Świadectwo nawrócenia Anny

Młoda studentka opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z Chrystusem.

Ania jako dziecko przeżyła rozwód rodziców, jej ojciec wyjechał za granicę a matka ciężko zachorowała. Opieki nad nią podjęła się babcia, która pomimo swego trudu i wielkiego zaangażowania nie była wstanie zastąpić jej tego, czego potrzebuje każde dziecko – miłości rodziców.

W wieku młodzieńczym, aby zapełnić pustkę po rodzicach i braku miłości – Ania zaczęła interesować się subkulturą gotycką, mroczną muzyką i okultyzmem. Wkrótce potem pojawiły się narkotyki, alkohol oraz przedawkowywanie leków. Ania miała nadzieję, że te rzeczy pomogą jej uciec od wewnętrznego bólu i świata.

Splot wydarzeń sprawił, że Ania trafiła na mszę z modlitwą o uzdrowienie, na której to cały jej światopogląd i dalsze życie zmieniło się o 360 stopni.

Poznaj świadectwo Ani:


Pamiętajmy w naszych modlitwach, aby kierować je również w intencji nawrócenia grzeszników.

5 komentarzy do “Świadectwo nawrócenia Anny

  1. Gdy zaczynało być beznadziejnie w moim życiu, kiedy dopadł mnie kryzys finansowy i myśli o samobójstwie, gdzie nie widziałam sensu życia. Nagle dostałam telefon od firmy, że w końcu mam prace o którą dawno zabiegałam. Wyjechałam do Niemiec, trafiłam do człowieka bardzo dobrego, głęboko wierzącego i choć on jest ewangelikiem a jego żona była katoliczką, to zgadzamy się i jak mój podopieczny mówi, jest jeden Bóg i wszystkich wysłucha. Popatrz jaką ma moc, ilu ludzi się do Niego modli, a on wszystkich wysłucha w każdym kraju się modlą na całym świecie. Zabrałam ze sobą mały modlitewnik Jana Pawła II, który dostałam od księdza z parafii i gdy zaczęłam się modlić, dopiero wtedy zrozumiałam całą tajemnice Maryi, jej cudowną postać i zbliżyłam się do Niej i modle się do niej gorąco, rozmawiam tak od serca i Ona już nie raz mi pomogła, w co wierze. Myślę, że Ona, a w szczególności za sprawą Jana Pawła II, którego uwielbiam i modliłam się przed wyjazdem żeby mi pomógł i odpędził złe myśli i żebym znalazła prace. Wysłuchała mnie i sprowadziła do tego miejsca.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *