Ewangelia na 16 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.04.2018 wg św. Jana 6, 22-29 z komentarzem:

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa.

Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?» W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta.

Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec». Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?» Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

Komentarz do Ewangelii na 16 kwietnia:

Po rozmnożeniu chleba ludzie zaczynają pragnąć Jezusa. Rozmnożył chleb i ryby, może teraz rozmnoży pieniądze, których ciągle brakuje, a być może nawet broń i wojsko, które skieruje przeciwko Rzymianom. To idealny władca i lider. Jezus ucieka jednak wraz z uczniami od tłumów. Nie chce przyjąć takiej władzy i takiej roli.

Jezus odkrywa prawdziwe motywacje tłumu, który Go wielbi. Nie szukają kontaktu z Nim, nie szukają Boga, ale zależy im wyłącznie na spełnianiu swoich potrzeb. Czego ty szukasz, idąc za Jezusem? Spotkania z Nim, Jego bliskości czy może przyjemnych uczuć lub po prostu pomocy w pewnych sprawach, po załatwieniu których Bóg nie będzie ci już do niczego potrzebny?

Jaka jest więc właściwa postawa kogoś, kto chce rozwijać się duchowo? To postawa wiary w Jezusa, czyli powierzenie Mu całego swojego życia. Wtedy, gdy Jezus staje się celem, a nie środkiem do osiągnięcia czegoś, można mówić o prawdziwym nawróceniu. Powierz Jezusowi swoje myśli, plany i pragnienia. Proś, abyś coraz bardziej pragnął tylko Jego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.04.2018 wg św. Łukasza 24, 35-48 z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam».

Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach».

Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Komentarz do Ewangelii na 15 kwietnia:

Uczniowie, którym ukazuje się Jezus, są pełni lęku. Zatrwożeni i pełni wątpliwości, nie są w stanie uwierzyć w cud zmartwychwstania. Jezus nie przychodzi jednak do nich z wyrzutem, lecz przynosi im swój pokój. Spróbuj wyobrazić sobie wyraz twarzy i ton głosu Jezusa, który mówi: „Pokój wam”.

Jezus pozwala, by uczniowie mogli Go dotknąć, a gdy również to nie jest w stanie rozwiać ich wątpliwości, prosi by dali Mu coś do jedzenia i wyjaśnia im Pisma. Prowadzi ich od wątpliwości do wiary konkretną drogą. Czy w twoim sercu pojawia się niepewność i brak wiary? Opowiedz o tym szczerze Jezusowi i posłuchaj Jego odpowiedzi.

Jezus nie wybiera na spotkanie jakiegoś szczególnego miejsca. Przychodzi do uczniów w tym, co jest ich zwyczajnym otoczeniem, spożywając razem z nimi posiłek. Rozejrzyj się wokół. Tu, gdzie teraz jesteś, On również jest obecny. Proś Go, byś umiał to dostrzegać. Oddaj Jezusowi wszystkie wątpliwości i niepokoje, które w sobie nosisz. Proś Go, przy przychodził do ciebie ze swoim pokojem i wlewał w twoje serce wiarę w to, że On naprawdę jest przy Tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.04.2018 wg św. Jana 6, 16-21 z komentarzem:

Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum.

Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszy li się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się».

Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.

Komentarz do Ewangelii na 14 kwietnia:

Nasze życie czasami jest jak łódź płynąca w ciemności, miotana falami, przeciwnym wiatrem, gdzieś daleko od brzegu. Strach, lęk, przerażenie to uczucia, które towarzyszą nam, gdy stajemy wobec poważnych lub nieprzewidzianych zagrożeń. Przypomnij sobie takie trudne sytuacje i swoje z nimi zmagania, które wydawały się być bezsilnym wiosłowaniem bez wiary w dopłynięcie do brzegu.

Bóg zachęca nas, abyśmy w takich sytuacjach wzywali Jezusa, który przyszedł na świat jako Ten, który ma władzę nad siłami natury i nad złem. Wiara uzdalnia nas do chodzenia po burzliwych wodach życia z ufnością, że Jezus będzie nas chronił i podtrzymywał. Pomyśl, jak zachowujesz się w takich sytuacjach? Co robisz, jak postępujesz, do kogo zwracasz się o pomoc? Czy zapraszasz do nich także Jezusa?

Burza na jeziorze to odniesienie do każdej trudnej sytuacji. W twoim życiu mogą być to problemy finansowe, kłótnie, trudności na uczelni bądź w pracy. Właśnie ten czas dla uczniów był momentem próby wiary. Jak postrzegasz swoje problemy: jako miejsce próby czy jako karę bożą? Podziękuj Bogu za łaskę spotkania z Nim i poproś Ducha Świętego, aby przez cały dzień towarzyszyły ci słowa Jezusa „Ja Jestem, nie bój się!”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.04.2018 wg św. Jana 6, 1-15 z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać». Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?» Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 13 kwietnia:

Tłum podąża za Jezusem, gdyż słyszał lub zobaczył cuda, jakie On zdziałał. Chcą zobaczyć kolejny, może jakiegoś doświadczyć we własnym życiu. Obecnie ludzie też podążają za różnymi niezwykłościami, nowinkami, szukając także w Kościele czegoś fajnego. W tym wszystkim może brakować własnej refleksji.

Jeżeli ktoś szedł za Jezusem, by doświadczyć kolejnego cudu, nie wrócił zawiedziony. Jezus jest hojny w udzielaniu łask. Wie, jaka będzie reakcja ludzi, którzy będą chcieli Go obwołać królem, czego On sam nie chce, ale mimo wszystko czyni cuda w ich życiu. Łaska, jaką otrzymujemy od Boga, może być przez nas źle wykorzystana, ale Jezus nie waha się nam jej udzielić. Zobacz, jak wiele otrzymujesz od Boga.

Nikt z nas nie chce żyć w nędzy i głodzie, dlatego każdy chciałby mieć króla, który zapewni pokarm na co dzień. Dlatego reakcja ludzi jest uzasadniona. Spróbuj jednak nauczyć się od Jezusa hojności i współczucia. Ale również otwieraj się na naukę, jaką Jezus chce tobie przekazać przy okazji uczynienia kolejnego cudu. Jezus uzdrawia, by zwrócić uwagę ludzi na swoje słowa. Mówi o miłości i jednocześnie daje jej przykład. Proś o Ducha Świętego, by otwierał ciebie na naukę Jezusa i pokazywał, jak wprowadzać ją w życie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.04.2018 wg św. Jana 3, 31-36 z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje.

Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce.

Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii na 12 kwietnia:

Im bardziej jesteś uwikłany w codzienne problemy, te „ziemskie sprawy” – pieniądze, karierę – tym trudniej będzie ci się spotkać ze Słowem Jezusa. Nie chodzi o to, że te codzienne zmagania czy troski o byt są czymś złym. Mogą jednak opanować całe twoje myślenie i zapomnisz, że jest też rzeczywistość poza tym życiem, i że ona jest ważniejsza.

Niebezpieczne są iluzje szczęścia, rzeczy, które, jak ci się wydaje, „musisz mieć”. Kiedy myślisz: będę szczęśliwy, kiedy zrealizuję taki plan, osiągnę taki cel albo kupię taki samochód czy dom, to niestety sam się oszukujesz. To jest to, co, jak mówi tekst Ewangelii, „pochodzi z ziemi i należy do ziemi”. Nie ma w tym ostatecznej prawdy.

Bóg jest prawdomówny. Jego obietnice są prawdziwe. Tylko On daje prawdziwe szczęście i pokój. Musisz jednak uwierzyć w Jezusa, Syna Bożego – zaufać Jego słowom. Największym darem jest Duch Święty. Z Nim wszystko jest możliwe. Nawet oderwanie od ziemi i spojrzenie w niebo. Proś o wsparcie Ducha Świętego, byś mógł to osiągnąć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.04.2018 wg św. Jana 3, 16-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione.

Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

Komentarz do Ewangelii na 11 kwietnia:

Właśnie usłyszałeś, że Pan Bóg tak nas pokochał, że dał nam Swojego Syna. Każdy z nas jest obdarowany – pierwszym darem jest Chrystus, w którego możesz uwierzyć lub nie. Są jednak i inne dary: życie, rodzina, praca, uczelnia, relacje z przyjaciółmi… Jakie dary Boga dostrzegasz w swoim życiu?

Bóg jest dobry, a Jego dobroć w Biblii często symbolizowana jest przez światło. Dlatego to co dokonywane jest w świetle jest dobre, prawe i sprawiedliwe. To co jest złe chcemy odsunąć w niepamięć – ciemność by nikt o tym nie wiedział. Pomyśl przez chwilę ile w Twoim życiu w ostatnim tygodniu było światła, a ile mroku.

Powyższy tekst Ewangelii, mówi o podziale na zbawionych i potępionych. Wyznacznikiem jest wiara, ale taka, która człowieka zbliża do światła bo opiera się na dobrych czynach. Zastanów się na ile wiara jest przyczyną twojego działania. Proś Pana Boga byś pragnął tego czego On pragnie i działał zgodnie z tym pragnieniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.04.2018 wg św. Jana 3, 7-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha». Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»

Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?

I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

Komentarz do Ewangelii na 10 kwietnia:

Jezus mówi o Duchu oraz o tych, którzy się z Niego narodzili. Są to ludzie równie dynamiczni i kreatywni jak Duch Święty. Ich obecność i działanie niesie pocieszenie, uzdrowienie, rozjaśnia mrok niewiedzy, przynosi błogosławieństwo. Czy spotkałeś takie osoby w swoim życiu?

Nikodem, człowiek oczytany i uczony, jest zagubiony i niepewny, gdy słyszy słowa Jezusa. Mimo swojej wiedzy i zdolności nie wie, jak sobie z nimi poradzić. Dlatego z pokorą musi prosić Jezusa o wyjaśnienie. Czy masz odwagę, aby jak Nikodem, szukać prawdy, która całkowicie przerasta zwykły ludzki rozum?

Jezus, mówiąc o rzeczach ziemskich, wskazuje na swoje nauczanie i czyny, których każdy mógł doświadczyć. I dzisiaj moc Bożego Słowa przejawia się w słowach i czynach osób, którymi Pan chce się posługiwać. Mimo to trudno nam zobaczyć objawienie Bożej chwały na ziemi. Narodzić się na nowo to pozwolić, aby Pan rozszerzył nasz horyzont postrzegania i odczuwania spraw Bożych. Poproś Ducha Pocieszyciela o to, aby cię wypełnił i namaścił, i pomógł ponownie się narodzić do życia w Duchu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.04.2018 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 9 kwietnia:

Jakież musiało być zdziwienie Maryi, gdy przyszedł do niej Anioł i zwiastował, że zostanie matką Boga. Jej plany były przecież zupełnie inne! Co działo się wtedy w jej sercu, jakie myśli krążyły w jej głowie? Zastanów się, jak ty reagujesz na niespodziewane sytuacje w twoim życiu?

Maryja nie zastanawiała się zbyt długo, nie zwlekała z odpowiedzią, nie analizowała. Ona wierzyła Bogu, dlatego mogła odpowiedzieć: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”. Jak ty przyjmujesz to, co Bóg przygotowuje dla ciebie? Czy potrafisz powiedzieć Bogu „tak”, nawet wtedy, gdy dzieje się coś zupełnie nie po twojej myśli?

Być może masz dokładny pomysł na swoje życie. Dobrze wiesz, czego chcesz i nie przewidujesz w tym palnie żadnych zmian. Pomyśl o tym, że Bóg ma dla ciebie dużo lepszą propozycję, lecz wymaga, byś w pewnym momencie zawierzył Mu w ciemno, bez zbędnych pytań, tak jak Maryja… Jesteś gotów? Poproś Boga o to, byś nie trzymał się kurczowo swoich własnych planów, lecz potrafił Mu oddać i zawierzyć każdą chwilę swojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.04.2018 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 8 kwietnia:

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam uczniów Jezusa, którzy nadal, mimo że wiedzieli już o zmartwychwstaniu, byli zamknięci i bali się. Jezus przyszedł dać im pokój oraz przerwać ich niedowiarstwo. Tak samo Jezus przychodzi dzisiaj do naszych zamkniętych serc.

Jednego z uczniów nie było, kiedy Jezus przyszedł. To Tomasz, który nie chciał później uwierzyć słowom współbraci o przyjściu Jezusa. Osiem dni później, kiedy nadal byli zamknięci, ale już razem z Tomaszem, Jezus przychodzi specjalnie do tego najbardziej upartego, który koniecznie chce włożyć palec w miejsce gwoździ na Jego ciele. Pomyśl, ile razy Bóg musi przychodzić do ciebie, żebyś w końcu uwierzył i przestał być niedowiarkiem.

Bóg jest większy od naszego braku wiary. On wie, że nie jest nam łatwo, dlatego przychodzi dać pokój i swoje miłosierdzie. Daje je każdemu z nas, przede wszystkim w sakramencie pojednania, w którym Bóg z miłości wybacza nam nasze grzechy. Jak często korzystasz ze zdroju Jego miłosierdzia?

Źródła: evangelizo.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 kwietnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.04.2018 wg św. Marka 16, 9-15 z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym.

Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»

Komentarz do Ewangelii na 7 kwietnia:

Wiara rodzi się ze słuchania. Czy rzeczywiście tak jest? Po swoim Zmartwychwstaniu Jezus nie odrazu ukazał się apostołom. Z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się o nieufności, podejrzliwości i niedowierzaniu apostołów… Jak wygląda moja wiara? Czy wierzę w to, co mówią inni o Chrystusie, czy raczej jestem sceptyczny?

Jezus wyrzuca apostołom brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Jego krytyka nie potępia, lecz zaprasza do ważnej misji głoszenia Ewangelii.

Nie pozostawaj odizolowany w ciasnym pokoju własnych poglądów. Być może, Jezus wyrzuca brak Twojej wiary i Twój upór po to, aby posłużyć się Tobą w głoszeniu Dobrej Nowiny tym, którzy w dzisiejszym świecie odrzucają Boga ze swojego serca. Panie, przyjdź i zaradź mojemu niedowiarstwu, abym potrafił głosić Dobrą Nowinę o tym, że Ty jesteś naszym Zmartwychwstaniem.

Źródła: evangelizo.org; modlitwawdrodze.pl