Ewangelia na 23 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2018 wg św. Łukasza 19, 45-48 z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.

Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców».

I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii na 23 listopada:

Jezus był gorliwy o świątynię, o dom modlitwy swego Ojca. Z listów św. Pawła dowiadujemy się, że nasze ciała to także świątynia Ducha Świętego. Jego Świątynią jest również Kościół Chrystusowy. Moje życie ma być przesiąknięte modlitwą, ma być domem modlitwy. Modlitwa zaś to wzniesienie duszy do Boga, to dostrzeganie niezliczonych darów i odpowiedź wdzięczności. To dialog i relacja z samym Bogiem, w moim sercu. Jak wygląda modlitwa w twoim życiu?

Od ciebie zależy, czy świątynia twojego życia będzie wypełniona modlitwą, relacją z Bogiem, miłością, czy też poszukiwaniem własnego zysku, handlem. Jest naszym obowiązkiem, aby nieustannie oczyszczać serce z tego, co w nim zajęło miejsce należne Bogu.

Jezus nauczał codziennie w świątyni, a cały lud słuchał Go z zapartym tchem. Czasami ciężko znaleźć nam takie źródło, z którego moglibyśmy codziennie czerpać naukę z zapartym tchem. Takie źródło jest w Jezusie, w Jego Kościele, w sakramentach i modlitwie. Takim źródłem jest także twoje życie, odniesione do Boga. Czy masz wiarę potrzebną, aby czerpać z tych źródeł? Czy potrafisz wciąż doświadczać tego zafascynowania Jezusem, słuchać Go, jak mówi Ewangelia, z zapartym tchem? Zaproś na koniec tej modlitwy Jezusa, aby w świątyni twego życia mógł zająć należne Mu miejsce. Wsłuchaj się w to, co tobie mówi i czego naucza.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.11.2018 wg św. Łukasza 19, 41-44 z komentarzem:

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi!

Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.

Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».

Komentarz do Ewangelii na 22 listopada:

Chrystus przyszedł na świat, aby wprowadzić nowy porządek, porządek według logiki Boga. Ta logika to miłość, dobroć, nadzieja. Dzisiaj Jezus przychodzi inaczej, pod postacią chleba i wina w Eucharystii i w drugim człowieku. W jaki sposób Jezus przychodzi w codzienności w twoim życiu? W jaki sposób Jezus przychodzi do ciebie teraz?

Nazwa Jerozolima oznacza miasto pokoju. Jezusowy porządek świata przynosi pokój w sercu człowieka. Żeby ten pokój mógł nastać, musisz wyrzucić uszkodzone stare kamienie. Trzeba wybudować nowe mury, nową świątynię. To budowanie to codzienne sprawy w życiu.

Powiedz Jezusowi o jednej rzeczy, którą chciałbyś zmienić, po to aby być bardziej otwartym na Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2018 wg św. Mateusza 12, 46-50 z komentarzem:

Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać.

Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia.

Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».

Komentarz do Ewangelii na 21 listopada:

Patrz na Jezusa – właśnie dowiaduje się, że Matka i jego krewni chcą z Nim rozmawiać. Słysząc odpowiedź Jezusa, mogli poczuć się zlekceważeni. Jednak Go znali i wiedzieli, jaka jest Jego misja. Wiedzieli, że Jego misją jest ukazywanie Boga, który jest miłością. Jezus nie lekceważy swoich krewnych. Daje pierwszeństwo Bogu.

Jezus mówi ci, że najbliższy jest Mu ten, kto pełni wolę Jego Ojca. Ten, kto stawia Boga na pierwszym miejscu. Pokazuje także, jak bardzo ważne jest dla Niego, aby być blisko człowieka, być blisko ciebie. Co dla ciebie oznacza?

Jezus także ciebie dzisiaj zaprasza do podjęcia Bożych wyzwań. Chce, abyś był człowiekiem Jego upodobania. Pełnić wolę Boga, to kochać tak, jak w danym etapie życia potrafimy najlepiej. Przez to stajesz się członkiem rodziny Jezusa. A bycie członkiem rodziny zobowiązuje. Porozmawiaj serdecznie z Jezusem o tym, co rozeznajesz w twoim życiu jako wolę Bożą. O tym, co chętnie przyjmujesz oraz o tym, czego nie potrafisz przyjąć. Powierz mu siebie, pamiętając, że On chce być blisko ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2018 wg św. Łukasza 19, 1-10 z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu».

Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz do Ewangelii na 20 listopada:

Zacheusz bardzo pragnął zobaczyć Jezusa. Wdrapał się na drzewo nie zważając na drwiny obecnych tam ludzi. Może przeczuwał, że to spotkanie coś zmieni w jego życiu. Czy pragniesz spotkać Jezusa, nawet jeśli wiesz, że inni cię wyśmieją z tego powodu?

Jezus zaskoczył Zacheusza. Zawołał go po imieniu. Powiedział, że chce go odwiedzić. Zacheusz przyjął Jezusa w swoim domu z radością. To spotkanie przemieniło jego serce. Rozpoczął nowe życie od naprawienia krzywd. Jezus woła także ciebie po imieniu. On pragnie wejść w twoje życie, pragnie zagościć w twoim sercu i przemienić je. Co odpowiesz Jezusowi?

Jezus przychodzi do każdego, kto pogubił się na ścieżkach swego życia. W tym spotkaniu kryje się podwójna radość. Jest to radość grzesznika, który został odnaleziony. A jednocześnie radość Boga, który go odnalazł i ocalił. Czy pozwalasz Jezusowi, aby cię wyzwalał z grzesznych uwikłań? Poproś dziś Jezusa, aby na nowo zagościł w twoim sercu. Niech spotkanie z Nim przemienia twoje życie i relacje z ludźmi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2018 wg św. Łukasza 18, 35-43 z komentarzem:

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?» On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».

Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Komentarz do Ewangelii na 19 listopada:

Niewidomy pod Jerychem pozbawiony był jednego z najważniejszych darów. Nie miał możliwości oglądania świata, który stworzył Bóg. Jego kalectwo skazało go na bycie zależnym od innych. Musiał żebrać, żeby przeżyć. Jednak nie tracił nadziei. Czekał, że pojawi się ktoś, kto mu pomoże.

Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu różnych ciemności. Może to być choroba, cierpienie psychiczne, trudne relacje z bliskimi, brak pracy. Może ogarnia cię zniechęcenie, gdy twoje ciemności trwają zbyt długo. Niewidomy spod Jerycha nie zniechęcał się. Wołał do Jezusa o ratunek, choć inni chcieli go uciszyć. Czy potrafisz, pomimo różnych przeszkód, wytrwale wołać do Jezusa o pomoc?

Dziś Jezus przechodzi obok ciebie. Twój los nie jest Mu obojętny. Usłysz pytanie Jezusa skierowane do ciebie: Co chcesz, abym ci uczynił? Masz możliwość powiedzieć Jezusowi czego ci brak, czego ci najbardziej potrzeba do życia. Jezus interesuje się twoim losem. Jemu możesz powiedzieć o wszystkim, czego pragniesz, nawet o tych rzeczach, które są złe. Pan zrozumie cię na pewno i wysłucha do samego końca, lecz postąpi tak, abyś był szczęśliwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2018 wg św. Marka 13, 24-32 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Jezus zapewnia nas, że będzie z nami aż do skończenia świata. Dziś mówi o końcu świata, który na pewno nadejdzie. Jednak nie wyjawia nam, kiedy to nastąpi. Co więcej, stwierdza, że o tym wie tylko Ojciec w niebie. Dlaczego Bóg nie ujawnia tej tajemnicy? Może chce, abyśmy nie zamartwiali się o przyszłość, ale żyli dniem dzisiejszym i ufali Bogu.

Gdy słuchasz słów Jezusa, to na czym koncentrujesz swoja uwagę? Na wydarzeniach zewnętrznych, na znakach zapowiadających koniec świata? Czy na powtórnym przyjściu Jezusa „z wielką mocą i chwałą”? To ważne, abyś zawsze miał wzrok skierowany na Jezusa. Wtedy trudne, dramatyczne wydarzenia nie podkopią twojej wiary i ufności.

Jezus pokazuje perspektywę naszego życia. Życie zaczyna się na ziemi, ale tu się nie kończy. Ono będzie trwać wiecznie. Ale nie wiesz, kiedy będzie kres twojego pobytu na ziemi. Dlatego masz być stale gotowy, aby ten dzień cię nie zaskoczył. Czy jesteś gotowy do odejścia z tego świata? Poproś Jezusa, abyś potrafił żyć tak, jakby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem twojego pobytu na ziemi. I nie pozwól się zaskoczyć….

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.11.2018 wg św. Łukasza 18, 1-8 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”». I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia.

A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Komentarz do Ewangelii na 17 listopada:

Czasami wydaje się nam, że modlitwa pozostaje bez odpowiedzi, prosimy o coś, a nie otrzymujemy, chcemy usłyszeć na modlitwie Bożą odpowiedź na nasz problem, a zdaje się że mówimy w pustkę. Takie doświadczenie ma każdy, kto praktykuje modlitwę. Ten czas „posuchy” może być krótszy lub dłuższy. Zawsze jest to czas trudny, choć niekiedy, z perspektywy czasu, może być owocny.

Co wtedy robić? Jezus opowiada przypowieść, która wskazuje na ogromne znaczenie wytrwałości na modlitwie. Jeżeli modlitwa jest naprawdę dla mnie ważna, tak ważna, jak uzyskanie pomocy sędziego było ważne dla wdowy – jako jedyna szansa na ratunek – wtedy nie zrezygnuję tak łatwo.

Przyzwyczajeni w życiu do presji szybkiego sukcesu, do osiągania rezultatów, przenosimy czasem takie nastawienie na nasz sposób modlitwy. A modlitwa rządzi się swoimi prawami. Cierpliwość i wytrwałość przynoszą owoce. Zastanów się, ile czasu poświęcasz codziennie na modlitwę. Na modlitwie ważna jest cierpliwość, wytrwałość, zaangażowanie. Ale to wszystko może nie wystarczyć. Najważniejsza jest wiara. Czy masz taką wiarę?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2018 wg św. Łukasza 17, 26-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba „deszcz ognia i siarki” i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.

Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona». Pytali Go: «Gdzie, Panie?» On im odpowiedział: «Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy».

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

Pewnie czasem zastanawiasz się, jak będzie wyglądał koniec świata. Niektórzy mówią, że koniec świata jest już blisko. Są i tacy, którzy już kilkakrotnie ogłaszali daty końca świata. Inni znów twierdzą, że do końca świata jeszcze daleko. A co ty myślisz? Jakie uczucia budzą w tobie usłyszane słowa Jezusa?

O ile koniec świata ciągle jest pojęciem niezrozumiałym i dalekim, to pojęcie śmierci – jedynej pewnej rzeczywistości tego świata – jest już o wiele bliższe. A jednocześnie tak wielu się jej boi i nie chce o niej myśleć. Usuwa to słowo ze swojego słownika. Żyją tak, jakby śmierci nie było.

Pewnego razu podczas gry w piłkę koledzy zapytali Dominika Savio, co by zrobił, gdyby się dowiedział, że jutro ma umrzeć. Odpowiedział: „grałbym dalej”. Ten niespełna piętnastoletni święty doskonale zrozumiał słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Nie chodzi o to, by nie myśleć o przyszłości, by nie planować niczego i żyć beztrosko z dnia na dzień. Ale o to, aby każdego dnia móc spokojnie umrzeć. Uświadom sobie, że poprzez swoją śmierć Jezus wybawił cię od śmierci – tej ostatecznej, wiecznej. Dał ci nowe życie. Podziękuj Mu za to z całego serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.11.2018 wg św. Łukasza 17, 20-25 z komentarzem:

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest».

Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego.

Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie».

Komentarz do Ewangelii na 15 listopada:

Z pewnością codziennie, może nawet wielokrotnie, modlisz się słowami „Przyjdź Królestwo Twoje”. Jak wyobrażasz sobie nadejście Królestwa Bożego?

Jezus mówi wyraźnie: królestwo Boże jest już wśród nas. Istnieje i rozwija się teraz, na tej ziemi, na której żyjemy. Czy wiesz, gdzie je można znaleźć? Czy spodziewasz się cudownych znaków, niezwykłych zdarzeń? A może kojarzy ci się tylko ze wspaniałym wystrojem kościoła, z piękną liturgią, z religijnymi uroczystościami, w których uczestniczysz, a potem wracasz do swojej, ludzkiej codzienności?

Często szukamy daleko tego, co jest blisko, nie zauważamy tego, co między nami. Tymczasem to Królestwo, dzięki łasce Pana Boga, rośnie wśród nas. Budujemy je wszyscy, naszym dobrym, uczciwym życiem, modlitwą, miłością do Boga i ludzi. Czy królestwo Boże rośnie także dzięki tobie? Jezus zaprasza cię do współpracy – do budowania razem z Nim Jego Królestwa i zapewnia ci swoją pomoc, swoją łaskę. Czy przyjmiesz Jego zaproszenie?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2018 wg św. Łukasza 17, 11-19 z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.

Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec? » Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada:

Jezus wędruje przez pogranicze, z jednej strony Galilea, kraina Żydów, z drugiej Samaria, kraina pogan i nieczystych. Pan Bóg często daje poznać siebie, swoją miłość ludziom uważanym przez niektórych wierzących za niegodnych. On wychodzi na pogranicze, nie boi się grzeszników, nawet szuka ich i pragnie uzdrowić.

Na przeciw Jezusa wychodzi dziesięciu trędowatych. Choroba ta może symbolizować grzech, słabość, coś co oddala nas od Boga i ludzi. Trędowaci proszą o ulitowanie, ale Jezusa nie mówi im wprost, że uleczy ich. Mówi by poszli do kapłanów, wykonali pewien proces, poszli do ludzi. W trakcie zostają oczyszczeni. Każdy otrzymuje łaskę!

Pomimo, że wszyscy otrzymują, nie każdy wraca do dawcy. Tylko jeden zauważa, że został oczyszczony, że wypełnienie woli Jezusa przemieniło jego życie. Tylko ten, który wrócił usłyszał, że nie został tylko oczyszczony ale i uzdrowiony. Zapytaj się czy dostrzegasz łaski i dary, które otrzymujesz od Boga, i czy dziękujsz Mu za nie? Jezus widzi to w czym niedomagamy. Chce nam błogosławić. Prawdziwe błogosławieństwo płynie z bycia blisko z Nim. Nie nadmiar darów i łask zbliża nas do Boga ale to czy w ogóle je widzimy. Czy widząc dary dostrzegam też dawcę? pomyśl teraz o Nim… porozmawiaj… podziękuj…

Źródła: modlitwawdrodze.pl