Ewangelia na dziś – 11 listopad 2012

Dzisiejsza słowo pochodzi z Ewangelii wg św. Marka 12,38-44. (11.11.2012r.)

Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok».

Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii:

W dzisiejszym ewangelicznym kontekście, osoby najbardziej do tego predestynowane, czyli dysponujące kapitałem i autorytetem – nie są sprawcami dobra w świecie. Co więcej, budują swój dobrobyt na ludzkiej krzywdzie. Posiadanie majątku i autorytetu, nie jest wymagane do pomocy innym, a nieraz staje się przeszkodą.

Dzisiejszy dzień jest szczególny dla naszej ojczyzny, dumni z naszej historii, patrzymy na obecny bieg wydarzeń i doznajemy rozczarowania. Co znaczy dzisiaj uczciwość, miłość do ojczyzny, patriotyzm. Nie patrz na ludzi władzy, Jezus też na nich nie zważał. Patrzmy na siebie, na swoje serce. Co dla ciebie znaczy być polakiem, katolikiem, patriotą…

Siła narodu jest w jego obywatelach, każdy z nas ma w tym swój udział, swój jeden grosz. Nasze powołanie chrześcijańskie jest otwarte na drugiego człowieka, ale co to znaczy? Szukamy, jak radzi św. Ignacy, Boga we wszystkich rzeczach, obowiązkach, w pracy, w wolontariacie i w ojczyźnie mimo wielu przeciwności i rozgoryczenia, które staje nam na drodze.

Nasza pozorna bezsilność, nasz niedostatek jest wystarczający do tego, by zmienić świat. Nie koniecznie w sposób od razu widoczny, spektakularny. Kropla drąży skałę, każdy dobry uczynek przybliża nas do królestwa Bożego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 4 listopad 2012

Dzisiejsza słowo pochodzi z Ewangelii wg św. Marka 12,28b-34. (04.11.2012r.)

Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?»

Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.

Komentarz do Ewangelii:

Uczony w Piśmie zabawnie odpowiada Jezusowi: ” bardzo dobrze, słusznie odpowiedziałeś”, zupełnie jakby to on sprawdzał Jezusa. Pewnie go zaskoczyło kiedy usłyszał: „Niedaleko jesteś od Królestwa Bożego”. Pewnie faktycznie wreszcie coś zrozumiał, kto tu kogo egzaminował.

Tak właśnie Jezus cię uczy, mówi i patrzy czy rozumiesz. Czasem przez dłuższy czas czeka, aż sobie wszystko poukładasz w głowie. Może to trwać pół minuty a czasem rok, w każdym razie czeka, aż powiesz tak Ty masz rację, bo kiedy zrozumiesz, zaczniesz myśleć tak jak On.

Stwierdzenie Jezusa mają na ciebie największy wpływ, kiedy stają się twoimi, kiedy jedno z drugim się nie kłóci, kiedy już nie myślisz na wieczornym rachunku sumienia: „ja zrobiłem tak, ale wiem że Ty byś Jezu zrobił inaczej”. Jest to trudne do osiągnięcia i wymaga wielkiego męstwa, ale już samo dążenie sprawia, że czujesz wewnętrzny pokój i zbliżasz się do królestwa Bożego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 28 październik 2012

Dzisiejsza słowo pochodzi z Ewangelii wg św. Marka 10,46-52. (28.10.2012r.)

Gdy Jezus razem z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go!» I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa.

A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał».
Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz Ewangelii:

Wołanie o pomoc jest paradoksalnie świadectwem nadziei. Bartymeusz może i był w sytuacji beznadziejnej ale nie pozwolił się poddać okolicznością. Pokonał własne zniechęcenie i nie dał się zaszczuć innym ludziom.

„Jeśli twoje oko jest w ciemności, całe ciało jest w ciemności, jak wielka to ciemność” Znamy dobrze ten fragment, można rozumieć innych bez słów. Można milcząc powiedzieć bardzo wiele ale nie sposób zamienić wzroku na cokolwiek innego.

Rożne mogą być powody ślepoty, nie szanujemy naszego wzroku, nadużywamy go wykorzystując do chłonięcia zbędnych obrazów. Źle się z nim obchodzimy, niedbający o jego higienę. Ale tu chodzi o oczy serca. Jak korzystasz ze wzroku duszy, jak dbasz o niego, czym go karmisz. Uważaj byś go nie postradał…

Co chcesz żeby ci Jezus uczynił? Bartymeusz wiedział co go zamyka w sobie. Jezus chce byś ty też to w sobie dostrzegł i prosił o uzdrowienie, byś dzięki Jego pomocy, był otwarty na świat, ludzi, Boga.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 21 październik 2012

Dzisiejsza słowo pochodzi z Ewangelii św. Marka 10,35-45. (21.10.2012r.)

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, zbliżyli się do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie».

Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».

Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

Komentarz Ewangelii:

Dwóch uczniów prosi Jezusa by w Jego królestwie, mogli zająć miejsca przy Nim. Zapewne i ty Prosisz Jezusa o różne rzeczy, co to jest? Czym się kierujesz w tych prośbach? Własnymi potrzebami, potrzebami innych, a czy prosząc zastanawiasz się czy tego chciałby dla Ciebie Bóg?

Pozostali uczniowie się oburzyli, jak ci oto mogli prosić o takie rzeczy. Ale dlaczego oni są oburzeni? Czy dlatego że wiedzą, że taka prośba nie przystoi, że o właśnie nie obycie przełożonym chodzi ale o służenie i Miłość? Możliwe, a może sami chcieli prosić o taką rzecz tylko się bali. Jak ty byś zareagował w takiej sytuacji?

Mam służyć a nie oczekiwać by inni nam służyli. W naszym proszeniu Boga o cokolwiek, też powinien być położony akcent na służeniu. Nie mamy prosić by żyło się wygodnie i by Jezus nam usługiwał. Mamy prosić o takie rzeczy by one służyły Bogu, by jego wola się rozszerzała .

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 14 październik 2012

Treść Ewangelii wg św. Marka 10,17-30. (14.10.2012r.)

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»

Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości».

Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego».

Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól
z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

Komentarz do Ewangelii:

Człowiek, którego spotykamy w Ewangelii jest bogaty, pobożny i prawdopodobnie młody o czym świadczy fakt, że może biegać i energicznie paść na kolana. Jeżeli jest jeszcze do tego przystojny, czego nie możemy wykluczyć, to mamy przed sobą człowieka szczęśliwego a mówiąc precyzyjnie człowieka, który powinien być szczęśliwy.

Młody człowiek gna ile sił w nogach aby spotkać Jezusa. Nagle przerywa swoje codzienne zajęcia i biegnie aby zadać Dobremu Nauczycielowi najważniejsze pytanie swojego życia.

Zdarzyło ci się coś podobnego? Tak pobiec za kimś kto obudził najgłębsze pragnienie serca, paść przed nim na kolana, bo On zna drogę do skarbu, którego całe życie szukasz. Jezus słucha odpowiada, rozmowa się toczy i następuje uzdrowienie. Ten człowiek naprawdę chciał spotkać Jezusa a Jezus objął go swoim miłującym spojrzeniem. Mimo to człowiek odszedł ze smutkiem w sercu. Jezus pozwolił mu i na odejście i na smutek. Tobie również pozwala na radość spotkania i na smutek odejścia.

Jakie uczucia rodzą się w twoim sercu, kiedy o tym słuchasz? Na koniec proś Jezusa aby odkrywał przed tobą najgłębsze pragnienie Twojego serca. Proś o odwagę zobaczenia tych pragnień…

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 7 październik 2012

Ewangelia na dziś [07.10.2012r.] wg św. Marka 10,2-16.

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie.

Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!»

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże.

Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Komentarz Ewangelii na dziś:

W dzisiejszej Ewangelii widzimy faryzeuszy, którzy uchodzili za ekspertów w interpretacji prawa Bożego z Jezusem. Widzimy dwa podejścia do Słowa Bożego, Faryzeusze używają je do swoich celów, szukając sposobu, by w dyskusji pokonać drugą stronę.

Jezus szuka w prawie Woli Bożej, odwołuje się do sensu, jaki się w niej kryje. Zapytaj się jaką postawę ty przyjmujesz. Czy w Piśmie Świętym zawsze szukasz spotkania z Bogiem, który cię uczy i wskazuję drogę? Czy zadajesz Mu pytania szczere, płynące z twego serca?

Trzeba przyznać że Jezus stawia naprawdę wysokie wymagania, nie jest pobłażliwym nauczycielem, który stara się przypodobać uczniom ale wychowuje idących za nim do prawdziwego radykalizmu wiary.

Zakres rozwodów to coś więcej niż ostre obwarowanie prawdy, to wezwanie do miłości nieprzyjaciół.

Czego dziś nauczył Cię Jezus? Twój przyjaciel? Porozmawiaj z Nim o tym co Cię poruszyło, co Ci dało pocieszenie lub o tym czego nie możesz jeszcze zrozumieć, co pozostawia w tobie wątpliwości.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 30 września 2012

Ewangelia na dziś – 30 września 2012r. wg św. Marka 9,38-43.45.47-48.

Jan powiedział do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie.

Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony.

I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie».

Komentarz do Ewangelii:

Niektórzy Panu Bogu zapalają świeczkę, a diabłu ogarek. Tym sposobem i Ten i ten jest zadowolony. Czyżby?

Może niektórym się tak wydaje, bo Jezus mówi dzisiaj ostro i bynajmniej nie zostawia miejsca na kompromis. Ta gra toczy się o znacznie większą stawkę niż czasem się to wydaje.

Wiesz tu raczej nie chodzi o grzechy, które popełniasz przez przypadek, że krzykniesz na kogoś jak cię poniosą nerwy. Za to trzeba przeprosić i starać się nie krzyczeć następnym razem. Tu jest raczej mowa o Twoich drobnych układach, które możesz mieć z piekłem. Jakie układy? To jest pytanie do Ciebie.

Bywa tak, że chociaż chce się iść za Jezusem, to jest się bardzo przywiązanym, np. do pornografii – to klasyczny przykład na dzisiejsze czasy i mimo najlepszych chęci, kiedy się głębiej zastanowisz to widzisz, że tak naprawdę nie chcesz się od tego odwiązać, lubisz to.

A Jezus mówi pozbądź się tego wreszcie, przestań się bawić z demonami, bo one są mądrzejsze i pociągną cię na dno. Módl się aby być człowiekiem Jezusowym, bezkompromisowym wobec zła i śmierci grzechu. Jeśli prowadzisz jakieś gierki z diabłem – przerwij je. Dzisiaj!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na dziś – 23 września 2012

Ewangelia na dziś: wg św. Marka 9,30-37.

Jezus i Jego uczniowie podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!».

Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii:

Ktoś kiedyś powiedział mi: Mariusz, ile indywidualnych osób czyta wybrany fragment ewangelii, tyle też potrzeba do niego indywidualnych komentarzy. Wówczas nie rozumiałem tych słów, dziś jednak wiem, że Ewangelia jest słowem skierowanym bezpośrednio do mnie. Ona odnosi się do mojego sposobu życia. Ewangelia jest niewątpliwie osobistą rozmową z Bogiem, indywidualnym przekazem do każdego z nas.

W dzisiejszym Fragmencie poprzez słowa: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!». Pan Bóg mówi: …nie szukaj chwały u ludzi, raczej poszukaj dziś chwały u Boga, tylko ona jest warta. Zdobędziesz ją przez pokorę. Ja niech będę dla ciebie żywym przykładem, Jestem Panem lecz nie przyszedłem na świat aby mi służono, przyszedłem aby służyć, pokój i miłość przyniosłem na świat. Naśladuj Mnie!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

.

Ewangelia na dziś – 16 września 2012

Ewangelia na dziś wg św. Marka 8,27-35 ;  Niedziela 16 września 2012r.

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem”.

Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa.

Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je”.

Źródła: ewangelia.org

Ewangelia na dziś – 09 września 2012

Dzisiejsza Ewangelia: Uzdrowienie głuchoniemego

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się!

Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali.

I pełni zdumienia mówili: «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę». Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Źródła: ewangelia.org