Ewangelia na 28 sierpnia 2016 z komentarzem

Ewangelia z 28.08.2016 wg św. Łukasza 14, 1. 7-14 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili.
Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: «Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca!”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.

Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej!”; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

Komentarz do Ewangelii:

Wybierając sobie pierwsze miejsce jedni uważają, że im się po prostu należy, inni chcą lepiej widzieć, co się będzie działo, jeszcze inni chcą być blisko Ważnej Osoby, dzięki czemu sami czują się nieco ważniejsi. Motywacje są różne. A i pokusa fałszywego uniżenia zapewne niemała.

Odpowiedzią Jezusa na te sytuacje jest skromność. Ta nieco staroświecka postawa pozwala nie tylko uniknąć wstydu, ale również doświadczyć radości z bycia rzeczywiście zauważonym i docenionym. A może Jezusowi chodzi jeszcze o coś więcej?

Może nie jest aż tak istotne miejsce, na którym się siedzi, czy dzielnica w której się mieszka. Drugorzędny jest kolor noszonej sutanny, czy zajmowane stanowisko w pracy. Naprawdę istotnym jest ze względu na kogo się to robi. Słuchając ponownie słów Ewangelii zastanów się nad swoimi motywacjami. Ze względu na kogo codziennie rano wstajesz i wyruszasz w nowy dzień? Na koniec porozmawiaj z Jezusem jak z Przyjacielem o Twojej codzienności i proś Go, aby oczyszczał Twoje intencje.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 sierpnia 2016 z komentarzem

Ewangelia z 21.08.2016 wg św. Łukasza 13,22-30 z komentarzem:

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości”. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii z 21.08.2016:

Mało optymistyczny jest ten fragment Ewangelii. Nie znajdzie się miejsce w Królestwie Niebieskim dla tych, którzy wyłącznie słuchali nauk Jezusa i jadali z Nim. To nie wystarczy. Ale to jest pierwszy krok, na którym nie można poprzestać. Trzeba zacząć od słuchania słów Jezusa, bo inaczej nie będziemy wiedzieć, co mamy czynić. Jak ty słuchasz słów Boga?

Odstąpcie ode mnie, którzy dopuszczacie się nieprawości. Nie wystarczy słuchać słów Boga, należy jeszcze odrzucać zło. Ale często może być to rzecz trudna. Zobacz, gdzie w twoim życiu Zły miesza najbardziej i proś Jezusa, by pomógł ci przezwyciężyć działanie Złego.

Do Królestwa Bożego będą się schodzić ludzie. Czyli to wszystko nie jest niewykonalne. Słuchanie Słowa Bożego, życie sprawiedliwie. Jeżeli ktoś tak będzie żył, swoim życiem pociągnie również innych, stanie się świadkiem. A w Kościele obecnych czasów potrzeba właśnie świadków. Nie świadków, którzy będą słuchać słów Jezusa i powtarzać je innym, ale świadków, którzy pokażą, że tymi słowami trzeba żyć.

Zapytaj się Jezusa, na ile twoje słuchanie Jego słów, owocuje w życiu. Na ile słuchasz, a na ile słyszysz Jego Słowa? Ile z tych słów do ciebie dociera?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 sierpnia 2016 z komentarzem

Ewangelia z 14.08.2016 wg św. Łukasza 12,49-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.

Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”.

Komentarz do Ewangelii:

Wyobraź sobie Jezusa, który rozmawia ze swoimi uczniami. Mówi o tym, co jest dla Niego najważniejsze. Przyjrzyj się dokładnie tej scenie. Co Jezus robi? W jaki sposób mówi? Co wyrażają Jego oczy? Następnie zwróć uwagę na zgromadzonych wokół Niego uczniów: jak się zachowują? Czy podzielają Jego zapał? Jezus chce zapalić nasze serce gorącą miłością do Boga. Obrazem tego może być para zakochanych. Przyjrzyj się ich gorącym pragnieniom by ciągle być razem. Ich niecierpliwości, gdy czekają na spotkanie. I ich radości, gdy w końcu są razem.

Jednak nie wszyscy rozumieją dobrze posłannictwo Jezusa. Niektórzy Mu się sprzeciwiają. Stąd właśnie wynika podział, o którym mówi Jezus. Może nastąpić moment, kiedy będziesz musiał wybierać pomiędzy wiernością Bogu, a dobrymi relacjami z innymi. Dlatego Jezus zawczasu uprzedza swoich uczniów o trudnościach. Nie dlatego, aby mogli jeszcze się wycofać, ale by mogli się przygotować. By pamiętali, co dla nich jest najważniejsze i szukali sił, aby za tym pójść. Zastanów się, w jaki sposób przygotowujesz się na nadchodzące trudności? A może w ogóle nie dopuszczasz do siebie myśli o nich?

Porozmawiaj z Panem Jezusem o tym, co się działo w czasie tej modlitwy. Możesz też Go prosić, by zesłał swego Ducha, który rozpali Twoje serce i pomoże Ci przejść przez trudności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 sierpnia 2016 z komentarzem

Ewangelia z 07.08.2016 wg św. Łukasza 12, 32-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.

A wy bądźcie podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie”. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności.  Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: „Mój pan ociąga się z powrotem”, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce.

Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą».

Komentarz do Ewangelii:

Słudzy oczekują Pana cierpliwie i z zaufaniem, że pomimo późnej pory On przybędzie. Odpowiednio ubrani i przygotowani, radośnie Go witają. To spotkanie jest pełne radości z obu stron. Słudzy i ich Pan będą mieć wiele czasu na wspólne świętowanie. Czy umiesz czekać na spotkanie z Jezusem cierpliwie?

Czasami doświadczamy spotkań, które są nagłych, niespodziewane i nie zawsze przez nas chciane. Zamknięte drzwi serca odgradzają nas od Pana. Nasza złość, lęki, krzywda, wstyd, brak przebaczenia sprawiają, że trudno jest nam wtedy otworzyć się na Boga. Jego pojawienie się wyzwala nas z takiego zamknięcia. Czy masz takie doświadczenie, kiedy Chrystus niespodziewanie wkroczył w twoje życie?

Być gotowym na przybycie Chrystusa, to być otwartym na przemianę, jaką niesie spotkanie z Nim. Nie zawsze rozumiemy, jak Bóg działa w naszym życiu, a czy chociaż potrafimy zauważać zmiany, jakich dokonuje?

Wielka miłość Boga do człowieka jest dla nas tajemnicą, ale to wcale nie oznacza, że nigdy jej nie odkryjemy. Jedno jest pewne: warto zawsze czekać na Boga.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 31.07.2016 wg św. Łukasza 12,13-21 z komentarzem:

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»

Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia».

I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”.

Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

Komentarz do Ewangelii:

W usłyszanym przed chwilą tekście ewangelii Jezus przestrzega przed chciwością. Ona może stać się dla człowieka źródłem ciągłego przygnębienia i pretensji. Pomyśl o swoim stosunku do posiadanych rzeczy. Czy jest coś, od czego jesteś bardzo uzależniony? Czy przywiązanie do pewnych rzeczy sprawia ci problemy?

Opowiadanie Jezusa o bogatym człowieku to opowiadanie również o Tobie. O Twoich planach i nadziejach na przyszłość. Jezus chce, żebyś był człowiekiem wolnym. Zastanów się o czym marzysz, żeby być prawdziwie wolnym człowiekiem, a czego przy tym najbardziej się boisz.

Słuchając jeszcze raz ewangelii wsłuchaj się w głos Jezusa, który uwrażliwia Cię na bogactwo duchowe. Zobacz te wszystkie dobra , które zgromadziłeś w ostatnim czasie. Które z nich przynoszą Ci radość? Może coś Cię zawstydza? Czy jesteś w stanie oddać wszystko co posiadasz Jezusowi?

Powierz się Jezusowi. Poproś go o umiejętność bycia wrażliwym na Jego działanie w twoim życiu i pełną wolność w stosunku do rzeczy, jakie posiadasz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 24.07.2016 wg św. Jana 15,1-8 z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo.
Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się. Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.

Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Komentarz do Ewangelii:

Czy pomyślałeś o tym, że modlitwa, to coś, czego trzeba się uczyć, tak jak wielu innych umiejętności. A skoro tak jest, to najlepiej uczyć się od Mistrza. Tak właśnie robią Apostołowie – proszą Jezusa, żeby nauczył ich modlitwy.

Modlitwa jest skierowana do Kogoś, ma adresata, jest Nim Bóg. Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. Modlitwa najpierw ogarnia sprawy Boże – Jego królestwo, Jego wolę. Ale nie pomija spraw naszego codziennego życia. Jest w niej prośba o chleb na dzisiaj, nie raz na zawsze, bo każdy dzień jest darem Boga.

Modlitwa nie jest tylko dla świętych, dla ludzi doskonałych, lecz dla grzeszników, którzy stają przed Bogiem z wszystkimi uwikłaniami i złem swojego życia i proszą o przebaczenie, jednocześnie starając się patrzeć na innych tak, jak patrzy Bóg – z miłością i przebaczeniem.

Modlitwa wymaga wytrwałości i cierpliwości. Nie chodzi o wiele słów, ale o wierność. Jaka jest twoja modlitwa? Jak szybko się zniechęcasz, gdy nie dostrzegasz rezultatów?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 17.07.2016 wg św. Łukasza 10,38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła:

«Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego.

Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Komentarz do Ewangelii:

Gdyby nie Marta, która zaprosiła Jezusa, nie miał by kto stworzyć przestrzeni do spotkania. To spotkanie stało się początkiem wielkiej przyjaźni. Troska kobiety jest nieprzeceniona. Tylko ona potrafi być tak zapobiegliwa i troskliwa w obejściu z innymi. Czy widzisz, że i w twoim życiu są takie kobiety – babcie, matki, siostry, żony? Kobiety, które tworzą twój dom? Wyrzut Marty niesie w sobie posmak goryczy, której wysiłki nie spotykają się z uznaniem. To wyrzut niedocenionej troski. To coś z gatunku matczynego wyrzutu na widok naszych dziurawych spodni, nietkniętego obiadu, czy zapaskudzonego dywanu. To jest wyrzut niedocenionej miłości wyrażonej w codziennym życiu.

Jezus usprawiedliwia postawę Marii, choć zgodnie z ówczesną kulturą, racja była po stronie starszej siostry. Jezus doskonale wie, dlaczego Marta tyle wysiłku wkłada w Jego ugoszczenie, zna jej serce. Wie również, że we wszystkim jest niezbędna refleksja. Bez owego „tylko jednego”, możemy zagubić się w życiu. To refleksja, spotkanie z Jezusem jest dopełnieniem naszych wszystkich aktywności.

Zwróć dzisiaj uwagę na miłość okazywaną Ci w prostych gestach. Miłość zawiera się w na pozór banalnych czynnościach. Wyraża jednak coś więcej niż tylko troskę o to, byś miała co zjeść na drugie śniadanie. Zatrzymaj się na chwilę, dostrzeż to. Dziękuj Bogu za takich przyjaciół.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 10.07.2016 wg św. Łukasza 10,25-37 z komentarzem:

Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: „Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu odpowiedział: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?”

On rzekł: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”.

Jezus rzekł do niego: „Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył”. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: „A kto jest moim bliźnim?”.

Jezus nawiązując do tego, rzekł: „Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego.  Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.

Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź, i ty czyń podobnie”.

Komentarz do Ewangelii:

W czasach Jezusa Chrystusa Samarytanin był dla Żyda jednym z największych wrogów. A w tej przypowieści okazuje mu miłość, taką realną, konkretną, prowadzącą do uzdrowienia. Opiekuje się nim jak swoim bratem, mimo że jest to wbrew zwyczajom, wbrew ludzkiej logice. Mój wróg – moim bliźnim. Czego Jezus chce mnie nauczyć? On jest cierpliwym Nauczycielem, tylko czy ja chcę się uczyć od Niego?

Może twoim największym wrogiem jesteś ty sam. Nie dopuszczasz myśli o uzdrowieniu, chcesz być samodzielny w takim złym znaczeniu: nie słuchasz i robisz po swojemu. Masz swój pomysł na to jak żyć, jak zostać uzdrowionym. Chciałbyś w pełni kontrolować to, co się w tobie i z tobą dzieje. Przed Bogiem nie musisz udawać, że jesteś silny. On wie o tobie wszystko i zawsze chce dla ciebie dobra.

Jezus codziennie troszczy się o ciebie, cały czas jest blisko i czeka aż będziesz w stanie Mu zaufać. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie ufać poproś Jezusa by On sam przekonał cię do tego, że Jemu zawsze warto się powierzać. Pomyśl, co dla ciebie znaczą słowa Jezusa „Idź i ty czyń podobnie”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 03.07.2016 wg św. Łukasza 10,1-12.17-20 z komentarzem:

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu.

Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”». Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: „Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże”. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu».

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

Komentarz do Ewangelii:

Kiedy w jakimś miejscu ma się pojawić Ważna Osoba, przygotowania ruszają na wiele tygodni, a czasem nawet miesięcy, wcześniej. Gdy termin wizyty się zbliża, pojawiają się przedstawiciele Ważnej Osoby, aby wszystkiego osobiście dopilnować. Narastające napięcie staje się coraz trudniejsze do wytrzymania. Znasz to uczucie?

Jezus posyła uczniów do miejscowości do których sam przyjść zamierzał. Mają Go poprzedzić, ale nie po to, aby skontrolować stan przygotowań przed zapowiadaną wizytą. Uczniowie przychodzą z błogosławieństwem pokoju. Niezależnie od tego jak zostaną przyjęci, mają nieść pokój i nadzieję Królestwa Bożego. Gdy zostaną odrzuceni, mają w sposób bardzo jasny poinformować o konsekwencjach takiej decyzji, ale nic poza tym. Żadnego moralizatorstwa, grożenia czy przeklinania.

Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii zastanów się, z czym przychodzisz do ludzi, których spotykasz każdego dnia we własnym domu, w pracy, czy wsiadając do miejskiego autobusu. Czy po spotkaniu z Tobą oczekują z nadzieją Tego, który Cię posłał?

Na koniec tej modlitwy powiedz Jezusowi o swoich codziennych spotkaniach i proś Go, aby uczył Cię błogosławić Tych, do których Cię posyła.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 czerwca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 26.06.2016 wg św. Łukasza 9,51-62 z komentarzem:

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.

Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt.

Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im.

I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz do Ewangelii:

Jezus na swojej drodze spotyka się z bardzo różnymi reakcjami ludzi. Samarytanie nie chcą Go przyjąć. Ktoś chce iść za Nim, choć chciałby najpierw wiedzieć dokąd, a inni, których Jezus sam zaprasza szukają pretekstu, żeby opóźnić wyruszenie w drogę.

Pójście za Jezusem to wyruszenie w nieznane, tu nie ma ustalonego planu, którego należy sztywno się trzymać, nie ma stałego miejsca, zabezpieczeń. Tutaj nigdy nie powiesz: o, już doszliśmy! Tutaj jest tylko droga. To Miejsce, do którego masz dojść, jest w niebie.

Jezus jest Życiem. Pójście za Nim, to pełnia życia, dlatego należy zostawić umarłych, czyli tych, którzy tego Bożego życia w sobie nie mają. To pójście bez oglądania się za siebie, radykalnie, bez kompromisów. Nie można być trochę z Jezusem, a trochę obok.

Pomyśl, co ty robisz gdy spotykasz przechodzącego Jezusa. Może odmawiasz Mu gościny? A może chcesz iść za Nim, ale na swoich warunkach? Co Mu odpowiesz gdy cię poprosi: pójdź za Mną!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl