Ewangelia na 26 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.10.2025 (Łk 18, 9-14) z komentarzem:

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!» Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii na 26 października:

Dzisiejsza przypowieść może budzić różne emocje. Podobnie jak w przypowieści o synu marnotrawnym, Jezus wywraca nasze uproszczone widzenie świata, pojęcie dobra i zła, grzechu i usprawiedliwienia. W mocnych słowach przypomina nam podstawową prawdę o ludzkiej kondycji: przed Świętym Bogiem wszyscy jesteśmy grzesznikami. Pomyśl chwilę o własnej grzeszności, ale w duchu ignacjańskiego rachunku sumienia, nie rozliczaj się z grzechów, lecz z miłości.

Grzeszność jest tak głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze, że człowiek o własnych siłach nie może osiągnąć świętości. Jeśli o tym zapomina, w miejsce jednych grzechów pojawiają się inne. Duchowe złudzenia sprawiają, że wiele złych postaw i decyzji jawi się pod pozorem dobra. Dlatego w dążeniu do Boga nie wystarczy przestrzegać nakazów prawa.

Jezus przypomina nam dziś o najważniejszej zasadzie życia duchowego: to On i Jego zbawcza męka są źródłem usprawiedliwienia dla każdego. Jego dobroć i łaska są źródłem naszej dobroci, kiedy miłością odpowiadamy na Jego miłość, z pokorą pamiętając, jak kruche jest to nasze dobro. Bowiem tak łatwo wpadamy w grzeszne postawy. Jak wygląda twój rachunek sumienia? Na koniec poproś Jezusa, by nauczył cię właściwej postawy na modlitwie. Wdzięczności za otrzymane dary i łaski, ale też głębokiej skruchy za wszystko, co rani Jego serce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.10.2025 (Łk 18, 1-8) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Komentarz do Ewangelii na 19 października:

Jezus, pokazując ci postawę wdowy, zaprasza cię do wytrwałości w codziennym działaniu. Ona wbrew swojej sytuacji, nie zważając na trudności, nie przestawała prosić. Stawała przed sędzią i wypowiadała kolejne słowa. A ty, jakie słowa najbardziej chciałbyś teraz wypowiedzieć przed Jezusem?

Sędzia nie chciał pomóc. Nie troszczył się o dobro wdowy. Jej potrzeby były mu obojętne. Jednak ugiął się dzięki jej wytrwałości. Czasami wydaje nam się, że nasze modlitwy nie są wysłuchane. Może czasami to, co można wtedy zrobić, to oddawać wytrwale różne nasze sprawy Bogu. Spróbuj teraz powierzyć Bogu to, co nosisz w sercu i trwaj w tym przez chwilę.

Bóg jest pierwszym, który trudzi się dla ciebie. To On wychodzi z inicjatywą. Zaprasza cię na spotkanie. Na modlitwę. Niecierpliwie czeka, żeby się z tobą spotkać. Żeby pomóc ci spotykać Go w codzienności. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co cię cieszy, a co jest trudne w codziennym spotykaniu się Nim. Uciesz się, że jesteś z Nim w tej modlitwie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.10.2025 (Łk 17, 11-19) z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i podziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 12 października:

Brak wdzięczności jest wielkim przewinieniem. Bóg jest dawcą życia i wszelkiej łaski. Wszystko, co mamy, pochodzi od Niego. Jest Jego darem. A jednak na dziesięciu ludzi wołających o uzdrowienie swoich ciał pokrytych trądem tylko jeden zdobył się na wdzięczność wobec Boga. Jak ty byś się zachował, gdyby dziś Jezus uzdrowił cię z tego, co ci dolega?

Nieokazywanie wdzięczności jest niebezpieczne dla życia duchowego. Z taką postawą możesz tworzyć sobie iluzję samowystarczalności. Uważać, że jesteś panem samego siebie. Nie liczyć się z Bogiem, a w trudnych chwilach skazywać się na samotność. Jak dzisiaj chciałbyś okazać swoją wdzięczność Bogu?

Niewdzięczność wielokrotnie zasmucała Jezusa. Nie wrócili do Niego ci, po których się tego najbardziej spodziewał. Dziewięciu Żydów odeszło obojętnych na otrzymaną łaskę. Przyszedł za to Samarytanin – obcy, pierwszy spośród uzdrowionych, który powinien czuć wobec Jezusa uprzedzenie. Przyjrzyj się jeszcze raz jego postawie – potrafił zawołać o pomoc, gdy cierpiał, i potrafił także podziękować, gdy został uzdrowiony. Do czego cię zachęca taka postawa uzdrowionego? Jezus pochwalił uzdrowionego. Poproś Pana, byś umiał okazać Bogu wdzięczność za wszelkie łaski, jakich doświadczasz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.10.2025 (Łk 17, 5-10) z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 5 października:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.09.2025 (Łk 16,19-31) z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas»

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 28 września:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karającym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.09.2025 (Łk 16, 1-13) z komentarzem:

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

W Palestynie istniał niegdyś zwyczaj, zgodnie z którym zarządca dobrami pana mógł udzielać z jego własności, by dać komuś pożyczkę. A że nie był za to opłacany, sam się nagradzał, zawyżając na rachunku kwotę zaległości. Traktował różnicę jako swoją zapłatę. Była to forma lichwy. Obniżając kwotę pożyczki wszystkim dłużnikom, rządca rezygnuje w rzeczywistości z „marży”, którą wcześniej narzucił. Jakich emocji doświadczasz na myśl, że rządca został pochwalony przez pana?

Umiłowanie rządcy do wzbogacania się i nieuczciwe czyny doprowadziły go do kryzysu życiowego i groźby utraty stanowiska. Pan z przypowieści stawia granice i skłania rządcę do refleksji nad swoim działaniem. Jednocześnie nie pomija dobra, które jest w rządcy – chwali jego spryt. Czasem i my wybieramy sposoby działania, które nie służą życiu. Bóg jednak motywuje nas w rozwoju ku dobru. Jak reagujesz, gdy doświadczasz własnych błędów?

Jezus, który jest wzorem wolności, zwraca uwagę, że nie jesteśmy w stanie wierzyć zarazem w Boga i pieniądze. Jeśli pozwalamy Bogu na bycie oparciem naszego życia, unikamy lokowania swojej ufności w pieniądzach, sukcesach i innych dobrach ziemskich. Współpracując z Bogiem, unikamy uzależnienia od dóbr. Możemy inaczej ich używać, by służyły relacjom. Mamy wszak wpływ na to, co z nimi robimy. Słuchając Ewangelii, zwróć uwagę na miłość, którą kieruje do ciebie Jezus. Opowiedz Jezusowi o tym, co było dla ciebie ważne w tej modlitwie. Możesz porozmawiać z Nim o Jego panowaniu w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.09.2025 (J 3,13-17) z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony».

Komentarz do Ewangelii na 14 września:

W Księdze Liczb opisana jest historia Izraelitów i jadowitych węży. Izraelici narzekali na swój wygnańczy los, obwiniając o to Boga. Zesłał On wówczas na nich plagę kąsających węży. Na prośbę Mojżesza miłosierny Bóg zlitował się i polecił umieścić na palu miedzianego węża. Gdy ugryziony przez jadowitego węża popatrzył na miedzianą podobiznę, zostawał przy życiu.

Ewangelia Św. Jana mówi o tym, że Bóg posyła do ludzi swego Syna. Zawiśnie On na palu ukrzyżowany. Zmierzy się z ogromem zła, weźmie nasz grzech na siebie, by w końcu zniweczyć truciznę zła. Czy wierzysz w moc krzyża Chrystusowego?

Być może trudno jest ci zrozumieć cierpienie, zło, jakie dzieje się w twoim życiu. Może buntujesz się przeciwko niesprawiedliwości, masz żal, że właśnie ciebie to spotyka. Czy wiesz, że drogę cierpienia dla ciebie pierwszy przeszedł Chrystus? W pieśni wielkopostnej są słowa: „kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie…”. Życie Jezusa oddane za ciebie jest odpowiedzią. Podziękuj Mu za to.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.09.2025 (Łk 14, 25-33) z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?

Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Komentarz do Ewangelii na 7 września:

Bóg zaprasza do całkowitej wolności – uporządkowania więzi z rodziną i bliskimi, ponieważ mogą się stać przeszkodą w pójściu za Jezusem. To niekiedy może okazać się trudne, ale konieczne.

Jezus nie oczekuje, że natychmiast staniesz się człowiekiem w pełni wolnym, zintegrowanym i gotowym na wszystko. Na to potrzeba czasu. Jezus zwraca jednak uwagę, że potrzebna jest świadoma decyzja – tak jak obliczanie kosztów budowy wieży – i determinacja do realizacji tej decyzji.

Wyrzeczenie się wszystkiego, co posiadasz, nie musi oznaczać życia pustelniczego w całkowitym ubóstwie – choć takie powołania też się zdarzają. Oznacza to wolność, nieprzywiązywanie się do rzeczy, a nawet do ludzi. To niebudowanie swoich zabezpieczeń na tym, co posiadasz, na ludziach, również tych najbliższych, ale na Bogu. Trudne decyzje wymagają określenia się. Jedne wybory będą między rzeczami dobrymi a złymi, inne natomiast między rzeczami dobrymi a lepszymi. Przy czym odrzucić dobro na korzyść czegoś lepszego jest o wiele trudniejsze.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.08.2025 (Łk 14,1.7-14) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: „Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego.

Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: «Ustąp temu miejsca», a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: «Przyjacielu, przesiądź się wyżej». I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Komentarz do Ewangelii na 31 sierpnia:

Jezus został zaproszony na posiłek. Wydawałoby się, że nic w tym szczególnego. A jednak z jakiegoś powodu zaproszenie to wywołało tak wielkie poruszenie, że w drodze na ucztę Jezus był śledzony. Dla faryzeuszów sensacją stało się spotkanie Jezusa z ich przywódcą. Dla Jezusa była to może okazja do poznania przywódcy osobiście, porozmawiania, pobycia. Teraz trwa twoje spotkanie z Jezusem, na którym nie musi chodzić o sensację. W relacji najważniejsze jest pobyć razem.

Ciekawy jest następny krok Jezusa. Wiedział, że był śledzony, więc był też na językach faryzeuszów. Jezus skorzystał z ich uważności i ucząc pokory, opowiada przypowieść. Do ciebie też Jezus podchodzi ze zrozumieniem i łagodnością. Bądź przez chwilę z takim przychodzeniem Jezusa.

Jezus opowiada o pokorze i zachęca do uważności. Niejako zaprasza do przyglądnięcia się motywacjom. Dlaczego wybieramy takie miejsce siedzące i dlaczego zapraszamy takich ludzi? Jaka jest twoja uważność na motywacje, które tobą kierują? Usiądź w wyobraźni ponownie przy niedzielnym stole. W gronie ludzi, z którymi łączą cię różne relacje, porozmawiaj z Jezusem – również zasiadającym z wami – o dzisiejszej modlitwie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.08.2025 (Łk 13, 22-30) z komentarzem:

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii na 24 sierpnia:

W pytaniu zadanym Jezusowi słychać echo dysput toczonych wśród Żydów na temat dostępności zbawienia. Jezus nie odpowiada wprost na zadane pytanie. Jednak myślącym, że należą do nielicznych, którzy będą zbawieni, udziela przestrogi. Poucza, że dar zbawienia Bóg rozleje wśród ludzi obficie. Na czym ty opierasz swoją nadzieję zbawienia?

O udziale w uczcie decyduje prawdziwa znajomość z gospodarzem i podjęty wysiłek w przechodzeniu przez ciasne drzwi. Grecki czasownik użyty w tym miejscu, tłumaczony jako „usiłujcie”, zawiera w sobie ideę walki, wysiłku i współzawodnictwa. Święty Ignacy Loyola porównuje ćwiczenia duchowe do ćwiczeń cielesnych, jak chodzenie i bieganie, po to, aby pozbyć się nieuporządkowanych przywiązań, szukać i coraz lepiej wypełniać wolę Bożą. Pomyśl o tym, że dla nieba też trzeba regularnie ćwiczyć.

Jezus pragnie udzielać siebie każdemu. To On jest bramą do Ojca. Potrzebuje jednak twojego zaangażowania i wysiłku. Co jest dla ciebie tymi „ciasnymi drzwiami”, przez które masz teraz się przeciskać? Poproś Jezusa, aby pomógł ci zobaczyć to miejsce, w którym powinieneś się ćwiczyć. Jakiś konkret – nieuporządkowanie, myśl, uczucie lub zachowanie. Powierz Jezusowi to, co zobaczyłeś. Poproś, aby pomagał ci w wytrwałym ćwiczeniu się i przechodzeniu przez ciasne drzwi, które masz teraz przed sobą. Wzbudź też pragnienie bycia rozpoznanym przez Niego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl