Ewangelia na 21 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.01.2019 wg św. Marka 2, 18-22 z komentarzem:

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?» Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie.

Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków».

Komentarz do Ewangelii na 21 stycznia:

Czasami proste nieporozumienia potrafią zepsuć atmosferę dobrze zapowiadającego się spotkania. Niedzielny obiad. Zupa przesolona, ciasto nie wyszło, ktoś powiedział coś niestosownego o fryzurze gospodyni. Chcieliśmy naprawdę dobrze spędzić ten czas. Tak się staraliśmy! Ale problem leży gdzie indziej. Z jakim nastawieniem przyszedłeś na ten obiad? Spotkać się z bliskimi, czy tylko po to, by nie zrobić komuś przykrości?

Faryzeusze, ludzie pobożni i znający przykazania, spotykając Jezusa wynajdują drugorzędne problemy. W jakiej pozycji stawiają siebie i Jezusa? Kogo chcą spotkać? Mesjasza czy mąciciela? Oni nie szukają prawdy, nie szukają spotkania. Chcą ustawić Jezusa i jego uczniów po swojemu, wtłaczając ich w swoje wyobrażenia.

Odpowiedź Jezusa odnosi się do dwóch spraw: do Boga i do człowieka. Jeśli chcemy spotkać Boga, musimy pamiętać, że Jego inicjatywa jest zawsze bogatsza niż nasze o Nim wyobrażenia. Podobnie jest z bliźnimi. Nie będziemy ich szanować, jeśli akceptujemy ich na tyle, na ile „pasują” do naszych wyobrażeń i spełniają nasze oczekiwania. Zapytaj się dzisiaj, jaki masz stosunek do swoich najbliższych? Czy cieszysz się ich obecnością? Czy wierzysz, że Bóg dał ich tobie? W nich jest Bóg! Prawdziwa chrześcijańska radość to wychwalanie Boga w spotkaniu z innymi ludźmi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.01.2019 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii na 20 stycznia:

Skieruj teraz swoje zmysły w stronę dzisiejszej Ewangelii. Jest wesele, nagle Maryja zauważa, że nie ma już wina, i co robi? Idzie z tym problemem do Jezusa, bo wierzy, że tylko On może pomóc. Z odpowiedzi Jezusa można wywnioskować, że nie jest On tym tak przejęty jak Maryja, ale nie mógłby odmówić swojej Matce, która wstawia się nie za sobą, ale za ludźmi, bawiącymi są na weselu. Czy ty zwracasz się do Maryi, by wstawiała się za tobą do Boga?

Spróbuj teraz nie patrzeć na to, co cię rozprasza, ale wejść oczami serca w świat Boga. Zamknij oczy, by penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca. Maryja mówi dziś także do ciebie: „Zrób wszystko, cokolwiek powie ci mój Syn”. Wystarczy uważnie słuchać.

Stań teraz w obecności Jezusa i nie bój się powiedzieć Mu o swoich brakach, ubóstwie i niemocy, ufaj że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że On zna najlepsze rozwiązanie twoich problemów i może dziś napełnić weselem twoje serce. Podziękuj Jezusowi za tak cudowną Matkę. Poproś, by dzięki Niej i przez Nią działał w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.01.2019 wg św. Marka 2, 13-17 z komentarzem:

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał.

A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim.

Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii na 19 stycznia:

Jezus przychodzi do Lewiego w czasie kiedy wykonuje on swoją pracę, swoje codzienne obowiązki, realizuje swoją misję. Staje się uczestnikiem jego codzienności, może trudnej, może pogmatwanej, pełnej radości i trosk. Jezus chce także wejść do twojej codzienności, chce być blisko ciebie dzisiaj. Chce wiedzieć, co cię cieszy, a także co jest twoim zmartwieniem, twoją troską. Chce być z tobą w twoim tu i teraz.

Jezus nie pyta Lewiego o przeszłość. Nie mówi: „zrób coś ze swoim życiem”. Jezus po prostu zaprasza „pójdź za mną”. Zaprasza do większej służby. Wyobraź sobie, że Jezus dzisiaj, teraz staje przed tobą i mówi ci „pójdź za mną”. Co to dla ciebie oznacza? Do jakiej większej służby jesteś dziś zaproszony?

Może jednak nie masz ochoty usłyszeć Jezusa. Może nie chcesz niczego zmieniać. Może dobrze ci w twojej komorze celnej, gdzie wszystko jest pewne i przewidywalne. Tą komorą mogą być twoje słabości i niedoskonałości. Tak naprawdę pełnia życia jest wtedy, kiedy wyjdzie się ze swojej komory celnej. Co mi przeszkadza, aby wyjść z komory celnej mojej codzienności? Odpowiedz na zaproszenie Jezusa tak jak dzisiaj potrafisz. Tak, jak dyktuje ci twoje serce. Z Jezusem łatwiej zamieniać troski i pogmatwania na radości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.01.2019 wg św. Marka 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy».

A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź?

Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Komentarz do Ewangelii na 18 stycznia:

Miłość Jezusa do ludzi jest doskonała. Jest zdolna przeniknąć człowieka, zobaczyć nie tylko cierpienie, ale i jego źródło: grzech, zniewolenie, chorobę ciała i duszy. Jest zdolna uzdrowić jedno i drugie. Czy takiej właśnie miłości pragniesz wobec wszystkich ludzi, których spotykasz w swoim życiu?

Jezus uzdrawia paralityka w imię wiary tych, którzy pragną mu pomóc, którzy nie zniechęcają się trudnościami, pełni ufności nie stronią od wysiłku i pomysłowości. Na pewno słyszeli już o uzdrowieniach, których dokonał Jezus, głęboko w nie wierzą. Jak silna jest twoja wiara w to, że Jezus pragnie pomóc twojej przyjaciółce, twojemu znajomemu, osobie niepełnosprawnej, którą znasz?

Nie wszyscy uwierzyli w to, że Jezus odpuścił grzechy. Tam, gdzie dokonywało się dobro, uczeni w piśmie widzieli zło. Nasza miłość do ludzi powinna być na wzór Jezusa, uwzględniająca współdziałanie z Bogiem, który troszczy się, wspiera, podtrzymuje. W krótkiej modlitwie powierz Bogu to, co pokazała modlitwa. Poproś Jezusa o pomoc w tym wszystkim, co dla ciebie trudne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.01.2019 wg św. Marka 1, 40-45 z komentarzem:

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ».

A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Komentarz do Ewangelii na 17 stycznia:

Trąd jest ciężką chorobą, również w aspekcie psychicznym. Często trędowatych izoluje się od społeczeństwa, spycha na margines. W Biblii trąd symbolizuje grzech, chorobę duszy. Zastanów się, jakie grzechy najbardziej izolują cię od Boga? Czy chcesz być z nich uzdrowiony?

Jezus dotyka chorego, wiedząc, jaka będzie reakcja tłumu. Choć nakazuje milczenie, uzdrowiony nie potrafi zachować dyskrecji. W ten sposób w oczach tłumu Jezus przestaje być już Zbawicielem, stając się kolejnym mówcą, znachorem czy szarlatanem. A kim jest dla ciebie jest Jezus?

Jezus musi szukać miejsca odosobnionego, aby uciec od gwałtowności tłumu. Zostaje napiętnowany, tak jak trędowaty. Bierze na siebie chorobę uzdrowionego. Bierze na siebie twoją chorobę. Dotyka z miłością twojego trądu i twojej biedy. Czy doświadczyłeś w swoim życiu takiego działania Boga? A może wciąż czekasz na spektakularne uzdrowienia z fajerwerkami, nie dostrzegając powolnych przemian swojego nawrócenia? Uzdrowienie to ogromna radość, połączona z wdzięcznością. Wdzięczność Bogu polega jednak nie tylko na słowach, ale przede wszystkim na czynach. Proś o odwagę, byś mógł świadczyć o Bogu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.01.2019 wg św. Marka 1, 29-39 z komentarzem:

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.

Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Komentarz do Ewangelii na 16 stycznia:

Warto złapać dystans, warto iść na pustynię, jak Chrystus. Choć to przecież pustynia, choć z pozoru niewiele się tam dzieje, to jednak to niewiele jest dla nas szansą. W tym miejscu można usłyszeć to, co ważne. Można zobaczyć to, co jest w nas. Prawda jest gdzieś głęboko, przez co nie ma okazji dotrzeć do niej w ciągu zwykłego, zabieganego dnia. Zastanów się, jak często ty chcesz wychodzić na pustynię. I zacznij to robić.

Gdy już zaczniemy widzieć więcej, możemy też lepiej działać. W trakcie zamieci przecież nie warto wychodzić z domu, bo to może się skończyć nie najlepiej. Jednak często tak działamy. Wydaje nam się, że skoro dużo robimy i się staramy, to już powinno wystarczyć. Jezus po modlitwie postanawia zmienić miejsce działania. Niby robił dobre rzeczy, bo uzdrowił przecież przed chwilą teściową Piotra, jednak gdy doświadczył pustyni, postanawia wybrać coś, co jest właściwsze. I to właśnie ta zmiana jest najważniejszym plusem pustyni. Zaczynamy wreszcie dostrzegać w naszym życiu to, co najważniejsze. Nie musimy się już miotać w różne strony. Możemy zacząć iść we właściwym kierunku.

Proś Pana, Mistrza pustyni, by dał ci siłę do tego, aby wyruszać na pustynię, aby zacząć robić w końcu to, co najważniejsze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.01.2019 wg św. Marka 1, 21-28 z komentarzem:

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! »

Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Komentarz do Ewangelii na 15 stycznia:

Kogo mógłbyś dziś wskazać, że naucza, jakby miał władzę? Człowieka, który posiada wiedzę, mówi prosto, jasno i konkretnie? A może Papieża, bo wiesz, że to co mówi jest prawdą, której trzeba słuchać i do niej się zastosować? A może człowieka, który ma autorytet i żyje na co dzień miłością?

Jezus właśnie nauczał z mocą w synagodze w Kafarnaum. Żydzi, nigdy nie słyszeli takiej mowy. Słuchali Go zdumieni, zastanawiając się, kim On może być. Był zupełnie inny niż uczeni w Piśmie i faryzeusze. Nikt poza Nim nie mógł się zdobyć na takie nauczanie, na nauczanie z mocą.

Szatan, który gnębił w synagodze człowieka, rozpoznał Jezusa od razu. Wiedział, że Jezus jest od niego mocniejszy i z krzykiem wyszedł z opętanego. Jezus rozkazuje duchom nieczystym i muszą Go słuchać. Szatan jest silniejszy od człowieka, ale słabszy od Jezusa. Dlatego trzeba wyrzekać się od szatana i powierzać swoje życie Jezusowi. Proś Jezusa z wiarą i ufnością, a On zawsze obroni Cię przed złem. Każdego dnia powierzaj siebie Jezusowi i dziękuj Mu za życie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.01.2019 wg św. Marka 1, 14-20 z komentarzem:

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą.

Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 14 stycznia:

W dzisiejszym słowie Jezus powołuje swoich uczniów. Najpierw jednak wzywa do nawrócenia i wiary w Ewangelię. Bez tego nie da się pójść za Nim. Powołanie to chwila piękna i wydaje się, że jest to ten moment, kiedy na sto procent wiadomo, czego chce się w życiu. Jednak nie zawsze tak jest.

Czasami zdarza się, że trudno jest nam zdecydować, jaką drogą iść, gdyż nie wiemy na pewno, czy tego chce Pan Bóg. A przecież Bóg daje wskazówki, tylko trzeba chcieć je zobaczyć. Często, gdy Bóg wzywa do osobistego nawrócenia, udajemy, że tego nie widzimy, bo rządzi nami strach.

Uczniowie Jezusa mieli pewne życie: określony zawód, rodzinę, gdy nagle Jezus wezwał ich do pójścia za Nim. Oznaczało to rezygnację z tego, co znane i pewne. W jednej chwili zostawili wszystko i poszli za Jezusem. Tylko Bóg jest w stanie tak zachwycić, że człowiek zostawia dla Niego wszystko. Jeśli czujesz zaproszenie do czegoś dobrego, nie zastanawiaj się, tylko zaufaj i pójdź za Jezusem. Żyć w pełni znaczy żyć wiarą, a ta jest niemożliwa bez zaufania Bogu. Tylko w ten sposób można uzyskać pewność, tą najważniejszą: pewność zbawienia. Proś Jezusa o większą ufność w Jego słowa i zapewnienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.01.2019 wg św. Łukasza 3, 15-16. 21-22 z komentarzem:

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest.

A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos:

«Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii na 13 stycznia:

Chrzest sprawia, że stajesz się nowym człowiekiem. Nosisz w sercu duchowe pragnienia. Oczekujesz Królestwa Bożego, bliskiego spotkania z Panem. Wierzysz, że przyjdzie do twojego serca z wielką mocą i na zawsze cię przemieni. Wyzwoli ze słabości, ułomności i grzechu. Że dotknie cię tak mocno, abyś już nigdy nie upadł.

W poszukiwaniu mocy Ducha Świętego i znaków obecności Jezusa czasem dajesz się zwieść ludziom i wydarzeniom, które Go przesłaniają. Porywający kaznodzieje, nadzwyczajne zjawiska, spektakularne uzdrowienia, uniesienie we wspólnocie – mogą sprawić, że zapominasz o źródle życia. Pomyśl, czy w swoim życiu społecznym, duchowym czy apostolskim potrafisz, tak jak Jan, z pokorą wskazywać na Jezusa? Czy potrafisz umniejszać się, aby On wzrastał?

Najważniejsze znaki już zostały ci dane. To sakramenty: przez chrzest i bierzmowanie Jezus wkroczył w twoje życie jako Mesjasz, Wyzwoliciel i Odkupiciel. To dzięki nim jesteś dzieckiem Boga; tu i teraz budujesz Królestwo Boże na ziemi. Dlatego w chwilach upadku i zwątpienia warto na powrót zanurzać się w tych sakramentach, by przez ich moc doświadczyć, jak w duszy otwiera się niebo. Spróbuj wyrazić Bogu dziękczynienie za to, że jesteś chrześcijaninem, chrześcijanką. Poproś Jezusa, by stale odnawiał w tobie dar chrztu i bierzmowania. Módl się, aby Jego łaska cię oczyszczała, rozpalała żar miłości i przemieniała w dziecko Boże. By pozwoliła ci każdego dnia słyszeć głos Ojca: „ty jesteś moim synem, córką umiłowaną, w Tobie mam upodobanie”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.01.2019 wg św. Jana 3, 22-30 z komentarzem:

Jezus i uczniowie Jego udali się do ziemi judzkiej. Tam z nimi przebywał i udzielał chrztu. Także i Jan był w Ainon, w pobliżu Salim, i udzielał chrztu, ponieważ było tam wiele wody. I przychodzili tam ludzie, i przyjmowali chrzest. Nie wtrącono bowiem jeszcze Jana do więzienia. Potem powstał spór między uczniami Jana a pewnym Żydem w sprawie oczyszczenia. Przyszli więc do Jana i powiedzieli do niego: «Nauczycielu, oto Ten, który był z tobą po drugiej stronie Jordanu i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i wszyscy idą do Niego».

Na to Jan odrzekł: «Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba. Wy sami jesteście mi świadkami, że powiedziałem: „Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany”.

Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Trzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał».

Komentarz do Ewangelii na 12 stycznia:

Uczniowie Jana obawiają się Jezusa, bo stwarza konkurencję dla sukcesu ich mistrza. Pracują dla własnej chwały i oślepia ich zazdrość. Tak naprawdę nie widzą swojego obdarowania i są przekonani, że muszą o nie walczyć. Jan z kolei poddaje się próbie odejścia na bok i zrobienia miejsca drugiemu. Coś podobnego przeżywają rodzice ze swoimi dziećmi, zakochani, ludzie w pracy. Spróbuj przejrzeć się w tej scenie. Jakie wyzwania dotyczące relacji obecnie przechodzisz?

Spróbuj zauważyć, ile wolności ma w sobie Jan. To człowiek, który zna swój cel, wie kim jest, skąd pochodzi, dokąd idzie. Wie, że Bóg jest dobry dla wszystkich. Nie musi się obawiać, kiedy brat wzrasta pozornie jego kosztem. Spróbuj dostrzec, jak w postawie Jana manifestuje się miłość.

Wolność rodzi się tylko z miłości. Takie jest pragnienie Boga dla ciebie. Stań przed Nim z całym obdarowaniem, brakiem, potrzebami i porozmawiaj szczerze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl