Ewangelia na 31 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.05.2019 wg św. Łukasza 1, 39–56 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana”.

Wtedy Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”.

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii na 31 maja:

Maryja sama była w ciąży, a mimo to zdecydowała się wyruszyć w podróż, by pomóc Elżbiecie. Nie był to spacer do sąsiadki, ale wymagająca wyprawa. Ciąża to przecież nie czas na górskie wspinaczki. To bardzo charakterystyczne dla Maryi opisanej w ewangeliach, że spieszy, by pomagać. A czy ciebie stać na przekraczanie siebie, by komuś pomóc?

Osoba, która prawdziwie kocha Boga, kocha również ludzi, Jego dzieci. Jeśli Twoja miłość ogranicza się wyłącznie do Boga albo wyłącznie do ludzi, to znaczy, że żyjesz w fałszu. W przypadku Maryi nie ma tego rozdźwięku. Ogrom miłości w Jej sercu przejawiał się w wierności oraz pokorze. Pyszny wszystko przypisuje sobie. Spójrz, jak ona postępuje. Słowa pochwały Elżbiety wzbudzają w jej sercu wspaniałą pieśń dziękującą Bogu za dary, które otrzymała. Nie zaprzecza z fałszywą skromnością. A czy ty potrafisz dziękować Bogu za to, co masz? A może zaprzeczasz, że nic nie otrzymałeś?

Nie ma ludzi doskonałych. Każdy miewa w życiu chwile, gdy sobie z czymś po prostu nie radzi. Wyjścia wówczas są dwa: albo poprosisz o pomoc, albo pogrążysz się w smutku i rozpaczy. Czy w trudnych momentach jesteś w stanie pozwolić Matce Bożej, aby do ciebie przyszła i ci pomogła? Podziękuj Bogu za to, że w trudnych chwilach przysyła ludzi gotowych pomóc. A jeśli dotyka cię kryzys w tym momencie, to powierz z ufnością swoją sprawę Jemu oraz Maryi, którzy pospieszą ci z najlepszą dla ciebie pomocą.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.05.2019 wg św. Jana 16, 16–20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”.

Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: „Cóż to znaczy, co nam mówi: «Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»; oraz: «Idę do Ojca»?” Mówili więc: „Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada”.

Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: „Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: «Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość”.

Komentarz do Ewangelii na 30 maja:

Chrystus nie ukrywa przed uczniami, że przyjdą chwile, kiedy nie będą odczuwali Jego obecności. Mówi o chwilach, w których nie będą Go widzieć. Co czujesz kiedy w twoim życiu nadchodzą momenty trudne, pełne wątpliwości – momenty, gdy wydaje się że Boga nie ma?

Jezus obiecuje, że te chwile miną, są tymczasowe. Być może masz takie doświadczenie, może właśnie teraz nie czujesz bliskości Boga. Spróbuj przyjrzeć się swojemu dotychczasowemu doświadczeniu wiary. Czy dostrzegasz momenty, kiedy Bóg działał? Czy może bardziej skupiasz się na Jego braku?

Kiedy poczucie pustki i braku działania ze strony Pana Boga mija, człowiek zaczyna odczuwać radość. Przypomnij sobie takie chwile. Warto do nich wracać, szczególnie kiedy nie czujemy bliskości Boga. Staraj się pielęgnować dobre wspomnienia, zamiast skupiać się na tym, że jest ci trudno i źle. Jezus nie chce przed nami udawać. Mówi otwarcie, że w naszym życiu duchowym może być różnie. Warto pielęgnować w pamięci doświadczenia, kiedy Bóg pokazuje, że trudności mijają. Proś, żeby wspomnienia o Jego interwencjach przynosiły ci ulgę w chwilach zwątpienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.05.2019 wg św. Jana 16, 12–15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.

Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”.

Komentarz do Ewangelii na 29 maja:

Duch Święty to Duch Prawdy i dopiero On może poprowadzić cię do pełni prawdy o tym – kim jest Jezus, kim jest Bóg i jakie są Jego plany i działanie. Uczniowie nie byli zdolni do przyjęcia pełni tej prawdy, również my teraz nie obejmujemy tego ani rozumem, ani intuicją.

Odkrywanie pełni prawdy o Jezusie to proces, który trwa całe życie. Kiedy wydaje się, że już coś wiemy, przychodzi nowe, zaskakujące często odkrycie, że Bóg jest inny niż moje o Nim wyobrażenie. Zapewne dopiero w niebie poznamy tajemnicę jedności Trójcy świętej, działanie Ducha.

Uwielbienie Boga to nie mnożenie modlitw czy godzin adoracji, ale poznawanie Prawdy, poznawanie Boga. Duch Święty uwielbi Jezusa, czerpiąc z Niego, z tego co jest Jezusowe, i głosząc to innym. Taka powinna być też nasza droga wielbienia Boga. Poznać prawdę i głosić ją innym. Poznanie Boga nie jest tylko rezultatem naszych wysiłków. To łaska, to dar Ducha świętego, ty możesz ten dar przyjąć lub zlekceważyć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.05.2019 wg św. Jana 16, 5–11 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.

O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony”.

Komentarz do Ewangelii na 28 maja:

We fragmencie poprzedzającym dzisiejszą Ewangelię Jezus zapowiedział apostołom, że będą poniżani, prześladowani i znienawidzeni, a na dodatek On ich opuści, bo idzie do Ojca. Stąd smutek uczniów. Spróbuj wczuć się w ich sytuację.

Jezus mówi uczniom, że nie będą sami w tych dramatycznych chwilach. Obiecuje, że pośle im swojego Ducha Świętego. Pan zapewnia, że lepiej cierpieć, ale mieć w sobie Ducha Świętego, niż żyć bezpiecznie i wygodnie, ale bez Ducha. Odpowiedz sobie szczerze: czy zgadzasz się z takim postawieniem sprawy przez Jezusa?

Pan Jezus nie obiecuje uczniom, że Duch Święty wybawi ich od cierpienia. Ale zapewnia, że będzie przypominał o tym, co jest najważniejsze – o potrzebie wiary w Chrystusa. Bo dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu nawet cierpienie i śmierć są drogą do życia. Poproś Ducha Świętego, żeby w trudnych chwilach przypominał ci o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który jest źródłem nadziei i prawdziwej siły.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.05.2019 wg św. Jana 15, 26 – 16, 4A z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:«Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie.

Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem».

Komentarz do Ewangelii na 27 maja:

Z czym ci się kojarzy świadectwo? Z maturą, jakimś dokumentem, a może z jakimś niezwykłym zachowaniem… Czy może z postawą, trudem dnia, wymagającymi gestami i niełatwymi słowami? Wyobraź sobie, że dostajesz od ważnej dla ciebie osoby zadanie narysowania świadectwa na kartce – jak byś je przedstawił?

Jezus mówi o tym, że nasze świadectwo powinno wynikać z tego, że jesteśmy z Nim od początku. Czy więc świadectwo, które wcześniej sobie wyobraziłeś, wynika rzeczywiście z przebywania z Nim? Co mógłbyś w nim zmienić, tak, aby było jak najbardziej zgodne ze słowami Jezusa?

Łatwo zrobić z Jezusa przyjaciela, który zawsze musi nam pomóc. Fajnie jest, kiedy w trudnym dla nas momencie zawsze możemy oczekiwać Jego wsparcia. Bo przecież powiedział, że będzie z nami, aż do skończenia świata! Ale może w tym fragmencie Ewangelii po raz kolejny chce nam przypomnieć, że najważniejsze już nam powiedział i oddał wszystko w nasze ręce. Może dziś zachęca nas do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, już bez załamywania się, bez narzekań, bez jakiegokolwiek żalu. W modlitwie końcowej poproś Jezusa o to, aby obdarzył cię darem wolności. Aby nauczył cię, jak dawać świadectwo bez nieustannego czekania na wsparcie oraz byś doświadczył tego, że jest z tobą zawsze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.05.2019 wg św. Jana 14, 23-29 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy.

Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

Komentarz do Ewangelii na 26 maja:

Dziś Jezus uczy nas jak budować. Jego „plan budowy” możemy odnieść do każdej sfery naszego życia: obrazu siebie, własnego charakteru, relacji, życia zawodowego… Jeśli coś budujemy, to chcemy, aby było solidne, trwałe i silne. Jezus mówi więc o jedynym fundamencie, w który warto zainwestować. Tym fundamentem jest miłość.

Nie rozpoczyna się budowy od pokrycia dachu. Większości z nas wydałoby się to dziwne. Dlaczego więc tak często zdarza się nam takie odwracanie kolei rzeczy w życiu duchowym? Czyny, które wypływają z miłości, są jej wypowiadaniem, naturalną konsekwencją. Dlatego święty Augustyn mawiał: „Kochaj i rób co chcesz”.

Sami nie jesteśmy zdolni do miłości. Ale to Bóg pierwszy nas umiłował. I dziś Jezus przychodzi i mówi do każdego serca: nie lękaj się. To On jest tą Miłością, która usuwa lęk. Poproś o łaskę poznania Boga, który jest miłością. Pokochania Go i stawania się coraz bardziej podobnym do Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.05.2019 wg św. Jana 15, 18-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził.

Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.

Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 25 maja:

Jezus spotyka się z uczniami ostatni raz przed męką. Mówi im o istocie tego co znaczy być Jego uczniem. „Bycie z tego świata” to niekierowanie się ewangelicznymi zasadami. To poleganie bardziej na swoim sprycie niż na słowach Jezusa. A ty czym się kierujesz w codzienności? Czy starasz się patrzeć na wydarzenia ze swojego życia w sposób Jezusowy?

Uczeń Jezusa powinien starać się być przygotowanym na los swojego Mistrza. Przyjmować wszystko, co spotyka go ze względu na Jego imię. Czy masz świadomość, ciężaru niesienia krzyża? A może zdarzają ci się momenty zniechęcenia? jak wtedy reagujesz?

Jezus przypomina uczniom, że swoje dzieło wykonuje ze względu na Ojca. Bo to Ojciec posłał Syna, by odkupił człowieka. Czy modlisz się do Boga Ojca, na którego Jezus ciągle wskazuje? Jezus pokornie oddaje się Jemu w swoim cierpieniu. Czy robisz podobnie? Bycie uczniem Jezusa wymaga ciągłego odnajdywania znaczenia Jego słów. Te słowa są ciągle żywe, bo ewangelia nie jest opowiadaniem o przeszłości. Oddaj Jezusowi swoją drogę do Ojca. Powiedz Mu o swoich trudnościach i radościach.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.05.2019 wg św. Jana 15, 12-17 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

Komentarz do Ewangelii na 24 maja:

Gdy słyszymy wezwanie: „Oddawać życie dla przyjaciół swoich”, w pierwszej chwili może myślimy, że chodzi o śmierć, np. w czyjejś obronie. Ale oddawać życie można na różne sposoby. Dojrzała miłość charakteryzuje się postawą „dla”, tzn. ja jestem dla kogoś: np. żony, męża, bliźniego…

Jezus mówi, że taka postawa to szczyt bycia chrześcijaninem. Kiedy oddajesz siebie, jesteś jakby przyjacielem Boga. Przystając z Jezusem, stajesz się do Niego podobnym. On żył dla innych i do tego zaprasza nas, swoich uczniów. Taka postawa charakteryzuje się gotowością do wyjścia naprzeciw potrzebom. Idę i przynoszę owoc, czyli pełnię wolę Ojca. Bóg chce mi pomagać w tym byciu dla innych.

Życie składa się z wyborów, pod tym względem ludzie dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy mówią Bogu: „Bądź wola Twoja”, oraz tych, do których Bóg mówi: „Bądź wola twoja”. Do której grupy chcesz należeć? „To wam przykazuje, abyście się wzajemnie miłowali”. Jezus wzywa każdego do miłowania, ale nie każdy odpowiada na to wezwanie. Nie patrz na innych, oni odpowiadają za siebie, a za ciebie odpowiadasz ty. Sam zdecydujesz, jaką postawę wybierzesz, pamiętaj o tym, co mówi twój Zbawiciel. Życie oddasz na pewno, od ciebie zależy, czy dla przyjaciół, czy dla siebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.05.2019 wg św. Jana 15, 9-11 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem.

Trwajcie w miłości mojej!

Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna».

Komentarz do Ewangelii na 23 maja:

W dzisiejszej Ewangelii fascynuje zaproszenie Jezusa do bliskości takiej, jaką On ma w relacji z Ojcem. Umiłowany przez Ojca Jezus obdarowuje cię swoją miłością i zaprasza, abyś na nią wytrwale odpowiadał. Jaka jest twoja codzienna odpowiedź na Jezusowe zaproszenie do bliskości z Nim?

Zaskakujące jest również znaczenie, jakie Jezus przypisuje zachowywaniu przykazań. Nie chodzi tu o osiąganie doskonałości, o moralny porządek czy regulację relacji międzyludzkich. Według Jezusa zachowanie przykazań pozwoli pozostawać z Nim w bliskiej relacji, nie utracić z Nim kontaktu, móc czerpać z siły Jego miłości.

Jezus obiecuje w dzisiejszym Słowie, że owocem bliskiej relacji z Nim będzie życie pełne radości. Nie będzie to radość chwilowa, ulotna, nie będzie to krótkotrwałe pocieszenie. Jezus chce nam dać pełną radość – nieprzemijającą, wieczną, trwałą. Jakie twoje pragnienia mogłyby zostać zaspokojone dzięki bliskiej relacji z Jezusem? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co odkryłeś w czasie dzisiejszej modlitwy. Może coś dzisiaj ciebie zainspirowało.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.05.2019 wg św. Jana 15, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami.

Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie.

Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Komentarz do Ewangelii na 22 maja:

Latorośl może owocować, jeśli jest połączona, wszczepiona w główny korzeń krzewu. Dla nas chrześcijan krzewem winnym jest Jezus, który jest ściśle zjednoczony z Ojcem. Latorośl–uczeń czerpie życiodajne soki z Jezusa, Jego nauczania, Jego miłości. Żeby owocować, trzeba pozwolić, aby życiodajne soki przenikały wszystkie obszary. Jak korzystasz z możliwości czerpania życiodajnych soków z Jezusa?

Krzewem winnym jest Jezus i Jego ciało, Kościół. Trwanie w krzewie tylko zewnętrznie może nie przynosić owocu. Nieprzynoszenie owocu to nieangażowanie się, pozostawanie tylko na etapie brania. Prawdziwa miłość jednak polega na wzajemnej wymianie, na odwadze dawania i umiejętności brania. Czy twoja codzienność przynosi owoce właściwe dla życiodajnych soków?

Może też być tak, że chrześcijaństwo sprowadza się do pielęgnowania tradycji i rytuałów. Takie chrześcijaństwo nie przynosi owoców. Owoce przynosi żywa wiara wynikająca z bliskiej i pogłębianej relacji z Jezusem. Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, zwróć uwagę, jak dzisiaj Jezus zaprasza cię do bliskości z sobą. Na zakończenie modlitwy zobacz, skąd czerpiesz energię do życia, co stanowi twoje życiodajne soki. Zastanów się, czy one naprawdę przynoszą tobie życie, którego pragniesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl