Ewangelia na 9 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.08.2025 (Mt 25,1-13) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie».

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam!» Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was». Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Komentarz do Ewangelii na 9 sierpnia:

Dzisiejsza przypowieść wskazuje na to, że niekiedy rzeczy, na które bardzo czekamy, przychodzą o innej porze niż byśmy tego chcieli. Czasami trzeba wyjść dalej, a innym razem wystarczy tylko poczekać na nie i uważnie słuchać. Czy odnajdujesz w sobie siłę, by czekać na sygnał do działania? Czy pozwalasz sobie, by w ciszy przyjrzeć się temu, co podpowiada ci sumienie?

Lampy potrzebują oliwy, by mogły dać światło. Tak samo człowiek potrzebuje wiary, nadziei i miłości, by zapalić ogień prowadzący do spotkania z Bogiem. To one budują twoją relację ze Stwórcą. Regularnie uzupełniane pozwalają dostrzec Jezusa wychodzącego nam naprzeciw w codzienności życia. Jaki jest poziom oliwy w twojej lampie? Czy powinieneś ją uzupełnić?

Codziennie potrzeba nam światła, by widzieć, jak Jezus działa w naszym życiu. Uważności, by usłyszeć Jego polecenia. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, przyjrzyj się zaradności młodych panien. Pomyśl, o czym musisz dzisiaj pamiętać, żeby wystarczyło ci oliwy do następnego spotkania z Jezusem? Powiedz Bogu o swojej lampie. Poproś Go o gotowość do otwarcia serca na Jego łaski.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.08.2025 (Mt 16,24-28) z komentarzem:

Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim”.

Komentarz do Ewangelii na 8 sierpnia:

Mistrz gra w otwarte karty ze swoimi uczniami. Niczego przed nimi nie ukrywa. Po zapowiedzi swojej męki zaprasza apostołów do zmiany postawy życiowej. Jeszcze nie posyła ich na śmierć, ale uświadamia im, jak cenna i wymagająca jest obietnica Królestwa Bożego.

Bardzo łatwo jest dzisiaj iść za Jezusem tak naprawdę nie wybierając Go. Można być jego apostołem w kościele czy duszpasterstwie nie kochając Go. Nie jest trudno oszukać siebie i innych, że pełnisz wolę Bożą. Możesz żyć z Jezusa, na jego koszt, ale nie dla Niego. W ten sposób również można stracić swoje życie.

Jezus daje przestrogę. Ukazuje, na czym polega prawdziwe „pójście za Nim”. Pan mówi dzisiaj, że jeśli chcesz żyć naprawdę, musisz obumrzeć dla własnych ambicji, iluzji i swoich koncepcji religijnych. One są szkodą dla duszy. Wybór Jezusa nie oznacza śmierci cielesnej, ale prawdziwą wolności duchową. Tej wolności Jezus chce dla ciebie. Jezus mówi nam wiele razy, że Królestwo Boże już jest. Zaczyna się teraz, w naszych sercach. Proś dla siebie o otwarte serce gotowe na to, by przyjąć Boga. Proś o wiarę i ufność, że tylko On może przynieść ci prawdziwe życie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.08.2025 (Mt 16,13-23) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Odtąd zaczął Jezus Chrystus wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.

Komentarz do Ewangelii na 7 sierpnia:

Kiedy Piotr wyznaje wiarę w to, że Jezus jest Mesjaszem, Pan uświadamia mu, że wielkością Piotra nie jest wiedza, ale umiejętność słuchania natchnień Ducha Bożego. Odróżnienie, czy Jezus jest Prorokiem czy Zbawicielem, nie jest sprawą oczywistą nawet dla najbliższych uczniów, którzy od trzech lat wędrują ze swoim Mistrzem. Zastanów się, co dla ciebie jest najważniejsze w Jezusie?

Jezus nadaje Szymonowi nowe imię i składa wielką obietnicę, która odmieni życie tego prostego człowieka. Piotr ma umiejętność słuchania Boga, co sprawia, że można na nim zbudować Kościół. Przypomnij sobie taki moment w życiu, który zmienił twoje rozumienie Boga. Do czego cię to poprowadziło?

Po chwili wielkości przychodzi czas na upadek. Piotr, przed chwilą nazwany Opoką, teraz słyszy, że jest szatanem. Taka jest nasza ludzka kondycja, że po okresie słuchania Boga może przyjść pokusa, żeby Go pouczać. W naszym życiu również czas łaski przeplatają okresy posuchy i strapienia, a nawet grzechu. Spróbuj uświadomić sobie, co było powodem twojego ostatniego kryzysu. Boże, spraw, bym umiał patrzeć na świat Twoimi oczami i był uważny na Twoje natchnienia. I o to, bym umiał podnosić się z upadków.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.08.2025 (Łk 9,28b-36) z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

Komentarz do Ewangelii na 6 sierpnia:

Na co dzień Jezus pewnie nie wyróżniał się niczym szczególnym. Wiemy, że wszystkie znaki Jego Boskiej mocy, takie jak chodzenie po wodzie czy uciszenie burzy, przejmowały uczniów lękiem. Jezus z pewnością był kimś niezwykłym, obdarzonym wielką charyzmą, mądrością i mocą, jednak dla apostołów cały czas pozostawał człowiekiem. W wydarzeniu na górze Jezus zechciał ukazać im coś ze swojej boskości.

Przemienienie było znakiem, którego apostołowie nie pojmowali aż do zmartwychwstania. Możliwe nawet, że dopiero Duch Święty pozwolił im zrozumieć, w czym uczestniczyli. Jednak bez tego doświadczenia nie mogliby świadczyć, że Jezus przez całe swoje życie pozostawał prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.

Nam również przytrafiają się sytuacje lub jesteśmy świadkami wydarzeń, które widzimy jasno dopiero z perspektywy czasu. Wspominając je, mamy pewność, że było w nich coś niesamowitego, zmieniły nasze myślenie lub właśnie wtedy zaczęło się w naszym życiu coś ważnego. Bóg zasiał w nas ziarno, które potrzebowało czasu, żeby wykiełkować w odpowiednim momencie. Spróbuj przypomnieć sobie momenty, które były w twoim życiu szczególnym przebłyskiem Bożej obecności. Może uda ci się przywołać uczucia, jakie ci wtedy towarzyszyły. Uczyń z tego swoje dzisiejsze dziękczynienie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.08.2025 (Mt 14,22-36) z komentarzem:

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.

Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: „Przyjdź!” Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?”

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Komentarz do Ewangelii na 5 sierpnia:

Jezus odprawia uczniów. Potrzebuje czasu na własną modlitwę. Apostołowie zaś potrzebują czasu na odpoczynek i refleksję nad tym, czego byli niedawno świadkami. Jezus im się nie narzuca. Nie kontroluje. Daje przestrzeń do dyskusji. Jak myślisz, o czym rozmawiali w łodzi?

W końcu Jezus przychodzi do uczniów. Idąc po wodzie, pokonuje barierę niemożliwości. Najpierw cudowne rozmnożenie chleba i ryb, teraz to. Czy to nie za dużo doświadczeń dla prostych ludzi? Piotr się wyrywa. Chce skonfrontować się z cudem i dosięgnąć swojego Mistrza. Co jest twoim „chodzeniem po wodzie”? Być może są sytuacje, kiedy nie masz innego wyjścia albo już niczego do stracenia. A może świadomie szukasz tego ryzyka?

Czy widzisz Jezusa z wyciągniętą do ciebie ręką, kiedy wydaje się, że wszystko już stracone, że wszystko jest przegrane? Czy pozwoliłeś się wyciągnąć tej ręce w chwili, kiedy tonąłeś? To Bóg jest Tym, który utrzymuje nas na powierzchni, a sytuacje kryzysowe pomagają nam to dostrzec. Bardzo wiele jest w naszym życiu sytuacji, których nie rozumiemy. W wiele z nich sami się wpakowaliśmy i tego żałujemy. Inne po prostu nas przerosły. Czy jednak starasz się szukać Bożej obecności w tych wydarzeniach?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.08.2025 (Mt 14,13-21) z komentarzem:

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”.

Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!” Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście Mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii na 4 sierpnia:

Uczniowie mówią do Jezusa, aby rozesłał ludzi do domu. Ludzie mówią Bogu, co ma robić. Mają poczucie, że wiedzą lepiej. Dokładnie tak samo może być w moim życiu. Mogę mówić Bogu, co ma robić. Mam konkretny plan na Jego działanie. Jednak można odwrócić perspektywę i zapytać Boga, co warto, aby zmienił w moim życiu. Bóg wie, co jest dla mnie naprawdę dobre. Jak teraz wygląda moje kierowanie próśb do Boga? Czy słucham, co chce mi powiedzieć, czy też mówię Mu, co ma robić?

Jezus prosi uczniów, by dali jeść ludziom, którzy Go słuchają. Oni jednak są zaskoczeni Jego prośbą. Uważają, że każdy powinien zatroszczyć się sam o siebie. W naszym życiu może być podobnie. Mamy ludzi wokół siebie, którzy mogą potrzebować pomocy. Mogę myśleć jak uczniowie, czyli niech każdy troszczy się o siebie. Ale mogę mieć podejście Jezusowe, czyli spróbować zatroszczyć się o najbliższe otoczenie. Jakie jest moje podejście: jak podejście Jezusa czy jak Jego uczniów? Czy jest w moim otoczeniu osoba, o którą trzeba się zatroszczyć?

Słuchając Jezusa, będziemy nakarmieni do syta. Jezus nie jest minimalistą i nie daje ludziom po kromce chleba i po kawałku ryby. Jest hojny w swoim działaniu. On chce również dzisiaj ciebie obficie obdarować. Co pragniesz dzisiaj dostać od Jezusa?  Na koniec możesz prosić Jezusa o odwagę wsłuchiwania się w Jego głos, wierząc, że On ma gorące pragnienie nakarmić cię do syta.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.08.2025 (Łk 12, 13-21) z komentarzem:

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia». I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole.

I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».

Komentarz do Ewangelii na 3 sierpnia:

Wydaje się, że człowiek z tłumu, który zwrócił się do Jezusa, prosi o sprawiedliwość. A jednak Chrystus odciął się od jego słów. Wskazał na zagrożenia, które niesie chciwość. Prawdą jest, że powinniśmy dobrze zarządzać pieniędzmi i rzeczami, ale to nie od nich zależy nasze życie. Czy zdarzyło ci się, że ktoś cię oszukał lub okradł? Jak zareagowałeś? Czy zachowałeś wewnętrzny spokój, czy też straciłeś panowanie nad sobą?

To, co jest ważne w życiu, to relacja z Bogiem, która rozciąga się na całą wieczność. Dopuszczając w moim życiu krzywdy i trudne, konfliktowe sytuacje, Bóg egzaminuje moje serce. Dzięki temu mogę zajrzeć w głąb siebie i spotkać Go w prawdzie o mnie. Czy jestem chciwy? Zdolny do tego, by znienawidzić człowieka, który mnie okradł? Czy jestem chrześcijaninem?

Nie mamy gromadzić skarbów dla siebie, ale mamy być bogaci przed Bogiem. Czasem Pan uczy nas pogodzenia się z zadaną krzywdą. Czasem uczy nas pokory, ponieważ i tak wszystko, co mamy, jest darem od Niego. Innym razem uczy nas wolności wobec pieniądza, jeśli opieramy się na nim bardziej niż na Bogu. I choć nieraz ten ciężar zdaje się nie do udźwignięcia, Boża łaska już jest przygotowana i czeka, abyśmy o nią prosili. Czy dostrzegasz w tym miłość Chrystusa? Panie, daj mi hojne serce, wolne od chciwości, bym mógł zwrócić się ku Twojej miłości i skupiał na tym, co naprawdę ważne…

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2025 (Mt 14,1-12) z komentarzem:

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi.

Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!” Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Święty Ignacy z Loyoli mówi, że osobie, która przechodzi z jednego grzechu śmiertelnego do kolejnych, zły duch często przedstawia złudne przyjemności i rozkosze, aby tym bardziej osobę tę utrzymać i pogrążyć w jej wadach i grzechach.

Tak właśnie dzieje się z Herodem. Na początku grzech cudzołóstwa. Następnie, aby stłumić głos sumienia w postaci Jana Chrzciciela, wtrąca go do więzienia. Potem głupia obietnica, zwodnicza przyjemność i rozkosz tańca córki Herodiady. Aż wreszcie bezpodstawny wyrok śmierci na Jana Chrzciciela. Herod wybierając grzech, idzie za nim konsekwentnie. Boi się, że „straci twarz” w oczach innych, więc wybiera kolejne i kolejne zło.

Patrząc na Heroda i jego wybory, pomyśl o sobie. Może przypomina ci to jakąś sytuację z twojego życia, kiedy nie potrafiłeś odrzucić pokusy. A może pomoże ci to zrozumieć jedną z taktyk działania złego ducha, aby w przyszłości nie popełnić tego samego błędu co Herod. Poproś Jezusa, tego który zgładził wszelkie zło, aby był twoim obrońcą w chwilach słabości. Poproś Go, aby napełnił cię Duchem Świętym i nauczył rozpoznawać i wybierać to, co dobre i piękne, a odrzucać to, co prowadzi do upadku.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.08.2025 (Mt 13, 54-58) z komentarzem:

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Komentarz do Ewangelii na 1 sierpnia:

W czasach Jezusa Nazaret był niepozorną wioską. W Starym Testamencie nie ma o nim nawet wzmianki. Dom Jezusa niczym się nie wyróżniał. Zupełnie niczym. Sam Jezus też nie rzucał się za bardzo w oczy. Pracował, modlił się, przebywał z ludźmi…

Gdy po jakimś czasie nieobecności znów wraca do tego zwykłego miejsca, okazuje się, że ludzie widzą Go zupełnie inaczej. Zauważają, że się zmienił. Nie potrafią zrozumieć, jak to się stało, że taki prosty człowiek może mówić w tak mądry sposób i dokonywać tak wielkich rzeczy…

Spójrz teraz na siebie. Są pewnie cechy, nawyki, które jednoznacznie kojarzą ci się z twoją rodziną, ze środowiskiem, w którym wyrastałeś. Są też pewnie sytuacje, w których inni widzą, że coś się w tobie zmieniło. Twoja wioska nie musi cię wcale ograniczać. Wykorzystaj ją i zobacz, kim jesteś teraz. Dziękuj dzisiaj Jezusowi, że jest przy tobie, gdy inni cię nie rozumieją i z pełną ufnością proś, by dalej przemieniał twoje serce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2025 (Mt 13,47-53) z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca:

Dzisiejsza Ewangelia raczej nie napawa optymizmem tych, którzy czują, że wiele im brakuje, aby być prawdziwymi uczniami Jezusa. Ci, którzy mają coś na sumieniu, mogą się przerazić, słysząc o aniołach wrzucających złych ludzi w rozpalony piec. Czy słusznie?

Jezus nie chce nas straszyć piekłem, ale raczej chce nas zachęcić wizją Królestwa Niebieskiego do propagowania sprawiedliwości. Nie chodzi Mu o podsycanie piekielnego ognia, ale o rozpalenie płomienia miłości. Zgadzasz się z tym?

Przyjrzyj się tym dwóm obrazom: piekielnym kotłom ze smołą oraz jasnym i kolorowym widokom nieba. Co towarzyszy ci częściej: lęk przed wieczną karą czy może motywacja prawdziwej szczęśliwości w Królestwie Bożym? A może wcale nie zastanawiasz się nad sprawami ostatecznymi? Jak myślisz – dlaczego tak jest? Wszyscy zostaliśmy powołani do świętości, a Jezus oddał za nas Swoje życie, aby uwolnić nas spod władzy grzechu i wszelkiego zła. Gdy jesteśmy z Chrystusem, to nie mamy powodów, aby bać się potępienia. On jest naszą bramą do Królestwa Niebieskiego. Możesz teraz Mu za to podziękować.

Źródło: modlitwawdrodze.pl