Ewangelia na 30 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2025 (Mt 13, 44-46) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

Komentarz do Ewangelii na 30 lipca:

Często jest tak, że to co dla nas na początku wydaje się ogromnym skarbem, z biegiem czasu okazuje się mało wartym przedmiotem. Dla tego pozornego skarbu, dla tej święcącej błyskotki jesteśmy nawet w stanie krzywdzić bliźniego, zaniedbywać własne dzieci czy niszczyć swoją rodzinę.

Gromadźcie sobie skarby w niebie, tam ani mól, ani rdza nie niszczą. Bo gdzie jest twój skarb tam będzie i twoje serce. O tych skarbach zgromadzonych w niebie mówi dzisiejsza Ewangelia – to Bóg jest największym skarbem dla chrześcijanina.

Relacja z Bogiem nie jest skarbem materialnym, który mógłby zardzewieć, albo który mógłby być nam skradziony. Relacja z Bogiem jest inna. Jest prawdziwym skarbem duszy, jedynym ponadczasowym skarbem człowieka. Jeśli tego nie zobaczę, i przestanę dbać o relację z Bogiem, to szybko stracę swój zapał, a być może także i samą wiarę. Wszystkie dobra materialne są dobre i pomocne w naszym codziennym życiu. Jednak w życiu po śmierci, w niebie, ziemskie skarby i dobra staną się bezużyteczne. Prawdziwym, ponadczasowym skarbem dla chrześcijanina jest relacja z Bogiem, a wszystkie pozostałe sprawy powinny sprzyjać gromadzeniu skarbów, nie tylko na ziemi, ale przede wszystkim w niebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2025 (J 11, 19-27) z komentarzem:

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. Rzekła Marta mu odrzekła: „Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Powiedział do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”. Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Spójrz na Martę jako na osobę, która wierzy w Boga, wierzy w posłannictwo Jezusa. Przyjmuje ona to, w co wierzy. I w tym kontekście zastanów się, jaka jest twoja wiara? Czy wierzysz w rzeczy, które zawarte są w nauczaniu Jezusa? Że przyszedł na Ziemię, cierpiał, umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał? A może coś budzi twoje wątpliwości?

Wiara nie jest tylko wiarą w Boga, ale co ważniejsze, zaufaniem Bogu. Marta jest tą, która wychodzi Mu na spotkanie, która Mu ufa. Czy ty potrafisz również ufać Jezusowi w życiu codziennym? Czy może twoja modlitwa, obecność na Eucharystii jest tylko rutyną? Czy wypływa z niej zaufanie do Jezusa?

Marta wierzy pomimo cierpienia, które ją spotkało, pomimo śmierci brata. Nasza wiara może przetrwać próby tylko wówczas, jeżeli ufamy Bogu. Inaczej pojawia się pytanie: czy Bóg w ogóle istnieje? A nasze pytanie powinno brzmieć: czego ode mnie oczekujesz? Co chcesz mi przez to powiedzieć? Proś o łaskę zaufania Jezusowi na drogach twojego życia. By cię On prowadził, gdyż jest tym, który najlepiej wie, co jest dla ciebie dobre.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2025 (Mt 13, 31-35) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata»

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Jezus, wskazując na ziarno gorczycy, mówi, że królestwo Boże zaczyna się od rzeczy małych, pozornie zwykłych i powszednich. Drobne wyrazy miłości, jeśli są pielęgnowane, rosną do niewyobrażalnych rozmiarów. Gdzie dostrzegasz te małe ziarna, z których może wyrosnąć Boże królestwo w twoim życiu?

Nawet niewielka ilość zaczynu potrafi zakwasić całe ciasto. Nawet niewielki element twojej codzienności może cię przemienić i przybliżyć do Boga lub od Niego oddalić. Spójrz na swoje życie. Co obecnie najbardziej wpływa na to, kim jesteś i jakie decyzje podejmujesz?

Nie jest prawdą, że udział w królestwie Boga ma swój początek dopiero po śmierci. Masz w nim udział już dziś – tu gdzie jesteś i żyjesz. Tu i teraz ogarnia cię Jego Miłość i możesz dzielić się nią z innymi. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, spróbuj to sobie wyraźniej uświadomić. Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o swojej drodze do Jego królestwa. Może warto poprosić Go o wskazówki, którędy iść, aby w każdym momencie spotykać miłującego Ojca.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.07.2025 (Łk 11,1-13) z komentarzem:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”.

Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: «Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać». Lecz tamten odpowie z wewnątrz: «Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie». Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Komentarz do Ewangelii na 27 lipca:

Czy pomyślałeś o tym, że modlitwa, to coś, czego trzeba się uczyć, tak jak wielu innych umiejętności. A skoro tak jest, to najlepiej uczyć się od Mistrza. Tak właśnie robią Apostołowie – proszą Jezusa, żeby nauczył ich modlitwy.

Modlitwa jest skierowana do Kogoś, ma adresata, jest Nim Bóg. Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. Modlitwa najpierw ogarnia sprawy Boże – Jego królestwo, Jego wolę. Ale nie pomija spraw naszego codziennego życia. Jest w niej prośba o chleb na dzisiaj, nie raz na zawsze, bo każdy dzień jest darem Boga.

Modlitwa nie jest tylko dla świętych, dla ludzi doskonałych, lecz dla grzeszników, którzy stają przed Bogiem z wszystkimi uwikłaniami i złem swojego życia i proszą o przebaczenie, jednocześnie starając się patrzeć na innych tak, jak patrzy Bóg – z miłością i przebaczeniem. Modlitwa wymaga wytrwałości i cierpliwości. Nie chodzi o wiele słów, ale o wierność. Jaka jest twoja modlitwa? Jak szybko się zniechęcasz, gdy nie dostrzegasz rezultatów?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.07.2025 (Mt 13,24-30) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?»

Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?» A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Komentarz do Ewangelii na 26 lipca:

Przypowieść, którą dziś słyszymy, mówi nam wiele o tym, jak Bóg patrzy na każdego człowieka. Bóg zasiewa w nas swoje ziarno i kibicuje temu, co w nas będzie wzrastać. Nie jesteśmy Mu obojętni. Mało tego, chociaż byśmy czuli się wyobcowani i długo już żyli w grzechu, On nie będzie się nas wstydził, ale ciągle będzie zasiewał w nas swoje słowo. W jaki sposób określiłbyś swoją relację z Bogiem?

Tradycja naszej wiary w bardzo zgrabny sposób ujęła kiedyś wszystkie rodzaje złego ziarna, które rosną w naszych sercach. Pycha, chciwość, nieczystość, łakomstwo, zazdrość, gniew, lenistwo, czyli siedem ziaren zła zasianych w naszych sercach. Są to nasze predyspozycje do złego. Powodują, że nawet jeżeli jesteśmy zafascynowani Bogiem, to i tak zło ciągle będzie się wydawać nam atrakcyjne. Zbadaj swoje serce. Gdzie jest jego najbardziej bolesna rana, która sprawia, że mimo swoich starań ciągle popadasz w zło?

Bóg zasiał w tobie podobieństwo do siebie samego. Niejednokrotnie o tym nie pamiętamy, bo jesteśmy bardziej przyzwyczajeni do czarnowidztwa i doszukiwania się błędów w sobie samych. Jednak pomimo całego naszego zła i małości jesteśmy zdolni do służby – dobro jest ciągle fascynujące, a nadziei nie zgasi żadna porażka. Postaraj się przypomnieć sobie sytuacje, kiedy bardziej wierzyłeś dobru, które Bóg w tobie zasiał, niż złu. Opowiedz Jezusowi o tym, co było dla ciebie najważniejsze podczas tej modlitwy. Co cię poruszyło i pokazało bliskość Boga. Spytaj Go, w jaki sposób powinieneś dziś żyć, aby karmić innych dobrem, które jest w tobie złożone.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.07.2025 (Mt 20,20-28) z komentarzem:

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”.

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 25 lipca:

Jezus dzisiaj zwraca się do ciebie z pytaniem „Czego pragniesz?”. Chce, byś wiedział, do czego w życiu dążysz, co jest twoim celem i co kieruje twoim życiem. Chce ci przez to pokazać, co kryje się za twoimi prośbami.

Twoje osobiste powołanie, to najgłębsze, to, o którym wiesz tylko ty i Bóg, jest wyjątkowe. Bywa, że jest ono związane także z piciem kielicha goryczy. To Bóg w swoim miłosierdziu daje ci zakosztować ze swego kielicha. Dlatego stawia cię wśród ludzi, których kocha i chce doprowadzić do zbawienia. Chce, byś znosząc grzechy innych i zadawane ci rany stał się podobny do Niego i przebaczając, służył braciom.

Jezus z miłością objawia ci swoją misję jaką otrzymał od Ojca, dzieli się z tobą tym, co razem z Ojcem w niebie postanowili zrobić dla odkupienia Ciebie: „Jezus przyszedł, aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. Zaprasza cię, byś ty też stał się Jego sługą. Czy w swojej codzienności pamiętasz o tym, że jesteś posłany, by służyć? Co częściej ci się zdarza, walczyć o swoje czy raczej przebaczać i być dla innych? Proś o łaskę służby i przebaczenia swoim braciom.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.07.2025 (Mt 13,10-17) z komentarzem:

Uczniowie przystąpili do Jezusa i zapytali: „Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?” On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją.

Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: «Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił». Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

Komentarz do Ewangelii na 24 lipca:

Uczniowie pytają Jezusa o sens nauczania w przypowieściach. Bóg szuka drogi do rozumu i serca człowieka. Także do tego, które widzi tylko namacalną rzeczywistość i jej wymogi. Przypowieści pokazują logikę serca Boga, która jest często sprzeczna z naszą logiką rozumu. Syn marnotrawny, pracownicy ostatniej godziny, odnaleziona moneta… Co w tobie budzi ten brak sprawiedliwości rozumianej po ludzku?

Skoro „im nie dano”, wydaje się, że Bóg mniej obdarowuje niektórych ludzi. Tak wnioskuje nasz rozum a nie serce. Przecież to decyzja człowieka pozbawia go daru. Jednak Bóg wchodzi w naszą realną rzeczywistość i wykorzystuje to, czym żyjemy. Udziela się bezpośrednio lub przez drugiego człowieka. Zadaj sobie pytanie: Co wynoszę ze spotkań z drugim człowiekiem i co w nie wnoszę?

Jezus dzisiaj tak samo szuka drogi do serc. Ci, którym dano więcej są posłani do tych, którym nie dano. Czy traktujesz drugiego człowieka jak umiłowanego syna twojego Ojca? Przypomnij sobie zwykłych ludzi, którzy są teraz w potrzebie. Czy Jesteś zdolny do postępowania sprzecznego z duchem tego świata? Zastanów się dzisiaj, gdzie jest twoje miejsce w Bożym planie? Do czego czujesz się zaproszony? Porozmawiaj z Nim o tym, jak apostołowie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.07.2025 (J 15,1-8) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Komentarz do Ewangelii na 23 lipca:

Winorośl jest wymagającym w uprawie krzewem. Do prawidłowego wzrostu potrzebuje specjalnych warunków – odpowiedniej gleby, temperatury, nasłonecznienia. My też potrzebujemy odpowiednich warunków, aby nasza wiara wzrastała – częstego karmienia się Słowem Bożym, sakramentów, ale także ludzi wokół, którzy budują nas swoją wiarą. Czego ty najbardziej potrzebujesz teraz do wzrostu?

Winorośl, aby wydać piękne, aromatyczne owoce, potrzebuje też regularnego i precyzyjnego przycinania. Złe cięcie może na długi czas zahamować rodzenie nowych owoców. W miejscu cięcia powstają „rany”, które muszą się wygoić. Czasem dochodzi nawet do zjawiska zwanego „płaczem łozy”, kiedy z miejsca, w którym roślina została nacięta, wycieka sok. W naszym życiu są momenty bardzo trudne, czasem bolesne, ale jeżeli pozwolimy Bogu działać, mogą to być momenty naszego oczyszczenia i wzrostu. Przypomnij sobie taki moment w swoim życiu – na początku bardzo trudny, a który w konsekwencji spowodował twój wzrost i rozwój twojej wiary.

Trud włożony w uprawę doprowadzi ostatecznie do pięknych, dorodnych owoców. Owoce pojawiają się w odpowiednim dla nich czasie – czasem wcześniej, czasem później. Cierpliwość i wytrwałość w końcu zostaje wynagrodzona. W jakim czasie jesteś teraz – czy jeszcze czekasz na owoce, czy może już je zbierasz i cieszysz się nimi? Porozmawiaj z Jezusem o swojej drodze wzrostu. Możesz podziękować Mu za te owoce, które już dostrzegasz, lub poprosić Go o wytrwałość i cierpliwość w oczekiwaniu na nie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.07.2025 (J 20,1.11-18) z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”.

Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu!

Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”. Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana”, i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 22 lipca:

Maria stoi przed grobem, płacząc. Przyszła namaścić ciało Jezusa, a Jego nie ma. Jest jeszcze ciemno, co wzmacnia poczucie zagubienia. Nie za bardzo wiadomo, co zrobić. Właśnie w tym poczuciu bezradności zaczyna działać Pan. Czasami przychodzi pokusa, by szybko czemuś zaradzić, uratować sytuację. Spróbuj przypomnieć sobie, kiedy to czyjaś prosta obecność podniosła cię na duchu. Wystarczyło, że byliście razem. Postaraj się dostrzec, że tam był Pan.

Jezus spotyka się z Marią osobiście. Nie boi się jej płaczu, nie udaje, że nic się nie wydarzyło. Delikatnie pyta: „dlaczego płaczesz”? Nie ocenia jej, nie poucza. Pozwala, by Maria opowiedziała Mu, co jej leży na sercu. Spróbuj wyobrazić sobie Jezusa, który chce cię wysłuchać. Może chciałbyś Mu o czymś opowiedzieć? A może wystarczy, że pobędziecie chwilę razem.

Spróbuj raz jeszcze wyobrazić sobie ogród i Jezusa, który prowadzi dialog z Marią. Postaraj się zobaczyć, jak obecność Pana napełnia ją radością i przynosi ukojenie. Na koniec spróbuj porozmawiać z Jezusem o tym, co wydarzyło się podczas modlitwy. Jeśli chcesz, to po prostu pobądź z Nim bez słów.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.07.2025 (Mt 12,38-42) z komentarzem:

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: „Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon”.

Komentarz do Ewangelii na 21 lipca:

Uczeni w Piśmie i faryzeusze żądają znaku od Jezusa. Widzą Go na co dzień, znają Jego cuda, słyszą Jego naukę, ale chcą czegoś nowego. Jak nazwiesz taką postawę? Co o niej myślisz?

Spójrz teraz na siebie. Czy nie zdarza ci się, że pomimo wielu znaków i cudów, jakich już doświadczyłeś, prosisz Jezusa o kolejny znak Jego obecności i troski? Albo może czy jeśli masz dylemat, co zrobić, nie szukasz odpowiedzi w Ewangelii, która bywa niewygodna, ale zamiast tego szukasz innych niby-wskazówek, które miałyby ułatwić wybór?

W Jezusie nie ma żadnych niejasności. Wszystko, co mówi – czy to wobec tłumów, czy w osobistym spotkaniu – jest spójne. Jeśli znając Ewangelię, szukasz innych słów rady czy mądrości, na które ona odpowiada, nie szukasz Boga, ale siebie. Jeśli Ewangelia jest dla ciebie zbyt trudna, nie uciekaj od niej, ale proś o światło i moc Ducha Świętego, byś umiał według niej żyć. Poproś teraz Pana Jezusa, żeby dał ci serce prawe, nie kombinujące, nie szukające łatwiejszych rozwiązań, ale serce walczące o prawdę, dobro, miłość, piękno.

Źródło: modlitwawdrodze.pl