Ewangelia na 23 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.12.2017 wg św. Łukasza 1, 57-66 z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza.

Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali się więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.

A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał, i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?». Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Komentarz do Ewangelii 23 grudnia:

Bóg zawsze posyła przed sobą anioła, aby przygotował Mu drogę do ludzi i zwiastował im Jego przyjście. Dzisiejsza Ewangelia jednoznacznie wskazuje, kim jest anioł poprzedzający Pana, a zapowiadany przez proroka Malachiasza. Tym aniołem jest Jan. Anioł z języka greckiego oznacza „posłany”. Imię Jan ukazuje całe swe znaczenie w powiązaniu z misją i osobą ostatniego z proroków, ale i etymologicznie zawiera wielką głębię, gdyż oznacza: „Jahwe okazał miłosierdzie”. W tym przejawia się miłosierdzie Boże dla ludzkiego serca, że przychodzi On w całej swej pokorze, aby odkupić, by wyrwać z sideł grzechu i śmierci, by zapalić światłość rozpraszającą wszelkie ciemności.

Bóg nieustannie posyła swoich aniołów, także w osobie innych ludzi. Może dziś posyła ciebie? Może przychodzi ci pełnić rolę anioła pokoju, przebaczenia, miłości, nadziei, pocieszenia? Zastanów się, jakie zadanie w te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia wyznaczył Bóg dla ciebie? Niech słowa Pisma Świętego przyjdą ci z pomocą.

Proś Boga, by dodał ci sił w pełnieniu zadań, które ci przeznaczył. Nie zabraknie ci Jego łaski, byleś wierzył, miał nadzieję i kochał.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.12.2017 wg św. Łukasza 1, 46-56 z komentarzem:

W owym czasie Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.

Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.

Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwa na wieki.» Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii 22 grudnia:

Pieśń Magnificat jest uważana za jeden z najpiękniejszych hymnów w Piśmie Świętym. Nie ze względu na jej aspekt literacki, ale ze względu na to kto ją wypowiada. Maryja ma czystość intencji. Wie, że wszystko, co Bóg w niej zdziałał jest darem. Ta świadomość powoduje wdzięczność – owoc zaufania Panu.

Maryja jest dla nas wzorem bogatego życia duchowego. Ta perspektywa bierze się z refleksji, która pomaga jej dostrzegać Boże działanie, nawet jeśli po ludzku sytuacja wydaje się fatalna. Takie było położenie Maryi.

Magnificat jest pochwałą ludzkiego niedostatku. Poczucie braku zmusza do odpowiedzi na pytanie co jest dla mnie istotne. Poczucie braku otwiera mnie na potrzebę Boga. W czym widzę prawdziwą wartość? Co dotychczas było dla mnie iluzją lub ucieczką? Prawdziwa mądrość nie wstydzi się pokładać nadziei w Bogu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.12.2017 wg św. Łukasza 1, 39-45 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

Komentarz do Ewangelii 21 grudnia:

Adwent, u którego kresu już stoimy, jest nie tylko czasem oczekiwania, ale jeszcze bardziej jest czasem przyjścia Boga. W tych ostatnich dniach pukanie Boga do naszych serc jest wręcz natarczywe. Jednocześnie wzmaga się cały ten komercyjny hałas, w którym stratę wartości duchowych świat pragnie zrekompensować sobie świecidełkami, kolorkami, smakołykami i nadmiarem dźwięków. Elżbieta uczy nas w powyższym fragmencie Ewangelii, jak przyjąć u siebie Maryję, która w swoim łonie przynosi Błogosławiony Owoc – Jezusa.

Razem z Elżbietą spróbuj się zadumać i zadziwić nad tym, kto do kogo przychodzi? Kim jest Ten, który przybywa i kim jesteś ty, któremu to przyjście jest niezbędnie potrzebne? Poznanie prawdy o przybywającym i tym, który Go oczekuje, jest bardzo ważne i wyraża się w okrzyku Elżbiety: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie”. Prawdę o Bogu, który przybywa, trzeba poznać w modlitwie, a prawdę o sobie, w sakramencie pokuty.

Poznanie Boga niech pogłębi nie tylko twoje zdumienie i zachwyt, ale niech sprawi, że Dziecię Jezus z radością zamieszka w twoim sercu. Proś dziś Boga o światło dla twoich oczu i otwartość serca na spotkanie z Nim.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.12.2017 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą».

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii 20 grudnia:

Masz wiele planów, własny pomysł na życie i wciąż zastanawiasz się: czy wszystko się uda? Czy znajdę pracę? Czy zdołam spłacić kredyt? Czy ktoś mnie pokocha? Czy sobie poradzę? Pomyśl, ile lęku jest w twoim życiu, jak wiele niepewności przynosi każdy dzień. Bóg mówi dziś do ciebie: „Nie bój się!”. Ja będę się o ciebie troszczył! Zaufaj Mi tylko! Czy jesteś w stanie oddać Mi twoje plany, twoje pragnienia i przyjąć to, czego Ja pragnę dla ciebie?

Bóg nie chce ci niczego zabrać. Nasz Pan nie jest złośliwy. On nie przychodzi do twojego życia tylko po to, żeby w nim zamieszać, wszystko poprzestawiać i zostawić cię z tym wszystkim. Bóg przychodzi, aby wszystko w tobie odbudować, postawić na nowo, wszystko uczynić piękniejszym i lepszym. On pragnie, abyś był szczęśliwy i tylko On zna najprostszą drogę, aby zaprowadzić cię do szczęścia. Bóg chce, żeby mówili o tobie „błogosławiony”. Wsłuchaj się jeszcze raz w tekst Ewangelii i odpowiedz sobie: czy ufasz Bogu?

Opowiedz Bogu o swoich trudach i oddaj Mu je wszystkie. Wyznaj, że ufasz Mu i chcesz, aby Jego miłość ogarnęła wszystkie aspekty twojego życia. Podziękuj Mu za Jego troskę i za to, że pragnie uświęcać twoją codzienność.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.12.2017 wg św. Łukasza 1, 5-25 z komentarzem:

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia.

A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały».

Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku». Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie». Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy i mówiła: «Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi».

Komentarz do Ewangelii 19 grudnia:

Bóg czyni dzieła doskonałe. Do tego dnia, w którym obwieścił Zachariaszowi, ustami Gabriela, wspaniałą wieść, upłynęło wiele lat, podczas których Bóg czynił przygotowania. Błogosławił Zachariaszowi i jego żonie Elżbiecie. Prowadził ich przez życie, rozwiązywał ich problemy, dbał o ich sprawy. Prowadził też Zachariasza w jego posłudze kapłańskiej, aż do dnia, w którym posłał Anioła, przez którego sam mówił. Bóg dba o każdy szczegół swojego dzieła.

Gdybyś otrzymał wiele milionów najdroższej waluty świata, to po tym jakbyś zaspokoił własne potrzeby, co zrobiłbyś dobrego z resztą pieniędzy? Biorąc pod uwagę fakt, że jesteś człowiekiem Bożym – pomyśl, co byś chciał – mając ogromny majątek – czynić dla Boga?

Przyjście na świat Jana Chrzciciela było częścią doskonałego dzieła Boga. Dzieło „dla Boga” tym się różni od dzieła Boga, że jest ludzkie. Ludzkie, znaczy niedoskonałe i często niepotrzebne. Dzieła Boga są doskonałe. Zachariasz, pomimo, że człowiek sprawiedliwy i dobry, nie uwierzył, że stał się częścią doskonałego planu Boga i gdyby nie miłosierdzie Boże, mógłby utracić ten udział. Zapytaj Boga, czy Twoje życie, z pozoru szare i zwykłe, nie jest częścią większego dzieła Boga, które prowadzi On sam?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.12.2017 wg św. Mateusza 1, 18-24 z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.

Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami».

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii 18 grudnia:

Czy zdarzyło ci się, że pozornie tragiczne i niespodziewane wydarzenie przyniosło ogromne i dobre owoce? Spójrz na sytuację z dzisiejszej Ewangelii z perspektywy Józefa. Wczuj się w jego rozczarowanie i smutek. Bóg właśnie dokonał niezrozumiałego i trudnego do przyjęcia cudu w Jego życiu.

Józef pomimo ogromnego bólu wciąż pokłada ufność w Bogu. Nie kieruje się decyzją swojego rozumu, nie poddaje się lękowi. Przede wszystkim słucha głosu Boga i jest mu posłuszny. Czy w trudnych sytuacjach życiowych postępujesz jak Józef? Czy potrafisz zaprzeczyć rozumowi, emocjom i zdać się w całości na Boga? Czy chcesz Mu wtedy zaufać?

Dobrze znasz dalszy ciąg tej Ewangelii. Józef posłusznie uczynił to, co Bóg nakazał mu przez Anioła. A ty? Czy masz w sobie wolę, by prosić Boga o przemianę serca, byś mógł jak Józef postąpić wbrew sobie i zdać się w całości na Niego? Poproś teraz Boga, by rozpalił twoje serce taką miłością, która pozwoli ci naśladować świętego Józefa w jego ufności i posłuszeństwie. Poproś, byś zawsze słyszał i słuchał Bożego głosu. I już dziś podziękuj za to, co Bóg w odpowiedzi uczyni w twoim życiu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.12.2017 wg św. Jana 1, 6-8. 19-28 z komentarzem:

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Takie jest świadectwo Jana.

Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii 17 grudnia:

Jan Chrzciciel zostaje zapytany: kim jesteś? Jak często dzisiaj zadajemy sobie podobne pytania: kim jestem? Po co żyję? Jaki jest sens moich działań? Jan musiał się skonfrontować z pytaniami o swoją tożsamość. Czy zastanawiasz się czasem nad celem i sensem swojego istnienia?

Rzeczą ciekawą jest odpowiedz, jakiej udziela Jan. Nie definiuje siebie jako Mesjasza czy proroka. Jan Chrzciciel nazywa siebie „głosem wołającego na pustyni”. Swoje imię i zarazem powołanie odkrywa w Piśmie Świętym, dokładnie u proroka Izajasza. Czy ja szukam swojego sensu życia tam, gdzie Jan, czyli w Biblii?

Wiemy, że Jan Chrzciciel od młodości żył na pustyni, gdzie wsłuchiwał się w Boże słowo. Dzięki temu mógł odkryć propozycję Boga na jego życie, by stał się „głosem wołającego”. To odkrycie zdefiniowało jego egzystencję, stał się tym, do czego zaprosił go Bóg poprzez Pismo Święte. Gdzie ty szukasz swojej tożsamości? Czy w słowach Boga, czy gdzieś indziej? Jan Chrzciciel pokazuje nam dzisiaj, gdzie powinniśmy szukać sensu naszego życia. Proś o siłę, by poświęcać czas na czytanie Biblii i modlitwę oraz żeby ta lektura przemieniała twoje życie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.12.2017 wg św. Mateusza 17, 10-13 z komentarzem:

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko.

Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał».

Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Komentarz do Ewangelii 16 grudnia:

Uczeni w Piśmie czekali na Mesjasza, którego miał poprzedzić znak. Miał nim być prorok – Eliasz. Mieli jasno sprecyzowane w jaki sposób ten znak ma przyjść i jak wyglądać. Nie brali pod uwagę, że może być inaczej niż im się wydaje. Tymczasem znak, prorok Jan Chrzciciel przyszedł i rzeczywiście poprzedził Mesjasza. Przyszedł, przeszedł a oni nie zauważyli go i dalej czekali. Czekają do dzisiaj. Być może w Twoim życiu jest kilka decyzji do podjęcia, a Ty ciągle czekasz na znaki? Przyjrzyj się temu. Czasem odwlekanie spraw jest po prostu wygodniejsze, a tymczasem trzeba zakasać rękawy i działać.

Uczniowie idą z Jezusem i pytają Go, bo nie rozumieją. „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą…”. Ich postawa jest prosta. Nie rozumiem – pytam. I Jezus daje im wytłumaczenie. Ewangelia mówi: „Wtedy uczniowie zrozumieli…”. Jezus zachęca Cię dzisiaj żebyś Go pytał. On chce odpowiadać i wie jak, żebyś zrozumiał. Przyjmij zaproszenie Jezusa do rozmowy szczerej i ufnej. Możesz Go pytać o wszystko. Ważne jednak, żebyś potem słuchał. Inaczej nie usłyszysz odpowiedzi. Spróbuj w codzienności zawalczyć o trochę więcej ciszy.

Jezus zapowiada, że będzie cierpiał. Nie są to słowa miłe. Uczniowie kochali Go i chcieli, żeby tego cierpienia uniknął. Tymczasem Jezus wskazuje na wielką wartość cierpienia. Popatrz na swoje cierpienia. Buntujesz się w gniewie i oskarżasz Boga, jak On mógł do tego dopuścić. Spojrzyj na Jezusa z wdzięcznością. Podjął cierpienie z miłości bez uskarżania się. Podjął je za Ciebie. Poproś Boga o zdolność przyjmowania rzeczy trudnych w sposób piękny. Poproś o siły do bycia człowiekiem pokoju.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.12.2017 wg św. Mateusza 11, 16-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: «Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili”.

Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny».

Komentarz do Ewangelii 15 grudnia:

Słowa Jezusa o dzieciach na rynku, z których jedne w tym samym czasie przygrywają i tańczą, weseląc się, a inne biadają i zawodzą, opisują nam wymownie nastroje Adwentu. W tym samym czasie jesteśmy uczestnikami radości i smutku. Radość pochodzi ze spojrzenia w przyszłość – oczekujemy z nadzieją na przyjście Zbawiciela. Smutek jest wynikiem nostalgii za tym, co utracone – popełniony grzech, odrzucone Boże przykazania.

W naszych uszach w czasie Adwentu pobrzmiewa wezwanie do pokuty za grzechy, a z tego wezwania wypływa radość. Pokuta może dokonać zmiany przeszłości i może także wyklarować przyszłość. Zestawienie dwóch postaci – Jana Chrzciciela i Jezusa – uczy nas, jak łączyć radość nadziei ze smutkiem pokuty, jak łączyć przeszłość i przyszłość w obecnej chwili przeżywanej z Jezusem w liturgii Adwentu.

Czy potrafisz w sobie odczuć smutek z powodu zła popełnionego w przeszłości? Czy żałujesz i chcesz poprawy? Czy potrafisz z nadzieją spojrzeć w przyszłość, którą dotyka Boże miłosierdzie? Spróbuj zrealizować w najbliższym czasie Janowe i Jezusowe wezwanie do pokuty za grzechy. Niech udzieli ci się radość i smutek Adwentu realizujące się w teraźniejszości twojego życia. Jeśli jeszcze nie próbowałeś w tym czasie Adwentu podjąć się pokuty za grzechy, to teraz masz na to czas. Zadziałaj, módl się, wynagrodź zło popełnione, zmień z Bożym Miłosierdziem swoją przyszłość.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.12.2017 wg św. Mateusza 11, 11-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: «Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana.

A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha».

Komentarz do Ewangelii 14 grudnia:

W dzisiejszym tekście Ewangelii po raz kolejny pojawia się Jan Chrzciciel. Pan Jezus wskazując na niego – „największego z narodzonych z niewiast”, ukazuje zawrotne perspektywy dla nas maluczkich. Otóż mamy być więksi od Jana Chrzciciela. Zapewne nie dorównamy mu w ascezie, odwadze i wytrwałości. W tym wszystkim mamy ciągle dorastać, dążyć do ideału. Jednakże „najmniejszy w królestwie niebieskim” może być większym od Jana Chrzciciela, przez to, że obdarzony jest godnością dziecka Bożego od chwili swego chrztu.

Czy zdajesz sobie sprawę z godności, jaką posiadasz jako Dziecko Boże? Czy żyjesz chrztem na co dzień i tym, co on ci dał? Ile wykorzystujesz z tego, czego Bóg nieustannie ci udziela, obdarzając swoim błogosławieństwem? Świętego Jana Chrzciciela potraktuj jako drogowskaz i punkt odniesienia dla twojego życia.

Dziękuj dziś Bogu za to, że wybrał cię na swoje dziecko przez chrzest święty. Proś, by dał ci siłę do życia wiarą otrzymaną na chrzcie, by dał odwagę do świadczenia o przynależności do Niego i Jego Kościoła. Odnów dziś prywatnie na modlitwie obietnice złożone na chrzcie świętym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl