Ewangelia na 12 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.05.2017 wg św. Jana 14, 1-6 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.

A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

Komentarz do Ewangelii 12 maja:

Jezus widząc lęk Apostołów, mówi im „niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie”. Wiara w Biblii oznacza poczucie pewności, zaufania, bezpieczeństwa. Jezus mówi im więc, by się nie lękali i zaufali Mu tak, jak ufają Bogu, który się o nich zatroszczy.

Jezus mówi dalej: „w domu Ojca mego jest mieszkań wiele (…). Idę przygotować wam miejsce”. Zapowiada w ten sposób, że już niedługo umrze, ale daje też swoim uczniom nadzieję w trudnych chwilach na to, że spotkają się „w domu Ojca”.

Odpowiadając na pytanie Tomasza, Jezus mówi: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Słowo „droga” w wielu tekstach żydowskich tamtych czasów oznaczało sprawiedliwy sposób postępowania. Jezus mówi o sobie, że jest drogą, to znaczy Jego nauczanie, sposób życia jest drogą, którą można iść do Ojca.  Zobacz jak Jezus w trudnej dla uczniów sytuacji lęku o własne życie i niepewności jutra zaprasza ich do zaufania sobie, daje im nadzieję i zachęca, by starali się żyć według Jego nauki.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.05.2017 wg św. Jana 13, 16-20 z komentarzem:

Kiedy Jezus umył uczniom nogi, powiedział im:  «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować.

Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: „Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę”. Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że Ja jestem.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii 11 maja:

Jezus mówi o służeniu, że Jego naśladowcy nie są więksi od Niego. Chrystus, który był w pełni człowiekiem pokazuje, że jest celem człowieczeństwa. Jego zadaniem było być dla drugiego. Każdy system filozoficzny, który nie mówi o byciu dla drugiego człowieka, staje się mniej ludzkim.

Wyobraź sobie siebie wśród twoich najbliższych, na kolanach przed nimi, z miską wody i ręcznikiem. Oni podstawiają ci swoje stopy, a ty myjesz im nogi. Czy to jest dla ciebie możliwe? Czy chcesz być sługą dla swoich bliskich jak Jezus?

Co powiedziałaby o twoim służeniu twoja rodzina, koledzy, współpracownicy? Służba Jezusa była złączona z Ojcem. Misja Jezusa wynikała z miłości, jaką miał ku Ojcu. Twoje posługiwanie może być złączone z Chrystusem jedynie wówczas, kiedy jest połączone z miłością. Nie jest łatwo naśladować Chrystusa. Proś Pana, aby nauczył cię służyć tak, jak On służył innym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.05.2017 wg św. Jana 12, 44-50 z komentarzem:

Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić. Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.

Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».

Komentarz do Ewangelii 10 maja:

Wyobraź sobie pomieszczenie, które znasz bardzo dobrze. Żaden kąt nie jest Ci obcy. Dobrze wiesz jak się tam poruszać. Bez problemu odnajdujesz znajome ci przedmioty. Jak czujesz się w takim miejscu?

Teraz wyobraź sobie to samo pomieszczenie, ale kompletnie ciemne. Nic nie możesz zobaczyć. Niby znasz to miejsce tak dobrze jak własną kieszeń, ale kiedy gaśnie światło coś się zmienia. Czy dalej czujesz się tam tak samo jak poprzednio?

Z twoim życiem jest podobnie jak z tym pomieszczeniem. Chrystus chce być w nim obecny jako światło. On sam przyszedł do każdego z nas, aby nikt nie pozostawał w ciemności. Przyszedł rzucić światło na twoje życie, abyś nie musiał potykać się i szukać po omacku. Proś Chrystusa, aby był dającym życie Słońcem. Abyś mógł widzieć Go w swoim życiu i nie trwać już nigdy w ciemności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.05.2017 wg św. Jana 10, 22-30 z komentarzem:

Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!»

Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

Komentarz do Ewangelii 9 maja:

Wielu ludzi ma na uszach słuchawki. Ale czy rzeczywiście słuchają? Robią jednocześnie tyle innych rzeczy: czytają, grają, śledzą newsy… Zamiast wsłuchiwać się, zapychają dźwiękami uszy, by zagłuszyć ciszę, w której mogliby poczuć bezsens lub bałagan w swoim życiu.

Z modlitwą jest trochę jak z SMS-em. Jest tak łatwy do napisania, a często trudzisz się, żeby nie napisać tego, co naprawdę myślisz. Dla przyzwoitości piszesz czasem tak, żeby adresat się nie pogniewał. Sam również nie odczytasz SMS-a bez choćby chwili skupienia. Kiedy ostatnio świadomie „odczytałeś” słowo Bóg, Jezus?

W Ewangelii osoby w niepewności oczekiwały na odpowiedź Jezusa. On odpowiedział, jednak oni nie usłyszeli. Jezus nie mówi w powietrze. Mówi do ciebie, do każdego. Tylko nie każdy prawdziwie Go słucha. Możesz słuchać, ale nie usłyszysz. Ze słuchania rodzi się wiara. Możesz wierzyć, a nie uwierzysz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.05.2017 wg św. Jana 10, 11-16 z komentarzem:

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza.

Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.

Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz».

Komentarz do Ewangelii 8 maja:

Jezus jest twoim pasterzem. Pasterz prowadzi swoje stado. Członkowie stada idą za Jezusem. Czy pamiętasz chwile, w których czułeś się w życiu bardzo zagubiony? A może rozczarowałeś się kimś, kto okazał się „najemnikiem” i zostawił cię, bezradnego, samego w trudnej sytuacji ?

Jezus zna ciebie do głębi, wie o tobie wszystko. Chciałby jednak dowiadywać się o twoim życiu od ciebie. Czy jest coś, czego Mu nie mówisz, zostawiając to dla siebie? Czy czujesz się bezpieczny w Jego rękach?

Jezus mówi ci o Bogu Ojcu i o Jego miłości do ciebie. Ojciec codziennie posyła ci Jezusa, aby cię strzegł, by za ciebie oddawał życie. To dla Ojca właśnie strzeże cię On jak umiłowanego dziecka. Spróbuj wejść w serdeczną rozmowę z Bogiem Ojcem. Dziękuj Mu za Jego dobroć i miłość dla ciebie. Trwaj przed Nim, modląc się bez słów, samą tylko obecnością…

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.05.2017 wg św. Jana 10, 1-10 z komentarzem:

Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.

Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.

Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».

Komentarz do Ewangelii 7 maja:

Pasterz, by wejść do zagrody owiec, przechodzi przez bramę. Czym jest dla ciebie „brama”? Może jest czymś, przez co wchodzisz do pomieszczenia, domu, lub wychodzisz z niego. Ale też wchodzisz w zakłamanie i ciemność własnego serca lub wychodzisz z trudnej sytuacji, z zamknięcia się w sobie.

Każda owca ma własną drogę, własne problemy. Jeśli jednak któraś z nich zostaje zraniona, Jezus opatruje ranę. Jeśli ubrudzi się, natychmiast ją oczyszcza. Jest troskliwy, życzliwy, wierny… To jest postawa Jezusa. Jej przeciwieństwem jest postawa najemnika. Nie troszczy się o owce. Nie kocha ich, nie chce ich znać i nie ma ochoty poznawać. Która z tych postaw bardziej charakteryzuje ciebie?

Jezus mówi o sobie, że jest bramą, która stoi otwarta, abyś tylko zechciał zrobić pierwszy krok. Pragnie rozświetlać drogę twojego życia, aby doprowadzić cię do Ojca. Może dzisiaj, teraz, uczynisz ten pierwszy krok na spotkanie z Bogiem. Pomyśl, czego potrzebujesz, by móc czerpać z obfitości darów Jezusa. Jaki klucz jest potrzebny do otwarcia bramy twojego serca? Poproś Ducha Świętego o pomoc w stanięciu w prawdzie przed samym sobą i Bogiem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.05.2017 wg św. Jana 14, 6-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do Tomasza: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?” Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca». A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

Komentarz do Ewangelii 6 maja:

Jezus ciągle potrafi zaskakiwać. Kiedy więc po raz kolejny stajesz wobec Niego na modlitwie i wydaje ci się, że nic nie rozumiesz, że to wszystko, co On mówi, jest dla ciebie takie nowe i zaskakujące, pomyśl wtedy, że jesteś w dobrym towarzystwie. Bo nawet apostołowie, którzy towarzyszyli Mu przez kilka lat, widzieli Jego cuda, słuchali nauk i wyjaśnień, które im dawał, także często się gubili i nic nie rozumieli.

Jezus mówi dzisiaj, że jest drogą, prawdą i życiem, że widząc Jego, widzimy samego Boga. Spróbuj dziś spojrzeć jeszcze raz na to wszystko, co już wiesz o Jezusie, trochę inaczej. Popatrz na cuda, których dokonywał, na sposób, w jaki żył, słowa, którymi nauczał, jako na sposób, w którym ukazuje On swój bliski związek z Ojcem. Spróbuj, patrząc na życie Jezusa, szukać w nim śladów Jego bliskości z Bogiem Ojcem, przyglądać się, jak Oni zawsze są razem.

Jezus mówi coś, co może szokować: taka bliskość z Ojcem nie jest zarezerwowana tylko dla Niego, ale może jej doświadczyć każdy z nas. Właśnie dzięki Chrystusowi, który jest naszą drogą, możemy wejść w tak głęboki związek z Bogiem. Możemy trwać w Nim, a On w nas, tak jak Jezus. Pragniesz tego?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.05.2017 wg św. Jana 6, 52-59 z komentarzem:

Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.

To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Komentarz do Ewangelii 5 maja:

Ciało i Krew Chrystusa są prawdziwym pokarmem dającym życie. Czy rzeczywiście czujesz tęsknotę, gdy nie przystępujesz do komunii, w której Chrystus chce tchnąć w ciebie życie? Czy przystępujesz i nie zdajesz sobie sprawy, że teraz w tobie płynie krew Syna Bożego?

Tożsamość Jezusa jest całkowicie zakorzeniona w Ojcu. Oto z tego zjednoczenia bierze się postępowanie Jezusa. On przychodzi, aby ożywiać przez zjednoczenie się z Nim. Co stanowi twoją tożsamość? Czy jest ona zakorzeniona w Chrystusie?

Odpowiadając ludziom, Jezus mówi: „Nie jest to taki chleb, który jedli wasi przodkowie, a poumierali”. Jezus nasyca ciebie przez swoje Słowo i Eucharystię. Ten pokarm prowadzi do życia wiecznego. Osoby, które będą spożywać ten pokarm, przezwyciężą śmierć.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.05.2017 wg św. Jana 6, 44-51 z komentarzem:

Jezus powiedział do ludu: «Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: 'Oni wszyscy będą uczniami Boga’. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie.

Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi spożywali mannę na pustyni i pomarli.

To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata».

Komentarz do Ewangelii 4 maja:

Jezus odwołuje się do najgłębszego pragnienia, jakie żywił w sobie Naród Wybrany. Jest to pragnienie zmartwychwstania i życia wiecznego w Królestwie sprawiedliwości. Życie wieczne to obietnica Boga, dlatego Jezus mówi: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli nie pociągnie go Ojciec […]; Ja wskrzeszę go w dniu ostatecznym”. Posłuchaj swojego serca, jak bardzo ono pragnie życia wiecznego?

Jezus mówi: „Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Oznacza to, że świat leży w śmierci i potrzebuje wskrzeszenia. Pomimo zaniku materii, śmiercią przede wszystkim jest wyobcowanie człowieka od Boga. Razem z pierwszym grzechem człowiek wkroczył w śmierć. Jezus przychodzi jako dobry pasterz, aby wyciągnąć człowieka z tej przestrzeni. Bóg stał się człowiekiem, aby również ciebie stąd wyciągnąć. Zatrzymaj się nad tym, że Bóg bardzo pragnie dla ciebie życia wiecznego.

Życie wieczne może dać tylko ten, kto jest źródłem życia. Tym źródłem jest Bóg, który stał się człowiekiem. Poprzez krzyż, zmartwychwstanie i Eucharystię Jezus znajduje sposób, jak przywrócić życie wieczne człowiekowi. W Komunii Świętej Jezus daje tobie swoje zmartwychwstałe Ciało i Krew, abyś żył życiem Boga. W ciszy serca podziękuj Jezusowi, że ożywia ciebie swoim Ciałem i Krwią. Poproś Go, aby umocnił w tobie wiarę oraz pragnienie życia życiem Boga.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.05.2017 wg św. Jana 19, 25-27 z komentarzem:

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój».

Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Komentarz do Ewangelii 3 maja:

Spójrz na bliskich Jezusa. W pierwszej kolejności na tych, którzy uciekli, którzy nie potrafili wytrwać przy Nim w tych najcięższych chwilach. Jego wybrani uczniowie zwątpili wtedy w Jego posłannictwo. Ale nie pogrążyli się w rozpaczy. Z czasem wrócili do Jezusa. Czy i twoja wiara zachwiała się kiedyś na skutek tragicznych doświadczeń?

Spójrz na bliskich Jezusa. Teraz popatrz na niewiasty stojące pod krzyżem. One trwają. Gdy skończy się szabat, pójdą namaścić ciało Jezusa. Czy wierzą, że Jezus zmartwychwstanie? Nie wiadomo. Przyjmują to, co się dzieje. Pomimo przeżywanej tragedii trwają pod krzyżem. Przypomnij sobie, co w trudnych chwilach pomagało ci wytrwać przy Bogu.

Spójrz na bliskich Jezusa. Zobacz Matkę Jezusa i Jego umiłowanego ucznia. Oni nie tylko trwają przy Jezusie w tej beznadziejnej sytuacji, ale przyjmują również misję i zadanie od Niego. Tylko najbardziej miłujące osoby potrafią to przyjąć w chwili próby. Uświadom sobie, z jakiej perspektywy uczestniczysz w tej scenie. Odezwij się, jeśli chcesz, do Jezusa, Jego Matki, umiłowanego ucznia. Proś o Ducha Świętego, który pomoże ci otwierać się na Boże wezwanie nawet w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, nawet w czasie zwątpień i poczucia bezsensu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl