Ewangelia na 28 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.09.2025 (Łk 16,19-31) z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas»

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 28 września:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karającym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.09.2025 (Łk 9,43b-45) z komentarzem:

Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

Komentarz do Ewangelii na 27 września:

Jezus już drugi raz próbuje powiedzieć o tym, co Go czeka. On po to przyszedł na Ziemię, aby oddać swoje życie i zbawić człowieka. To jest cała prawda o Jego misji. Jezus chce się z tobą podzielić tym, co jest trudne dla Niego. Przygotowuje twoje serce do tego, byś trwał przy Nim nie tylko wtedy, kiedy wyraźnie doświadczasz Jego działania i wszystko idzie po twojej myśli.

Jezus chce powiedzieć, że przyjdą chwile, kiedy wydawać się będzie, że Boga nie ma, że pozwala, by zło zatriumfowało. Właśnie wtedy Jezus potrzebuje twojej obecności i trwania przy Nim. Jak reagujesz na trudne sytuacje w twoim życiu? Czy mimo całego cierpienia, które cię spotyka, potrafisz ufnie oddać się w ramiona Boga i trwać?

Kiedy Jezus chciał objawić uczniom swoją misję, oni bali się Go pytać. Jezus dziś chce tobie objawić sens cierpienia, nie bój się Go pytać. Oddaj Mu wszystkie wątpliwości i pytania, a przede wszystkim serce, aby mógł je uleczyć i napełnić miłością. Stań przed Jezusem. Poproś Go, aby nie tylko objawiał ci sens cierpienia, ale też dawał łaskę i miłość potrzebną do trwania z Nim w każdym doświadczeniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.09.2025 (Łk 9,18-22) z komentarzem:

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 września:

Pewnie także ty spotkałeś się w swoim życiu z różnymi poglądami na temat Boga. Jednak kolekcjonowanie opinii samo w sobie nie jest ważne. Zatrzymanie się na poziomie tego, co inni myślą, jest sporym uproszczeniem. Warto przyjrzeć się, jakiego Boga osobiście doświadczasz. Entuzjazm i pytania w wierze są tym, co buduje dobrą relację.

Poznanie Boga prowadzi do bardzo konkretnego pytania, które dzisiaj swoim uczniom zadaje Jezus. Przyjrzyj się odpowiedzi Piotra. Jest ona zdecydowana i bezpośrednia. Pewność, z jaką mówi Piotr, wynika z relacji, którą ma z Jezusem. Na to pytanie nie ma dobrych i złych odpowiedzi. Szczególnie ważna jest jednak tutaj szczerość, na którą pewnie łatwiej się zdobyć, gdy wiesz, że ten, kto cię słucha, nie ocenia. Spójrz na twoją relację z Bogiem. Co mógłbyś zrobić, by zdobyć się w niej na większą szczerość?

Jezus zna serca swoich uczniów. Wie, że ich wyobrażenie dotyczące Mesjasza jest inne od Jego misji. Przyjrzyj się, jak Jezus zwraca uwagę uczniów na swoje prawdziwe powołanie. My także, mając własne plany i pragnienia, tworzymy swój obraz działania Boga. Czy wsłuchujesz się w to, jakie On może mieć rzeczywiste plany? Na koniec modlitwy możesz spojrzeć na Boga jak na twojego przyjaciela. Opowiedz Mu szczerze o tym, co jest teraz w twoim sercu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.09.2025 (Łk 9,7-9) z komentarzem:

Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. A Herod mówił: „Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?” I starał się Go zobaczyć.

Komentarz do Ewangelii na 25 września:

Wyobraź sobie, że jesteś wśród uczniów Jezusa, którzy dowiadują się, że Herod zaczyna dopytywać o ich nauczyciela. Słyszą słowa podobne do tych z dzisiejszej Ewangelii. Ciekawość władcy niepokoi uczniów – pamiętają bowiem, jak skończyło się zainteresowanie Janem Chrzcicielem. Co mogą w tej sytuacji czuć uczniowie? Jaka panuje wśród nich atmosfera?

Życie Jezusa od samego początku było pełne znaków, że Jego misja przepełniona jest męką i śmiercią. To, co się stało z Janem, było tylko zapowiedzią tego, co miało spotkać Jezusa. Uczniowie boją się i nie chcą tego zaakceptować.

Jezus nie obiecuje łatwego życia swoim przyjaciołom. Często mówi o prześladowaniach i cierpieniu, które ich spotka. Obiecuje im jednak swoją obecność we wszystkich okolicznościach, aż do skończenia świata. Słuchając powtórnie dzisiejszej Ewangelii, pomyśl o tej niezwykłej obietnicy. Na koniec porozmawiaj z Jezusem o tym, czego się obawiasz. Poproś Go o łaskę zaufania w każdej sytuacji.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.09.2025 (Łk 9,1-6) z komentarzem:

Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeżeli was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!” Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

Komentarz do Ewangelii na 24 września:

Pan Jezus wzywa nas do bycia świadkami Jego miłości, mówi o zaufaniu w Jego moc i łaskę. Nawołuje do głoszenia słowa wszędzie. Pomyśl o miejscu, w którym się znajdujesz, o ludziach, których dziś spotkasz: w jaki sposób możesz być dla nich świadkiem Dobrej Nowiny?

Pójście w drogę bez „laski i torby podróżnej” może wydać się trudne. Czasami próbujemy w życiu kontrolować nasze emocje, otoczenie, dążenia, naszych bliskich. Często zabezpieczamy się przedmiotami, budujemy swoje bezpieczeństwo na rzeczach materialnych. Co pomaga ci zaufać, że nie potrzebujesz tak wielu zabezpieczeń, bo we wszystkim towarzyszy ci Pan Jezus? Co przynosi twojemu sercu pokój?

Zastanów się, czego najbardziej potrzebujesz, żeby głosić Dobrą Nowinę na co dzień w wolności i zaufaniu w Boże działanie? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co najbardziej poruszyło cię w tej modlitwie. Możesz poprosić Go o ufność.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.09.2025 (Łk 8,19-21) z komentarzem:

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: „Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą”. Lecz On im odpowiedział: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”.

Komentarz do Ewangelii na 23 września:

Nie jest łatwo przyjść i spotkać się z Jezusem. Doświadczyła tego Maryja i Jego krewni. Ale doświadcza tego każdy z nas choć z różnych powodów. Pierwszym pytaniem, jakie możesz sobie postawić, jest – dlaczego chcesz się spotkać z Chrystusem? Dlaczego do Niego idziesz? Czy jest w tobie wielkie pragnienie usłyszenia Jego słów?

W tym fragmencie Ewangelii widzimy prosty przepis na spotkanie z Jezusem. Należy słuchać Jego słów. Ale co to znaczy? Jak mamy słuchać? Pan Jezus przemawiał do wielu grup ludzi. Słuchano Go z różnym nastawieniem. Faryzeusze szukali sposobności, by pochwycić na słowie. Maryja słuchała Jezusa i zachowywała Jego słowa. Inni słuchali, oczekując na jakiś cud. Grzesznicy słuchali, bo pragnęli miłosierdzia… Spróbuj zobaczyć, jak ty słuchasz słów Jezusa, które kieruje do ciebie poprzez Pismo, poprzez innych ludzi…

Ci, którzy prawdziwie słuchają słów Jezusa, są Jego braćmi i siostrami, a na rodzeństwo powinniśmy móc liczyć. Czy zdajesz sobie sprawę, że słowa Jezusa nie są tylko słowami, które mamy usłyszeć, które mają ładnie brzmieć? One również czegoś od nas wymagają. Jezus wzywa nas do wspólnego kroczenia z Nim. Trzeba Mu tylko zaufać. Proś Ducha Świętego, by pomagał tobie wsłuchiwać się w słowa Jezusa, by te słowa stanowiły dla ciebie drogowskaz w życiu i pokrzepienie w drodze.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.09.2025 (Łk 8,16-18) z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz umieszcza na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą nawet to, co mu się wydaje, że ma”.

Komentarz do Ewangelii na 22 września:

Lampa może spełniać swoją rolę tylko, gdy jest właściwie usytuowana. W przeciwnym razie staje się nieużyteczna. Jej światło ma być dostrzegalne dla człowieka, aby rozjaśniało ciemności, w których się on znajdzie. Ludzkie ciemności ma moc rozjaśnić jedynie Chrystus, bo On wybawia z grzechu.

Wszystkie ciemności są przez nas ludzi często skrywane. Chowamy je, niczym największe tajemnice. Wiemy, że są, a jednocześnie nie chcemy, aby się cokolwiek z nich ujawniło. Często doświadczamy rozdwojenia, bo będąc miłośnikami światła, boimy się je wpuścić do naszego mroku. Tymczasem Chrystus zapewnia, że nie ma takiej ciemności, do której nie mógłby On wejść, która by Go przestraszyła.

Bóg jest naszym Stwórcą i zna nas najlepiej, takich jakimi jesteśmy, z naszymi ciemnościami. Jednak często w tej Jego wszechwiedzy widzimy jedynie jakiś rodzaj wścibskości, jakąś chęć kontrolowania nas. Czy jest tak naprawdę? Przecież Ojciec zna swoje dzieci, po to, żeby im pomagać, a nie szkodzić! Ciemności życia zawsze będą. Jednak im bliżej Światła, tym bardziej one bledną i więcej w nich Boga. Wykonaj gest zaufania i zaproś Pana do swoich grzechów. Tak niewiele, a może zmienić tak wiele.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.09.2025 (Łk 16, 1-13) z komentarzem:

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

W Palestynie istniał niegdyś zwyczaj, zgodnie z którym zarządca dobrami pana mógł udzielać z jego własności, by dać komuś pożyczkę. A że nie był za to opłacany, sam się nagradzał, zawyżając na rachunku kwotę zaległości. Traktował różnicę jako swoją zapłatę. Była to forma lichwy. Obniżając kwotę pożyczki wszystkim dłużnikom, rządca rezygnuje w rzeczywistości z „marży”, którą wcześniej narzucił. Jakich emocji doświadczasz na myśl, że rządca został pochwalony przez pana?

Umiłowanie rządcy do wzbogacania się i nieuczciwe czyny doprowadziły go do kryzysu życiowego i groźby utraty stanowiska. Pan z przypowieści stawia granice i skłania rządcę do refleksji nad swoim działaniem. Jednocześnie nie pomija dobra, które jest w rządcy – chwali jego spryt. Czasem i my wybieramy sposoby działania, które nie służą życiu. Bóg jednak motywuje nas w rozwoju ku dobru. Jak reagujesz, gdy doświadczasz własnych błędów?

Jezus, który jest wzorem wolności, zwraca uwagę, że nie jesteśmy w stanie wierzyć zarazem w Boga i pieniądze. Jeśli pozwalamy Bogu na bycie oparciem naszego życia, unikamy lokowania swojej ufności w pieniądzach, sukcesach i innych dobrach ziemskich. Współpracując z Bogiem, unikamy uzależnienia od dóbr. Możemy inaczej ich używać, by służyły relacjom. Mamy wszak wpływ na to, co z nimi robimy. Słuchając Ewangelii, zwróć uwagę na miłość, którą kieruje do ciebie Jezus. Opowiedz Jezusowi o tym, co było dla ciebie ważne w tej modlitwie. Możesz porozmawiać z Nim o Jego panowaniu w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.09.2025 (Łk 8, 4-15) z komentarzem:

Gdy zebrał się wielki tłum i z poszczególnych miast przychodzili do Jezusa, opowiedział im przypowieść: «Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny».

To mówiąc, wołał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!» Pytali Go więc Jego uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: «Wam dano poznać wprost tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, „aby patrząc, nie widzieli, i słuchając, nie rozumieli”. Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. Tymi zaś na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.

Na skałę pada u tych, którzy gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują. To, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą, a zagłuszeni przez troski, bogactwa i rozkosze życia, nie wydają owocu. Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości».

Komentarz do Ewangelii na 20 września:

Zatrzymując się na obrazie z Ewangelii, spójrz na siewcę. Zobacz, jak idzie i sieje ziarno. Jest przy tej czynności zasiewu albo nieuważny, albo zwyczajnie nie oszczędza ziaren i swoich sił, ponieważ rzuca je gdzie popadnie. A może pod jego obrazem, kryje się hojność Jezusa, który głosi Królestwo Niebieskie wszystkim?

„Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”. Idąc za tymi słowami Jezusa, postaraj się teraz – w środku tej modlitwy – prosić o dar rozeznania i spytać Go: Panie, jaką glebą jest moje serce? Skalistą albo wśród cierni? Może glebą żyzną?

To, jak słuchasz Słowa Bożego i czy żyjesz według niego, jest zależne od twojej woli. Nie pozwól jednak, aby do głosu doszedł teraz oskarżyciel człowieka – zły duch – i zabrał ci wszelkie pragnienie większego pójścia za Słowem Pana. To ty decydujesz, czy poprzestaniesz jedynie na słuchaniu, czy przejdziesz dalej i zatrzymasz nauczanie Jezusa w swoim sercu. Ono zrodzi owoc, jeśli nie zniechęcisz się i z wytrwałością będziesz go oczekiwał. Zastanów się, co zasiane na tej modlitwie Słowo rodzi w twoim sercu? Do czego cię ono wzywa? Pełny ufności, że Pan jest dawcą wytrwałości w dążeniu do Niego, ofiaruj Mu to. Bóg zasiał i da też wzrost w swoim czasie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.09.2025 (Łk 8, 1-3) z komentarzem:

Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób, Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, udzielając ze swego mienia.

Komentarz do Ewangelii na 19 września:

Jezus był ciągle w drodze, ale nie wędrował sam. Towarzyszyli Mu uczniowie oraz kobiety, które wcześniej doświadczyły Jego miłości – zostały uwolnione od złych duchów i chorób. Ich spotkania z Jezusem były różne. A jakie było twoje? Przypomnij sobie czas tego spotkania i doświadczenia działania Jezusa, Jego miłości. Jeśli to się jeszcze nie wydarzyło, zapragnij tego. Wyjdź Mu naprzeciw. On na ciebie czeka.

Doświadczenie miłości Jezusa rodzi pragnienie, by Go lepiej poznać, być z Nim w codzienności, iść z Nim przez życie. Tak robiła Maria Magdalena, Joanna, żona Chuzy i wiele innych. Wiele jest dróg prowadzących do bliższego poznania Jezusa i nawiązania z Nim głębszej relacji. On nie odrzuca nikogo. Pozwól sobie na to, by pójść za tym pragnieniem. Niech nic cię nie zatrzymuje, żaden grzech ani lęk. On to wszystko wziął na siebie, na Krzyż. Trwaj przez chwilę w postawie wdzięczności za to, co Pan dla ciebie uczynił.

Pójście za Jezusem to gotowość do służby: czasem przez modlitwę, czasem przez pracę albo mienie. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, zobacz siebie u boku Jezusa. Porozmawiaj z Nim, zapytaj, do czego cię powołuje i zaprasza. Na zakończenie modlitwy podziękuj za ten czas spotkania. Możesz poprosić Ducha Świętego, aby pogłębiał w twoim sercu pragnienie pójścia za Jezusem i służenia Mu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl