Ratowała kapłanów. Różaniec dawał jej odwagę i heroiczną siłę

Małgorzata de Thones (własc. Marguerite Frichelet-Avet) licząca lat 30 – pełniła w roku 1794 obowiązki nauczycielki w swym rodzinnym mieście. – Maryja chroniła Małgorzatę w cieniu Swej opieki i cnota jej – oraz niewinność zjednały dla niej powszechny szacunek.

Małgorzata była nieprzyjaciółką rewolucji francuskiej, ponieważ ta znowu była nieprzyjaciółką jej Boga.

Dotychczas Małgorzata nie znała innej broni, prócz różańca; lecz teraz w piersi jej serce uderzyło uczuciem bohaterstwa i pragnieniem stawienia oporu rewolucjonistom w imię Boga i religii; – ożywiła ona też i wielu innych podobną odwagą – lecz była to walka o nierównych siłach i częstokroć heroizm ustąpić musiał przed siłą.

Małgorzata wpadła w ręce rewolucjonistów, którzy ją uwięzili i zaprowadzili do Annecy, by tam była sądzoną.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.