozolimy, zapłakał nad jej mieszkańcami. Dlaczego? Może właśnie dlatego, że obywatele tego miasta, mając przed sobą samego Boga, zajmowali się rzeczami dobrymi, a nie lepszymi. Być może nie byli tego świadomi. Być może byli świadomi, ale nie refleksyjni.

Życie bez Boga jest jak oblężona świątynia. Jesteś w niej sam ze sobą. Izolacja powoduje konflikty z ludźmi. Przeszkadzają, drażnią. Wydaje ci się, że wszystko obraca się przeciwko tobie. Otwarcie twojego serca dla Jezusa, to jakby wprowadzenie Go w każdy moment twojego życia. Świątynia twego serca jest otwarta na spotkanie, zarówno wtedy, gdy On sam to inicjuje, jak i wtedy, gdy ty o Nim pamiętasz. Tworzy się wzajemna wymiana Obecności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2020 wg św. Łukasza 19, 11-28 z komentarzem:

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: „Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.

Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”. Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”. Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”.

Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”. Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”. Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”. „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach””. Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Gdy panu udaje się uzyskać godność królewską, przywołuje swoje sługi i daje im zadanie. Mają obracać srebrem, które im wydzierżawił. Zanim Jezus wszedł do Jerozolimy, do każdego, kto oczekiwał Królestwa Bożego, mówił te same słowa. Słowo Jezusa jest srebrem z przypowieści. On daje to również tobie. Przyjrzyj się temu, jak ty odpowiadasz na słowo Jezusa? Czy tylko znasz to na pamięć, czy również starasz się zastosować do swego życia?

Gdy pan wraca jako król, przywołuje sługi. Wśród nich jest taki, który zlekceważył zlecenie swego pana. Żeby usprawiedliwić swoje lenistwo, zaczyna wyłgiwać się. Zrzuca winę na pana. Mówi, że lęka się go, bo jest surowy i niesprawiedliwy. Przyjrzyj się fundamentom swojego życia Słowem Boga. Jaki obraz Boga stoi u progów twego posłuszeństwa? Co czujesz wobec Boga, który daje ci Słowo i zaprasza do tego, by nim żyć?

Wierne sługi król stawia nad rzeczami wielkimi. Wynika z tego, że, w przeciwieństwie do mniemania złego sługi, jest to człowiek hojny. Ufa on swoim sługom. Daje im pewną wolność oraz przestrzeń do pomysłowości i rozwoju. Z niewolników czyni ich wolnymi współdzierżawcami swego państwa. Zbadaj swoje serce. Czy znajdujesz w nim zaufanie, że Jezus przez swoje Słowo przywraca ci wolność i odbudowuje w tobie Boże podobieństwo? Na koniec modlitwy uświadom sobie bliskość Jezusa. Zbliż się do Niego, jako do swego Pana. Powiedz i powierz Mu to, co poruszyło cię podczas tej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.11.2020 wg św. Łukasza 19, 1-10 z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto.

A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”.

Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: „Do grzesznika poszedł w gościnę”. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Na to Jezus rzekł do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło”.

Komentarz do Ewangelii na 17 listopada:

Zacheusz wiedział, że jest grzesznikiem. Trzymał się z daleka od pobożnego tłumu, nie spełniając wymogów prawa. Jego wartość umocowana była w piastowanym stanowisku. Był ważny, miał pieniądze, ale gardzono nim. Dla takich ludzi nie było miejsca w religii. To jednak jego i jego dom wybrał Jezus. Kolaboranta, zdrajcy i grzesznika. A ty w jakiej sytuacji stajesz dzisiaj przed Jezusem?

Jezus nie pyta Zacheusza o grzechy. Nie wnika w to, czy prowadzi on życie zgodne z religią. Jest za to zainteresowany spotkaniem. Dostrzega jego pragnienie i mówi: „Muszę zatrzymać się w twoim domu”. W tym, co jest prawdziwe i osobiste. Bez przygotowania. Co dziś jest twoim domem? Gdzie jest twoje serce? Spróbuj to nazwać i pokazać Jezusowi.

Ludzie naokoło krytykują i dziwią się. Koncentrują się na grzechu, pomijając człowieka. Taka sytuacja prowadzi do potępienia. Jednak Zacheusz wie, że Jezus odwiedził go właśnie jako grzesznika, a nie jako sprawiedliwego. Nie było tam ani potępienia, ani litości, ale chęć spotkania i bliskości. Zacheusz wydaje owoc w postaci uczynków i tym samym przypieczętowuje nawrócenie. Wsłuchaj się uważnie w słowa Ewangelii. Co cię w niej teraz poruszy? Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne w tej modlitwie. Proś o to, czego potrzebujesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2020 wg św. Łukasza 18, 35-43 z komentarzem:

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: „Co chcesz, abym ci uczynił?” On odpowiedział: „Panie, żebym przejrzał”.

Jezus mu odrzekł: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

Niewidomy pod Jerychem pozbawiony był jednego z najważniejszych darów. Nie miał możliwości oglądania świata, który stworzył Bóg. Jego kalectwo skazało go na bycie zależnym od innych. Musiał żebrać, żeby przeżyć. Jednak nie tracił nadziei. Czekał, że pojawi się ktoś, kto mu pomoże.

Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu różnych ciemności. Może to być choroba, cierpienie psychiczne, trudne relacje z bliskimi, brak pracy. Może ogarnia cię zniechęcenie, gdy twoje ciemności trwają zbyt długo. Niewidomy spod Jerycha nie zniechęcał się. Wołał do Jezusa o ratunek, choć inni chcieli go uciszyć. Czy potrafisz, pomimo różnych przeszkód, wytrwale wołać do Jezusa o pomoc?

Dziś Jezus przechodzi obok ciebie. Twój los nie jest Mu obojętny. Usłysz pytanie Jezusa skierowane do ciebie: Co chcesz, abym ci uczynił? Masz możliwość powiedzieć Jezusowi czego ci brak, czego ci najbardziej potrzeba do życia. Jezus interesuje się twoim losem. Jemu możesz powiedzieć o wszystkim, czego pragniesz, nawet o tych rzeczach, które są złe. Jezus zrozumie cię na pewno i wysłucha do samego końca, lecz postąpi tak, abyś był szczęśliwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl