Ewangelia na 14 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.01.2018 wg św. Jana 1, 35-42 z komentarzem:

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?»

Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.

Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

Komentarz do Ewangelii 14 stycznia:

Święty Jan wskazuje na Jezusa i pozwala swoim uczniom odejść do Niego. Wypełnia w ten sposób misję, do której jest powołany przez Boga. Jezus ich przyjmuje, wkrótce staną się Jego uczniami i przyciągną do Niego kolejnych. I tak rozszerza się Królestwo Boże. Dzisiaj dzieje się podobnie. W ewangelizacji nic się nie zmieniło.

To Andrzej przyprowadził do Pana Jezusa swego brata, Szymona Piotra. Gdyby nie jego działanie, najprawdopodobniej nie byłoby świętego Piotra. Nie wiemy, co by się stało, gdyby Andrzej z powodu lęku, oporów, lenistwa czy obaw o swoje życie zachował tajemnicę o poznaniu Jezusa tylko dla siebie i nikomu o niej nie powiedział. Jaka jest twoja postawa – czy dzielisz się spotkaniem z Jezusem, przyprowadzasz innych do Niego? Czy zachowujesz wszystko dla siebie?

Pan Jezus nie odrzuca tych, którzy do Niego przychodzą, wręcz przeciwnie – przyjmuje ich w pełni. Czy ufasz, że On każdego dnia przyjmuje ciebie ze wszystkim, co jest w tobie dobrego i złego? Postaraj się z serca oddać Jezusowi całego siebie, wszystkie swoje sprawy. Poproś, abyś mógł bez lęku przyprowadzać do Niego innych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia 13.01.2018 na dziś z komentarzem

Ewangelia 13.01.2018 na dziś z komentarzem Chrystus przychodzi do Lewiego w czasie, gdy będzie wykonywał swoją pracę, swoje codzienne obowiązki i wypełnia swoją misję. Często każdego dnia patrzymy na ludzi, sytuacje, Ewangelia 13.01 z rozważaniem zdarzenia z perspektywy, z którą czujemy się komfortowo. Dzisiaj, sprawdź działania, osoby, które zachowują się z perspektywy Chrystusa. Patrz, tak jak Jezus wygląda. Staje się Ewangelia 13.01.18 uczestnikiem jego codziennego życia, może trudnym, może zagadkowym, przepełnionym radością i problemami. Jezus także chce wejść w twoje codzienne życie, chce być blisko ciebie dzisiaj. Ta osoba chce bardzo dobrze wiedzieć, co lubisz, a dokładnie, co jest twoją troską, twoją troską. Naprawdę chcę być z tobą w twoim tu i teraz.

Ewangelia 13.01.2018 na dziś z komentarzem

Jezus nie pyta Lewiego o przeszłość. Nie mówi „zrób coś ze swoim życiem”. Jezus po prostu zachęca mnie do „naśladowania mnie”. Zachęca cię do większej służby. Wyobraź sobie, że Jezus dzisiaj stoi przed tobą i mówi: „podążaj za mną”. Co to oznacza dla ciebie? Aby móc skorzystać z większej usługi, którą dziś zaproszono?

Może nie chcesz słuchać Jezusa. Może nie chcesz niczego zmieniać. Może to dla ciebie dobre na etapie celnym, gdzie wszystko jest pewne i przewidywalne. Ta komora gospodarstwa może być twoją słabością i wadami. W rzeczywistości pełnia życia jest wtedy, gdy wychodzi z perswazji. Co przeszkadza mi opuścić celę mojego codziennego życia?

Ewangelia na 13 stycznia 2018. Ewangelia 13 stycznia 2018. Ewangelia 13 stycznia. Ewangelia z 13 stycznia 2018. Ewangelia z 13 stycznia. ewangelia 13.01.2018. ewangelia na 13 stycznia. ewangelia na niedziele 13 stycznia. ewangelia 13.01. ewangelia 13.01 2018. 13 styczeń 2018 ewangelia. 13 styczeń 2018 ewangelia. 13 stycznia ewangelia. 13.01 ewangelia. ewangeli 13.01. ewangelia 13.01.2018. ewangelia 13.01.18. ewangelia na 13.01.2018. ewangelia na dziś 13.01.2018. ewangelia na styczeń 2018. ewangelia z 13.01 2018 roku. ewangelia z dnia 13.01.2018. komentarz do ewangelii na 13.01.2018 r. straszenie z ewangelii 13.01. ewangelia z komentarzem 13.01

Odpowiedz na zaproszenie Jezusa, jak możesz dzisiaj. Tak jak dyktuje twoje serce. Z Jezusem o wiele łatwiej jest zmienić zmartwienia i zamieszanie z radości.

Ewangelia na 13 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.01.2018 wg św. Marka 2,13-17 z komentarzem:

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii 13 stycznia:

Jezus przychodzi do Lewiego w czasie kiedy wykonuje on swoją pracę, swoje codzienne obowiązki, realizuje swoją misję. Staje się uczestnikiem jego codzienności, może trudnej, może pogmatwanej, pełnej radości i trosk. Jezus chce także wejść do twojej codzienności, chce być blisko ciebie dzisiaj. Chce wiedzieć, co cię cieszy, a także co jest twoim zmartwieniem, twoją troską. Chce być z tobą w twoim tu i teraz.

Jezus nie pyta Lewiego o przeszłość. Nie mówi: „zrób coś ze swoim życiem”. Jezus po prostu zaprasza „pójdź za mną”. Zaprasza do większej służby. Wyobraź sobie, że Jezus dzisiaj, teraz staje przed tobą i mówi ci „pójdź za mną”. Co to dla ciebie oznacza? Do jakiej większej służby jesteś dziś zaproszony?

Może jednak nie masz ochoty usłyszeć Jezusa. Może nie chcesz niczego zmieniać. Może dobrze ci w twojej komorze celnej, gdzie wszystko jest pewne i przewidywalne. Tą komorą mogą być twoje słabości i niedoskonałości. Tak naprawdę pełnia życia jest wtedy, kiedy wyjdzie się ze swojej komory celnej. Co mi przeszkadza, aby wyjść z komory celnej mojej codzienności? Odpowiedz na zaproszenie Jezusa tak jak dzisiaj potrafisz. Tak, jak dyktuje ci twoje serce. Z Jezusem łatwiej zamieniać troski i pogmatwania na radości.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.01.2018 wg św. Marka 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech.

Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?»

Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje noszei chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Komentarz do Ewangelii 12 stycznia:

Miłość Jezusa do ludzi jest doskonała. Jest zdolna przeniknąć człowieka, zobaczyć nie tylko cierpienie, ale i jego źródło: grzech, zniewolenie, chorobę ciała i duszy. Jest zdolna uzdrowić jedno i drugie. Czy takiej właśnie miłości pragniesz wobec wszystkich ludzi, których spotykasz w swoim życiu?

Jezus uzdrawia paralityka w imię wiary tych, którzy pragną mu pomóc, którzy nie zniechęcają się trudnościami, pełni ufności nie stronią od wysiłku i pomysłowości. Na pewno słyszeli już o uzdrowieniach, których dokonał Jezus, głęboko w nie wierzą. Jak silna jest twoja wiara w to, że Jezus pragnie pomóc twojej przyjaciółce, twojemu znajomemu, osobie niepełnosprawnej, którą znasz?

Nie wszyscy uwierzyli w to, że Jezus odpuścił grzechy. Tam, gdzie dokonywało się dobro, uczeni w piśmie widzieli zło. Nasza miłość do ludzi powinna być na wzór Jezusa, uwzględniająca współdziałanie z Bogiem, który troszczy się, wspiera, podtrzymuje. W krótkiej modlitwie powierz Bogu to, co pokazała modlitwa. Poproś Jezusa o pomoc w tym wszystkim, co dla ciebie trudne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.01.2018 wg św. Marka 1, 40-45 z komentarzem:

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Komentarz do Ewangelii 11 stycznia:

Trąd jest ciężką chorobą, również w aspekcie psychicznym. Często trędowatych izoluje się od społeczeństwa, spycha na margines. W Biblii trąd symbolizuje grzech, chorobę duszy. Zastanów się, jakie grzechy najbardziej izolują cię od Boga? Czy chcesz być z nich uzdrowiony?

Jezus dotyka chorego, wiedząc, jaka będzie reakcja tłumu. Choć nakazuje milczenie, uzdrowiony nie potrafi zachować dyskrecji. W ten sposób w oczach tłumu Jezus przestaje być już Zbawicielem, stając się kolejnym mówcą, znachorem czy szarlatanem. A kim jest dla ciebie jest Jezus?

Jezus musi szukać miejsca odosobnionego, aby uciec od gwałtowności tłumu. Zostaje napiętnowany, tak jak trędowaty. Bierze na siebie chorobę uzdrowionego. Bierze na siebie twoją chorobę. Dotyka z miłością twojego trądu i twojej biedy. Czy doświadczyłeś w swoim życiu takiego działania Boga? A może wciąż czekasz na spektakularne uzdrowienia z fajerwerkami, nie dostrzegając powolnych przemian swojego nawrócenia? Uzdrowienie to ogromna radość, połączona z wdzięcznością. Wdzięczność Bogu polega jednak nie tylko na słowach, ale przede wszystkim na czynach. Proś o odwagę, byś mógł świadczyć o Bogu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.01.2018 wg św. Marka 1, 29-39 z komentarzem:

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.

Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Komentarz do Ewangelii 10 stycznia:

Warto złapać dystans, warto iść na pustynię, jak Chrystus. Choć to przecież pustynia, choć z pozoru niewiele się tam dzieje, to jednak to niewiele jest dla nas szansą. W tym miejscu można usłyszeć to, co ważne. Można zobaczyć to, co jest w nas. Prawda jest gdzieś głęboko, przez co nie ma okazji dotrzeć do niej w ciągu zwykłego, zabieganego dnia. Zastanów się, jak często ty chcesz wychodzić na pustynię. I zacznij to robić.

Gdy już zaczniemy widzieć więcej, możemy też lepiej działać. W trakcie zamieci przecież nie warto wychodzić z domu, bo to może się skończyć nie najlepiej. Jednak często tak działamy. Wydaje nam się, że skoro dużo robimy i się staramy, to już powinno wystarczyć. Jezus po modlitwie postanawia zmienić miejsce działania. Niby robił dobre rzeczy, bo uzdrowił przecież przed chwilą teściową Piotra, jednak gdy doświadczył pustyni, postanawia wybrać coś, co jest właściwsze. I to właśnie ta zmiana jest najważniejszym plusem pustyni. Zaczynamy wreszcie dostrzegać w naszym życiu to, co najważniejsze. Nie musimy się już miotać w różne strony. Możemy zacząć iść we właściwym kierunku.

Proś Pana, Mistrza pustyni, by dał ci siłę do tego, aby wyruszać na pustynię, aby zacząć robić w końcu to, co najważniejsze.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.01.2018 wg św. Marka 1, 21-28 z komentarzem:

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego.

Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Komentarz do Ewangelii 9 stycznia:

Ludzie słuchający Jezusa byli zdumieni. Uczył bowiem jak ten, który ma moc i władzę. Nie nauczał jak uczony w słowie, lecz jak Słowo wcielone, posłane przez Ojca. Już w samym nauczaniu Jezusa można było wyczuć ten autorytet, który zresztą wielu gorszył. Jednak sytuacja z dzisiejszej Ewangelii pokazuje, że nauczanie Jezusa nie było, jak u nas, oddzielone od praktyki. Nie była to neutralna wiedza czy nauka, ale zbawcza mądrość – mądrość miłości, Słowo, w którym został stworzony świat.

Człowiek opętany słuchający tego Słowa doznaje uzdrowienia i uwolnienia. Głoszenie królestwa jest orędziem wyzwolenia spod wpływu grzechu i złego ducha. Często ten wpływ nie jest wprost opętaniem, ale zniewoleniem pożądaniem posiadania czy pychą, które równie gwałtownie i z równie głośnym krzykiem opuszcza nas, zanim się od niego wyzwolimy. Grzech i zniewolenie pytają Jezusa: „co mamy z Tobą wspólnego, przyszedłeś nas zgubić?”. I mają rację, gdyż Jezus stanowczo nakazuje „Milcz i wyjdź z niego!”.

Widząc wyzwolenie opętanego, ludzi znów ogarnia zdumienie. Widzą bowiem prawdziwą nowość: naukę, która jest Mocą zbawczą i zbawienie, które jest wcielonym Słowem i miłością. To zdziwienie wyrywa z utartych schematów dotyczących Boga i Jego działania. Zastanów się, czy nadal jesteś w stanie zdumieć się działaniem Boga w twoim życiu. Porozmawiaj z Jezusem o tych miejscach w tobie, które potrzebują wyzwolenia. Daj się zadziwić działaniem Słowa zbawczego w tobie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.01.2018 wg św. Marka 1, 14-20 z komentarzem:

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».  A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii 8 stycznia:

W dzisiejszym słowie Jezus powołuje swoich uczniów. Najpierw jednak wzywa do nawrócenia i wiary w Ewangelię. Bez tego nie da się pójść za Nim. Powołanie to chwila piękna i wydaje się, że jest to ten moment, kiedy na sto procent wiadomo, czego chce się w życiu. Jednak nie zawsze tak jest.

Czasami zdarza się, że trudno jest nam zdecydować, jaką drogą iść, gdyż nie wiemy na pewno, czy tego chce Pan Bóg. A przecież Bóg daje wskazówki, tylko trzeba chcieć je zobaczyć. Często, gdy Bóg wzywa do osobistego nawrócenia, udajemy, że tego nie widzimy, bo rządzi nami strach.

Uczniowie Jezusa mieli pewne życie: określony zawód, rodzinę, gdy nagle Jezus wezwał ich do pójścia za Nim. Oznaczało to rezygnację z tego, co znane i pewne. W jednej chwili zostawili wszystko i poszli za Jezusem. Tylko Bóg jest w stanie tak zachwycić, że człowiek zostawia dla Niego wszystko. Jeśli czujesz zaproszenie do czegoś dobrego, nie zastanawiaj się, tylko zaufaj i pójdź za Jezusem. Żyć w pełni znaczy żyć wiarą, a ta jest niemożliwa bez zaufania Bogu. Tylko w ten sposób można uzyskać pewność, tą najważniejszą: pewność zbawienia. Proś Jezusa o większą ufność w Jego słowa i zapewnienia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 stycznia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.01.2018 wg św. Marka 1, 7-11 z komentarzem:

Jan Chrzciciel tak głosił: «idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, on zaś chrzcić was będzie duchem Świętym».

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i ducha jak gołębicę zstępującego na Niego.

A z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii 7 stycznia:

„Idzie za mną mocniejszy” – czytamy w tekście Ewangelii. Jan Chrzciciel jest pokorny zna swoje miejsce i misję. Aby właściwie odczytać i dobrze spełnić misję zleconą przez Boga, potrzeba pokory. Bóg daje łaskę pokornym. Taki był Jan, który spełnia swoje posłannictwo wobec obiecanego Mesjasza. Czy potrafisz w pokorze przyjąć to, czym obdarzył cię Bóg?

Spróbuj cofnąć się do momentu twojego chrztu. Od tego dnia jesteś dzieckiem Bożym, możesz Boga nazywać swoim Ojcem. Bóg przebaczył ci w Jezusie wszystkie grzechy. Należysz do wspólnoty wiary, nadziei i miłości z tymi wszystkimi, którzy przyjęli chrzest. Czy dziękujesz za swój chrzest i żyjesz mocą tego Sakramentu?

Wyobraź sobie, że stoisz z Jezusem w Jordanie. Spróbuj usłyszeć słowa: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie”. Są one skierowane również do ciebie. Bóg chce również tobie opowiadać o swojej miłości. Jak odpowiesz na to niezwykłe wyznanie? Proś Boga, aby jak najowocniej żyć darem Jego miłości. Proś, aby był on twoją siłą i natchnieniem…

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl