Ewangelia na 3 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.12.2018 wg św. Mateusza 8, 5-11 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Komentarz do Ewangelii na 3 grudnia:

Setnik wie, kim jest, jaka jest jego władza, w jakich obszarach swoich obowiązków jest zależny od innych. Można powiedzieć, że dobrze zna siebie. Niech to będzie zachęta dla ciebie, by zobaczyć, kim jesteś. Uczniem, studentem, prawnikiem, siostrą zakonną… Doceń to.

Poznanie siebie samego może pomóc w pogłębieniu wiary. Setnik wierzył przez pryzmat swojego życia. Jego wiara nie była oparta wyłącznie na opowieściach ludzi o Jezusie uzdrowicielu. Setnik pomógł sobie w zrozumieniu jej przez własne obowiązki. Jak twoje życie pomaga ci zrozumieć wiarę w Jezusa? Jak ją pogłębia?

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza wiara. Jezus nie miał oporów, by uzdrowić sługę, ale gdy tylko setnik wykazał głębszą wiarę, Pan uczynił to w sposób podyktowany przez niego. Dlatego nie bój się prosić Jezusa o rzeczy potrzebne, ale proś z wiarą. Proś, by Jezus zesłał na ciebie Ducha Świętego dla ożywienia i rozpalenia wiary w tym konkretnym momencie twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2018 wg św. Łukasza 21, 25-28. 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii na 2 grudnia:

„Uważajcie na siebie, by wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jak bardzo aktualne są dziś te słowa Pana Jezusa. Jak często współczesnym ludziom może towarzyszyć ta ociężałość. Pan wymienia jej konkretne przyczyny. Ociążałość duchowa często ma źródło w tym, co zewnętrzne. Zastanów się, czy twoje serce jest ociężałe, a jeśli tak, to z jakich powodów?

Dzień zapowiadany przez Pana przyjdzie na wszystkich ludzi. Także na ciebie. Nikt bowiem nie wie, kiedy Bóg wezwie go do siebie. Dlatego tak ważne jest, aby twoje serce nie było ociężałe, a twoja postawa stała się postawą czuwania. Jeżeli czujesz taką potrzebę, proś teraz Ducha Świętego, by uzdolnił cię do wolności serca i czujności.

Pan Jezus mówi o czuwaniu, ale zaprasza też do tego, by nieustannie się modlić. Pomyśl, czy twoja modlitwa ogranicza się tylko do porannego i wieczornego spotkania z Panem, czy może cały twój dzień przepełniony jest modlitwą w różnych formach? Do czego zachęca cię Duch Święty? Czy chcesz modlić się nieustannie? Porozmawiaj z Panem o kondycji twojego serca, o czuwaniu i nieustannej modlitwie. Odmawiając „Pod Twoją obronę”, proś Matkę Bożą, by wymodliła ci łaskę czuwania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2018 wg św. Łukasza 21, 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask.

Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii na 1 grudnia:

Kiedy wyruszasz w drogę, twoi domownicy, najbliżsi mówią: Uważaj na siebie! Kiedy rozkojarzenie nie pozwala ci się skoncentrować na nauce czy pracy, słyszysz przestrogę: Uważaj! Jezus, twój najbliższy przyjaciel i Mistrz, dziś także z troską przywołuje twoją uwagę, by skupić ją na tym, co w twoim życiu najważniejsze. Nawet jeśli do tej pory twoje myśli błądziły daleko od Niego, to teraz jest czas, by skupić swoją uwagę na Jezusie.

Oto On: towarzysz, nauczyciel, Syn Człowieczy i Syn Boży, a dziś także Sędzia. Jemu Ojciec poddał wszystko. Jego ustanowił bramą do Swego Królestwa. Twoje życie jest drogą, która zakończy się, gdy staniesz przed Synem Człowieczym. Zatem uważaj na siebie w drodze, aby spotkanie z Nim cię nie zaskoczyło.

Często grzechy, słabości i troski doczesne przytępiają uwagę i usypiają czujność. Czy twoją również? Może powtarzasz sobie niekiedy, że masz jeszcze czas na nawrócenie, na świętość. Zaczniesz się modlić, gdy znajdziesz czas, gdy przestaniesz zajmować się nauką, karierą, rodziną. Co powiesz Jezusowi, jeśli dziś przed Nim staniesz? Czy twoje serce ciągnie cię w dół, do ziemi, czy w górę, do nieba? Nie czekaj, aż staniesz przed Synem Człowieczym w dniu Pańskim. On pragnie, byś stawał przed Nim każdego dnia. Stań i teraz z uwagą. Usłysz, co chce ci powiedzieć zatroskany o ciebie pełen miłosierdzia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2018 wg św. Mateusza 4, 18-22 z komentarzem:

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.

I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».

Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Jezus wybiera sobie uczniów. Są to prawdopodobnie ludzie, których już wcześniej poznał, rozmawiał z nimi, jadał… Spotkania z nimi nie są przypadkowe. Pan Jezus przychodzi do konkretnych osób, bo wie, kogo chce mieć w swoim najbliższym gronie. Piotr, Andrzej, Jakub i Jan to ludzie pracy, specjaliści w swojej dziedzinie. Jezus zaprasza ich do porzucenia wszystkiego i odnalezienia nowej drogi.

Dlaczego Jezus powołuje uczniów? Dlaczego powołuje ciebie? Bo pragnie się podzielić sobą, swoją wspólnotą z Ojcem i Duchem. Chce ci pokazać, jak być dobrym dla ludzi, jak żyć w tym świecie tak, by nie stracić z oczu jego miłości. Jezus będzie cię tego wszystkiego uczył, ale to twoim zadaniem jest konkretne zaangażowanie i poświęcenie czasu na wsłuchiwanie się w jego naukę.

Przed tobą konieczność podjęcia decyzji: czy zostać w tym, czemu poświęcasz dużo uwagi, czy pójść za Jezusem i skupić się na tym, co ci proponuje. Wsłuchaj się jeszcze raz w tekst Ewangelii i zapytaj Jezusa, do czego cię zaprasza. Poproś Jezusa, by uczył cię wsłuchiwać się w Jego głos, tak byś mógł iść i Go naśladować.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2018 wg św. Łukasza 21, 20-28 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Skoro ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wtedy wiedzcie, że jego spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci, co po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni!

Nastanie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy.

Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Komentarz do Ewangelii na 29 listopada:

Pan Jezus w dzisiejszym tekście Ewangelii zapowiada straszne wydarzenia, które muszą nadejść. I chociaż zapowiadane przez Niego spustoszenie Jerozolimy już nastąpiło, to jednak wszyscy oczekujemy paruzji, która będzie końcem czasów. Myślom o tym wydarzeniu na pewno towarzyszą różne uczucia. Jakie towarzyszą tobie?

Perspektywa ujrzenia Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą, może otworzyć przed tobą zupełnie inny sposób patrzenia na codzienność. Czy wierzysz, że Pan Jezus właśnie w ten sposób powróci do nas niebawem?

Jezus przynosi nam odkupienie. Czy są obszary twojego życia pogrążone jeszcze w mroku? Gdy On przyjdzie wszystko stanie się jawne. Czy jest coś, co chciałbyś ukryć przed przychodzącym w chwale Panem? Czy jest coś, czego musiałbyś się przed Nim wstydzić? Jeśli tak, usilnie proś o nawrócenie. Opowiedz Panu i oddaj Mu to wszystko, co zostało ci pokazane podczas tego rozważania. Proś o to, co jest ci potrzebne, aby móc w pełni się z Nim spotkać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2018 wg św. Łukasza 21, 12-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Komentarz do Ewangelii na 28 listopada:

Prześladowanie, o którym mówi Jezus, dotyczy uczniów, czyli także ciebie. Dochodzi do niego ze względu na imię Jezusa – to znaczy ze względu na twoje utożsamianie się z Nim. Musi się ono jednak objawiać w uczynkach i relacjach, a nie samych poglądach i opiniach. Wtedy Jezus staje się w tobie żywy. On tego pragnie.

Jednym z większych cierpień, którego doświadczył Jezus, było zupełne i niesprawiedliwe odrzucenie, powodujące głęboki ból niezrozumienia. Możesz wybrać akceptację innych i zostać przez nich przyjętym, lecz zapłacisz za to cenę małych kompromisów. Czy czujesz się kuszony do porzucenia swojej prawdziwej tożsamości w Jezusie na rzecz wymyślonej, która spodoba się ludziom? Może swoim milczeniem przytakujesz prześladowcom? A może sam stałeś się jednym z nich – w rodzinie, wśród rówieśników, w pracy czy nawet w kościele?

Jeśli odczuwasz ból odrzucenia przez otoczenie, wsłuchaj się w słowa Jezusa, który mówi o sposobności do złożenia świadectwa. On widzi w takiej sytuacji szansę do tego, by kochać. Chce zbawiać ludzi z twojego otoczenia i włączać cię w to dzieło. Twoje cierpienie może być owocne i stać się lekkim, bo Chrystusowym brzemieniem. Z zaufania płynie pokój i zdolność akceptacji trudnej rzeczywistości. Porozmawiaj z Jezusem i poproś o łaskę, której pragniesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2018 wg św. Łukasza 21, 5-11 z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz „Nadszedł czas”.

Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie».

Komentarz do Ewangelii na 27 listopada:

Świątynia Jerozolimska rzeczywiście została zburzona. Dotychczas nie udało się jej odbudować. Żydzi modlą się przy murze zwanym „ścianą płaczu”. My mamy kościoły, gdzie można przyjść na spotkanie z Jezusem. Ale czy zawsze pragniesz tego spotkania?

Niektórzy mówią: mogę modlić się w innym miejscu. W kościele rozpraszają mnie ludzie, ktoś fałszuje, kaszle, kręcą się dzieci… Tak, dobrze jest modlić się samemu, w odosobnieniu, w skupieniu. Jezus też do tego zachęca. Ale modlitwa Kościoła, to modlitwa wspólnoty. Kościół to my wszyscy. Ci grzeszni, słabi ludzie. Jak okazujesz innym, że tworzysz z nimi wspólnotę?

Ten Kościół trwa, jest niedoskonały, tak jak my wszyscy. Jezus zapewnił nas, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Jest on zbudowany na niezniszczalnym fundamencie, którym jest święty Bóg. Trzeba też pamiętać, że każdy z nas jest mieszkaniem Boga. Święty Paweł pisze: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?”. Pomyśl, jak dbasz o mieszkanie Boga w sobie? Podziękuj Jezusowi, że jesteś żywą świątynią Boga. On zamieszkuje w twoim sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2018 wg św. Łukasza 21, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony.

Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł:

«Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii na 26 listopada:

Uboga wdowa wrzuciła do skarbony więcej niż wszyscy inni ludzie. Wrzuciła wszystko, co miała na swoje utrzymanie. Sprawa hojności lub skąpstwa rozgrywa się tak naprawdę w sercu. Często jest mocno powiązana z tym, na ile ufasz lub nie Panu Bogu. Podczas dzisiejszej modlitwy postaraj się zobaczyć, która z tych postaw jest ci bliższa.

Gdy masz złożyć ofiarę, nie chodzi o to, by oddać to, co ci zbywa i mieć czyste sumienie, że dałeś, a przecież mogłeś nie dać. Nie chodzi także o to, aby lepiej się poczuć udowadniając przede wszystkim sobie, że jesteś miłosierny dla biednych. Chodzi raczej o to, by oddać Bogu coś naprawdę cennego i w ten sposób wyznać, że to On jest Panem i od Niego otrzymujesz wszystko, bo to i tak do Niego należy. Co jest dla ciebie cenne? Co byłoby ci trudno oddać Bogu?

Czy jesteś w stanie oddać Panu Bogu swój czas, szczególnie ten najcenniejszy w środku dnia? Czy jesteś w stanie oddać Mu swoje najważniejsze relacje? Czy zdobyłabyś się na to, by oddać Bogu swoje dziecko? Swojego współmałżonka? Powiedzieć: „Panie, oddaję Ci mojego chłopaka, moją dziewczynę? Oddaję Ci moją pracę – możesz z tym zrobić, co Ci się podoba”. Czy zdobyłbyś się na to, wiedząc, że możesz to stracić na zawsze, jeśli taka będzie Jego wola? To co zachowujesz tylko dla siebie, szybko może się stać ważniejsze od Boga. Dlatego porozmawiaj dzisiaj z Panem – który jest tak hojny dla ciebie – o twojej hojności wobec Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2018 wg św. Jana 18, 33b-37 z komentarzem:

Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?» Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?»

Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».

Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Na sali sądowej znajduje się mnóstwo ludzi, a co za tym idzie, również mnóstwo emocji. W takich miejscach jak sąd często można odczuć społeczny nacisk, szczególnie, gdy jest się niesłusznie oskarżonym czy ofiarą, która próbuje dojść prawdy. Na tym szczególnym przesłuchaniu Jezusa nie ma tylu świadków, nie ma tylu oskarżycieli i nie ma tylu obrońców. Jest tylko Piłat i Jezus. Spróbuj dostrzec intymność tego spotkania.

Dialog Jezusa z Piłatem rozpoczyna się wymianą pytań. Można by pomyśleć, że chcą się podroczyć i pokazać, kto jest w tej sytuacji ważniejszy. Czy jednak o to tutaj chodzi? Czy w tym całym wydarzeniu nie ma się wrażenia, że tak naprawdę Piłat jest ciekawy Jezusa, a Jezus, widząc w jakiej pozycji jest Piłat, chce mu pokazać coś więcej?

Jezus zgadza się na karę, na którą po ludzku nie zasłużył. Zgadza się, bo wie, że jest Synem Boga, że nie jest tylko człowiekiem i że takie jest Jego powołanie. Co się w tobie rodzi na myśl, że ktoś oddał za ciebie życie? W Ewangelii według św. Mateusza można przeczytać: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Proś dzisiaj Ducha Świętego, aby to On pierwszy pokazywał ci, gdzie walczyć, a gdzie odpuszczać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2018 wg św. Łukasza 20, 27-40 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii na 24 listopada:

„Chwałą Boga jest żyjący człowiek, zaś życiem człowieka jest oglądanie Boga” – mówi św. Ireneusz z Lyonu. Bóg chce, abyś żył i abyś miał życie w pełni. Śmierć i grzech nie ma ostatecznego słowa. W Jezusie są one przezwyciężone, a my mamy nadzieję być uczestnikami Jego zmartwychwstania.

Przykład saduceuszy i problemu, który przedstawiają Jezusowi, pokazuje, jak ciężko jest nam wyobrazić sobie życie przyszłe. Jezus podważając zasadność skądinąd logicznego problemu saduceuszy, wyprowadza nas na głębszy poziom, do którego potrzeba wiary i zaufania Bogu. Zaufanie Bogu wyprowadza nas z lęku, który może się rodzić, gdy staramy się wyobrazić sobie życie przyszłe. Czy jest w tobie zaufanie Bogu? Jak ty wyobrażasz sobie życie przyszłe?

W Jezusie już teraz mamy przystęp do tego, co w pełni objawi się w świecie przyszłym. Jesteśmy dziećmi Bożymi, uczestnikami zmartwychwstania, o ile trwamy w samym Zmartwychwstałym i żyjemy w Jego Duchu. Czy jest to też twoje żywe doświadczenie? Porozmawiaj z Jezusem w sposób szczery o wszystkim tym, czego nie rozumiesz lub co wzbudza twój niepokój, gdy słuchasz Jego Słowa. Porozmawiaj z Nim również o owocach tej modlitwy, jak przyjaciel z przyjacielem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl