Ewangelia na 23 lutego 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.02.2020 wg św. Mateusza 5, 38-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Komentarz do Ewangelii na 23 lutego:

Odpowiadanie złem za zło to pozorna sprawiedliwość, to odwet, który prowadzi tylko do nasilenia zła i przemocy. Jedyna szansa na przerwanie tej nakręcającej się spirali nienawiści to zrezygnowanie z odwetu, przyjęcie nawet niesprawiedliwego, krzywdzącego postępowania – tak jak robił to Jezus. Miałeś kiedyś doświadczenie, że ktoś na twoje zło odpowiedział miłością, przebaczeniem? Co czułeś wtedy w sercu?

To trudne, ale jedynie to ma sens. Dlaczego? Bo tak kocha Bóg, który nie mści się, nie rozlicza, nie odrzuca tych, którzy postępują źle, również ciebie, gdy postąpisz źle. Bogu zależy na każdym z nas. Na ile chcesz zaufać takiemu Bogu, który jest do szaleństwa miłosierny?

Jeżeli wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a więc rodziną, to musimy pamiętać, że wszyscy ludzie jako dzieci Boga są w jakiś sposób naszymi braćmi. Ich złe postępowanie powinno nas martwić, boleć, ale w trosce o nich, nie o nas. Oczywiście należy podejmować rozsądne kroki ochrony przed przemocą czy krzywdą. Zawsze trzeba pamiętać, że nasza troska powinna w równej mierze obejmować nas, jak i tych, których nazywamy nieprzyjaciółmi. Jak dzisiaj możesz pomóc swoim braciom – tym, od których doświadczasz krzywdy? To pozornie paradoksalne wezwanie, aby nie przeciwstawiać się złu. Złu, oczywiście, należy się przeciwstawić, ale, choć to trudne, nigdy nie wolno nienawidzić czy pragnąć krzywdy drugiego człowieka, nawet jeżeli w naszej ułomnej, ludzkiej sprawiedliwości „on na to zasługuje”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 lutego 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.02.2020 wg św. Mateusza 5, 17-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza.

Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż». A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: «Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi». A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.

Komentarz do Ewangelii na 16 lutego:

Gdy mówimy: „spowiadam się, że zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”, mamy przed oczami Kazanie na Górze. Jest to pierwszy, najważniejszy komentarz do Dekalogu. Ktoś powiedział, że człowiek patrzy na czyny, a Pan Bóg na intencje. Najpierw są złe myśli, które – pielęgnowane – rodzą złe słowa i czyny.

Złe, podłe słowa niszczą, ranią niczym topór. Te kłamliwe mogą kogoś pogrążyć, zgorszyć. Tak łatwo wygłaszamy nieprzemyślane opinie, nie jest dla nas trudne ocenianie innych. Jezus zabronił osądzać, przestrzegał przed skutkami oskarżania innych ludzi. Sami przecież nie jesteśmy czyści. Jeśli chcesz uzdrawiać świat, zacznij od siebie. Wtedy może się okazać, jak niewiele masz do powiedzenia.

Jezus jest wymagający. Jego pouczenia wydają się być proste, jasne, oczywiste, dopóki nie próbujemy ich zastosować w naszym życiu. Bo to wymaga odwagi. Mówisz: „Przecież nikogo nie zabiłem!”. A myślą, słowem, albo brakiem reakcji na zło? Pomyśl o tym. Aby twoja sprawiedliwość była większa niż uczonych w Piśmie, nie musisz kończyć teologii, wstępować do klasztoru. Po prostu żyj tak, aby nikt przez ciebie nie był krzywdzony.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 lutego 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.02.2020 wg św. Mateusza 5, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu.

Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 9 lutego:

Na początku stworzenia świata Bóg stworzył światłość i oddzielił ją od ciemności. Światłość jest dobra, a owocem światłości są dobre czyny. Czyny ciemności są bezowocne. Uczeń Jezusa nie może chodzić w ciemności, ale ma iść za światłością. Rozróżnienie i oddzielenie światła od ciemności nie zawsze jest łatwe. Jak oddzielić światło prawdziwe od pozornego?

W regułach o rozeznawaniu duchów św. Ignacy mówi o nieprzyjacielu człowieka, który może przemieniać się w anioła światłości. Idzie on razem z duszą pobożną i podsuwa jej myśli z pozoru dobre i święte. Pójście za nimi łączy się jednak z mniejszym dobrem lub odejściem od zamierzonego wcześniej dobra, powoduje osłabienie i rozproszenie. Co robisz z różnymi „światłami”, które przychodzą na modlitwie? Czy starasz się rozróżniać pocieszenia anioła dobrego od podszeptów złego?

Oddzielenie myśli dobrych od tych pozornie dobrych wymaga uważności na ich przebieg i zwrócenia uwagi na to, do czego ostatecznie prowadzą. Owocem światłości jest wszelka prawość, czystość, sprawiedliwość, miłosierdzie, pokój i prawda. Może być też smutek, łzy i cierpienie, o których mówi Chrystus w swoich błogosławieństwach. Jakie myśli teraz tobie towarzyszą, dokąd one cię prowadzą? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co zrodziło się w twoim sercu w tym czasie. Powierz Mu swoją drogę i zaufaj Mu. Jezus jest światłością i daje światło, które pomaga rozjaśniać wszelkie mroki.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 lutego 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.02.2020 wg św. Łukasza 2, 22-40 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.

Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 2 lutego:

Zobacz, z czym przychodzisz przed oblicze Pana, jakie poruszają tobą emocje, co cię trapi, co cieszy, za co jesteś wdzięczny. Czy masz wolę oddania tego Bogu? Spotkanie z Symeonem i Anną jest obietnicą zarówno wielkości, jak i cierpienia. Zobacz, czy równie chętnie przyjmujesz w życiu dobro i zło? Radość i smutek? Zwycięstwa i porażki? Postaw się na miejscu Maryi i zobacz, czym dla niej były słowa proroków.

Popatrz na swoje życie – jak często szukasz w świątyni sił do życia, do budowania swojej codzienności? Co sprawia, że oceniasz człowieka obok ciebie jako pełnego mocy i mądrości? Co cenisz w sobie i bliźnich? Powróć do treści Ewangelii i zobacz Maryję wobec Boga i w zwyczajnym życiu.

Popatrz na dzisiejszy dzień. Jest to dzień trudu i radości, dzień szansy na spotkanie z Bogiem. Ofiaruj Mu coś bardzo ważnego dla ciebie, a jeśli nie jesteś w stanie nic Mu oddać, to poproś o pragnienie zaufania, że prowadzi cię we właściwym kierunku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.01.2020 wg św. Mateusza 4, 12-23 z komentarzem:

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim.

A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

Komentarz do Ewangelii na 26 stycznia:

Czasem, gdy sytuacja wokół nas staje się niebezpieczna, i to nawet wtedy, gdy nie zagraża nam bezpośrednio, warto usunąć się na bok. Jednak nie dlatego, aby schować się ze strachu i przestać robić to, co do nas należy, lecz by zastanowić się, co dalej zrobić. Być może wraz z Nowym Rokiem podjąłeś jakieś postanowienia. Przyjrzyj się, jak je realizujesz. Może coś w nich trzeba zmienić?

Zaczynając swoją działalność, Jezus wzywa ludzi do nawrócenia. Często to słowo kojarzy się nam z czymś spektakularnym, wielką zmianą życia czy też poświęceniem całego swojego czasu modlitwie. Może warto jednak spojrzeć na nawrócenie jako zbiór małych rzeczy, które przemieniają nasze życie i pomagają nam dostrzec w nich Boga: codzienną wierność w modlitwie, życzliwość wobec ludzi, uśmiech, drobną pomoc, kulturę osobistą.

Uczniowie powołani przez Jezusa poszli zaraz za Nim i wraz z Nim obchodzili całą Galileę. Widzieli wielkie rzeczy, których dokonywał. Ale widzieli też Jego codzienność, przypatrywali się temu, jak zachowuje się w najzwyklejszych sytuacjach. Postawa Jezusa kształtowała ich sposób postępowania. Co wpływa na twoje codzienne zachowania? Skąd czerpiesz wzory? Porozmawiaj z Panem Jezusem o tym, co dotknęło cię w czasie tej modlitwy. Możesz też poprosić Go, by stawał się dla ciebie wzorem przeżywania codzienności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.01.2020 wg św. Jana 1, 29-34 z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł:

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim.

Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Komentarz do Ewangelii na 19 stycznia:

Chrzest nieodłącznie jest związany z Duchem Świętym, który nas uzdalnia do tego, aby być dzieckiem Bożym. To oznacza, że masz konkretne powołanie – powołanie do stawania się na wzór Jezusa, aby pełniąc wolę Boga, być świętym. Oczywiście, nie o własnych siłach, ale dzięki mocy i łasce Ducha Świętego.

Jezus przyjmując chrzest, zgadza się na wolę Ojca, bo jest do końca posłuszny. To pokazuje, że abyś w pełni mógł korzystać z darów otrzymanych na chrzcie, musisz być wsłuchany w Ojca. Wtedy twoje życie nabiera sensu i koloru. Każdy jest wyjątkowy i ma konkretny cel i miejsce na ziemi – jesteś potrzebny, bo Bóg chce ciebie i ma dla ciebie konkretny plan.

Jednak ten Boży plan wiąże się z pewną odpowiedzialnością. Bo to ty podejmujesz decyzje i odpowiadasz za swoje życie. Każdy dzień jest dla ciebie sprawdzianem, bo niesie ze sobą mnóstwo okazji, aby dawać siebie innym i odpowiadać na głos Boga. Jak mówił św. Jan Paweł II – to dar, który został nam dany, ale również zadany. Przyjrzyj się dzisiaj, jak realizujesz swoje powołanie. W jaki sposób odpowiadasz na najmniejsze natchnienia, najdrobniejsze gesty, słowa, bo w nich ukryta jest tajemnica twojego powołania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.01.2020 wg św. Mateusza 3, 13-17 z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest.

Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” Jezus mu odpowiedział: „Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.

A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na Niego. A oto głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

Komentarz do Ewangelii na 12 stycznia:

Jezus przychodzi nad Jordan, by przyjąć chrzest z rąk Jana. Jako Bóg i człowiek zarazem solidaryzuje się z grzesznikami przyjmującymi chrzest. To poruszający obraz Jezusa, Syna Boga, który jest tak blisko ludzi. Czy masz świadomość, że możesz stawać się podobny do Niego?

Obmycie wodą chrzcielną czyni człowieka czystym. Oczyszcza złe emocje, myśli, słowa, krzywdzące działania. Dzięki łasce chrztu możesz powrócić do życia w wewnętrznej harmonii. Jezus daje ci taką szansę, jednocząc się z tobą. Czy współpracujesz z łaską chrztu?

Chrzest otwiera cię na natchnienia Ducha Świętego. Gdy napełniasz się Duchem Świętym, w swoich codziennych małych wyborach możesz być blisko Jezusa. Możesz czerpać z Jego miłości oraz oddawać tę miłość Bogu i drugiemu człowiekowi. Słowami psalmu wyraź wdzięczność Panu: „Stwórz Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.01.2020 wg św. Jana 1, 1-18 z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 5 stycznia:

Prolog Ewangelii Jana wzywa do szczególnej postawy kontemplacyjnej. Zaprasza do wejścia w tajemnicę Jezusa. Kontemplacja to właśnie szczególne oglądanie – oglądanie osoby Jezusa i Jego chwały. Postaraj się wejść w tę postawę; otwórz oczy serca i wiary. Przyjrzyj się Jezusowi. Co widzisz?

„Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy łaskę po łasce”… Kontempluj łaski, które wymienia Prolog Janowy. Zobacz najpierw najbardziej podstawową łaskę stworzenia; podarowane Ci w stworzeniu życie, wolność i godność osoby. Następnie dar bycia w relacji z Ojcem, bycia dzieckiem Bożym. Zobacz, jak wszystko jest darem miłości i jak sam Stwórca w Jezusie chce się Tobie dać.

„Słowo stało się ciałem i zamieszkało miedzy nami”… Na koniec kontempluj tak wspaniale opisaną przez Jana Ewangelistę tajemnicę Wcielenia. Niedostępny Bóg, który wszystko stworzył, staje się dla Ciebie człowiekiem, abyś mógł przez Jezusa widzieć Go i poznać. Abyś mógł się na nowo narodzić. Odkryj w sobie ponownie tę moc „narodzenia się z Boga”, którą otrzymałeś w sakramencie chrztu. Moc bycia w relacji z Ojcem Niebieskim. W Nim jest życie. Oddaj Jezusowi swoje życie, które jest Jego darem. Jeśli chcesz, porozmawiaj z Jezusem o swoich troskach. On dla Ciebie przyszedł na świat.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2019 wg św. Mateusza 2, 13-15. 19-23 z komentarzem:

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem”.

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

Pan Bóg zostaje ukazany jako ten, który troszczy się o swoich wybranych. Gdy tylko Jezus znajduje się w niebezpieczeństwie, objawia się Józefowi, by ten uciekał wraz z Maryją i Jezusem do Egiptu. Zastanów się, jak Bóg pomaga ci w twoim życiu?

Józef jest posłuszny woli Boga. Nie ma wątpliwości co do tego, co należy zrobić. Ale też nie musi pytać o szczegóły, o precyzyjny plan działania. Wie, jakie zadanie powierzył mu Bóg, a że jest człowiekiem zaradnym, potrafi znaleźć sposób, by dostać się do Egiptu. Pan Bóg daje nam takie zadania, które jesteśmy w stanie wykonać. Dlatego zastanów się, jakie posiadasz dary, którymi Pan może się posługiwać lub już się posługuje?

W naszym współdziałaniu z Bogiem ważne jest to, co przeżywamy. Nie chodzi o to, by czekać na znak z nieba do działania. Józef w drodze powrotnej uświadamia sobie, że niebezpiecznie jest wracać do Judei i Pan Bóg potwierdza jego obawy. Święty Józef jest ukazany jako ten, który nie boi się przedstawiać swoich lęków Panu Bogu. Jakimi przeżyciami i uczuciami dzielisz się z Bogiem na modlitwie? Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci w działaniu. By uczył cię, że to Bóg troszczy się o ciebie, że słucha cię i pozwala ci się rozwijać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.12.2019 wg św. Mateusza 1, 18-24 z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 22 grudnia:

Józef znajduje się w niełatwej dla siebie sytuacji. Jednak od początku można dostrzec jego wielką szlachetność. Robi to, co uważa za najlepsze dla Maryi – chce ją potajemnie oddalić. To jednak wyłącznie jego plan. Bóg natomiast upatrzył sobie Józefa na ziemskiego ojca Jezusa i mu to zaproponuje. Rozważ tę historię, która pokazuje, że twoje szlachetne pomysły nie zawsze są zgodne z planem Boga.

Anioł przychodzi do Józefa we śnie. Mógłby przyjść wyraźniej, na jawie, ale to wystarczy. Dlaczego? Józef ufa Bogu, więc nie potrzebuje wyraźniejszego znaku. Wszystko jest jasne: ma wziąć Małżonkę do siebie. Możesz zasłaniać się tłumaczeniami o trudzie poznania woli Boga, każdy jednak kto słucha, usłyszy. O to dba sam Stwórca, który chce być w kontakcie ze swoim ukochanym stworzeniem. Jeśli wierzysz, serce rozpozna jego znak. Józef rozpoznał to niezawodnie.

Zapowiedzi dotyczące Mesjasza przepełnione są nadzieją. Józef słyszy, że dziecko, które Maryja nosi pod sercem „zbawi lud od jego grzechów”. Jezus jest rozwiązaniem trudności, odpowiedzią na palące pytania, szansą na wyjście z pułapki. To w Nim jest zbawienie, którego ludzie nie mogą dać sobie sami. Spójrz na historię o narodzeniu Jezusa jako opowieść o nadziei. Przekracza ludzkie wyobrażenia, ale na pewno prowadzi ku zwycięstwu. Powierz Jezusowi to, co jest w twoich myślach i uczuciach; szczególnie to, w czym brakuje ci nadziei. On przychodzi właśnie tam, gdzie potrzebujesz Go najbardziej. Spróbuj otworzyć Mu drzwi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl