Ewangelia na 10 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.07.2019 wg św. Mateusza 10, 1-7 z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

Komentarz do Ewangelii na 10 lipca:

Jezus dał swoim uczniom moc uzdrawiania chorób i słabości oraz władzę nad duchami nieczystymi, aby zwracali ludziom wolność. Oni na to nie zasłużyli. Żaden z nich nie był tych darów godzien, a jednak Jezus ich nimi obdarzył.

Jezus posyła dwunastu uczniów. Historie niektórych znamy dość dobrze. Kiedy Jezus ich wybierał, znał ich serca, wiedział, kim są i do czego są zdolni. Wybrał Piotra, który się go wyparł. Wybrał Tomasza, który nie dowierzał w jego zmartwychwstanie. Przyjął nawet Judasza, który go zdradził. Jezus był im wierny – miłował ich aż do śmierci. Oni zaś od Niego odeszli.

Jezus wybiera także ciebie, znając twoje możliwości i ograniczenia. Wie, że sam nie poradzisz sobie z przeciwnościami. Pragnie udzielać ci tej władzy, którą obdarzył apostołów. Tak jak przez nich Bóg może działać przez ciebie, mimo że nie zawsze udaje ci być wiernym jego nauce. Czy masz świadomość tego, że nie musisz być idealny, aby żyć w relacji z Bogiem? Oddaj swoje serce w ręce Boga. Pozwól, aby to on prowadził cię do świętości, aby rozpalał w tobie charyzmaty Ducha Świętego, którymi mógłbyś służyć kościołowi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.07.2019 wg św. Mateusza 9, 32-38 z komentarzem:

Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały:

„Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!” Lecz faryzeusze mówili: „Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy”. Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza.

Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

Komentarz do Ewangelii na 9 lipca:

Pełne podziwu tłumy wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!». Słyszymy nieraz o „pobożności ludowej”. Gdy prości ludzie widzą cud, zachwycają się, zwołują znajomych, dzielą się nadzieją. W tym samym czasie intelektualiści roztrząsają i analizują. Nie chcą się wstydzić za ciemny lud, więc gaszą jego zapał. Czasem słusznie, a czasem ze strachu przed czymś nowym. A jakie reakcje w tobie budzi uwolnienie opętanego?

Jezus odwiedzał wszystkie miasta i wioski, nieustannie głosił Dobrą Nowinę, leczył wszelkie słabości. Chciał dotrzeć do każdego. Stawiając Jezusa za wzór, papież Franciszek zachęca do wyjścia na peryferia – czyli do ludzi odepchniętych przez społeczeństwo. Do odważenia się na dotknięcie drugiego, spojrzenie mu w oczy z miłością i uwagą. Zastanów się: w jaki sposób komunikujesz swoją miłość bliźnim?

Jezus widział, że ludzie są znękani, porzuceni. Jak owce bez pasterza. Może sam czujesz się czasem zalękniony, porzucony i bezradny. Jednak mimo poczucia słabości i niewystarczalności także ty możesz podjąć misję pocieszania, uzdrawiania i głoszenia Ewangelii. Pan Jezus zachęca, żebyśmy modlili się o bycie posłanym. Posłuchaj teraz, jak cię do tego zaprasza. Ci, których spotykasz na co dzień, potrzebują twojego spojrzenia, czasu, świadectwa. Poproś o rozwiązanie języka, o umiejętność prostego opowiadania o cudach Jezusa w swoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.07.2019 wg św. Mateusza 9, 18-26 z komentarzem:

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa».

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go.

Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 8 lipca:

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia dwie dramatyczne historie. Obie wydają się beznadziejne. Pierwsza to długie życie pełne cierpienia. Krwotok nie był tylko dolegliwością cielesną. Czynił człowieka nieczystym, a to wykluczało go ze społeczności. Druga historia to śmierć dziecka. Przerwanie nici życia człowieka, który jeszcze nie zdążył doświadczyć, czym właściwie jest życie. Jakimi historiami cierpienia podzielili się ostatnio z tobą ludzie, których spotkałeś?

Bóg stworzył wszystko tak, że było dobre. Kiedy nikt tej dobroci nie zaburza, mówimy o szczęściu. Jednak raczej rzadko go doświadczamy. Jest tak z powodu grzechu, który niszczy stworzenie i sieje zamęt. Jezus przyszedł przywrócić dobroć stworzenia – uczynił cud zbawienia. Udziela więc stanu czystości duszy oraz zdrowia ciała. Co najczęściej niszczy twoje doświadczenie dobra?

Postawa kobiety jest heroiczna. Przedziera się do Jezusa, choć czuje się upokorzona przez ludzi. Wręcz zakrada się, czując się niegodna kontaktu z Nim. Natomiast ludzie zebrani w domu przy zmarłej dziewczynce wyśmiali Jezusa. Uratowała ją wiara rodziców. Ileż cudów mógłby Jezus dokonać, gdyby poważnie brano jego słowa! Ale ludzie zawsze wszystko wiedzą lepiej od Boga… Słuchając ponownie Ewangelii, proś o wiarę w moc Jezusa. Czasami największym wrogiem naszej wiary jesteśmy my sami. Proś więc o łaskę prostoty w wierze. Proś o ufność, byś potrafił uniknąć wyrokowania, co Bóg może, a czego nie może dokonać w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.07.2019 wg św. Łukasza 10, 1-12. 17-20 z komentarzem:

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.

W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”.

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: „Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: „Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 7 lipca:

Kiedy w jakimś miejscu ma się pojawić Ważna Osoba, przygotowania ruszają na wiele tygodni, a czasem nawet miesięcy, wcześniej. Gdy termin wizyty się zbliża, pojawiają się przedstawiciele Ważnej Osoby, aby wszystkiego osobiście dopilnować. Narastające napięcie staje się coraz trudniejsze do wytrzymania. Znasz to uczucie?

Jezus posyła uczniów do miejscowości do których sam przyjść zamierzał. Mają Go poprzedzić, ale nie po to, aby skontrolować stan przygotowań przed zapowiadaną wizytą. Uczniowie przychodzą z błogosławieństwem pokoju. Niezależnie od tego jak zostaną przyjęci, mają nieść pokój i nadzieję Królestwa Bożego. Gdy zostaną odrzuceni, mają w sposób bardzo jasny poinformować o konsekwencjach takiej decyzji, ale nic poza tym. Żadnego moralizatorstwa, grożenia czy przeklinania.

Zastanów się, z czym przychodzisz do ludzi, których spotykasz każdego dnia we własnym domu, w pracy, czy wsiadając do miejskiego autobusu. Czy po spotkaniu z Tobą oczekują z nadzieją Tego, który Cię posłał? Powiedz Jezusowi o swoich codziennych spotkaniach i proś Go, aby uczył Cię błogosławić Tych, do których Cię posyła.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.07.2019 wg św. Mateusza 9, 14-17 z komentarzem:

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali:

„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie.

Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.

Komentarz do Ewangelii na 6 lipca:

Słysząc pytanie, które uczniowie Jana postawili Jezusowi, warto zastanowić się, co nimi kierowało. Może chcieli znaleźć w oczach Jezusa uznanie. Może chcieli wytknąć Mu braki w zachowaniu Jego uczniów. Może kierowała nimi gorliwość. A może cicha zazdrość, że ktoś obok nie ponosi takich ciężarów jak oni. Jak ty zachowujesz się wobec ludzi, którzy nie podejmują praktyk religijnych podobnych do twoich?

Jezus z pozoru omija w swojej odpowiedzi sedno sprawy – nie chwali dokonań uczniów Jana, nie odnosi się do przepisów prawa. Odwraca perspektywę i wskazuje na nastawienie serc swoich rozmówców. Poddaje im pod refleksję, czy skupiając się na sobie nie omijają tego, co w tym momencie jest najistotniejsze – możliwości spotkania z Bogiem w Człowieku, Chrystusie. A ty, jakimi kierujesz się motywacjami podejmując praktyki religijne? Na kim się wtedy koncentrujesz – na sobie, drugim człowieku, Bogu?

Jezus idzie jeszcze dalej, przywołując obraz łatanego ubrania i młodego wina rozsadzającego stare bukłaki. W słowach dzisiejszej Ewangelii uderza wezwanie do radykalnej zmiany. Zastanów się, czy podejmowane przez ciebie praktyki religijne prowadzą do przemiany serca, do zmiany myślenia i nawyków, do przyjęcia w twoim życiu innej perspektywy? Jakie owoce rodzą się z tych praktyk – dla ciebie, dla twoich bliskich, dla ludzi, których spotykasz? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co odkryłeś w czasie dzisiejszej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.07.2019 wg św. Mateusza 9, 9-13 z komentarzem:

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!” A on wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”

On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Komentarz do Ewangelii na 5 lipca:

Inicjatywa spotkania z człowiekiem leży po stronie Boga. Jezus zastał Mateusza w trakcie jego codziennych zajęć. Wkroczył w tę codzienność i spojrzał prosto w twarz celnika. Prawdopodobnie Mateusz pierwszy raz w życiu patrzył w oczy Jezusowi. Co takiego w nich zobaczył, że wstał i poszedł za Nim? Litość, miłosierdzie, współczucie, miłość…

Święty Mateusz, opisując sytuację ze swojego życia, nie używa zbyt wielu słów. Wydaje się, że najważniejsze w tym spotkaniu było to, co działo się w jego sercu. Gdyby dzisiaj Jezus stanął przed tobą, w twojej codzienności, co mógłby ci powiedzieć? Może zadałby jakieś pytanie? Jakie?

Jezus zapraszając Mateusza do wspólnej wędrówki i pracy zachęca go, aby nie zatrzymywał się tylko na wypełnianiu obowiązków, ale szukał w życiu czegoś więcej. Zaprasza go do służby Bogu i człowiekowi. Porozmawiaj z Jezusem o tym, jak możesz odpowiedzieć na Jego zaproszenie do wspólnego przebywania w twojej codzienności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.07.2019 wg św. Mateusza 9, 1-8 z komentarzem:

Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta.

A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy”. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: „Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem łatwiej jest powiedzieć: «Odpuszczone są ci twoje grzechy», czy też powiedzieć: «Wstań i chodź!» Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” – rzekł do paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu!” On wstał i poszedł do domu.

A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

Komentarz do Ewangelii na 4 lipca:

„Przynieśli Mu paralityka”. Ludzie ci mają wiarę i Jezus to dostrzega. Docenił ich starania. Ulitował się nad chorym ze względu na ich prośby. Czy powierzasz Jezusowi jakieś inne osoby niż ty sam? Kogo zawierzasz Bogu na modlitwie, o kogo się troszczysz i na kim ci zależy?

„Cóż jest łatwiej powiedzieć: ‘Odpuszczają ci się twoje grzechy’, czy też powiedzieć: ‘Wstań i chodź’?”. Jezus nie tylko pyta o to, co łatwiej uczynić: uzdrowić ciało, czy duszę, ale wskazuje również na to, co jest ważniejsze. Uzdrowienie serca, przebaczenie, pokój wewnętrzny, radość życia nawet w trudnym okolicznościach. Czy wierzysz, że On może to uczynić dla twoich bliskich?

„Rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Jezus ma moc uzdrawiać ciało. Ma moc również uzdrawiać serce. Czy masz wspomnienie, które zapewnia cię o Jego mocy w twoim życiu? Być może pamiętasz łaskę przebaczenia jakiegoś błędu? Może ktoś bezinteresownie okazał ci dobro? Albo doświadczyłeś pokoju wewnętrznego na modlitwie? Przywołaj wspomnienie działającego Boga w twoim życiu. Poproś teraz Pana, aby udzielił twoim bliźnim łaski doświadczenia Jego mocy. Mocy Jego przebaczenia, miłości, dyskretnego działania w ich sercach. Poproś, byście mogli wspólnie „wielbić Boga, który takiej mocy udzielił ludziom”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.07.2019 wg św. Jana 20, 24-29 z komentarzem:

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”

Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”

Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Komentarz do Ewangelii na 3 lipca:

Doświadczenia uczniów różniły się od przeżyć Tomasza. Bo nie było go razem z nimi w wieczerniku. Ale czy nie różniłyby się w sytuacji, gdyby on też tam był? Wszyscy słuchali tych samych nauk, ale przecież ich wrażliwość na Boże Słowo i czyny okazywała się różna. Dlatego pamiętaj, że wszyscy przeżywamy swoje życie na inny sposób. Dlatego musisz dać wolność tym, którzy są wkoło ciebie. Dobrze rozumianą wolność.

Po zmartwychwstaniu Jezus przychodził do swoich uczniów na różne sposoby. Raz Go rozpoznawali, a przy kolejnym spotkaniu mieli z tym problem. Podobnie jest w naszym życiu. Raz rozpoznanie działania Boga przychodzi nam z łatwością, innym razem nie dostrzegamy go. Co możemy zrobić? Oczekiwać, czuwać. A może również z perspektywy czasu spojrzeć na miniony dzień, miniony tydzień i zobaczyć, gdzie był obecny Jezus?

Pan mój i Bóg mój. Zobaczyć Pana w naszym życiu możemy w różnych sytuacjach. W trudach, radościach i smutkach. Przychodzi na różne sposoby, do każdego inaczej. Bo życie każdego z nas jest niepowtarzalną drogą. Proś, by Duch Święty prowadził cię na spotkanie z Jezusem. Niech prowadzi cię najlepszą dla ciebie drogą. Oddaj Mu prowadzenie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.07.2019 wg św. Mateusza 8, 23-27 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie.

A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: „Panie, ratuj, giniemy!” A On im rzekł: „Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?” Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza.

A ludzie pytali zdumieni: „Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?”.

Komentarz do Ewangelii na 2 lipca:

„Pomocą w modlitwie jest mi przede wszystkim Ewangelia; ona zaspokaja wszystkie potrzeby mojej biednej, małej duszy. Odkrywam w niej coraz to nowe światła oraz jej sens ukryty i mistyczny”. To słowa świętej Teresy z Lisieux. Może właśnie teraz wydaje ci się, że w świecie lub w twoim wnętrzu panuje burza, co robisz? Zwracasz się do Boga?

Zamknij teraz oczy i wyobraź sobie sytuację na statku. Jest wielka burza, grzmoty, deszcz, wicher. Fale zalewają łudź, która w każdej chwili może pójść na dno. W tej łodzi jesteś ty i twoi przyjaciele oraz Jezus, czyli Bóg wszechmogący, Ktoś, Kto ma władzę nad życiem i śmiercią, i On właśnie teraz śpi. Co czujesz? Bóg o tobie zapomniał? Nie jesteś godny uratowania?

Jezus pragnie byś w Niego uwierzył, byś Mu zaufał i już więcej się nie lękał! Lecz nie bój się Go budzić, gdy po ludzku nie widzisz już żadnego ratunku, On na pewno nie zlekceważy twojego błagania. Jezu, chcę więcej w Ciebie wierzyć i Tobie ufać! Nie chcę za każdym razem Cię budzić, gdy wydaję mi się że tonę, wystarczy mi tylko Twoja obecność.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2019 wg św. Mateusza 8, 18-22 z komentarzem:

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę.

A przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”.

Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”.

Komentarz do Ewangelii na 1 lipca:

Zaczynają się wakacje. Czas przeróżnych wędrówek. Zapewne wiele już zaplanowałeś na ten okres. Może nawet masz w planach jakieś „wędrowanie z Jezusem”: pielgrzymkę, rekolekcje albo wolontariat. Co cię skłoniło do takiego wyboru?

Wakacje kojarzą się z pewną beztroską. Jest to czas, gdy można robić różne rzeczy, spróbować czegoś nowego, aktywnie odpocząć po trudach nauki czy pracy. Może coś z tej atmosfery było w okrzyku pierwszego człowieka, który chciał pójść wszędzie za Jezusem. Chrystus wskazuje jednak na pewne trudności w podążaniu za Nim. Jak reagujesz na te słowa?

Czasem to jednak Jezus zaprasza nas do pewnych rzeczy, do konkretnego zaangażowania podjętego ze względu na Niego. Wtedy mogą pojawić się w nas jakieś opory. Łatwo znajdujemy wiele racjonalnych i ważnych wymówek. Może także tobie Jezus proponuje, abyś zrobił w te wakacje coś specjalnie dla Niego? Co cię przed tym powstrzymuje? Porozmawiaj z Panem Jezusem o swoich wakacyjnych planach. Zaproś Go, by był w nich obecny.

Źródła: modlitwawdrodze.pl