Ewangelia na 23 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.09.2020 wg św. Łukasza 9, 1-6 z komentarzem:

Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób.

I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!”

Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

Komentarz do Ewangelii na 23 września:

Pan Jezus posyła swoich uczniów. Tym uczniem jesteś także ty i to posłanie dotyczy także ciebie. Posyła ciebie, by uzdrawiać ludzi, by uwalniać ich z mocy złego. Posyła ciebie do głoszenia Ewangelii. Co dla ciebie jest najwspanialszą rzeczą zawartą w Piśmie Świętym? Która historia najbardziej cię porusza? Którą lubisz dzielić się z innymi?

Jezus przykazał swoim uczniom, by nic nie brali w drogę. By szli i przyjmowali wszystko, co będzie im dane, ale nie zabezpieczali się na tę drogę. Tak samo ty ruszaj w drogę. Nie martw się o nic. Nie martw się o to, czy masz jakieś kursy, które mają ci pomóc w przemawianiu, głoszeniu Ewangelii. Idź i głoś to, co zostało przez ciebie doświadczone, głoś tę żywą wiarę, która w tobie jest, a która zrodziła się ze spotkania z Jezusem. Nic więcej nie trzeba.

Uczniowie ruszyli, by głosić Ewangelię po wsiach, a nie w świątyniach czy synagogach. Tak samo i ty idź do miejsc codziennych. Głoś Słowo Boże tym osobom, które mijasz w szkole, pracy… To do nich posyła cię Jezus, byś te osoby uzdrawiał i pociągał do wiary. Proś Ducha Świętego o odwagę w głoszeniu Ewangelii oraz o łaskę autentycznego życia wiarą, by twoje czyny pokrywały się ze słowami.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.09.2020 wg św. Łukasza 8, 19-21 z komentarzem:

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.

Oznajmiono Mu: „Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą”. Lecz On im odpowiedział: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”.

Komentarz do Ewangelii na 22 września:

W dzisiejszej ewangelii słyszymy, że mamy stać się duchową matką i braćmi Jezusa. Staną się nimi ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je. Najpierw trzeba przyjąć słowo, aby móc je wypełnić. Przyjęcie tego słowa to jego narodzenie w naszym sercu. Wzorem takiego słuchania jest Maryja – przez jej przyjęcie Słowa przyszło na świat zbawienie. Maryja jest więc dla nas wzorem jako ta, która rodzi Boga dla świata, która jest Matką Boga. Ona jest wzorem słuchania. Jednak to słuchanie jest jednocześnie przyjmowaniem samego Boga i wydawaniem owoców zbawienia.

Jezus mówi, że mamy stać się też Jego braćmi. Rodzeństwo dzieli wspólny los, ma wspólnych rodziców. Wraz z Jezusem jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Jeśli mamy być braćmi Jezusa, to musimy Mu towarzyszyć, wypełniać wolę Ojca w przyjętym wcześniej słowie. Pomyśl przez chwilę, jak bliski chce się
stać dla ciebie Bóg.

Dzisiejsza Ewangelia wskazuje na duchowy wymiar relacji z Jezusem, która często przekracza nasze horyzonty rozumienia. Zastanów się przez chwilę, czy czujesz się uczniem Jezusa, Jego przyjacielem. Ale pomyśl też, czy czujesz się bratem Jezusa i Jego matką. On, który jest Bogiem, oddaje się tobie jako brat, zapraszając cię, byś dawał Go innym. Porozmawiaj z Maryją, o tym jak słuchać słowa, by móc je wypełniać i dawać światu Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.09.2020 wg św. Mateusza 9, 9-13 z komentarzem:

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego:

„Pójdź za Mną!” A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”

On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Komentarz do Ewangelii na 21 września:

Mateusz stawia zaproszenie Jezusa ponad własny sposób życia. Jest celnikiem, dobrze zna swój fach, swoje możliwości, otoczenie i swój w tym status. Miał zabezpieczoną przyszłość. Jednak w tej codzienności czegoś mu brakowało, natychmiast zostawia wszystko i idzie za Jezusem. Spójrz na
swoje głębsze pragnienia. Ku czemu one zmierzają? Za czym tęsknisz?

Mateusz zna Jezusa z daleka. Nie był do tej pory Jego uczniem. Takie pójście to krok w nieznane. Rezygnuje ze wszystkiego, co do tej pory zdobył, kosztem swojego dobrego imienia. Miał tak wielką determinację, że mógł zostawić dotychczasowe życie.

Mateusz wchodzi na nową drogę w swym życiu. Na niej od razu spotyka się z przeciwnościami. Jego przeszłość ciągnie się za nim i atakuje z zewnątrz. Faryzeusze przypominają mu o dotychczasowym życiu. Przypominają, że jest nieczystym celnikiem. Chcą pogrążyć go w przeszłości. W tej sytuacji Jezus wstawia się za nim. Pomaga przetrwać próbę ludzkich wspomnień. Poproś Jezusa, aby dał ci siłę nie zniechęcać się w drodze z powodu spotykanych przeciwności. Teraz zwróć się ku Bogu, powtarzając w cichości serca słowa psalmisty: „Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce; doświadcz i poznaj moje troski, i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej, a skieruj mnie na drogę odwieczną!”

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.09.2020 wg św. Mateusza 20, 1-16a z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: «Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam». Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: «Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?» Odpowiedzieli mu: «Bo nas nikt nie najął». Rzekł im: «Idźcie i wy do winnicy». A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: «Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych».  Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: «Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę». Na to odrzekł jednemu z nich: «Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?» Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

Komentarz do Ewangelii na 20 września:

Pan Jezus często mówił w przypowieściach. Dzisiejsze Słowo ukazuje Boga jako Gospodarza winnicy szukającego ludzi do pracy. Daje zapłatę za wykonane dzieło według wcześniej ustalonej umowy. Bóg szuka ludzi do pracy w każdej chwili, niezależnie od dnia czy godziny. Pan szuka także ciebie, byś mógł Mu służyć i żyć w Jego Miłości. Jaka jest twoja odpowiedź na zaproszenie Boga, byś żył w Jego bliskości, byś pracował na chwałę Królestwa Niebieskiego?

Ludzie często stawiają Bogu warunki, czego chcą i za ile. On jednak mierzy inną miarą niż człowiek. Bóg jest Panem i sam decyduje, ile da człowiekowi. Decyzja należy do ciebie, czy chcesz podjąć prace jaką On ci proponuje. Pracę nad twoimi wadami, złymi przyzwyczajeniami, grzechami? Czy też zbuntujesz się i będziesz narzekał, że Bóg cię oszukał, innym dał więcej, innym dał lepsze życie i porzucisz pracę w winnicy Pana.

Bóg nazywa cię swoim przyjacielem. Nie licytuj się z Nim. Przyjmuj to, co Bóg ci daje, On wie czego ci najbardziej potrzeba. Naucz się przyjmować każdy dar, jaki otrzymujesz z Jego rąk, z radością i wdzięcznością, gdyż Jemu zależy na tobie. Bóg dla każdego przygotował miejsce w Królestwie Niebieskim, każdego zaprasza do pracy w swojej winnicy. Przyjmij Jego zaproszenie, a Pan będzie cię prowadził i otaczał swoją opieką.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.09.2020 wg św. Łukasza 8, 4-15 z komentarzem:

Gdy zebrał się wielki tłum i z poszczególnych miast przychodzili do Jezusa, opowiedział im przypowieść: „Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny”.

To mówiąc, wołał: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” Pytali Go więc Jego uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: „Wam dano poznać wprost tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, «aby patrząc, nie widzieli, i słuchając, nie rozumieli». Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. Tymi zaś na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.

Na skałę pada u tych, którzy gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują. To, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą, a zagłuszeni przez troski, bogactwa i rozkosze życia, nie wydają owocu. Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości”.

Komentarz do Ewangelii na 19 września:

Wiele osób przychodziło słuchać nauczania Jezusa. Pewnie każda z nich miała do tego własny powód. Podobnie każdy z nas z różnych przyczyn słucha, przyjmuje lub nie przyjmuje Jego słów. Spróbuj nazwać swoje motywacje i zastanów się, na ile są słuszne.

Często to, co słyszymy o Bogu, nie jest dla nas od razu jasne. Uczniowie, którzy tak długo przebywali blisko Jezusa, także nie rozumieli wszystkich Jego słów. Nie bali się jednak pytać wprost o to, co było dla nich trudne i nieoczywiste. Niełatwo jest dostrzec w życiu to, co nas przybliża lub oddala od Boga, gdy nie staramy się Go coraz lepiej poznawać. Kiedy ostatnio rozmawiałeś z Bogiem na trudne dla ciebie tematy?

Jezus dokładnie wyjaśnia uczniom znaczenie kolejnych obrazów w przypowieściach. Niekoniecznie muszą się one odnosić do całego naszego życia. Możliwe, że odnajdziesz różne elementy przypowieści w różnych aspektach swojego życia albo na jego różnych etapach. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, zwróć uwagę na te obrazy wschodzącego ziarna, które wywołują w twoim sercu szczególne poruszenie. Na koniec porozmawiaj szczerze z Bogiem o uczuciach, które zrodziły się w twoim sercu podczas modlitwy. Możesz Mu także podziękować za każdy moment swojego życia, kiedy czułeś, że wzrastasz i wydajesz plon.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.09.2020 wg św. Łukasza 2, 41-52 z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział:

„Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 18 września:

Dwunastoletni chłopiec, jakim jest w dzisiejszej Ewangelii Jezus, ma świadomość tego, co się dzieje wokół niego. Nie jest wcale taki niedojrzały. Jezus został w Jerozolimie nie dlatego, że się zgubił, ale dlatego, że to było Jego pragnieniem. Bardzo chciał być w świątyni, być w miejscu, które należy do Jego Ojca.

Święty Stanisław Kostka, jak każdy święty, przypomina swoim życiem życie Jezusa. Gdy poznał cel swojego życia, zrobił wszystko, aby go zrealizować. Nie bał się przeciwności, ale z uporem dążył do coraz większego upodobnienia się do Chrystusa.

Odważna realizacja pragnień, które w sercu składa Bóg, jest wymagającym zadaniem. Często wiąże się z przejściem przez wielki trud niezrozumienia ze strony otoczenia, w tym również najbliższych. Maryja z Józefem, gdy znaleźli Jezusa w świątyni, dziwili się, co On tam robi. Gdy święty Stanisław chciał wstąpić do zakonu jezuitów, jego ojciec nie pozwolił mu na to. Tu rodzi się miejsce na zaufanie Bogu. On powołuje, On też wiernie prowadzi do celu. Świętość jest dla każdego, także dla ciebie. Porozmawiaj na koniec tej modlitwy z Bogiem Ojcem o drodze świętości jaką przygotował dla ciebie. Pozwól mówić Bogu do siebie pragnieniami, jakie będzie chciał dać tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.09.2020 wg św. Łukasza 7, 36-50 z komentarzem:

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.

Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”. Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, mam ci coś do powiedzenia”. On rzekł: „Powiedz, Nauczycielu”. „Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?” Szymon odpowiedział: „Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował”. On zaś mu rzekł: „Słusznie osądziłeś”.

Potem, zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś Mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”. Do niej zaś rzekł: „Odpuszczone są twoje grzechy”. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: „Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?” On zaś rzekł do kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.

Komentarz do Ewangelii na 17 września:

Zobacz, jak wielki wpływ na codzienne życie mają stereotypy i uprzedzenia. Jak wiele dobra mogą blokować. Widać to na przykładzie kobiety grzesznej, do której faryzeusze są uprzedzeni, przez co patrzą na nią z pogardą. Spójrz, jakie uprzedzenia i stereotypy towarzyszą tobie, kogo odrzucasz z ich powodu.

Jezus dostrzega drobne gesty kobiety. Jak łzami obmywa mu stopy, całuje je i namaszcza. W tych czynach Jezus dostrzega jej skruchę i drzemiące w niej dobro. Jak łatwo jest nam przysypywać dobro u innych poprzez ich odrzucanie. Staraj się dostrzegać kogoś wyjątkowego w drugim człowieku.

Człowiek dostrzega miłość w konkretnych czynach. Miłość Boga dostrzegamy w wielkości Jego miłosierdzia względem nas. Miłość człowieka dostrzegamy w poświęceniu się dla nas. Zastanów się, co zrobić, aby umiłować tych, których odtrącasz na co dzień? Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci dostrzegać prawdę w drugim człowieku, prawdę, że jest w nim Bóg, który jest Miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.09.2020 wg św. Łukasza 7, 31-35 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów:

„Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie płakaliście». Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: «Zły duch go opętał».

Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność”.

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

W usłyszanym przed chwilą fragmencie Ewangelii Jezus posługuje się obrazem dzieci, które mają pretensje do siebie nawzajem, że nie zachowują się tak, jak by sobie tego życzyły. Podobnie zachowują się słuchacze Jezusa. Nie podobało im się, że Jezus przebywał wśród zwyczajnych ludzi, jadł i pił, a więc był żarłokiem, który nie umie dobrać sobie towarzystwa. Równocześnie oskarżają Jana Chrzciciela, który pościł, nie jadł i nie pił, a więc był szaleńcem.

Dzisiaj jest także wielu takich, którzy nie przestają krytykować Kościoła i jego pasterzy, niezależnie od tego, co czynią lub co powiedzą. Nie zważając przy tym na brak logiki. Krytykują niekonwencjonalne zachowanie i spontaniczność papieża Franciszka. Równocześnie nie podoba im się powściągliwość oraz podporządkowanie watykańskiej etykiecie papieża Benedykta.

Krytyka i przekora dla samej zasady lub po to, by być fajnym, może stać się groźną chorobą serca człowieka. Takie serce jest zamknięte na prawdę i działanie Bożej łaski. Pomyśl, czy nie ma w tobie czasem postawy przekornego dziecka? Do kogo porównałby dziś ciebie Jezus? Podziękuj Jezusowi za obnażanie prawdy o przekornym sercu człowieka. On pragnie byś był dzieckiem mądrości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.09.2020 wg św. Łukasza 2, 33-35 z komentarzem:

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 15 września:

Dla Symeona spotkanie Jezusa jest wyczekiwaną i upragnioną chwilą. Jest spełnieniem, które daje największe szczęście. Już nic lepszego w życiu nie może się zdarzyć. Dlatego Symeon czuje, że może odejść, umrzeć w pokoju serca. Co w twoim życiu dało ci największy pokój?

Maryja słyszy trudne słowa. Symeon choć najpierw uwielbia Boga, błogosławi Go, zaraz potem wypowiada proroctwo o odrzuceniu Jezusa i cierpieniu Maryi. Odtrącenie Syna przez ludzi bardzo zrani serce Matki. Jest to ból zakorzeniony w prawdziwej miłości Maryi do ludzi. Jaką rolę ma Ona w twoim życiu duchowym?

Chrześcijaństwo nie jest religią grzecznych potakiwaczy. Pójście za Jezusem, przyjęcie całym sercem Jego nauki, wymaga radykalizmu. Często oznacza to pójście pod prąd wobec opinii większości. To niesie ryzyko odrzucenia. Czy jesteś gotów podjąć to ryzyko? Proś Ducha Świętego, aby objawił ci Jezusa, podobnie jak to uczynił dla Symeona. Niech Jezus stanie się dla ciebie światłem, które oświeca i miłością, która przyjmuje cię całego z twoją historią, słabościami i cierpieniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 września 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.09.2020 wg św. Jana 3, 13-17 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Komentarz do Ewangelii na 14 września:

Lud izraelski podczas pustynnej drogi stracił cierpliwość. Zapomniawszy o cudach, które uczynił dla nich Bóg, i o Jego wielkiej trosce, Izraelici stali się niewdzięczni. Szemrząc przeciw Bogu i Mojżeszowi, który im pomagał, sprowadzili na siebie węże odbierające im życie. Jakie troski zajmują twoją uwagę? Co zabiera ci życie i nie pozwala ci być wdzięcznym Bogu?

Bóg nakazał Mojżeszowi wywyższyć węża. Aby przeżyć, Izraelici mieli patrzeć na skutek swojego grzechu. Narzędzie śmierci stało się więc narzędziem życia. Oddając swoje życie za nas na krzyżu, Chrystus stał się narzędziem życia dla nas i pokonał grzech. Czy powierzam mój krzyż Chrystusowi? Czy wierzę, że Bóg może zamienić go w doświadczenie życia?

Wszyscy cierpimy, upadamy, zmagamy się z trudami życia. Autor Ewangelii ukazuje Chrystusa i cel Jego życia. Tak jakby mówił: podnieś głowę znad zajęć i trudów, problemów i grzechów, Ja Jestem. Podobnie jak Izraelici mają patrzeć na wywyższonego węża podczas trudnej pustynnej drogi, tak Bóg zaprasza cię, byś podniósł oczy i patrzył na Jezusa na krzyżu. Czy w trudnych momentach pamiętasz o Nim, czy go odstawiasz, nie pozwalając Mu pomóc i być z tobą? Boże Ojcze, bądź uwielbiony za moją historię, za wydarzenia dzisiejszego dnia. Oświeć te zdarzenia, żebym zobaczył ich sens i Twoją miłość do mnie w nich.

Źródła: modlitwawdrodze.pl