Ewangelia na 18 lipca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.07.2021 wg św. Marka 6, 30-34 z komentarzem:

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali.

A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili.

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Komentarz do Ewangelii na 18 lipca:

Tak jak Apostołowie, zbliż się do Jezusa. Są przejęci i opowiadają o tym, co zdziałali i czego nauczali. Spójrz na Jezusa – patrzy na ciebie z miłością. Zaprasza cię, byś i ty opowiedział Mu o sobie. O czym chciałbyś powiedzieć Jezusowi?

Jezus zna dobrze twój stan ducha. Czy pragniesz odpoczynku, pustyni? Może już zaplanowałeś sobie czas rekolekcji, samotnego spotkania z Jezusem? Uczniowie podjęli decyzję i odpłynęli na miejsce pustynne. Jak ty odpowiadasz na zaproszenie Jezusa do przebywania z Nim na osobności? Czy w kontaktach z Nim jesteś systematyczny i wytrwały?

Odpoczynek uczniów zostaje przerwany przez tłumy. Jednak Jezus z miłością przyjmuje tych, którzy Mu wówczas „przeszkadzają”. Jest hojny, daje im swój czas. Jak zachowujesz się Ty w podobnych sytuacjach? Wsłuchując się raz jeszcze w słowa Ewangelii, zobacz nauczającego Jezusa, który zawsze ma dla ciebie czas. W rozmowie końcowej opowiedz Jezusowi o planach wyjazdu na odpoczynek czy rekolekcje. Proś Go, by prowadził cię na pustynię i uczył odpoczywać. Poproś Go, abyś potrafił znajdować dla Niego czas.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 lipca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.07.2021 wg św. Marka 6, 7-13 z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch.

Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”. I mówił do nich: „Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”.

Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Komentarz do Ewangelii na 11 lipca:

Jezus wybrał dwunastu apostołów, aby Mu towarzyszyli oraz aby mógł ich formować i posyłać do ludzi. Bliskość i przyjaźń z Jezusem, bycie z Nim na co dzień staje się podstawą do posłania. Jezus sam posyła: kogo chce, gdzie chce i kiedy chce. Czy kiedyś przeczuwałeś, że może także ciebie chciałby gdzieś posłać?

Tym, którzy Mu zaufali, Jezus daje wiele duchowych zdolności. Jedną z nich jest władza wypędzania złych duchów oraz moc uzdrawiania. Uczniowie muszą stale pamiętać, że działają w Jego imieniu. Czy zastanawiałeś się, jakimi darami obdarzył ciebie Bóg? Jak wykorzystujesz je dla głoszenia Ewangelii?

Jezus już pokonał złego ducha. Jednak w świecie nadal toczy się walka duchowa. Potrzebujesz duchowej czujności i zdecydowania. Słuchając powtórnie dzisiejszej Ewangelii, poproś Jezusa o to, czego – jak czujesz – potrzeba ci w walce ze Złym. Podziękuj Jezusowi za to, że powołał cię do bycia przy Nim. Proś, aby posyłał cię tam, gdzie zechce i napełniał ufnością, że da ci wszystko, co potrzebne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lipca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.07.2021 wg św. Marka 6, 1-6 z komentarzem:

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie.

Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Komentarz do Ewangelii na 4 lipca:

Jezus wchodzi do synagogi. Widzi wokół wielu znajomych. Przychodzi, aby nauczać i wyjaśniać Pisma. Wie, że Ojciec posyła Go także do swoich. Zobacz siebie w swojej rodzinie, wspólnocie, w miejscu pracy i nauki. Przypomnij sobie chwile, kiedy twój głos był potrzebny twoim bliskim, aby mogli łatwiej odnaleźć właściwą drogę.

Zobacz, jak Jezus reaguje na odrzucenie. Nie ma w Nim gniewu, nie roztrząsa w swym sercu żalu z powodu odtrącenia. Nie zmusza nikogo i nie narzuca się tym, którzy nie chcą Go słuchać. Swoim znajomym daje wolność wyboru. Sam natomiast rusza dalej, by głosić Dobrą Nowinę. Jak zachowujesz się w sytuacjach, gdy twoi bliscy odtrącają cię i lekceważą to, co mówisz?

Zwróć uwagę na reakcje słuchaczy. Słowa Jezusa nie docierają do nich, bo nie wierzą, że Bóg może przemawiać przez kogoś, kogo tak dobrze znają. Jak ty reagujesz na ludzi, z którymi żyjesz na co dzień? Czy potrafisz słuchać ich z uwagą? Być może Bóg również przez nich chce ci dać jakąś wskazówkę. Zastanów się, co najbardziej poruszyło cię dziś podczas modlitwy. Do czego Bóg może cię w ten sposób zapraszać? Poproś, aby Jezus pomógł ci rozeznawać poruszenia w twoim sercu i w sercach twoich bliskich.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 czerwca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.06.2021 wg św. Marka 5, 21-43 z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”.

Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”.

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 27 czerwca:

Jair, przełożony synagogi i ojciec umierającej córki, prosi Jezusa o jej uzdrowienie. Jezus o nic nie pyta, lecz poruszony cierpieniem ojca, natychmiast udaje się do jego domu. Gdy docierają na miejsce, Jezus wypowiada zaskakujące słowa: “Dziecko nie umarło, tylko śpi”. Córka powraca do życia, a pełna wiary modlitwa ojca zostaje wysłuchana. Jak ty reagujesz na cierpienie twoich bliskich?

Gdy Jezus jest w drodze do córki Jaira, umęczona chorobą kobieta szuka w Jezusie ostatniego ratunku. Jej nieśmiałość i pokora skłaniają ją do dotknięcia jedynie Jezusowego płaszcza. Takie niepozorne dotknięcie niesie uzdrowienie, a Jezus wyjaśnia jej, że jest to owoc jej wielkiej wiary. Niewidzialne dotknięcie Jezusa wiarą niesie uzdrowienie.

Jeśli będziesz szukał Boga, tak jak Jair i kobieta z dzisiejszej Ewangelii znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz. Przede wszystkim znajdziesz Boże zbawienie, które uzdrawia i ocala od grzechu. Ono daje nowe życie najpierw w wymiarze duchowym, ale czasem także fizycznym. O jakie uzdrowienie chciałbyś dziś poprosić Boga? Poproś Jezusa o ufność i wiarę, aby być gotowym przyjąć uzdrowienie, którym On chce cię obdarować.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 czerwca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.06.2021 wg św. Marka 4, 35-41 z komentarzem:

Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”.

Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”

On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!” Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!” Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: „Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”

Komentarz do Ewangelii na 20 czerwca:

Czemu Jezus spał w obliczu niebezpieczeństwa? Z kart Ewangelii dowiadujemy się, że wcześniej przez cały dzień nauczał w przypowieściach. Jezus, który był podobny do ludzi we wszystkim, oprócz grzechu, po wielogodzinnej pracy po prostu był zmęczony. Czy to cię teraz dziwi? Może po wyjaśnieniu łatwiej zrozumieć ci Jego zachowanie. A co jakby wyjaśnienia nie było?

Apostołowie po obudzeniu swojego Mistrza powiedzieli do Niego „Nic cię nie obchodzi, że giniemy?”. Przecież uczniowie nie ginęli. Czy Chrystus mógł ich zostawić bez pomocy? Czy mógł ich opuścić w trudnej sytuacji? Pod wpływem dużych emocji różne myśli przychodzą do głowy, jednak nie wszystkie są właściwe.

Czego brakowało uczniom? Wiary, nadziei, opanowania, mądrości? Z dużą pewnością można powiedzieć, że brakowało im domniemania dobrych intencji. Czyli sądzenia, że Jezus chciał dla nich dobra, nawet wtedy, kiedy znaki zewnętrzne wskazywały, że jest inaczej. Proś Jezusa, aby nauczył cię być bardziej skorym wierzyć w dobre intencje osób, które cię otaczają, niż wierzyć, że inni chcą zrobić ci krzywdę.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 czerwca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.06.2021 wg św. Marka 4, 26-34 z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy?

Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu”.

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Komentarz do Ewangelii na 13 czerwca:

„Z królestwem Bożym dzieje się tak, jakby ktoś nasienie wrzucił w ziemię…”.” Te słowa odnoszą się do każdego człowieka. Jezus jest tym, który wrzuca ziarno słowa Bożego w serce człowieka. Nieznany jest czas, kiedy ziarno zakiełkuje i wyda owoc. Nie wiadomo, czy owoc dojrzeje albo czy nie zgnije. Jak odbierasz słowa Jezusa w stosunku do twojego życia?

„Z czym porównamy królestwo Boże…”. Słowa Jezusa mogą zadziwić. Porównanie maleńkiego ziarenka gorczycy do dużego drzewa, które z niego wyrasta jest obrazem życia człowieka. Słowo Boże może być zaczynem czegoś wielkiego: pragnienia, nawrócenia lub zdumienia tym, czego Bóg dokonuje w człowieku. Kiedy ostatnio miałeś takie doświadczenia? Jak się wtedy czułeś?

Słowa przypowieści są zachętą do zobaczenia i zastanowienia się nad tym, jakim jesteś uczniem Jezusa. Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii zastanów się, jaki konkretny plon przynosi Słowo Boże w twoim życiu? Porozmawiaj z Maryją. Co w dzisiejszej modlitwie najbardziej cię poruszyło, za co chcesz szczególnie podziękować? Poproś ją, aby uczyła cię trwania przy swoim Synu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 czerwca 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.06.2021 wg św. Marka 3, 20-35 z komentarzem:

Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: „Odszedł od zmysłów”. A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: „Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy”. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: „Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać.

Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”. Mówili bowiem: „Ma ducha nieczystego”.

Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: „Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie”. Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką”.

Komentarz do Ewangelii na 6 czerwca:

Nie sposób było zaprzeczyć nadprzyrodzoności działania Jezusa i mocy, jaką dysponuje. Można było jednak skutecznie zamknąć się na działanie łaski, przypisując Bogu działanie demoniczne. Bywa, że oskarżamy niektóre osoby i wspólnoty o bycie pod wpływem złego ducha, ponieważ nie rozumiemy ich sposobu działania. Przypomnij sobie sytuacje, kiedy doświadczyłeś złej woli ze strony innych osób. Jak na nie odpowiadałeś?

Jezus odpiera krytykę cierpliwie, choć robi to bardzo stanowczo. Najpierw kieruje się do rozumu swoich rozmówców, pokazuje sprzeczność w myśleniu. Następnie pokazuje destrukcyjne konsekwencje trwania w zaślepieniu. Nawet ludzi złej woli chce ocalić, przywieść do opamiętania, dać impuls do przemiany i nawrócenia.

Jezus stawia dziwne pytanie „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”. Ma ono skłonić wszystkich zebranych do refleksji. Pytanie to sugeruje, że wspólnota duchowa, komunia z Bogiem, działanie w jedności dla Królestwa Bożego znaczą więcej niż więzy krwi. Nie umniejsza to wcale roli rodziny, ale wyznacza jej właściwą rolę w całości spraw. Wiara nie jest dodatkiem do życia rodzinnego – jest jej sercem! Jak ty przeżywasz wiarę w swojej rodzinie? Proś dzisiaj o dobrą wolę i otwarte serce, wrażliwe na Boże światło. Pamiętaj, Bóg nigdy się nie zmęczy w szukaniu sposobów, aby pomóc ci znaleźć właściwą drogę.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.05.2021 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam, gdzie Jezus im polecił.

A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Komentarz do Ewangelii na 30 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga – Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludziom i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.05.2021 wg św. Jana 7, 37-39 z komentarzem:

W ostatnim, najbardziej uroczystym dniu Święta Namiotów Jezus wstał i zawołał donośnym głosem:

„Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza”.

A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony.

Komentarz do Ewangelii na 23 maja:

Pustynia była dla Izraelitów miejscem szczególnym w historii zbawienia. To z jednej strony symbol przejścia od niewoli do wyzwolenia. Ale to także okres próby dla wiary, nieustannych zmagań o pełne zaufanie Bożej Opatrzności. To miejsce pokus, zwątpienia, a czasem nawet odrzucenia Boga, który konsekwentnie pozostawia człowiekowi wolność wyboru. Czym dla ciebie jest pustynia, odosobnienie?

W Biblii pustynia stała się symbolem wyjątkowego spotkania człowieka z Bogiem. Człowiek ma szansę doświadczyć prawdziwego wyzwolenia tylko wtedy, gdy nabiera dystansu do swojego życia, gdy widzi jego tymczasowość i przygodność. Pustynia oczyszcza z nieuporządkowanych pragnień i budzi pragnienie samego Boga. Jezus najlepiej rozumie to pragnienie i jak nikt inny potrafi je zaspokoić. Wsłuchaj się w swoje pragnienie Boga.

Pan Bóg często zaprasza na pustynię, bo wtedy łatwiej Mu mówić do serca człowieka. Jest to wielkie pragnienie Boga i wyraz Jego miłości. Swoją miłość do nas Bóg wyraził posyłając Jezusa. Po zmartwychwstaniu zostawił nam Ducha świętego. To Jego Duch poi nas dzień po dniu, abyśmy byli zdolni odpowiedzieć na tę miłość. Źródło tej wody jest niewyczerpane. Jakie jest twoje pragnienie Ducha Świętego?

Na koniec w modlitwie zwróć się do Ducha Świętego. Proś Go, by przyszedł i ożywił twoje serce. By wyzwolenie z grzechu przez Jezusa stało się w pełni twoim udziałem. Przyjdź, Duchu Święty!

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.05.2021 wg św. Marka 16, 15-20 z komentarzem:

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich:

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie”.

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Komentarz do Ewangelii na 16 maja:

Jezus, w tych słowach powierzył apostołom konkretną misję. Powiedział, żeby dotarli wszędzie z nowiną o Nim, Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu. Pan polecił głosić Ewangelię „wszelkiemu stworzeniu”. Dziś te same słowa kieruje do ciebie. Bo, czy wszyscy w twoim otoczeniu poznali Dobrą Nowinę o Chrystusie? Czy poznali Go takim, jakim jest naprawdę?

„Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?”. Każdy z nas jest powołany do dawania świadectwa o Chrystusie. Do bycia „zaczynem” Raju, tam gdzie się znajduje i wśród tych, których spotyka. Jezus chce, byś wziął udział w wielkim dziele zbawienia. To prawda, że tylko On zbawia, a jednak spodobało Mu się włączyć w to dzieło również nas.

Pan Jezus mówi o znakach, które potwierdzą naukę głoszoną w Jego imię. Co budzi się w tobie, gdy słyszysz o cudach dokonywanych w imię Jezusa w dzisiejszych czasach? Czy jest w Tobie pragnienie zauważania znaków Bożych w codzienności? Na koniec tej modlitwy podziękuj Jezusowi za wszystkie cuda, które zdziałał w twoim życiu. Proś o poczucie bycia Jego wysłannikiem w środowiskach, w których żyjesz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl