Ewangelia na 16 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.08.2017 wg św. Mateusza 18,15-20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

Komentarz do Ewangelii 16 sierpnia:

W słowach Chrystusa możemy odczytać dokładną instrukcję postępowania z człowiekiem, który nas skrzywdził. Chrystus mówi o bracie, czyli kimś, kto jest bliski naszemu sercu. Tym trudniejsze może być podejście do takiej osoby i upomnienie jej. Czy jesteś w stanie pokonać swój strach i wykazać się taką miłością, by upomnieć człowieka, który grzeszy?

Dzisiejszy fragment pokazuje nam, jak wielką władzę otrzymali apostołowie i jak ważny dla każdego chrześcijanina powinien być Kościół. Gdy grupa wierzących ludzi zwiąże lub rozwiąże coś na ziemi, w tym samym czasie i w taki sam sposób będzie to związane lub rozwiązane w niebie. Osoba żyjąca w grzechu i podająca się za chrześcijanina, wystawia na pośmiewisko nie tylko Kościół, ale i samego Chrystusa.

Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, spróbuj usłyszeć dzisiejsze wezwanie Chrystusa do działania: nie pozostawaj bierny, jeśli zostałeś skrzywdzony – idź i upomnij swego brata. Jeśli uczynisz to z miłością i szacunkiem, pozyskasz go dla nieba, bo każdy grzech we wspólnocie to wielki cios i każde przewinienie oddala nas i naszych braci od zbawienia. Proś Jezusa, aby dał ci odwagę do wypełniania swoim życiem Jego Słowa i dostrzeżenia tego, jak wielka siła tkwi we wspólnocie ludzi wierzących.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.08.2017 wg św. Łukasza 1, 39-56 z komentarzem:

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.  Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy,  oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie, jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii 15 sierpnia:

W łonie Maryi, za sprawą Ducha Świętego, rozwija się Syn Boży. Ona jednak nie skupiła się na sobie, choć miała ku temu powody. Wśród słów Anioła na temat uczestniczenia we wcieleniu obiecanego Mesjasza usłyszała wezwanie do niesienia pomocy Elżbiecie. Zobacz postawę Maryi, która nawet w najtrudniejszej sytuacji nie myśli o sobie.

Maryja w taki sposób pozdrawia Elżbietę, że napełnia ją Duch święty, a jej nienarodzone dziecko okazuje radość. Taką moc mają słowa Maryi – można powiedzieć, że słowo staje się ciałem. Zastanów się nad twoimi spotkaniami z ludźmi, nad gestami i słowami.

Elżbieta, dzięki Duchowi Świętemu, stała się pierwszą osobą, która dowiedziała się o macierzyństwie Maryi. Na pewno było to dla Maryi ważne. Pojechała wesprzeć Elżbietę i sama uzyskała od niej wsparcie, za swoją dobroć i poświęcenie otrzymała niespodziewaną nagrodę. Magnificat Maryi jest hymnem wdzięczności wobec wielkości dzieł Bożych, bez wspominania własnych zasług czy swojej ważności. Pokora i dobroć Maryi sprawiają, że przebywanie z nią jest radością. Udaj się i ty na spotkanie z naszą Matką. Usłysz Jej powitanie, przeznaczone właśnie dla ciebie. Przebywaj w obecności Maryi i Jej Syna, którego nosi ze sobą, bo dla Niego żyła. Otwórz się na poruszenia Ducha Świętego, abyś mógł stać się darem dla Matki i dla świata.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.08.2017 wg św. Mateusza 17, 22-27 z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie”. I bardzo się zasmucili.

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak». Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?» Gdy powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni.

Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie».

Komentarz do Ewangelii 14 sierpnia:

Jezus jest Synem Bożym. Ma moc i władzę, zna przyszłość, Boga może w pełnym tego słowa znaczeniu nazywać Ojcem. Sam jest więc Bogiem, bo mówił przecież „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Tylko czy to ma dla ciebie jakiekolwiek znaczenie? Czy wiesz, że na przykład modląc się, przyjmując Komunię św. czy podczas spowiedzi spotykasz samego Boga – nieskończonego?

No właśnie, spotykasz Boga. Da się Go spotkać, bo stał się całkowicie taki jak ty. Utożsamił się z tobą. Z każdym człowiekiem – więc i z tobą. Pozwolił na swoją własną, zwykłą, ludzką śmierć, którą zapowiada w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Stał się człowiekiem również w takich szczegółach, jak płacenie podatku na świątynię, na dom swojego Ojca, choć przecież jako Syn Boży nie musiał tego robić. Czy wierzysz w Jego bliskość?

Pan nie tylko sam zapłacił dwudrachmę na utrzymanie świątyni. Jego monetą zapłacono podatek za Niego i za Piotra. Bo On płaci za nas, gdy tylko może. Pozwól Mu więc, słuchając po raz kolejny tej Ewangelii, zapłacić za siebie – za wszystkie twoje troski, kłopoty, grzechy i strachy. Nieskończony Bóg stał się ograniczonym człowiekiem, aby być bliżej ciebie. I dlatego nie trzeba się wysilać, aby Mu podziękować za możliwość spotkania z Nim. Wystarczy zwykłe ludzkie: „dziękuję” na koniec tej modlitwy.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.08.2017 wg św. Mateusza 14, 22-33 z komentarzem:

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii 13 sierpnia:

Ten fragment wyraźnie mówi o tym, że Jezus ma władzę nad wszystkim, co istnieje. Wyznają to na koniec i uczniowie. Pan rządzi przyrodą i potrafi przechadzać się po falach. Potęga Jezusa objawia się na różne sposoby, ale ważne jest, iż On ją posiada. Czy ty w to wierzysz?

Ciekawe jest jednak, że Jezus nie stosuje swojej mocy nagminnie, że nie steruje wszystkim stosownie do chwilowego upodobania. Nie uczynił przecież doskonałej pogody dla uczniów przy tej przeprawie. Nie, bo nasze zaufanie w Jego moc nie powinno polegać na czekaniu aż On usunie wszelkie przeciwności. Czasem trzeba, tak jak Piotr, wyjść z bezpiecznej łodzi i samemu zrobić kilka kroków. Pan udziela nam pomocy w trudnościach – daje siłę, by pokonać przeciwności, ale nie usuwa ich.

Jezus może pomóc ci we wszystkim, przeprowadzi cię przez najcięższe burze. Ale chce to robić w ten sposób, byś się od Niego nie uzależnił. Bóg stworzył cię do wolności. I dlatego warto brać sprawy w swoje ręce, jednocześnie w pełni ufając, iż nie zabraknie od Niego wszelkiej potrzebnej pomocy. Poproś Jezusa o odwagę, abyś potrafił wysiadać z łodzi i kroczył ku Niemu po falach ufnie i pewnie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.08.2017 wg św. Mateusza 17, 14-20 z komentarzem:

Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić».

Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie.

Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?» On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was».

Komentarz do Ewangelii 12 sierpnia:

Uczniowie Jezusa są zakłopotani, bo nie mogli uzdrowić chłopca. Jezus tłumaczy, że przyczyną jest ich mała wiara i daje im za przykład ziarenka gorczycy. W klimacie Palestyny z niepozornego ziarenka gorczycy w krótkim czasie wyrastają duże rośliny. Ich owoce samoczynnie pękają, rozsiewając nasiona, z których wyrastają kolejne i wydają owoce. Roślina ta ma krótki okres wegetacji i rozsiewa się wiele razy w ciągu jednego roku.

Wiara w świecie, gdzie dominują prawa rynku i zasady ekonomii, wydaje się czymś małym i bez wartości. Może być przedmiotem pogardy i lekceważenia. Czasem dzieje się to na poziomie naszego umysłu lub serca. Wiara jest czymś małym w oczach świata, ale wielkim w oczach Boga.

Przez człowieka wierzącego działa Bóg, a skutki tego działania są niezwykłe. Mając wiarę w sercu, możesz dokonać wielkich rzeczy i przynosić piękne owoce. Wiara ma moc, a największą potęgą na świecie jest modlący się człowiek. Weź do serca słowa Jezusa i ucz się od ziarenka gorczycy, jak przynosić owoce wiary.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.08.2017 wg św. Mateusza 16, 24-28 z komentarzem:

Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim».

Komentarz do Ewangelii 11 sierpnia:

Krzyż – znak cierpienia, ale też znak miłości. Co czujesz, patrząc na krzyż Jezusa? Co przeważa w twoim myśleniu o krzyżu? Może – jak bogaty młodzieniec – chcesz pójść za Jezusem, ale boisz się, że gdy tylko wypowiesz swoje „chcę”, spadną na ciebie nieszczęścia i trudności, którym nie podołasz.

Cierpienia, trudności, problemy, choroby to element naszego życia. Konsekwencja grzechu pierworodnego, której żaden człowiek nie jest pozbawiony. Tego nie zmienisz. Ale miłość zmienia nastawienie. Sprawia, że mimo fizycznego zmęczenia całonocnym czuwaniem przy łóżku chorego dziecka czy zniedołężniałego, starego rodzica, nie myślisz o tym w kategoriach nieszczęścia. To twój fragment jezusowego krzyża.

A może to ty jesteś osobą z niepełnosprawnością, cierpiącą na nieuleczalną chorobę czy borykającą się z trudnym problemem. Nie masz wpływu na to, że te problemy są. Ale to ty decydujesz o tym, jak je przeżywasz. Czy traktujesz je jak przekleństwo, bezsensowną udrękę, czy masz w sobie tyle miłości, aby złączyć swoje cierpienie z cierpieniem Jezusa? Nadać sens cierpieniu to ofiarować je za siebie, za innych. Pomyśl o swoim krzyżu – co nim jest? Jeśli chcesz, możesz złączyć go z Krzyżem Jezusa. Ofiarować jako współcierpienie z Jezusem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.08.2017 wg św. Jana 12, 24-26 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

Komentarz do Ewangelii 10 sierpnia:

„Kto, kocha swoje życie, traci je”. Życie jest największym darem, drogocennym skarbem. Nikt nie chce stracić tego, co uważa za najcenniejsze. Czy to znaczy, że mam nie kochać swojego życia, żeby go nie stracić?

„Kto, nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”. Kolejny krok to nie tylko przestać kochać największy dar, ale też zacząć go nienawidzić. Jak mam nienawidzić tego co jest dla mnie tak wartościowe? Czy to nie za duże wymagania?

Ziarno, które wpada w ziemię, nienawidzi swojego życia i umiera, ale po to tylko aby umrzeć, ale przeciwnie – aby przynieść plon obfity. To zachęta, aby umieć rezygnować z najcenniejszego daru dla większych wartości. Czy dajesz taką ofiarę z siebie samego, z własnego życia, z tego, co ma dla ciebie największą wartość? Porozmawiaj z Jezusem i poproś Go, żeby nauczył Cię jak oddawać swoje życie, aby przynosiło ono wielki plon.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.08.2017 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”.

Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.

W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Komentarz do Ewangelii 9 sierpnia:

Dziesięć kobiet – pięć wzięło lampy i oliwę, pozostałe tylko lampy. Można zinterpretować lampy i oliwę jako symbole zaangażowania w relację do Oblubieńca, którym jest Pan Bóg. Lampa jest pewnym wysiłkiem poniesionym dla Boga. Jest czymś, co widać na zewnątrz. Wszystkie bohaterki tego fragmentu zrobiły coś zewnętrznie dla Boga.

Oczekiwanie może być symbolem próby, której Bóg poddaje wszystkich. Jezus sprawdza, czy nasze zaangażowanie w wiarę to tylko zewnętrzne praktyki, czy może stoi za tym głębsza motywacja. Oliwa nie rzuca się w oczy, nie jest widoczna. Ten płyn może symbolizować coś ukrytego, co nadaje sens temu, co widać na zewnątrz. Tak jak oliwa nadaje sens użyciu lampy.

W relacji z Bogiem ważne są jej zewnętrzne przejawy, ale nie można zatrzymać się tylko na nich. Wiara, która nie jest pogłębiona, w której nie widać żadnego sensu, nie ostoi się. Lampa może być pięknym przedmiotem, ale bez oliwy będzie bezużyteczna. Nasza pobożność na pozór może wydawać się piękną rzeczywistością, pytanie, czy coś za nią stoi. Jak panny nie mogły pożyczyć swojej oliwy, tak i my nie możemy liczyć, że sens i głębię naszej wierze nada ktoś inny. Proś Boga o większe zaangażowanie w pogłębianie relacji z Nim.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.08.2017 wg św. Mateusza 15, 1-2. 10-14 z komentarzem:

Do Jezusa przyszli z Jerozolimy faryzeusze i uczeni w Piśmie z zapytaniem: «Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem».

Potem przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: «Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym». Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to powiedzenie?»

On zaś odrzekł: «Każda roślina, której nie sadził mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana. Zostawcie ich. To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».

Komentarz do Ewangelii 8 sierpnia:

Faryzeusze zarzucają Jezusowi, że Jego uczniowie postępują wbrew tradycji, jakby odrzucali dawne obyczaje. Często różne zwyczaje, nawet dobre, mogą z czasem stać się niepisanym prawem i sprawiać wrażenie, że są najważniejsze. A na co ty zwracasz uwagę? Czy nie skupiasz się najbardziej na spełnianiu oczekiwań innych?

To co czyni nas nieczystymi, grzesznikami, pochodzi nie z zewnątrz. Świat jest obojętny moralnie, ani dobry, ani zły. To nasze postępowanie, nasze korzystanie ze świata może być ocenione moralnie. A ono wypływa z wnętrza, z naszego serca. Czy zwracasz uwagę na swoje stany wewnętrzne, na poruszenia, które mogą cię kierować do dobra albo do zła? Za którymi poruszeniami idziesz?

Każda roślina, której nie sadził Ojciec, będzie wyrwana. To co w nas było wyborem zła, grzechu, będzie wyrwane. Nawet pobożne zwyczaje, które maskowały obłudę, nie ostoją się. Bóg pragnie szczerości, nawet najtrudniejszej. Jeśli uciekamy od szczerości, to tylko w jednym kierunku, w kierunku kłamstwa. Zastanów się, gdzie ty idziesz? Jezus nie chce, żebyśmy byli obłudni, udawali coś przed Nim. Bóg nie chce, żebyśmy byli ślepi duchowo wobec tego, co przeżywamy. Proś Pana, byś poznał siebie i nie był ślepy na problemy i wyzwania twojego życia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 sierpnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.08.2017 wg św. Mateusza 14, 22-36 z komentarzem:

Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się». Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź». Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie». Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym». Gdy się przeprawiali, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali posłańców po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Komentarz do Ewangelii 7 sierpnia:

Wyobraź sobie, że jesteś razem z uczniami w tej łodzi. Jest środek nocy, wszyscy są zmęczeni, bo walczą z falami i przeciwnym wiatrem. Może uczniowie zadawali sobie pytania: po co my tam płyniemy, skoro Jezus został po drugiej stronie? Na co nam całe to zmęczenie?

Zapewne i w twoim życiu są czasem sytuacje, których możesz nie rozumieć. Nawet jeśli wierzysz w Boga i się modlisz, to wcale nie oznacza, że zawsze będziesz rozumieć wszystko, co dzieje się w twoim życiu. Być może uczniowie potrzebowali zmierzyć się z własną słabością i zmęczeniem. Jezus jest doskonałym pedagogiem i dobrze wie, że własne doświadczenie może nauczyć znacznie więcej niż wiele słów.

Jezus zaskakuje swoich uczniów, tak że zlękli się bardzo i krzyknęli. W tym momencie mówi „Odwagi, ja jestem”. Nie chce ich przestraszyć, ale przychodzi do nich z pomocą. Dla Piotra będzie to wielka szkoła wiary – chodzenia po wodzie. Podziękuj Jezusowi, że nieustannie cię wychowuje i daje ci okazje, w których możesz uczyć się prawdziwego zaufania Mu. Proś o odwagę, byś wszystko, co spotyka cię w życiu, przyjmował z wdzięcznością.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl