Św. Gemma i niezwykłe zdarzenie pokazujące moc wstawiennictwa Matki Bożej

Wielką i szczególną łaską zostało naznaczone pierwsze spotkanie między świętą Gemmą Galgani a jej nowym przewodnikiem duchowym, ojcem Germanem. W połowie wieczornej wieczerzy Gemma usunęła się do swego pokoiku i wpadła w zachwycenie.


Pani Cecylia (pod której opieką znajdowała się Gemma), wezwała ojca Germana; ujrzał on świętą dzieweczkę, walczącą ze sprawiedliwością Bożą, by otrzymać miłosierdzie dla pewnej duszy, której zbawienie bardzo jej leżało na sercu i dla której wiele już uczyniła tak słowem, jak i na piśmie. Był to człowiek obcy, używający sławy dobrego chrześcijanina, ale sumienie jego było bardzo zmącone. Gemma wymieniła jego imię w zachwyceniu, stąd ojciec German wiedział, o kogo chodziło.

— Skoro przyszedłeś, mój Jezu, znowu błagam Cię za moim grzesznikiem — mówiła — to syn Twój, to mój brat, zbaw go, o Jezu! Tyle, tyle uczyniłeś dla jednej duszy, a tej nie chcesz zbawić?… Zbaw ją, o Jezu! Zbaw ją!… Nie liczyłeś tej krwi, którą wylałeś za grzeszników, a teraz chcesz mierzyć liczbę naszych grzechów?… Krew wylałeś za niego, jak wylałeś ją za mnie… mnie zbawiasz, a jego nie? Nie wstanę stąd… Zbaw go!…
— Nie szukam Twojej sprawiedliwości, lecz twego miłosierdzia! O Jezu! Ty mówisz, że dałeś mu wiele sposobności, by go przekonać, ale nigdy nie nazwałeś go synem. Spróbuj teraz, powiedz mu, że jesteś jego Ojcem, a on Twoim synem… Zobaczysz, zobaczysz, że na to słodkie imię ojca, zmięknie jego zatwardziałe serce!

Jezus oznajmił wtedy Gemmie, że dla tej duszy miara się wypełniła, i wyliczył jego winy. Gemma westchnęła głęboko. Opuściła ramiona, lecz wnet ożywiła się i poczęła na nowo nalegać:

— Ja wiem, ja wiem — mówiła — że bardzo zawinił przed Tobą, ale o ileż większe są moje winy! A jednak okazałeś mi miłosierdzie. Ja wiem, ja wiem, mój Jezu, że płakałeś nad nim, ale w tej chwili nie możesz myśleć o jego grzechach. Myśl o krwi, którą przelałeś. Ileż miłosierdzia masz nade mną, mój Jezu! Całą tę miłość, jaką mnie okazałeś, błagam Cię, okaż także mojemu grzesznikowi! Pamiętaj, Jezu, że ja pragnę jego zbawienia. Zwycięż, zwycięż! Błagam Cię o to!

Wobec niewzruszoności Bożej przychodzi jej nagle na myśl, że ona jest grzesznicą, wie o tym, ale przedstawi inną pośredniczkę i mówi do Jezusa:
— To Twoja Matka błaga ze mną razem!
Czyż Jezus może odmówić? Och, nie! I rzeczywiście Gemma woła wkrótce cała rozradowana:
— Zbawiony! Jest zbawiony! Zwyciężyłeś, o Jezu! Zwyciężaj zawsze!

Ojciec German wyszedł wzruszony i głęboko zatopiony w myślach, kiedy zastukano do jego drzwi, mówiąc, że jakiś obcy pan pyta o niego.

Gdy go wprowadzono, padł na kolana, mówiąc:
— Ojcze, proszę o spowiedź!

Był to grzesznik Gemmy.

Ojciec go spowiada, a dzięki słowom usłyszanym z ust Gemmy, może mu przypomnieć grzech przez niego zapomniany. Potem ze wzruszeniem opowiada mu całe zdarzenie, prosi o pozwolenie ogłoszenia tego cudu Bożego i żegnają się uściskiem serdecznym.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.